p3nisista
01.02.09, 14:23
Flamewaw i wzywaniu policji do płaczących niemowlaków był z miesiąc temu.
Flamewar o hałasowaniu w nocy przez studentów i porównaniu tego do płaczu
niemowlaka też było. Flamewar o dzieciach biegających po mieszkaniach i nie
dających sąsiadom spać też był. Ale tego jeszcze nie było:
Sytuacja czysto teoretyczna: Wtorek, godź 23:17, mieszkacie w mieszkaniu,
następnego dnia trzeba rano wstać. Niestety sąsiedzi wychowują swoje dziecko
bezstresowo, i uważają, że ma prawo bawić się wtedy kiedy ma na to ochotę.
Więc dziecko 4-5 letnie biega, krzyczy, puszcza muzykę, nie pozwalając wam
spać. Czy wezwanie policji i prokuratore do takiego dziecka jest dobrze czy to
przejaw buractwa, bo dziecko ma się prawo bawić we własnym dome.