11.02.09, 08:41
mam szwagierke
mlode to to ale bez przesady 20 lat to ma
dziewcze z tzw "problemami" moim zdaniem zwyczajnie rozpuszczona ale to nie
moj bol :F
tylko wezcie mi powiedzcie, ja nie wiem bo ja w jej wieku w domu to juz nie
mieszkalam
czy flejostwo to do jakiegos wieku jest wybaczalne? - np 15latce sie wybacza a
20stce juz nie bo len smierdzacy? czy to stala cecha charakteru
why pytam: mieszka se dziewcze z rodzicami ma do dyspozycji cale pietro wraz z
osobna lazienka
a jaki tam jest syf to czasami brzydze sie nocowac bo jak wejde do pokoju
ktory poniekad jest mojego meza ale mloda sobie tam urzeduje to nie dosc ze
capi papierochami (dym wchodzi w moj cudowny materac na moim cudownym lozku sad
) ja tez pale ale ona to juz przegina - ja mam atak rzygania jak przekraczam
prog, w jej pokoju syf to juz nieludzki juest - pety, kosmetyki ciuchy
wszystko na wierzchu warstwa kurzu na 5 cm itd, w lazience - ja tam sikam w
lazience tesciow w tej na gorze sie brzydze :o :o :o w przedpokoju i na
popietrze jest wyjatkowo obrzydliwie a na ministoliczku z telefonem est
zazwyczaj wystawka szklanek i kubkow wraz z kubkami po jogurtach srednio z
dwoch tygodni - w srodku z pewnoscia wykluwa sie nowe zycie i dochodzi do
zaawansowania technologicznego, wiec umycie tych szklanek to juz o ksenocyd
zahacza
oczywiscie panienka z tych ą ę tona tapety na wyjscie odstrzelona jak z
okladki bravo
i a mezu swojemu mowie ze to zwykla fleja jest a maz mowi ze w sumie to on nie
wie kto by chcial sie z nia spotykac bo on po takim widoku by zwial od
panienki bez wzgledu na obietnice sexu
a maz jakims pedantem szczegolnym nie jest :o
watek jest lajtowy - zebyscie nie mysleli ze macie syf w domu - boscie chyba
syfu nie widzialy smile
Obserwuj wątek
    • joanna266 Re: fleja :o 11.02.09, 08:48
      z moich prywatnych obserwacji wynika ze nawyki sprzątniowe wynosi
      sie z domu.oczywiscie na swoim nastepuje pewna modyfikacja ale
      podstawy zostaja.ja na miejscu tesciowej dawno bym juz pogoniła
      dziołche do roboty.a pewnie młoda woli sie picowac i miny przed
      lustrem strzelac niz zakasac rękawy.tak bywa.tylko czemu matka nic z
      tym nie robi?a co do chłopa to napewno sie znajdzie pewnie jeszcze
      większy syfiarz od niej.
      • pitahaya1 Nie do końca 11.02.09, 09:07
        joanna266 napisała:

        > z moich prywatnych obserwacji wynika ze nawyki sprzątniowe wynosi
        > sie z domu.oczywiscie na swoim nastepuje pewna modyfikacja ale
        > podstawy zostaja

        Nie zgodzę się. Zarówno ja jak i mąz wyszliśmy z domów, w których można było na podłodze spać bez obaw, że kurz Ci do ubrania przylgnie.
        A teraz...nooooo...jak by tu powiedzieć. W domu mam czysto (choć jesteśmy artystycznymi bałaganiarzami) ale sama wiem, ile pracy nas to kosztujesmile. Dzieci talent odziedziczyły po rodzicachsmile

        Ja z kolei mam inną teorię, popartą wypowiedziami mądrej głowy. Poprzez przesadnie czyste otoczenie chcemy pewne rzeczy zamaskować, przeważnie "bałagan" w życiu małżeński.
        I coś w tym jest. Moi rodzice po rozwodzie, męża w separacji.
    • czajkax2 Re: fleja :o 11.02.09, 08:49
      No to poprawiłas mi humorsmile Teraz juz wiem ze nie mam syfu w domu, a
      jako dowód dla teściowej pokaze ten wątek tongue_out

      a tak poważnie, to fleja okropna ze szwagierki. Bleh, brydziłabym
      sie faktycznie nocowac czy jesc w takich warunkach.


      A iętro teściów? tez zapuszczone?
      • deela Re: fleja :o 11.02.09, 08:53
        pietro tesciow wysprzatane a ze dziwcze z "problemami" to zeby nie wywolywac
        afery tecie po prostu tam nie wchodza i tyle
        no qrde moim zdaniem to troche zenada zeby 20 letnia babe o sprzatanie prosic
        tesc raz wszedl na gore i tak sie wqrwil ze afera przez tydzien byla
        bo dziewcze z "problemami" i awanturnicze i wrzaskliwe i terrorystka :o
        • zebra51 Re: fleja :o 11.02.09, 08:57
          Ło jezza, toż niech nie wchodza na górę smile
          Uwielbiam bałaganić, choć w domu mam błysk. Ale niech no tylko
          wyjadę sama i nocuję w hotelu... W ciągu pierwszych piętnastu minut
          robie taki sajgon, że aż huczy smile
          • deela Re: fleja :o 11.02.09, 08:59
            > Ło jezza, toż niech nie wchodza na górę smile
            toc nie wchodza smile
            ty ale zeby 5cm wartwe kurzu wyhodowac to troche zaciecia trzeba miec tongue_out to nie
            tak hop siup
            > W ciągu pierwszych piętnastu minut
            to chyba tygodni wymaga
            tak dokladnie to ja nie wiem smile
            • zebra51 Re: fleja :o 11.02.09, 09:03
              deela napisała:


              > ty ale zeby 5cm wartwe kurzu wyhodowac to troche zaciecia trzeba
              miec tongue_out to nie
              > tak hop siup

              5 cm? eee, no to szacun big_grin to ja mam taką siostrzenicę, w szufladzie
              biurka kolekcjonuje stare kanapki.
              Oststnio zwrocilismy jej uwagę, żeby troszkę posprzątała, bo istoty,
              które wyewoluwały w szufladzie wynalazły juz koło.
    • madameblanka Re: fleja :o 11.02.09, 08:59
      ja wam powiem że z moich obserwacjismile wynika iz tak zachowują sie stare panny,
      ach przepraszam singielki.
      Znam sporo przypadków, nie mówiąc o usłyszanych.
      • mankencja Re: fleja :o 11.02.09, 10:37
        w wieku 20lat starą panną byc nie mozna, najwyzej przyszłą

        wiem, bo tyle mam smile
        • madameblanka Re: fleja :o 11.02.09, 10:45
          taa, odniosłam się ogólnie do flej, że z reguły są to te osoby. Choć nie zawsze
          ofkors.
          • mankencja Re: fleja :o 11.02.09, 10:51
            swoja droga ja tez porzadnicka nie jestem i nigdy nie bylam, ale
            powoli mi przechodzi
      • croyance Re: fleja :o 11.02.09, 11:55
        Daj se na luz, u nas jest syf. Nie balagan, nie artystyczny nielad,
        ale wlasnie czesto najprawdziwszy syf. Sprzatamy, jak przychodza
        goscie i wtedy jest pieknie; a potem nastepuje powrot do syfu. Ani
        ja sie nie pale do czyszczenia, ani maz.

        Gosci nie katujemy, bo jak sie zapowiedza, to sie ogarniamy, a nam
        obojgu nie przeszkadza.
    • moofka Re: fleja :o 11.02.09, 09:02
      tzn ja nie rozumiem
      ani koligacji ani kto u kogo mieszka
      to zona brata meza u twoich tesciow?
      • moofka Re: fleja :o 11.02.09, 09:03
        siostra meza u swoich rodzicow?
        • deela Re: fleja :o 11.02.09, 09:17
          ano siostra meza u swoich rodzicow
          wiec moja szwagierka u moich tesciow tongue_out
    • inia33 Re: fleja :o 11.02.09, 09:11
      heh, jakbym o swoim bracie czytaławink tylko ze on ma 30 lat, no
      i niekoniecznie się tapetuje... aha, i w domu nie pali
      a reszta identykosmile

      i też mnie zastanawia, skąd mu sie to wzięło, bo u nas zawsze
      porządek był, mama miała lekkiego hopla na tym punkcie, ja teraz
      u siebie też mam raczej czysto (chociaż bez przesadytongue_out)

      wszyscy się śmieją, że w chrzestnego się wrodził (brata mamy), ponoć
      był, i chyba jest, taki sam...
    • anmoko Re: fleja :o 11.02.09, 09:23
      Dorosnie, pojdzie "na swoje" to zacznie dbac o porzadek. Teraz ten
      wszechogarniajacy balagan wyglada na rodzaj buntu przeciwko temu,
      przeciwko czemu buntuje sie panienka (nie wiem rodzice?normy
      spoleczne?swiat? smile ) Nikt nie bedzie jej mowil co ma robic, to
      zacznie robic co bedzie chciala(zyc przyzwoicie) Nie wierze, ze
      ktokolwiek z wlasnej woli lubi zyc na smietniku. No ale do
      wszystkiego trzeba dorosnac smile
      • croyance Re: fleja :o 11.02.09, 11:56
        Ekhm, ekhm. Moi rodzice tez tak mysleli big_grinDD
    • nenia1 Re: fleja :o 11.02.09, 09:40
      W wieku lat dwudziestu to całkiem normalne.
      Sama hodowałam w tym wieku pleśń pod szafą
      w butelkach po bobo-frutach.

      Znam kilku 20-latków i bałagan w ich pokojach
      to rzecz zwyczajna.
      Tyle, że odpada problem petów, bo na szczęście
      wśród moich znajomych nikt nie pali.

      Poza tym, super ubrani, uczesani, a pokojach syf.
      Z tego zazwyczaj się wyrasta, po przejściu na własnesmile
      • moofka Re: fleja :o 11.02.09, 09:42
        > Poza tym, super ubrani, uczesani, a pokojach syf.
        > Z tego zazwyczaj się wyrasta, po przejściu na własnesmile

        hm hm jak sobie przypomne akademiki i studenckie mieszkania ... smile
        • hellious Re: fleja :o 11.02.09, 09:45
          Mojemu bratu i bratowej nawet na "swoim" nie przeszlo. Wory ze smieciami stoja pietrowo, a do zsypu przeba zejsc po pieciu schodkach... Pieluchy brudne(!!) walaja sie po pokojach, a pomiedzy tym dwojka dzieci sie paletauncertain Niedlugo sie tam zgubia, zwlaszcza najmlodsze uncertain
    • 18_lipcowa1 Re: fleja :o 11.02.09, 10:10
      nie lubie brudu, syfu i flej tez nie lubie
      brrr
    • hrabina_murzyna Re: fleja :o 11.02.09, 10:42
      No i tym postem mnie Deeleczko odwiodłaś od szaleńczej myśli
      posprzątania mojego przybytkubig_grin bo jak się tak po swoich włościach
      rozejrzałam i analizę porównawczą zrobiłam to wyszło, że u mnie
      czysto jak w kościele smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka