Dodaj do ulubionych

Kto moze zwracac uwage naszemu dziecku? :)

    • kura17 Re: Kto moze zwracac uwage naszemu dziecku? :) 03.02.09, 13:57
      kulturalne zwracanie uwagi akcpetuje od kazdego (co nie musi oznaczac, ze sie z
      tym zgadzam wink, choc moze)

      ja staram sie nie mieszac, chyba ze ktos wyraznie cierpi na zachowaniu innego
      dziecka.

      ostatnio stanelam w obronie wlasnego dziecka w przedszkolu. synek panicznie boi
      sie masek na twarz, zwlaszcza spidermana (nie wiem dlaczego, ale tak ma i juz).
      przy jakiejs okazji to "sie wydalo" w przedszkolu i potem jeden z chlopcow
      zaczal przynosic taka maske specjalnie i straszyc nia mojego syna (maly mi
      opowiedzial). raz zrobil to przy mnie (rozbieralam dziecko), mama gdzies byla,
      ale poza szatnia.
      powiedzialam mu, ze mi sie jego zachowanie bardzo nie podoba. ze wie, iz moj syn
      boi sie masek i uwazam, ze to nieladnie, ze go straszy. (w tym czasie moj syn
      plakal wtulony w moje nogi).
      na to chlopiec popatrzyl, podumal (ok 5 lat). schowal maske do kurtki i zaczal
      uspokajac mojego syna, ze juz jej nie ma i nie ma sie czego bac. pochwalilam, ze
      super sie zachowal i bardzo mi sie jego zachowanie teraz spodobalo. na to on
      siegnal do kieszeni i wyciagnal jakas zabawke z muzyczka, wreczajac ja mojemu
      synowi, zeby sie pobawil...

      a jak sie spotkalismy nastepnym razem, tez w przedszkolu w szatni, to mi
      oznajmil, ze dzis wcale maski nie przyniosl, zeby moj syn sie nie bal smile

      w takiej sytuacji, mysle, mama by nic nie zdzialala, bo do konca nie wiedziala
      pewnie, o co chodzi i co sie dzieje.


      czy takie zwrocenie uwagi Waszemu dziecku by Was rozzloscilo? zdenerwowalo?
      • thaures Re: Kto moze zwracac uwage naszemu dziecku? :) 03.02.09, 14:32
        Nie mam nic, żeby ktoś zwracał uwagę mojemu dziecku. Jeżeli robi to
        w sposób kulturalny i ma ku temu powody.
        Ja w ogóle nie patyczkuję się z dziećmi znajomych w moim domu.
        Jeżeli coś było nie tak,a rodzice nie widzieli lub nie reagowali
        potrafiłam zwrócić uwagę. I nie zawsze w miły sposób. Mąż
        wielokrotnie zwracał mi uwagę,że to nie wypada , ale ja nie
        potrafiłam nad sobą zapanować ( i nie chciałam).Na szczęście
        najbilższa przyjaciółka ma podobne podejście do wychowania i nigdy
        nie było problemów z tego powodu.
        O dziwo-jestem ukochaną ciocią dla tych wszystkich dzieci ( teraz
        już nastolatków), mimo,że potrafię zjechać za np ewidentne kłamstwo.
    • anik801 Re: Kto moze zwracac uwage naszemu dziecku? :) 03.02.09, 14:44
      No sorry,ale jak zobaczę,że jeden 5 latek tłucze drugiego to chyba
      mam prawo zareagować?A może niedługo dojdzie do tego,że dzieciak
      jakiejś przewrażliwionej mamusi będzie mógł mnie opluć,a ja mu
      jeszcze za to grzecznie podziękuję!
      • kropkacom Re: Kto moze zwracac uwage naszemu dziecku? :) 03.02.09, 14:50
        > No sorry,ale jak zobaczę,że jeden 5 latek tłucze drugiego to chyba
        > mam prawo zareagować?A może niedługo dojdzie do tego ...

        Przecież prawie wszyscy stwierdzili że jak zachodzi większa potrzeba (bójka,
        robienie krzywdy, niszczenie czegoś) to trza tyłek ruszyć i zareagować, zwrócić
        uwagę. Cały szum jest o to że niektórzy chcą się wtrącać do wszystkiego często w
        chamski sposób.
        • lubie_gazete Re: Kto moze zwracac uwage naszemu dziecku? :) 03.02.09, 14:52
          Np. mówiąc "Proszę o spokój" to dopiero chamskie i prymitywne zwrócenie uwagi wink
          • kropkacom Re: Kto moze zwracac uwage naszemu dziecku? :) 03.02.09, 14:57
            > Np. mówiąc "Proszę o spokój"

            Bo przecież wszyscy są tacy uprzejmi i tylko te wredne matki z bachorami tego
            słowa nie używają. A tak poważnie, mówiłeś kiedyś do dwulatka "Proszę o spokój"?
            Nie wierze.
          • anik801 Tak 03.02.09, 14:58
            "proszę o spokój" jest wyjątkowo chamskie.Mnie by to tak uraziło,że
            więcej bym do tego sklepu nie poszła,a wychodząc zawołałabym
            kierownika żeby się poskarżyćwink
            • kropkacom Re: Tak 03.02.09, 15:02
              > kierownika żeby się poskarżyćwink

              smile
    • lolinka2 Re: Kto moze zwracac uwage naszemu dziecku? :) 03.02.09, 15:04
      Był piękny jesienny dzień, całą rodziną (3os) szliśmy Nowym Światem,
      z uśmiechem na ustach - Natalia nieco przed nami (może o krok-dwa, w
      każdym razie na odległość złapania w ciągu 2-3 sekund). W pewnym
      momencie podchodzi do niej pijaczek (my już za nią) i puszcza tekst:
      o jaka ładna dziewczynka, a ja ciebie zabiorę. Dziecko natychmiast
      uderzyło w histerię. Mąż zmełł siarczyste przekleństwo i .... zamiast
      odreagowywać mało parlamentarnie, zaczepił przechodzący patrol
      policji. Pan przy policji był uprzejmy nas zwymyślać, w związku z
      czym Pana spisano, pouczono i odprowadzono na bezpieczną odległość...

      Dziecko akcję pamięta do dziś (miała wtedy prawie 4 lata).
      • mama-maxa ?? 03.02.09, 15:06
        a to ma jakis związek ze zwróceniem uwagi twojemu dziecku?? kto komu
        i kiedy?? uncertain
        • lubie_gazete Re: ?? 03.02.09, 15:11
          Nie,za to jaka fajna opowieść.
          • madameblanka Re: ?? 03.02.09, 15:18
            taaa
            pięęękny jesienny dzień, wszyscy uśmiechy na fejsach, mąż dokonał heroicznego
            wyczynu na panu starszym w dodatku nie trzeźwym, jakby dziadek nie miał co robić
            tylko im dzidzię porywać, ha ha ha
    • jusytka Re: Kto moze zwracac uwage naszemu dziecku? :) 03.02.09, 15:26
      W sytuacji szkolnej najbardziej upoważniona jest
      nauczycielka/nauczyciel. Jeśli to nieposkutkuje, należy zwrócić sie
      do rodzica dziecka.
      Uważam za niedopuszczalne, by inny rodzic bez mojej
      wiedzy "umoralniał" moje dziecko.
      • anik801 justynka 03.02.09, 15:40
        A co rozumiesz przez "umoralnianie"? Przykład:przychodzę z córką do
        przedszkola.W tym czasie 6 latek obrywa liście roślinie stojącej na
        korytarzu.Zwróciłam mu uwagę i powiedziałam żeby więcej tak nie
        robił. Nie nawrzeszczałam na niego(bo nie mam zwyczaju wrzeszczeć na
        dzieci).Po prostu zwróciłam mu uwagę.Czy to zakwalifikujesz
        do "umoralniania"? Ja myślę,że w takich sytuacjach mamy prawo
        zwracać dzieciom uwagę.Mojej córce pani zwróciła uwagę w sklepie
        odzieżowym.Odwróciłam się oglądając bluzkę,a w tym czasie moje
        dziecko zaczęło skubać centymetr przyklejony do lady.Pani miała
        rację,że zwróciła jej uwagę.Gdyby każde dziecko zaczęło robić w
        sklepie co mu się podoba,to nie wiem jakby ten sklep wyglądałwink
        Nasze dzieci to nie są "święte krowy",którym nic nie wolno
        powiedzieć,bo to narusza ich godność osobistąwink
        • jusytka Re: justynka 04.02.09, 13:55
          anik801 napisała:

          >Zwróciłam mu uwagę i powiedziałam żeby więcej tak nie
          robił. Nie nawrzeszczałam na niego(bo nie mam zwyczaju wrzeszczeć na
          dzieci).Po prostu zwróciłam mu uwagę.Czy to zakwalifikujesz
          do "umoralniania"?

          Nie

          Chodziło mi bardziej o sytuacje konfliktowe między dziećmi. Rodzice czasami
          wysłuchają wersji swojego dziecka i atakują tego drugiego klasyfikując go jako
          winnego. Taką sytuację uważam za niedopuszczalną, bo każdy ma prawo do obrony, a
          poza tym takie problemy powinien rozwiązywać nauczyciel, a nie rodzic.
    • gacusia1 Re: Kto moze zwracac uwage naszemu dziecku? :) 03.02.09, 15:46
      Nie wiem czy wolno,czy nie wolno,wypada czy tez nie ale ja to robie
      i sie nie "peniam". Jak mnie jakis dzieciak drazni zachowaniem to
      zwracam uwage. Czekam najpierw na reakcje rodzicow,w przypadku braku
      reakcji,interweniuje. Gdy ktos bije moje dziecko-ot-tak,bez winy
      mojego,interweniuje rowniez i to stanowczo. I szczerze mowiac mam
      gleboko,czy mi to wolno czy nie.
    • memphis90 Re: Kto moze zwracac uwage naszemu dziecku? :) 03.02.09, 22:51
      Moim zdaniem, jeśli dziecko zachowuje się źle- coś niszczy, śmieci, kogoś bije,
      a rodzice nie widzą- można zwrócić uwagę. Albo rodzicom, albo dziecku- kto jest
      łatwiej dostępny. Wykluczam jednak straszenie, grożenie, wulgaryzmy, krzyki. Nie
      zgadzam się też na wtrącanie się, jeśli ja już się problemem zajmuję. Nie życzę
      sobie komentarzy odnośnie ubrania, posiadania czapeczek, skarpetek itp.
      Natomiast nie rozumiem jak można krzyknąć na płaczące, marudzące dziecko, czy
      zwracać uwagę rodzicom (jakby nie słyszeli albo znosili wrzaski dla własnej
      przyjemności)? A tym bardziej w poradni, u lekarza pediatry? Przecież wiadomo,
      że tam przychodzą dzieci chore, cierpiące i nieludzkie jest wymaganie od nich,
      by dostosowywały się do jakichś wydumanych zasad (co innego dziecko odgrywające
      bitwę kosmiczną- to można poprosić o cichsze zachowanie). Ja wiem, że na tym
      forum są mistrzynie dobrego wychowywania, które nawet noworodka wytresują tak,
      żeby nie wył przy zastrzyku. Moje dziecko takie nie jest, płacze przy
      szczepieniach, płakała przy badaniu okulistycznym i nie zamierzam jej tresować,
      bo pani w gabinecie obok się płacz nie podoba. Taki zawód, trzeba się z tym
      liczyć i tyle. Moja siostra jest nastolatką, byłam z nią ostatnio w szpitalu i
      przy pobieraniu krwi marudziła tak, że miałam ochotę ją palnąć w łeb. Ale
      przyjęłam poprawkę na to, że w zasadzie jest jeszcze dzieciakiem, w dodatku
      chorym, głodnym, osłabionym- i ma prawo być marudna. I nie pozwoliłabym na
      jakiekolwiek komentarze odnośnie jej marudnego zachowania.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka