Dodaj do ulubionych

Cale zycie sie czlowiek uczy.

02.02.09, 10:30
Wjechalam samochodem do garazu. Kilka dni wczesniej. Wczesniej otwarlam bagaznik i sporo sniegu wpadlo mi do srodka. pomyslalam, wiec, ze zostawie otwarty ten bagaznik, co by wyschlo. Zostawiam, na kilka dni. Tydzien moze, albo i dluzej, bo dzieci chore byly i malza jezdzilam. Zapomnialam tylko, ze w bagazniku mam swiatelko i ze moze mi akumulator wysiasc. Otwieram garaz za dni kilka i nic, zero... Tak sie stalo, rozladowal sie... Malz przemilczal. Podlaczyl linke do drugiego i chcial wyciagnac... Mowi mi, ze mam wsiasc i prowadzic to moje co by nie zahaczyl o mur. Pytam: A na biegu czy na luzie?
Zwyczajne pytanie.
"Jeszcze glupszej baby nie widzialem!". Obrazilam sie naturalnie.
No, a Wy? Zdarza Wam sie zablysnac wysokim IQ?
Obserwuj wątek
    • lola211 Re: Cale zycie sie czlowiek uczy. 02.02.09, 10:50
      Tez bym sie obrazila.Czlowiek ma prawo czegos nie wiedziec.
      Mnie kiedys uczynni panowie na stacji benzynowej pchali przez 2
      okrazenia, zeby wóz zapalil, a tu nic.Zz ktorys wpadl przytomnie na
      pomysl i zapytał, czy aby wrzuciłam bieg.Oczywiscie jechalam na
      luziesmile).
      • madameblanka Re: Cale zycie sie czlowiek uczy. 02.02.09, 11:57
        kierowca po kursie, z jakimś stażem, nie wie czy trzeba wrzucic bieg czy luz? I
        na co tu się obrażać. Ja bym się walnęła w łeb, az miło. Domyślam sie majmajka
        miała przez chwilę pustke w głowie i stąd to niefortunne pytanie. Zdarza się.
        • lola211 Re: Cale zycie sie czlowiek uczy. 03.02.09, 14:31
          Tak, po kursie.A potem 5 lat prawko w szufladzie.Mozna zapomniec czy
          nie?
      • babcia47 Re: Cale zycie sie czlowiek uczy. 02.02.09, 20:52
        i oni nie zauwazyli przez dwa okrążenia, że nie próbujesz wrzucić?
        to onych też mocno przyćmiło..rozpedza sie autko na luzie a potem
        równoczesnie wrzuca bieg (lub puszcza sprzegło)przekręca kluczyk i
        dodaje gazu..przecież to szarpie nieźle i nie ma siły by pchający
        nie poczuł/li..naodpalałam się w ten sposób różnistych maluchów (w
        tym swojego) a i teraz zanim małz nie zainstalował mi czujnika
        swiateł, nie raz zdarzało mi się zostawić na nich Ticusia do
        całkowitego wyładowania akumulatora włacznie..(tylko podładowanie
        albo "pożyczenie" prądu mogło pomóc)
        • lola211 Re: Cale zycie sie czlowiek uczy. 03.02.09, 14:32
          No jakos w ferworze walki nie zwrocili uwagismile.Za to ja zapamietalam
          na cale zycie, co trzeba zrobic w takiej sytuacji.
    • llidkaa Re: Cale zycie sie czlowiek uczy. 02.02.09, 11:00
      To niech wejdzie na to forum i poczyta to zobaczy. Hahaha!
    • my.kania1108 Blondynka? 02.02.09, 11:10
      A tak poważnie,któregoś dnia śpieszyło mi się a auto nie chce odpalić,po kilku
      nieudanych próbach dzwonię do M.i mówię,że chyba padł akumulator.Przyjeżdża po
      10 min.i odpala.On ma nerwy ja też,ale nic się nie odzywam,bo wiem czego nie
      zrobiłam.M.odjeżdża a ja w śmiech...moje auto ma odcięcie zapłonu.
      Także nie przejmuj się,każdemu może się to zdarzyć.
    • ez-aw Re: Cale zycie sie czlowiek uczy. 02.02.09, 11:41
      Ostatnio mąż dając mi kluczyki powiedział:
      - jest ślisko na parkingu, możesz mieć problem z wyjechaniem.
      Oczywiście problem miałam, koła się kręciły jak szalone.
      Próbowałam wyjechać na ręcznym ........ wink
    • mamaolenki25 Re: Cale zycie sie czlowiek uczy. 02.02.09, 20:31
      Ja o mało gościa nie zerwałam jak nam auto nie chciało odpalić na
      parkingu, mąż poprosił kolegę o popchnięcie, biedni pchają, pchają i
      nic- a ja sobie kluczyka nie przekręciłamwink
    • 18_lipcowa1 aa 02.02.09, 21:12
      to akurat nie bylo niskie IQ tylko brak podstawowej wiedzy na temat
      uruchamiania auta
      dziwne ze tego nie wiedzialas
      • madameblanka Re: aa 02.02.09, 21:19
        no i jeszcze foch!!!

        Później przekłada się to na drodze, zamiast błyskawicznego
        refleksu....tłumaczenie "a co to nie mogłam się pomylić?"....
    • wilma1970 Re: Cale zycie sie czlowiek uczy. 02.02.09, 21:27
      Może Cię pocieszę : kiedyś wyjechałam samochodem z garażu, ale nie otworzyłam
      bramy garażowej...
      A w niedzielę, w drodze powrotnej do Warszawy z Białki przez godzinę błądziłam w
      okolicach Wadowic. Śnieżyca i brak zasięgu GPS - zatrzymywałam samochody na
      drodze w lesie i pytałam się, gdzie jestem zdezorientowanych kierowców. Nie
      mogłam sobie pozwolić na kolejny błąd w wybraniu kierunku drogi, bo kończyła mi
      się ropa.
      Ahoj, przygodo!
    • figrut Re: Cale zycie sie czlowiek uczy. 03.02.09, 00:14
      Początki prawka. Po raz pierwszy wyjeżdżam z garażu moją toyotą. Aby nie
      zahaczyć o coś, jedną ręką trzymam kierownicę, drugą otwarte drzwi od kierowcy i
      przez te drzwi patrzę, czy aby w coś z tyłu nie stuknę.... Zatrzymało mnie
      szarpnięcie. To te otwarte drzwi zahaczyły o futrynę garażowych drzwi big_grin
      2007 rok, prawko od 1993 roku, codziennie duży przebieg. Krzyżówka,
      trzypasmówka, światła na krzyżówce. Zielone dość długo pali się przede mną, ja
      chcę jechać prosto z środkowego pasa, dodaję gazu żeby zdążyć przed zmianą i
      kontem oka widzę, że gna z bocznej ulicy w moją stronę polonez. Myślę sobie "co
      za idioci jeżdżą, za chwilę będzie musiał zahamować i obydwaj w ostatnim
      momencie hamujemy tyle tylko, że całując się błotnikami tongue_out Role się zamieniły.
      Tamten jechał przepisowo, tylko ta idiotka (mowa o mnie) na pasie "tylko w
      prawo" chciała zdążyć przejechać przed zmianą świateł prosto. Pas i światło
      należało do środkowego pasa "tylko w prawo" tongue_out To błąd starych kierowców, czyli
      jazda na pamięć po przebudowie krzyżówki big_grin
      • sylwiawkk Re: Cale zycie sie czlowiek uczy. 03.02.09, 11:39
        dzisiaj skonczył sie mi gaz [na karte] dostaje smsa od męża jak tam u nas, wiec
        sie żale ze nie mam jak pozmywac jak ugotować i padło ogrzewanie [dziecko juz
        kilkanascie dni leczę na grype wiec boje sie iść z nią do osiedlowaego sklepu po
        gaz] odpowiedź: włącz ogrzewanie farelką elektryczne, wode zagotuj w czajniku
        elektrycznym [do zmywania] i upiecz cos w piekarniku [elektrycznym] i co ja bym
        bez niego zrobiła
    • osa551 Re: Cale zycie sie czlowiek uczy. 03.02.09, 13:30
      Mam prawo jazdy od 19 lat. W zeszłym roku postanowiłam sobie kupić samochód z
      automatyczną skrzynią, bo jeżdżę ciągle w korkach. Wsiadłam pod salonem do
      samochodu z automatyczną skrzynią biegów w celu odbycia jazdy próbnej i
      zapytałam sprzedawcę, gdzie jest sprzęgło ... Sprzedawca zachował kamienną
      twarz, ale mina mojego męża - bezcenna ...
      • osa551 Re: Cale zycie sie czlowiek uczy. 03.02.09, 13:32
        Nie wspomnę o tym, że w wakacje pojechałam do koleżanki na ploty, było gorąco a
        klima nie zdążyła się rozkręcić więc zostawiłam samochód z otwartym oknem
        dachowym i spokojnie popijałam u niej herbatkę oglądając ulewę za oknem ...
    • kra123snal Re: Cale zycie sie czlowiek uczy. 03.02.09, 13:43
      Osobiście uważam, że nie musiałaś tego wiedzieć. Nie trzeba wiedzieć
      jak odpalać "na pych", od innego akumulatora... Po co? Jak się
      zdarzy, to ten ktoś kto będzie pomagał może wytłumaczyć, bo jakby
      nie patrzeć bez pomocy się nie obejdzie.

      Tak samo ze zmianą koła. Teoretycznie mogę wiedzieć jak to się robi,
      ale za mało ważę, żeby sama to zrobić. Kiedyś kolega, który waży 2x
      więcej ode mnie skakał na klucz, bo nie mógł śrub odkręcić. Nawet
      oczami wyobraźni nie widzę siebie w tej sytuacji...
    • mathiola Re: Cale zycie sie czlowiek uczy. 03.02.09, 13:47
      Mi się zdarza błysnąć tak średnio co drugi dzień. Ja to nazywam roztargnieniem,
      moja mama - brakiem głowy, a mąż - nieodpowiedzialnością.
      Jak zwał, tak zwał, zdarzają mi się różne rzeczy:
      - jazda z torbą na dachu
      - zostawianie notorycznie samochodu z włączonym światłem w środku
      - zostawianie toreb na placu zabaw i odbieranie ich z komisariatu
      - liczne kradzieże dokumentów (moich przez złodziei, nie cudzych przeze mnie
      rzecz jasna)
      - gubienie kluczy i ważnych rzeczy w przedziwnych okolicznościach
      - Zatrzaskiwanie w samochodzie dzieci wraz z kluczykami i telefonem

      Ale jeśli chodzi o takie błyśnięcie na maksa, to zdarzyło mi się tak po trzech
      miesiącach czasoposiadania auta.
      Otóż ciągle mi się rozładowywał akumulator. No ciągle po prostu. Nawet jeśli
      jakimś cudem nie zostawiłam go na światłach, to i tak mi się co kilka dni
      rozładowywał. Zawsze wołałam na pomoc mojego brata, który nie mógł zrozumieć o
      co chodzi. No i któregoś pięknego dnia zupełnie niechcący dokonałam przy
      gaszeniu samochodu czegoś nowego, nieznanego mi zupełnie. Otóż przekręciłam
      kluczyki tak doszczętnie, że zgasł mi zegar w samochodzie. A przy wychodzeniu
      coś zawyło. Okazało się, że kluczyki w stacyjce przekręca się na 3 razy. Ja
      przekręcałam na 2, nie gasząc auta do końca. A to, co wyło przy wychodzeniu to
      był czujnik świateł - działający dopiero przy całkowitym wyłączeniu auta. Brat
      prawie mnie zabił i zwyzywał od blondynek smile Ale auto już mi się nie rozładowuje smile
      • babcia47 Re: Cale zycie sie czlowiek uczy. 03.02.09, 14:43
        hmmm..mój osobisty mgr inż. mechanik o specjalnosci samochody i
        ciagniki regularnie rozładowywał mi tak akumulator smile) zostawiał
        niewyłaczony "do końca" samochód z włączonym nawiewem, radiem,
        swiatłem wewnatrz (czasem i zewnetrznymi swiatłami)..i ciągle
        wrzeszczał, ze on juz nie wie co ja z tym autkiem wyprawiam, bo
        nawet wymiana akumulatora nie pomogła i ciagle się
        rozładowywał..smile))))..do dziś sobie mogę poużywać na nim jak powie o
        jedno zdanie za duzo na temat moich "technicznych" umiejętności
        • mathiola Re: Cale zycie sie czlowiek uczy. 03.02.09, 14:48
          a widzisz, Babcia, u mnie wszystko się niby wyłączało, nawiewy itp., a jednak
          jak się okazało - nie wszystko smile Bo trza na 3 razy a nie na 2 smile
    • katka_tk Re: Cale zycie sie czlowiek uczy. 03.02.09, 14:45
      No właśnie całe życie się uczy do pewnego momentuwink
      Jako, że mój ojciec nie posiadał potomka płci męskiej, my z siostrami niejako
      przejęłyśmy niektóre nawyki męskie, typu: zainteresowania mechaniką, inzynierią,
      budowlanką etc....
      Na prawdę do pewnego momentu umiałam poradzić sobie z wieloma urządzeniami i
      problemami tehnicznymi, choć z natury jestem humanistką. Aż do czasu kiedy nie
      spotkałam tego jedynego, na którego to barki zwaliłam wszystko co techniczne,
      związane z prądem, autem, naprawą itd. Do tego stopnia, że w tej chwili owszem
      pojadę autem, ale jakby sie cokolwiek zaświeciło na desce i nie byłaby to
      kontrolka od paliwa to uwierzcie mi, że nie wiedziałabym co zrobić.
      Na szczęście mój małż pojął o co chodzi z tym moim wypieraniem ze świadomości
      zbędnych informacji (jak dla mnie) wie jaka jest jego rola i że to on ma dbać o
      to, żeby samochód, komputer i inne urządzenia mechniczno-elektryczne działały
      bez zarzutu i wie, że jeśli cokolwiek nie zadziała jak powinno to będzie jego winawink
      Reasumująć zmęczyło mnie przez tyle lat bycie obeznana w każdej dziedzinie,
      niech mężczyzna w domu też się czyś wykażesmile
      • katka_tk Re: Cale zycie sie czlowiek uczy. 03.02.09, 14:48
        A i nie uważam za głupie pytanie pytania autorki wątku, mój zanim by mi kazał
        coś zrobić najpierw by mnie dokładnie poinstruowałsmile
        też bym się obraziła i wytknęła przy tym wszystkie jego niedociągnięciawink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka