rozmowy z mężem

13.02.09, 07:51
Na zakupach. Starsza zachciała pizzę. Małż stoi i wybiera, ja zczytuję ceny zakupów, coby czegoś nie przepłacić.

Rozmowa:
M: Może brać dużą pizze, zjemy wszyscy?
Ja: Jak chcesz kochanie.
M: Eeee nie będę brał, rozmrozi się zanim dojedziemy...
Ja: To nie bierz.
M: To może wziąć termotorbę?
Ja: To weź.
M: I co 3zł wywalać? Lepiej nie brać wcale..
Ja: To nie bierz.
M(wkurzony ostro): Ty się w końcu zdecyduj, marudzisz tylko, bierzemy w końcu pizzę czy nie?
Ja: ...
M odkłada pizzę do lodówki i wściekły zasuwa z koszykiem do kasy...ale mu się żonka maruda niezdecydowana trafiła!!
    • gryzelda71 Re: rozmowy z mężem 13.02.09, 07:59
      Hmmm to wy zamrożoną jadacie?
      • matysiaczek.0 Re: rozmowy z mężem 13.02.09, 08:19
        hmmm no zamrozonej nie jadamy, tylko nie było wtedy wiadomo, czy zjemy dziś czy jutro...jak nie patrzeć po akcji dycha w kieszeni została...a na kolację jedliśmy pyszniutki domowe, wielkie, odsmażane pyzy z mięsem big_grin
        • gryzelda71 Re: rozmowy z mężem 13.02.09, 08:22
          Ojej,skoro rozmrozi się po drodze to zjedlibyście na kolacje.Za skomplikowany
          problem,albo pora za wczesna.
          • matysiaczek.0 Re: rozmowy z mężem 13.02.09, 08:27
            ej gryzelda, nie pojęłaś, ja słuchałam go jednym uchem, drugim wypuszczałm, dla mnie tez nie problem - wzięła i poszła, zjadła na kolację...ale małż jakiś niespokojny wczoraj był i roztrzepany, do mnie dotarło co on chce, jak już skończył swoje gadki...nie wiedziałam, czy płakać, czy śmiać się...
            • 1beata31 Re: rozmowy z mężem 13.02.09, 08:36
              u nas jest tak
              -on zrób coś dobrego na obiadek
              -ja-masz na coś ochotę
              -on- no nie wiem wymyśl coś
              -ja - może makaronik
              -on ojej znowu (było 2 tygodnie temu) tylko te kluchu nie potrafisz
              nic innego ...
              No to znowu padlina i ziemniaczory
              • mama-maxa Re: rozmowy z mężem 13.02.09, 13:05
                to samo:

                on: ale mam ochote na coś dobrego
                ja: no to co chcesz, to zrobię
                on: nie wiem, wymysl
                ja: no to kotlety (bo szybkowink )
                on: jezu zaś kotlety
                ja: no to co?
                on: eee nie wiem, sama nie wiesz czego chcesz

                uncertain
    • agatracz1978 Re: rozmowy z mężem 13.02.09, 08:45
      Fajniutkie pogaduchy smile My z mężem też mamy czasem takie dni - na zmianę raz ja
      a raz on mamy gorszy dzień smile Zawsze pot
      • agatracz1978 Re: rozmowy z mężem 13.02.09, 08:46
        Zawsze potem się uśmiejemy na maxa sami z siebie smile
    • rotera Re: rozmowy z mężem 13.02.09, 09:00
      on- dowiedziałem się właśnie że mój szef....i tak myślałem, że tak
      będzie ale nie wiem skąd
      ja- dowiedziałeś się ode mnie
      on- mmm....aaaa no może faktycznie Ty mi mówiłaś, a myślałem, że sam
      na to wpadłem

      XXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXXX

      on- to co robimy ten remont?
      ja - ok, no to zróbmy

      za jakiś czas...

      on - trzeba by się za jakimś fachowcem rozejrzeć
      ja - po co?
      on - żeby ściane zaciągnął
      ja- zaciągnięta, jutro maluje
      on- jak to?
      ja - no przecież remont robimy...
      on- od kiedy?
      ja - a od kiedy kanapa w garażu stoi???
      on- a to dlatego....
      • matysiaczek.0 Re: rozmowy z mężem 13.02.09, 09:07
        big_grinbig_grinbig_grinbig_grin aż brzuch rozbolał, młody spi, nie mogę śmiechem wybuchnąć smile
        • magi104 Re: rozmowy z mężem 13.02.09, 10:30
          Rotera !!!! Piękne smilesmile
          Jeszcze lepsze byłoby, gdybyście na tej kanapie spali tongue_outtongue_out
          • rotera Re: rozmowy z mężem 13.02.09, 22:06
            nie wiem czy piękne, bo fachman nie skończył i na walentynki ta
            kanapa w garażu zostanie...
      • cudko1 Re: rozmowy z mężem 13.02.09, 22:11
        nie no nie do wyjęcia... boosski ten Twój mężczyzna wink
    • deodyma Re: rozmowy z mężem 13.02.09, 10:42
      moim zdaniem, to Wy oboje jecys niezdecydowanismile
      gdybym ja sie tak na swojego chlopa ogladala, ktory ma zachcianki z
      kosmosu, jesli chodzi o jedzenie, to bym nie wiedziala, co gotowacbig_grin
      • matysiaczek.0 Re: rozmowy z mężem 13.02.09, 13:40
        tak i ja nie wiem co gotować...fasolka, grochówka - to ulubione, reszta to loteria - podpasi albo nie wink
        • doral2 Re: rozmowy z mężem 13.02.09, 16:20
          cudny wacik big_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
    • mysia-mysia Re: rozmowy z mężem 13.02.09, 16:23
      widocznie on z tych, co uważa że w kwestiach zakupowo-jedzeniowo-domowych to
      kobiety podejmują decyzję smile
    • madameblanka Re: rozmowy z mężem 13.02.09, 16:31
      wziąć pizze? - weź, nie brać pizzy? - nie bierz,

      no na ciebie nie ma ci liczyć, chłop chciał podjąć decyzje oczekiwał wspomogi w
      podjęciu decyzji a tu.../przecież w końcu oboje będziecie wpieprzac tą pizze/smile
    • croyance Re: rozmowy z mężem 13.02.09, 16:41
      Moj maz, Mr. Grumpy, dzisiaj:

      ja: to ja dzisiaj zostane w domu i zrobie prezentacje
      on: no co ty, trzeba listy powysylac, tamto siamto
      ja: dobra, to pojde do biura i wysle listy
      on: ta, a prezentacje kiedy zrobisz?
      ja: kurde, dobra, to wez prosze i mi powiedz, co konkretnie bys
      chcial, zebym zrobila?
      on: sam nie wiem ...
      • gabi071984 Re: rozmowy z mężem 13.02.09, 16:44
        no dziewczyny czasem takie są rozmowy z facetami hihi
Inne wątki na temat:
Pełna wersja