Dodaj do ulubionych

Wzywanie policji do dzieci hałasujących w nocy

01.02.09, 14:23
Flamewaw i wzywaniu policji do płaczących niemowlaków był z miesiąc temu.
Flamewar o hałasowaniu w nocy przez studentów i porównaniu tego do płaczu
niemowlaka też było. Flamewar o dzieciach biegających po mieszkaniach i nie
dających sąsiadom spać też był. Ale tego jeszcze nie było:

Sytuacja czysto teoretyczna: Wtorek, godź 23:17, mieszkacie w mieszkaniu,
następnego dnia trzeba rano wstać. Niestety sąsiedzi wychowują swoje dziecko
bezstresowo, i uważają, że ma prawo bawić się wtedy kiedy ma na to ochotę.
Więc dziecko 4-5 letnie biega, krzyczy, puszcza muzykę, nie pozwalając wam
spać. Czy wezwanie policji i prokuratore do takiego dziecka jest dobrze czy to
przejaw buractwa, bo dziecko ma się prawo bawić we własnym dome.
Obserwuj wątek
    • mama-maxa Re: Wzywanie policji do dzieci hałasujących w noc 01.02.09, 14:27
      CytatCzy wezwanie policji i prokuratore do takiego dziecka jest
      dobrze


      z ta prokuraturą to pojechałeś...

      jak ci przeszkadzaja to dzwoń, a nóż przyjadą i cie nie wyśmiejąsmile
      • somebody1234 Re: Wzywanie policji do dzieci hałasujących w noc 01.02.09, 18:01
        Hej
        NO chyba można wzywać hehe...
        Ja powiem tak mam dwójkę dzieci i jak to z dziećmi bywa, są sytuacje nie do
        opanowania np marudzenie i wycie w kwestiach wymuszania czegoś, płacze z powodu
        choroby itp, pewne rodzaje dziecięcej upierdliwości i hałaśliwości, natomiast
        wszystko w granicach normy tzn, po godzinie 20 staramy się dzieci wyciszyć,
        czyli nie biegamy nie skaczemy nie puszczamy głośno bajek muzyki itp, po drugie
        dzieci w miejsach wspólnych (czyli np klatki schodowe czy place zabaw itp) muszą
        sie zachowywac stosownie (tzn nie ma jazd w stylu ze dziecko idąc z parteru na
        piętro całą drogę np wyspiewuje itp (wiem że nie kazdemu się to moze podobać )
        więc taie rzeczy moze robi,ć w domu i to w okreslinych godzinach, ale np zdarza
        się ze dziecko idzie po klatce schodowej wyjąc (bo np nie chcemy je wziąć na
        rece) ale to już jakoby siła wyższa i tez jest przykaz bedziesz wył po drodze
        nie bedziemy sie np w domu bawili w to czy tamto a i tak na rece cie nie wezmę,
        z reguły skutkuje...
    • mama-maxa Re: Wzywanie policji do dzieci hałasujących w noc 01.02.09, 14:27
      a nóż widelec - chciałam napisaćbig_grin
      • dlania Re: Wzywanie policji do dzieci hałasujących w noc 01.02.09, 19:05
        mama-maxa napisała:

        > a nóż widelec - chciałam napisaćbig_grin

        Tak, tak, tak sie tłumaczwink
        A mysle tak samo - wezwać policje sobie można, a czy przyjedzie i kogo
        opierdzieli - rodziców dziecka czy wzywającego - nie wiadomowink
        Prokuratora sobie tez mozna wezwać, jak akurat masz znajomego z podstawówki na
        tym satnowisku, bo taki z urzędu to troche inaczej działa.
    • morgen_stern [...] 01.02.09, 14:28
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • lubie_gazete Re: Wzywanie policji do dzieci hałasujących w noc 01.02.09, 14:35
      Dobra rada" zgłoś (można anonimowo),że dziecko jest bite,policja do takiego
      wezwania na bank przyjedzie i święty spokój.
    • kropkacom Re: Wzywanie policji do dzieci hałasujących w noc 01.02.09, 14:37
      > Więc dziecko 4-5 letnie biega, krzyczy, puszcza muzykę, nie pozwalając wam
      > spać. Czy wezwanie policji i prokuratore do takiego dziecka jest dobrze czy to
      > przejaw buractwa, bo dziecko ma się prawo bawić we własnym dome.

      Wezwij i zapytaj tej prokuratury i tej policji. Na pewno Cię poinformują na tą
      okoliczność czy i co jest buractwem.
    • jkk74 Re: Wzywanie policji do dzieci hałasujących w noc 01.02.09, 15:04
      > Sytuacja czysto teoretyczna: Wtorek, godź 23:17, mieszkacie w mieszkaniu...

      Jak ktoś zachowuje się w sposób ponadnormatywnie głośny o godzinie 23.17,
      niezależnie od dnia tygodnia, idę do tego kogoś i zawracam uwagę oraz proszę o
      ciszę. Jak nie pomaga, to drugi raz już nie idę, tylko dzwonię po policję.
      Byłam, jestem i (mam nadzieję) będę wyrozumiała jedynie dla maluchów mających
      kolkę, wychodzące zęby lub problemy zdrowotne związane z bólem lub koniecznością
      używania jakichś maszyn (te bywają intensywnie słyszalne w nocy).
      Cała reszta hałasów jest o 23.17 nie do zaakceptowania dla mnie i duszę te
      hałasy w zarodku.
      • arioso1 Re: Wzywanie policji do dzieci hałasujących w noc 01.02.09, 15:18
        po 22 giej-masz rawo wezwac policje nawet jak sasiad beka po
        kolacji za głosnosmile
        Jesli kilka razy przyjada -apytaja cie czy zgodziśz sie byc
        swiadkiem w sadzie przeciwko nim-i po sprawie.
        NIKT CIE NIE WYSMIEJE- masz prawo po 22 domagac sie ciszy.Mnie tez
        to przeszkadza- a ze jestem raczej bardzo impulsywna-policja
        przyjezdza dosc czesto.Ostatnio alarm wył pod oknami ponad
        godzine,wczesniej pies wył, a jeszcze wczesniej bachor z gory po
        panelach na deskorolce po 1 w nocy jezdził.Ja akurat z tych
        drażliwych -ja nikomu nie przeszkadzam-moje dzieci tez wiec tego
        samego oczekuję.
        • mama-maxa Re: Wzywanie policji do dzieci hałasujących w noc 01.02.09, 17:44
          ano jasne, że można wzywać. Ja też mam paru takich sąsiadów na
          osiedlu, co to wzywają do wszystkiego, co się poruszało po 22, ale
          jak było włamanie do piwnicy, jak złodzieje dosłownie wykopali
          okienko,a potem drzwi żeby wyjść na pozostałe piwnice, to nikt tego
          huku nie słyszał...dziwne nie?

          a ci co to tacy wrażliwi, akurat tego dnia mieli bardzo dobry senuncertain
          do byle głupoty, urodzin zrobić nie można, beknąć nie można, kąpać
          się nie można, ba nawet do ubikacji po 22 iść nie można, ale
          złodzieje to akurat mają zielone światło.
          więc jaki wniosek - wzywają
          • protozoa Re: Wzywanie policji do dzieci hałasujących w noc 01.02.09, 19:00
            Tak, ale jesli Twoje(!!!) dziecko chce spać to juz zupełnie inna bajka. Punkt
            widzenia zalezy od punktu siedzenia...stare jak świat.
          • jkk74 Re: Wzywanie policji do dzieci hałasujących w noc 01.02.09, 19:06
            Wzywałam policję, gdy sąsiedzi robią libację (nie zwykłą rodzinna imprezkę)
            wzywałam gdy dwóch palantów o godz. 24.0 urządziło pod moim blokiem walkę dwóch
            wielkich psów
            wzywałam gdy też w okolicach północy uparcie wył alarm jednego z aut (wiem w
            który bloku mieszka właściciel - małe szanse aby ten alarm słyszał parkując pod
            naszym blokiem)
            wzywałam gdy rano zauwżyłam otwarty samochód z wybita szybą
            wzywałam gdy banda młokosów piła u nas na klatce i grzeczne prośby na nich nie
            podziałały
            wzywałam gdy ta sama banda usiadła vis-a-vis moich okien i słuchała muzyki w
            stylu łubudubu też w okolicach północy (prośba słowna nie podziałała)
            wzywałam nie tylko policje ale i straż pożarną parę razy
            wzywałam policje widząc dwóch wyrostków zaglądających do zaparkowanych samochodów.

            Nie wzywam jak sąsiadka nad moją głową pomyka po parkiecie w obcasikach
            (makabra, zwłaszcza w środku nocy), nie wzywam gdy się sąsiedzi kąpią, nie
            wzywam gdy ktoś siedzi na klatce a po zwróconej uwadze albo idzie albo zachowuje
            się cicho.
            Jestem całkiem normalna. Uważam, że blok rządzi się pewnymi prawami. Ja nie
            uprzykrzam życia tobie - więc ty też szanuj mój spokój.
            • somebody1234 do jkk74 01.02.09, 22:24
              Kurde to gdzie ty mieszkasz że masz takie klimaty pod blokiem hehe...???
              • jkk74 Re: do jkk74 02.02.09, 09:26
                somebody1234 napisała:
                > Kurde to gdzie ty mieszkasz że masz takie klimaty pod blokiem hehe...???

                Już nie mam smile)) wystarczyło parę razy wezwać mundurowych i jakoś po problemie wink
                A tak na poważnie - sytuacje nie powtarzały się codziennie, ale raz na parę
                tygodni. Niemniej zauważyłam, że wzywanie policji zrobiło swoje i ogólnie jest
                spokojniej. Co do meritum pytania - Warszawa, Górny Mokotów, 20 minut piechotką
                od więzienia na Rakowieckiej (jeśli coś Ci to mówi smile, takie klimaty to tu
                norma od lat smile Już się przyzwyczaiłam. Mieszkam tu tak długo, że czuję się tu
                bezpieczniej niż w innym rejonach Warszawy.
                smile
    • przeciwcialo Re: Wzywanie policji do dzieci hałasujących w noc 01.02.09, 18:04
      Mieszkając w bloku liczyć sie z innymi.
      Pewnie gdyby takie dziecko nagminnie przeszkadzało miom w spaniu to
      najpierw upomniałabym, a przy powtarzających sie sytuacjach
      zawiadomiła spółdzielnie a potem może i policje.
    • 18_lipcowa1 Re: Wzywanie policji do dzieci hałasujących w noc 01.02.09, 18:09
      wezwalabym gdyby prosby nie skutkowaly
    • moofka Re: Wzywanie policji do dzieci hałasujących w noc 01.02.09, 18:48
      antyterrorystow
      koniecznie
    • sanna.i Re: Wzywanie policji do dzieci hałasujących w noc 02.02.09, 10:14
      Hmmm...Na tej zasadzie to może powinnam wezwać policję,gdy moi sąsiedzi z góry
      (skądinąd mili i na poziomie) uprawiają w nocy seks. A głośni są, taki styl
      mają, widać pani nie umie inaczej wink
      Też po 22,więc w sumie...
      Ale jakoś mi do głowy nie przyszło,zeby z tego robic aferę.
      Może pogadaj z tymi ludźmi? Na bieganie i puszczanie muzyki mają jakis
      wpływ,mogą zabronić.Na płacz często nie,bo co - zakneblują???
      • aggy80 Re: Wzywanie policji do dzieci hałasujących w noc 02.02.09, 10:39
        mam dwuletnie corki, i sasiadke ktora puka w sufit gdy tylko one
        przejda szybciej lub o zgrozo przebiegna po pokoju. ostatnio
        przyszla i zagrozila wezwaniem policji.
        rozumiem ja ze chce miec spokoj no ale czy ja mam przywiazac dzieci
        do kaloryfera? sprobujcie tak wytlumaczyc dwum dwulatkom ze nie
        wolno biegac, zareczam ze tylko wzmocni sie w nich ta chec.
        oczywiscie staram sie minimalizowac te biegi i wystawiac delikwentki
        na balkon, no ale rozne rzeczy sie dzieja, to cos im spadnie,albo
        zaczna przenosic krzeselka ale przeciez ja nie robie nic specjalnie
        po to zeby uprzykrzyc zycie starszej pani.teraz maluchy sa chore,
        nie chodza do zlobka ale tez nie leza caly dzien w lozkach. mieszkam
        w belgii a sasiadka to wloszka ok 60tki, nie chce z nia isc na
        wojne, wrecz przeciwnie jestem sklonna zaprosic ja kawe i pogadac,
        no ale po ostatnim jej numerze w piatek, gdy przyszla kiedy maz byl
        z dziecmi ok 17 i wyskoczyla z ta policja i jakims komentarzem ze w
        belgii to sie dzieci inaczej wychowuje, zalecialo mi to troche
        rasizmem i chyba musze sie na jakas pogadanke do niej wybrac. nie
        bedzie mi tu dzieci i meza obrazac. nad nami mieszka rodzina z
        dwojka dzieci i tez slyszymy rozne odglosy i biegi itp ale nie jest
        to jakis okrutny halas i dlatego dziwie sie ze ta pani taka jest
        przewrazliwiona, w dodatku ma psa ktory tez czesto jest glosny. no i
        to jej stukanie w sufit...az wstyd gosic zaprosic...
        • kropkacom Re: Wzywanie policji do dzieci hałasujących w noc 02.02.09, 10:44
          > przyszla i zagrozila wezwaniem policji.

          Niech wzywa. Policja zobaczy jak jest i to sąsiadka będzie miała problem.
    • mathiola Re: Wzywanie policji do dzieci hałasujących w noc 02.02.09, 10:51
      co to jest flamewaw i flamewar?
      • liwilla1 Re: Wzywanie policji do dzieci hałasujących w noc 02.02.09, 11:07
        flamewaw = flamewar w warszawie
        • papalaya Re: Wzywanie policji do dzieci hałasujących w noc 02.02.09, 12:00
          ale co jest to "flamecośtam"...jakaś nowomowa?
          • mama_kotula Re: Wzywanie policji do dzieci hałasujących w noc 02.02.09, 15:43
            papalaya napisała:

            > ale co jest to "flamecośtam"...jakaś nowomowa?

            en.wikipedia.org/wiki/Flaming_(Internet)
            pl.wikipedia.org/wiki/K%C5%82%C3%B3tnia_internetowa
            • krolowanocy Re: Wzywanie policji do dzieci hałasujących w noc 02.02.09, 18:50
              mama_kotula napisała:

              > papalaya napisała:
              >
              > > ale co jest to "flamecośtam"...jakaś nowomowa?
              >
              > en.wikipedia.org/wiki/Flaming_(Internet)
              > pl.wikipedia.org/wiki/K%C5%82%C3%B3tnia_internetowa

              ten polski opis strasznie groźny, dopiero na samym końcu dodają że to może być po prostu określenie gorącej dyskusji smile
              spotykam się już też z pisownią "flejm", skróconą i "spolszczoną" wink
    • patka_s Re: Wzywanie policji do dzieci hałasujących w noc 02.02.09, 13:20
      No właśnie, tak jak któraś napisała - idź i pogadaj z rodzicami,
      zwróć uwagę. Przecież w blokach jest coś takiego jak cisza nocna. U
      nas od 19.00 już obowiązuje. Latem nad nami sasiedzi remontowali
      łazienkę, bywało, że do 21 było ich słychać, ale trwało to kilka dni
      i wiedzieliśmy, że kiedyś skończą, jakoś przemęczyliśmy się z
      chodzącą spać o 19 córką. Jak mają ochotę tak wychowywać dziecko
      niech to robią w domu jednorodzinnym. Niestety, takie są negatywne
      strony mieszkania w bloku, nie mieszka się tam samemu. Zwróć uwagę,
      raz, drugi, nie zaczają to wezwij - może straż miejską najpierw...
      • kropkacom Re: Wzywanie policji do dzieci hałasujących w noc 02.02.09, 13:36
        > nas od 19.00 już obowiązuje.

        U Was czyli gdzie? Nie sadzisz ze to przesada?
        • sanna.i Re: Wzywanie policji do dzieci hałasujących w noc 02.02.09, 14:30
          Też się przeraziłam.
          O 19 to niektórzy dopiero z pracy wracają...
          • kropkacom Re: Wzywanie policji do dzieci hałasujących w noc 02.02.09, 15:14
            > Też się przeraziłam.

            Może o 19 już wszyscy śpią? smile
      • lolinka2 Re: Wzywanie policji do dzieci hałasujących w noc 02.02.09, 15:49
        a takie pomysły jak 19sta to ktoś sobie może......



































        ..... opisywać
        • madameblanka Re: Wzywanie policji do dzieci hałasujących w noc 02.02.09, 16:10
          nie złe musi byc bahorowo w tym bloku, skoro pomysł z dziewiętnastą przeszedł,
          albo jakie matki terrorystki??
          • patka_s Re: Wzywanie policji do dzieci hałasujących w noc 02.02.09, 16:55
            Haha smile W Krakowie! Z resztą co za różnica gdzie. Nie chodzi o taką
            ciszę, że trzeba na palcach chodzić, ale należy się wstrzymać z
            remontami typu skuwanie płytek, wiercenie itp.

            No właśnie, niektórzy przychodzą o 19 z pracy, są zmęczeni i chcą
            się wykąpać i odpocząć, oglądnąć coś w telewizji lub popracować,
            przygotować się do pracy, a nie słuchać młotów i wiercenia.

            A z tymi bahorami to mogłyście sobie darować uncertain Naprawdę... Szczyt
            kultury!

            To bardzo spokojna okolica, a dzieci w mojej klatce do lat 7 jest
            sztuk dwie (na 12 mieszkań).
            • arioso1 Re: Wzywanie policji do dzieci hałasujących w noc 02.02.09, 17:22
              te mam male dzieci , w tym jedno z adhd-któremu nijak nie
              wytłamczysz ,ze sa inne sposoby przemieszczania sie po mieszkaniu
              jak na kolanach-lubu do i łubudu
              ale moje dzieci o 19 to wykąpane w pokoju siedzą.Nawet 11 latka-
              po kolacji do kapieli i do pokoju- czytaja ,grają,inaczej jest
              latem-bo dłuzej jestesmy na dworze.
              Sama nie wzywam do byle czego i mam sasiadówna parterze ktorzy
              lamentuja o rozroby w bloku a policji ne wezwa.
              Nie ma dnia zeby nie wybili szyby na klatce.jA FAKT NIE SŁysze z 7
              piętra sie dzieje na parterze.Ale jak sąsiedzi wiercą o 1 w nocy-co
              sobote od ponad roku -to wale w kaloryfer albo wzywam policję.
              Tak samo wzywam jak o 24 slysze krzyk dziecka z lazienki-
              ratunku,lub dzieciar skacze mi nad glową o 1 w nocy-dodam ze ma 4
              lata.Czy ktoras z was pozwala do tej godziny halasowac dziecku?
              Są jakies granice.
              Jak mieszkalam w 4 piętrowym bloku i moj syn na balkonie spiewal
              sobie w poludnie to sasiadka tez wzywała policje- oczywiście
              wysmiali ją bo to poludnie a nie srodek nocy.
              Tez była cisza od 19-tej czy od 20tej ale na trzepanie dywanów,na
              wiercenie, na remonty głone itp.zupełna cisza od 22
              • kropkacom Re: Wzywanie policji do dzieci hałasujących w noc 02.02.09, 17:36
                > ale moje dzieci o 19 to wykąpane w pokoju siedzą.Nawet 11 latka-
                > po kolacji do kapieli i do pokoju- czytaja ,grają,inaczej jest
                > latem-bo dłuzej jestesmy na dworze.
                > Sama nie wzywam do byle czego i mam sasiadówna parterze ktorzy
                > lamentuja o rozroby w bloku a policji ne wezwa.
                > Nie ma dnia zeby nie wybili szyby na klatce.jA FAKT NIE SŁysze z 7
                > piętra sie dzieje na parterze.Ale jak sąsiedzi wiercą o 1 w nocy-co
                > sobote od ponad roku -to wale w kaloryfer albo wzywam policję.
                > Tak samo wzywam jak o 24 slysze krzyk dziecka z lazienki-
                > ratunku,lub dzieciar skacze mi nad glową o 1 w nocy-dodam ze ma 4
                > lata.Czy ktoras z was pozwala do tej godziny halasowac dziecku?

                Moje dzieci kładą się spać miedzy ósmą a dziewiątą. A cisza nocna to taka broń
                obosieczna. Nie dotyczy tylko dzieci ale i dorosłych (czyli nie ma mowy o
                żadnych spotkaniach towarzyskich po 19 smile
    • bea.bea Re: Wzywanie policji do dzieci hałasujących w noc 02.02.09, 19:12
      prawdza jest taka, gdyby to hałasował ktos powyzej lat 16stu, to nikt nie miałby
      skrupułów dzwonić...a dzieci to niby wszystko moga?
      jesli sasiedzi hałasuja , a dzieci spac nie mogą to jest be....ale jesli
      sasiedzi spac nie moga, bo dzieci hałasuja , to juz brak zrozumienia jest....
      uwazm, ze nie do dzici wzywasz tą policje, tylko do dorosłych którzy nie
      potrafia sciszyć po 22...sprzetu grajacego, jakim są ich dzici...
      a dzieci...to rzeczywiscie tylko dzici, ale mozna je nauczyc współzycia w
      społeczeństwie...i poszanowania dla spokoju innych...
      wiec zadne buractwo to nie jest
    • anmala Re: Wzywanie policji do dzieci hałasujących w noc 02.02.09, 20:03
      Dobrze, że jest to sytuacja czysto teoretyczna. Nie wezwałabym do bawiącego się
      dziecka policji, raczej do bólu zwracałabym uwagę rodzicom. Inna sprawa dorośli
      bądź nastolatkowie, kilka ostrzeżeń ustnych następnie zarząd budynku
      (administracja) następna kolejność policja. Generalnie zależy co by to było.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka