Dodaj do ulubionych

Teściowe - niezadowolona

03.02.09, 14:42
Witam smile
Teściowa odwiedziła mnie bez zapowiedzi. Miałam bałagan. Mam małe
dzieci, które powyrzucały rzeczy z szafek, zabawki, oprócz tego
garnki w zlewie.itp.. Nie podobało jej się , że zamiast sprzątać
siedziałam i oglądałam telewizje. Nie powiedziała mi tego tylko,
mojemu mężowi. Co wy o tym myslicie. Przecież nie po to mieszkam
osobno, żeby mi przychodziła i narzekała, że coś się jej nie podoba.
Dodatkowo twierdzi, że ona miała zawsze czysto i grzeczne dziecko. A
ja jestem za chuda, niedbała, że dziecko brzydko ubrane.
Teraz pytanie co z tym zrobić. powiedzieć jej coś TYLKO CO?


Obserwuj wątek
    • annaa77 Re: Teściowe - niezadowolona 03.02.09, 14:46
      że to TWOJA sprawa jak żyjesz i że skarżenie jest BE!
    • to_wlasnie_cala_ja Re: Teściowe - niezadowolona 03.02.09, 14:47
      następnym razem zamknij drzwi na klucz i jej nie wpuszczaj
      • annaa77 Re: Teściowe - niezadowolona 03.02.09, 14:51
        to_wlasnie_cala_ja napisała:

        > następnym razem zamknij drzwi na klucz i jej nie wpuszczaj

        TAK! TAK! TAK!
        smile)
    • edit38 Re: Teściowe - niezadowolona 03.02.09, 14:51
      rossi33 napisała:


      > Dodatkowo twierdzi, że ona miała zawsze czysto i grzeczne dziecko.
      >
      Moja mi kiedyś powiedziała że jestem śmieszna twierdząc że jestem zmęczona przy
      jednym dziecku (pracuję od 6:30 do 14 a potem trzeba ugotować posprzątać pobawić
      się z dzieckiem itd.) Ona dwójkę wychowała i nie narzekała nigdy (mój mąż do 4
      roku życia był wychowywany przez babcię a do rodziców jeździł na weekendy,
      drugie dziecko urodziło się gdy mój mąż miał 4 lata więc był już trochę
      odchowany a poza tym mieszkała ze swoją teściową)
      Dodam tylko że nigdy jej nie prosiłam o pomoc więc nie wiem o co jej chodziło
      (zmęczony może być każdy chyba)

      Wracając do Twojego pytania to chyba najlepiej byłoby gdyby Twój mąż jej
      powiedział że to nie jej sprawa
    • assdra Re: Teściowe - niezadowolona 03.02.09, 14:54
      przy kolejnej wizycie, zapytaj, czy ma Ci coś do powiedzenia na
      temat prowadzenia domu, bo nie chcesz się dowiadywać o jej opini od
      osób "trzecich"
    • adzia_p Re: Teściowe - niezadowolona 03.02.09, 14:55
      zdecydowanie powiedzieć,że to nie jej sprawa.

      nastepnym razem jak przyjdzie niezapowiedziana to nie narazaj jej na
      okrutny widok bałaganu i nie wpuszczaj ;P
    • rossi33 Re: Teściowe - niezadowolona 03.02.09, 14:55
      "Wracając do Twojego pytania to chyba najlepiej byłoby gdyby Twój
      mąż jej powiedział że to nie jej sprawa"
      Tak byłoby najlepiej, gdyby powiedział, że to Nasze mieszkanie i nie
      przyszła tam na inspekcję, żeby miała jakieś pretensje.

      Ale jak mu tak nagada to jest "po jej stronie"
      A jak ja mu nagadam to jest po mojej BEZNMADZIEJA
      • ola_mi Re: Teściowe - niezadowolona 03.02.09, 15:02
        Ja Ciebie w zupełności rozumiem, bo tez mam czasmi chwile kiedy nie
        sprzatam zabawek, bo dzieciak i tak zaraz rozwali, a naczynia
        zmywam "później".
        A teraz widok od strony odwiedzajacych: wchodzi ktos do Ciebie do
        domu, ty siedzisz i ogladasz tv, dzieciaki w samopas robia co chca,
        zlew pełen garów....patologia smile
    • babcia47 Re: Teściowe - niezadowolona 03.02.09, 15:16
      nic nie mówić bo po co wsadzać ręce w gó.no, tylko sobie człowiek
      ręce upaprze..i robić swoje. Inna rzecz jak małż przekazał Ci
      te "rewelacje"? Jako ciekawostkę czy przychylił się do zdania
      mamusi? Gdyby przypadkiem tak, to postaraj sie by bardziej
      zaangazował się w pomoc przy dzieciach i sprzątaniu a także od czasu
      do czasu został sam ze wszystkim na głowie..to baardzo poprawia
      wyobraźnię i uczy empatii. Jeżeli mamusia będzie jeszcze wtykać nos
      w Wasze sprawy powitałabym ją zapytaniem: Mama z wizytą czy na
      wizytację?
      • luska_s Re: Teściowe - niezadowolona 10.02.09, 14:38
        dokładnie tak, to najlepsze rozwiązanie. Mój mąż wczoraj miał wolne
        i zaznał mojego sposobu na życie od poniedziałku do piątku, dzisiaj
        zadzwonił z pracy stroskany z pytaniem, jak sobie daję radę i czy
        dzieci bardzo dają mi w kość. Do tego obiecał wrócić do 19 wink

        Z teściową nie ma co walczyć w tak błahej sprawie, wszystko
        wyolbrzymi i obróci przeciwko Tobie, albo jeszcze gorzej, teściowa
        zbierze się na szczerość, wyrzuci co tak naprawdę o Tobie myśli i
        dopiero będziesz miała dylemat, jak utrzymywać kontakty, co z
        wnukami, świętami itd.
    • ata99 Re: Teściowe - niezadowolona 03.02.09, 15:44
      A co na to " grzeczne dziecko", czyli, jak rozumiem Twój mąż? Od jego zachowania
      b. wiele zależy. Ma trudną sytuację, ale powinien stanowczo stanąć za Tobą.
      Pozdrawiam
      • moniqep Re: Teściowe - niezadowolona 03.02.09, 19:28
        Skoro maz przekazuje Ci wiadomosci od tesciowej,ty popros meza aby poprosil
        swoja mame by zapowiadala wizyty. Przeciez mozesz miec inne plany niz odwiedziny.
        Albo isc na calosc i lekko zlosliwie jak tesciowa zrobi najscie powiedziec,ze
        wlasnie ubierasz dzieci i wychodzicie. I wyjsc z domu.
    • eli-mama Re: Teściowe - niezadowolona 03.02.09, 22:34
      Na początku bym się zagotowała!
      Po pierwsze Twój mąż od razu powinien uciąć tę dyskusję, mówiąc mamie, że to wasze mieszkanie, bałagan, dzieci itp.
      A ja bym jej nie wpuściła następnym razem.
      A jak by się poskarżyła mężowi, to następnym razem powiedziałabym jej to przez drzwi - przykro mi mamusiu, ale nie chcę narażać twoich wrażliwych oczu na taką patologiębig_grin
      Ja nie z tych co to od razu "wyjadą z tekstami" do mamusi, ale jak mnie wkurzy to potrafię powiedzieć co o tym myślęsmile
      • daisy Czy wy się nie czepiacie? 03.02.09, 23:01
        Daleka jestem od potulności wobec teściowej, ale nie przesadzacie trochę? Nie
        może sobie kobieta z własnym synem szczerze porozmawiać? Czy teściowa ma
        obowiązek kochać i zachwycać się synową? Nie powiedziała synowej, i słusznie,
        ale pogadała z synem, chyba wolno jej? Teściowa z synem znają się trochę dłużej
        niż syn z żoną...
        Nie wpadajmy w histerię. Nie wiem, po co mąż to powtórzył - jak mu się nie
        podobało, to powinien odpowiedzieć matce, co uważa, i nie zawracać żonie głowy.
        A tak to głupio narobił kwasów w rodzinie.
        Pomyślcie, jak się będziecie czuły, gdy będziecie się bały powiedzieć synowi
        szczerze, co myślicie o jego żonie i jej metodach wychowawczych. I synowa będzie
        wam cenzurować rozmowy z waszym własnym dzieckiem. Bez sensu.
        • eli-mama Re: Czy wy się nie czepiacie? 03.02.09, 23:50

          daisy napisała:
          Nie wiem, po co mąż to powtórzył - jak mu się nie
          > podobało, to powinien odpowiedzieć matce, co uważa, i nie zawracać żonie głowy.
          Amensmile
          • vvipp Re: Czy wy się nie czepiacie? 04.02.09, 01:10
            Też popieram daisy.
            • rossi33 Powtórzył bo nie jest za mną w tej sytuacji 04.02.09, 10:27
              Uważa, tak jak ona że powinnam siedzieć i sprzątać. On wiedział o
              jej wizycie i mi nie powiedział. To chyba jednak mam problem z mężem
              a nie teściową... he he
              • ania.silenter Rossi! 04.02.09, 13:24
                rossi33 napisała:

                > Uważa, tak jak ona że powinnam siedzieć i sprzątać.

                Trzeba było na takie słowa wręczyć mu gąbkę do mycia naczyń albo mopa.

                To chyba jednak mam problem z mężem
                > a nie teściową... he he

                Zdecydowanie. Rada jw. Zawsze, kiedy mój marudzi, że brudno (oboje wracamy z
                pracy najwcześniej o 18.00) zadaję mu radosne pytanie - to co ja zmywam podłogę
                a ty naczynia? Czy WOLISZ odwrotnie?
                I już.
        • peresia Re: Czy wy się nie czepiacie? 04.02.09, 19:18
          > Pomyślcie, jak się będziecie czuły, gdy będziecie się bały
          powiedzieć synowi
          > szczerze, co myślicie o jego żonie i jej metodach wychowawczych. I
          synowa będzi
          > e
          > wam cenzurować rozmowy z waszym własnym dzieckiem. Bez sensu.

          Generalnie mało mnie obchodzi, czy i jak często ktoś sprząta we
          własnym domu. Tak samo mało by mnie obchodziło, czy sprząta synowa,
          w końcu to nie moje mieszkanie i nie mój syf. Oboje są dorośli i to
          jest ich bałagan i ich życie.
        • babcia47 Re: Czy wy się nie czepiacie? 04.02.09, 19:52
          > Pomyślcie, jak się będziecie czuły, gdy będziecie się bały
          powiedzieć synowi
          > szczerze, co myślicie o jego żonie i jej metodach wychowawczych. I
          synowa będzi
          > e
          > wam cenzurować rozmowy z waszym własnym dzieckiem. Bez sensu
          Z synową to ja rozmawiam osobiście a nie przez syna!!..i nie o
          żadnych "porzadkach", bo choc juz troche mam lat, to wiem jak może
          wygladać dzień nawet przy jednym dziecku i że kazdy ma prawo do
          takiego "poziomu" porządku, który toleruje, lubi lub mu "nie
          przeszkadza"..a moje gusta nie maja tu nic do tego (zreszta akurat
          nie mam powodu, bo mamy podobny poziom tolerancji) Jeżeli mam
          pytanie lub sugestie rozmawiam z synowa i chyba umiemy ze soba
          rozmawiać, bo rzadko musimy "uzgadniać stanowiska" tzn. dochodzic do
          tego, ze nie uważam, że "powinna" tyko pytam, bo nie wiem lub chcę
          poznać jej zdanie na ten temat..nawiasem mówiąc często sama pyta jak
          ma jakis problem lub watpliwość smilea ja nie uwazam, ze musi sie
          zastosować do moich rad tongue_out
          • hellious Re: Czy wy się nie czepiacie? 04.02.09, 20:35
            Ach Babcia, bo ty to jestes tesciowa z kosmosu i o takiej to my wszystkie tylko marzyc mozemy niestetysmile
        • deodyma Re: Czy wy się nie czepiacie? 10.02.09, 23:18
          daisy napisała:

          > Daleka jestem od potulności wobec teściowej, ale nie przesadzacie trochę? Nie
          > może sobie kobieta z własnym synem szczerze porozmawiać?


          no zartujesz chyba, prawda???
          Ty to nazywasz szczera rozmowa? bo jak dla mnie , to tesciowa obsmarowuje dupe
          synowej.
          babsko doskonale wie, ze to nie jej mieszkanie, nie jej balagan, ani nie jej
          gary. wiec po jaka cholere obgaduje synowa przed wlasnym synem? jak taka szczera
          kobieta jest, to niech pogada szczerze z synowa. no, ale po co? lepiej przeciez
          obgadac, prawda?
    • natemi Re: Teściowe - niezadowolona 04.02.09, 11:31
      Najważniejsze to za bardzo się nie przejmować. Trochę dystansu do
      takich "problemów" to chyba najlepsze wyjście. Moja teściowa kiedy
      do mnie przyjeżdża to łapie za mopa i zaczyna wycierać podłogi...I
      nie ma znaczenia czy są czyste czy nie. Wyciera kurze nie
      przerywając konwersacjismile Mnie osobiście to bawi. No koniec dziękuję
      jej, że tak ładnie posprzątała i "chwalę" jej uczynność przed mężem,
      a on się z tego śmieje razem ze mną. Nie żeby jakoś złośliwie- w
      gruncie rzeczy to poczciwa starsza pani, a dla mnie najważniejsze,
      że kocha moje dzieci, a moje dzieci ją.
    • sunny32 Re: Teściowe - niezadowolona 04.02.09, 11:47
      Moja tesciowa ciagle mi wytykala ze mam oddac dziecko do przedszkola
      i isc do pracy, ze sie spozniam z zaplaceniem rachunku, ze zle
      wychowuje dziecko bo puszczam mu bajki w j.angielskim itd.
      W koncu doszlo do awantury, powiedzialam jej co o niej mysle itym
      samym po prostu ograniczylam jej kontakty z mala bo zaczela
      przychodzic duzo rzadziej. Poza tym moj maz powiedzial jej ze ma sie
      nie wtracac w wychowanie dziecka a tym bardziej w nasze finanse. Jak
      do tej pory mam spokoj.
      • bluemadlen Re: Teściowe - niezadowolona 04.02.09, 13:14
        najlepiej było by powiedz "spadaj teściowa", ja mam swoja beznadziejną i
        nawzajem nie lubimy sie moja jak ma do wyboru naszą wizyte i na ten czas a jest
        to ok. 2 h wyniesc z domu psa do córki wybiera psa wiec juz 2 razy mąz był u
        niej sam dzieli nas odległość 120 km.(pies rzuca sie dziecku do nogi warczy
        szczeka) dziecko sie go boi a ja psa nie nawidze stąd pomysł wyprowadzenia psa ,
        co sama teściowa w przypływie niewiem czego zaproponowała ale w praktyce tego
        nie robi.Potem płacze synusiowi do kołnierza jaka ja zła a ona przeciez psa by
        wyprowadziła. Bleeee nie lubie swoiei tesciowej.Wiec wszystkie które tak mają "
        NIE PRZEJMUJCIE SIE I NIE DAJCIE" JA SIE NIE DAJE.
    • hellious Re: Teściowe - niezadowolona 04.02.09, 13:20
      Najprosciej i najzdrowiej poprostu olac i robic swojesmile Moja tesciowa nie czesto jest u nas, nie dzwoni, nie pisze, ale tylek obrabia do pani z kiosku tongue_out Olewam i jest gitsmile
      • bluemadlen Re: Teściowe - niezadowolona 04.02.09, 13:22
        to faktycznie najlepsza rada czasem tylko przez nia kłóce sie z mężem i to mnie
        najbardziej wkurza
        • hellious Re: Teściowe - niezadowolona 04.02.09, 13:26
          Ja mam to szczescie, ze maz doskonale zdaje sobie sprawe z tego , jaka jest jego matka i zazwyczaj stara sie nie wtracac w nasze "konflikty", ale zawsze biedak jest posrodku. Wiec m. in. dla jego spokoju postanowilam olewac smileWiem, ze to nie jest latwe, zwlaszcza jak sie ma wyjatkowo upierdliwy egzemplaz, ale warto przecwiczyc- daje sporo spokoju i poczucia wyzszosci nad pieniaczmi tongue_out
    • shirley74 Re: Teściowe - niezadowolona 04.02.09, 13:58
      Najważniejsze to się nie przejmowac. W swoim domu możesz robić co
      chcesz, i możesz sprzątać kiedy chcesz. teściowe tak mają, że wiedzą
      lepiej wink))
    • 5_monika Re: Teściowe - niezadowolona 04.02.09, 13:59
      sytuacja NORMALNA jak dla mnie nie przejmuj się smile
      może spróbuj porozmawiać najpierw z mężem
    • kol.3 Re: Teściowe - niezadowolona 04.02.09, 18:58
      W ogóle się nie przejmuj głupim gadaniem i nie organizuj sobie życia
      pod dyktando teściowej. Być może jest to taki gatunek teściowej, że
      cokolwiek nie zrobisz, zawsze będzie źle, bo ona sama dla siebie
      jest skończonym ideałem.
    • buszynska Re: Teściowe - niezadowolona 04.02.09, 19:57
      Powiedz jej FAKJU babo jedna!!!!!!!!!!!
      Tyle, ze to nie zawsze dziala ja swojej mowilam to juz kilkakrotnie
      a ona jak bumerang wraca.
      Ten typ tak ma.
      Dobrze, ze maz mnie wspiera i dobrze wie co to za typ czlowieka ta
      jego mamcia.
    • agaduch Re: Teściowe - niezadowolona 04.02.09, 21:11
      Trochę zależy od układów, jeśli tak tylko pogadała z synem to spoko tak jak
      pisała daisy, ale jeśli męża szczuje przeciw żonie to nie fajnie.
      • babia-gora Re: Teściowe - niezadowolona 10.02.09, 14:14
        Zarty zartami, ale problem relacji z tesciowa jest stary jak piramidy (patrz:
        reklama IKEI) i - przynajmniej dla mnie - ciagle nie do rozwiazania. Mi sie
        zawsze wydawalo, ze mam niezle relacje z tesciowa, ze sie lubimy i nawet troche
        przyjaznimy. Milo sie nam rozmawialo przy czerwonym winku i chodzilo po
        sklepach. Dziwne, ale po urodzeniu corki u mojej tesciowej spadlam z lopaty tak
        strasznie, ze az zabolalo. Jedyne dobre slowo, ktore od niej uslyszalam, to
        "gratulacje" - w 2 godziny po porodzie. A potem to juz bylam i jestem zla,
        nieuprzejma, glupia, leniwa itp itd.. Wprost mi tego oczywiscie nie mowi, ale
        dogryza caly czas, zlosliwoscie nie szczedzi i chce poprawiac, naprawiac i
        ustawiac nasz swiat po swojemu. Dzieki Bogu mieszka 200 km od nas, wiec
        ograniczam wizyty, ale wcale mi sie to nie podoba. Fajny dom z ogrodem ma,
        zawsze to mily odpoczynek od blokowiska, ale naprawde wizyty u niej wcale
        przyjemne juz nie sa. Za synkiem i wnuczka swiata nie widzi - taka zaborcza
        milosc tez dla mnie normalna nie jest. No i teraz co? Postawic sie asertywnie i
        wywolac awanture, czy zacisnac zeby i dac spokoj? Oba rozwiazania maja + i - ,
        oba maja przeciwnikow i zwolennikow. A ja dalej wiem, ze nic nie wiem sad Mysle o
        tym codzinnie, bo nienawidze takich sytuacji. Nienawidze klotni, konfliktow i
        niesnasek. Ech....
        • ankak0 Re: Teściowe - niezadowolona 10.02.09, 23:10
          Mnie tez się wydawało,że mam super teściową. Ale kiedy urodziła nam
          się córka, a potem jeszcze musieliśmy zamieszkać z teściami to moja
          prawie przyjaciółka tesciowa pokazała swoją prawdziwą twarz. Od roku
          mieszkamy w swoim domu i codziennie rano dziękuję Bogu za to, że nie
          spotkam jej w kuchni przy sniadaniu.
    • lubie_gazete [...] 10.02.09, 14:20
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • agatracz1978 Re: Teściowe - niezadowolona 10.02.09, 15:40
        lubie_gazete napisał:

        >,ja gdybym był Wasz
        > ą
        > teściową to bym Was olał.
        I właśnie o to chodzi, niech oleje jak ma przyłazić i wciskać swój wielki nos w
        cudze sprawy. Mój bałagan moja sprawa! Gazeta - byłbyś cudną teściową smile hihihi
      • ledzeppelin3 [...] 10.02.09, 16:13
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • lary-sa37 Re: Teściowe - niezadowolona 10.02.09, 16:06
      rossi33 masz chłopa pierdołe co to jedna baba drugiej babie.
    • 1ania-33 Re: Teściowe - niezadowolona 10.02.09, 16:45
      U mnie to samo...przy mężu powiedz żeby na drugi raz powiedziała tobie nie jemu
      bo co on ma z tym wspólnego? Przy mężu żeby nie zaprzeczyła ( jak to robiła
      moja) a jak zacznie na ciebie litanie to wtedy mąż powinien jej przypomnieć i
      zabrać na wycieczkę w przeszłość.
      U mnie tak się to odbyło. Teściowa za plecami gadała żem za biedna na żone. Jak
      ją zapytałam o co chodzi to ona udawała że nic nie mówiła. No to kiedyś
      zapytałam przy mężu, zdenerwował się jak próbowała kłamać że nic nie mówiła bo
      suszyła mu od tygodni głowę. Po czym ją wyśmiał jak w końcu przyparta do muru
      zaczęła histeryzować że ona go wychowała jak księcia - mąż przerwał zaskoczony
      bo jakoś bogactwa nie pamiętał. (Twoj wtedy moze przypomniec mamie z zanikami
      pamieci ze to babcia go wychowala nie ona, etc) Samopoczucie miałam lepsze bo
      generalnie teściowa się nie zmieniła. Jak wymyślala tak robi to nadal...tematy inne.


    • mama-maxa Re: Teściowe - niezadowolona 10.02.09, 17:25
      ehhh takie teściowe bym w kosmos posłała. Czyli moja też by
      zamieszkała na marciewink
    • 18_lipcowa1 Re: Teściowe - niezadowolona 10.02.09, 18:30
      rossi33 napisała:

      > Dodatkowo twierdzi, że ona miała zawsze czysto i grzeczne dziecko.
      A
      > ja jestem za chuda, niedbała, że dziecko brzydko ubrane.
      > Teraz pytanie co z tym zrobić. powiedzieć jej coś TYLKO CO?
      >

      Powiedziec. Zeby sie nie interesowala przesadnie twoim domem, garami
      i kurzem,
      >
      • monia420 Re: Teściowe - niezadowolona 10.02.09, 19:39
        ech, pomysł za pomysłem, a to przecież mamusiasmile A na poważnie, to pewnie źle to
        wyglądało, że Ty siedzisz, a gary nie pozmywane. Ja sama bym nie dała rady,
        siedzieć i patrzeć na bałagan jak mam gościa. Następnym razem wyekspediuj
        teściową na długi spacer, powiedz, że ty będziesz mogła w spokoju posprzątać.
        Nie będzie mogła się poskarżyć, bo jak wróci, to będzie porządek, będzie zajęta
        dziećmi, więc będzie miała poczucie, że się przydała i będzie tak zmęczona, ze
        nie zauważy jak czegoś niedosprzątałaśsmile
        Ja mam tak, że się nie komunikuję z teściamisad, jak coś chcą, to mają zadzwonić
        do męża. A w związku z tym, że nie chcą mnie widzieć, nie wpadają z wizytacjąsmile
        Wszystko przez to, że nie oczekuję gadania, tylko aktywnego udziału w życiu, jak
        już się pojawią, a to zdecydowanie za dużosmile I mam spokój, choć nie twierdzę, że
        jestem zadowolona...
    • deodyma Re: Teściowe - niezadowolona 10.02.09, 19:49
      a co to niby tesciowa obchodzi???
      skoro jest taka mundra, to czemu Tobie nie powiedziala tego prosto w
      oczy, tylko swojemu synowi a Twojemu mezowi?
      no wlasnie dlatego, poniewaz to nie jest jej spreawa, wiec babsko
      swietnie zdaje sobie z tego sprawe. chyba jednak taka glupia to ona
      nie jest. no, ale co tam. czepnac sie przeciez zawsze mozna.
      tylko co na to maz?
    • emigrantka34 Re: Teściowe - niezadowolona 10.02.09, 22:31
      Powiem Ci co mysle - niech sie odpiurkuje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka