Dodaj do ulubionych

Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skutki :(

16.02.09, 08:26
czyli zwierzenia zwierzyny

Chce opowiedzieć o pewnym sporcie?? grze towarzyskiej?? łowach ??
nie wiem jak to nazwać - sami uczestnicy tego procederu między sobą
nazywają wulgarnie „Mężatkę na pal” lub „Pożycz żonę”.
Proceder zdobywa popularność w Słupsku i ościennych.
Uprawiają go napakowani zwolennicy koksu, a sekundują ich własne
dziewczyny.
Prowadzący łowy powinien się poruszać bajernym autem, drugie auto
nie rzucające się w oczy, ale najlepiej van z przyciemnianymi
szybami.
Zwierzynę wyszukują na forach otwartych gdzie mogą się zorientować
w układach oraz jej sytuacji życiowej. Doskonała jest Nasza Klasa bo
mogą występować we własnej postaci, bo proceder nie łamie prawa a
jedynie ofiara łamie przysięgę małżeńską. Łowcy nie osiągają
korzyści materialnych i sami ponoszą koszty związane z procederem.
Zakładają podfora ukryte na które zapraszają tylko po jednej
ofierze. Myśliwi nie są błyskiem intelektu, posługują się gotowcami
z netu żeby oczarować niedocenianą i znudzoną domowym życiem
kobietę. Myśliwy jest cierpliwy jak w lesie. Wstawia wpisy, a jak ma
już ofiarę na swoim ukrytym forum następuje bombardowanie
komplementów przeniesionych z netu. Ofiara całkowicie się oddaje
kawalkadzie bajecznych słów. Godzi się na pierwsze spotkanie na
uboczu w bajernym aucie. Jest tak podniecona sytuacją, że wsiadając
do niego nie zauważa w pobliży stojącego van z przyciemnianymi
szybami, a w środku jurorzy i jurorki z klubu z przygotowanym
sprzętem utrwalającym. To, że wielbiciel nie jest jak Adonisem i
mówi mniej płynnie niż brzmiały gotowce, nie przeszkadza jej bo
liczy się chwila i napakowany gość. Wówczas van powolutku podjeżdża
i idą w ruch kamerki i dobre aparaty. Ofiara nic nie zauważa bo chce
żeby ta chwila trwała i trwała i widzi tylko to co chce widzieć.
Auto służy jeszcze jakiś czas, zależy od sytuacji, ale główny cel
jest żeby umówić się w hotelu lub na mecie na pełną noc lub najwyżej
punktowaną całą dobę - jest to trudniejsze bo oszalała i zauroczona
jednak chce utrzymać rodzinę. Najlepszym wyjściem jest urwanie
jednego dnia z delegacyjnego, rodzinnego lub innego wyjazdu. Noc w
zasadzie kończy przyjemną cześć łowów dla ofiary, ale podobno może
to trwać jeszcze jakiś czas tzw. igranie z mężem.
Z reguły jednak Główny łowczy już ma wystarczające materiały na
uzależnienie ofiary i wyrusza na ostatnia w tych łowach wyprawę.
Jedzie pod jej dom kiedy wie że są dzieci i mąż, telefonuje do niej,
że ma natychmiast zejść na dół bo on potrzebuję jej w tej chwili.
Ofiara jest przerażona, błaga w łazience że nie może teraz i
rozłącza się. Za moment dostaję mms-a z najbardziej intymnym
zdjęciem, gdzie widać nie tylko jej twarz ale i najbardziej
charakterystyczne cechy jej kobiecości do natychmiastowego
rozpoznania przez męża i wykluczające fotomontaż.
Mówi mężowi jakąś idiotyczna wymówkę i pędzi do auta gdzie łowca
teraz już władczo nakazuję zaspokojenie swojej męskości tu i teraz,
a niedaleko oczywiście jurorzy liczą punkty.
Na tym łowy się kończą, satysfakcja łowcy jest pełna, gra skończona,
ale fotografie i nagrania nie zostają zwrócone - czy to tylko ta
jedna fotografia czy jest ich więcej ofiara się nie dowie.
Pozostanie oszalała z niepokoju, ogłuszona swoim zauroczeniem. Łowca
występuje otwarcie, znają go uczestniczki forów, koleżanki widzą
podjeżdżające jego auto, nawet może męża poinformować że emabluje ją
ten gość - punktowane jest poznanie się z mężem i poinformowanie go
że jest zauroczony jego piękną żoną - sprawa jest legalna i
oficjalna tylko grzech jest po stronie ofiary.
Następną ofiarę wybiera kolejny napakowany myśliwy i zabawa trwa i
będzie trwać bo takie jest życie.
Nawet jak to przeczytają potencjalne przyszłe ofiary już będące w
polu ostrzału to nie uwierzą bo ich cud nad cudy, tak pięknie
mówiący im komplementy i górnolotnie wyrażający miłość w internecie,
nie może należeć do bractwa myśliwych, nie uwierzą też mężowie
potencjalnych ofiar.
Punktacja jest skomplikowana, ale najwięcej jest za mężatkę
wielodzietną mającą za męża wojskowego lub policjanta, dalej inni
mundurowi, no i na koniec garniturowcy.
Unikają żon bogatych biznesmenów bo ci nie patyczkują się tylko
zlecają załatwienie sprawy szybko!
Jestem byłą ofiarą i jestem obserwatorem kolejnych łowów.
Moje życie rodzinne wisiało na włosku.
Myślę, że za jakiś czas osiągnę spokój i uzyskam swoje rozgrzeszenie.
Zrobię wszystko dla dzieci i męża żeby nasza rodzina była
najszczęśliwsza.
Nie rezygnuję Internetu i uczestniczeniu w jego życiu, wiem już kogo
się wystrzegać.
Podane szczegóły stamtąd znam od dziewczyny która wyłamała się z
tego bractwa i mnie odszukała - teraz jesteśmy prawie w przyjaźni.
Podobno w Internecie są strony zamknięte gdzie wstawiają zdjęcia,
filmiki, sprawozdania i punktację z łowów na mężatki z innych
regionów Polski i zagranicy, ale tego nie mogę potwierdzić.
Ufff - pierwszy raz to wyartykułowałam i jest mi lżej
Obserwuj wątek
    • sloooneczko Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 08:33
      matko co za beznadzieja..
    • socka2 Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 08:44
      surprised ciesze, sie, ze nie skacze w bok
    • rita75 Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 08:54
      "Mówi mężowi jakąś idiotyczna wymówkę i pędzi do auta gdzie łowca
      teraz już władczo nakazuję zaspokojenie swojej męskości tu i teraz,"





      posikalam się <rooootttffflll> na szczescie nie wlocze sie po
      dziurach
      • in-ca Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 08:56
        o rany jakie bzdety
    • insomnia0 Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 08:56
      jestem wstrzasnietasad
      czemu ludzie to robią...
      ja znam podobną sprawe.. tez manipulacja na najwyzszym/ najnizszym poziomie...
      Mojej cioci kolezanka- mezatka - bardzo bogaty mąż. ów mąż chciał sie
      rozwiesc..ale nie miał haka na żonę- za to miał młodziutką kochankę.
      Znalazł modela, który to przez około pół roku bajerował zonę( nie muszę dodawac,
      ze za bardzo wysoką gratyfikację).. celem była zdrada.
      Pieniedzy na bajerowanie dostarczał oczywiście pan mąż.
      Przez poł roku : kwiatki kolacje komplementy, szybkie samochody wyjazdy..itp..
      kobieta nie chiała zdradzić. W tym czasie mąż zrobił sie chłodny- nieczuły-
      ciagłe awantury . Kobieta uległa .. doszło do zdrady w wynajetym apartamencie-
      gdzie całą akcję zarejestrowały kamery sad
      Pan mąż zaszantażował żonę..ze jesli nie bedzie chciała jego majątku dzieci nie
      dowiedza sie ozdradzie. Zastraszył ją.. oczywiscie nie chciała ani grosza..
      wstyd..zal.. ponizenie.
      Nie musze dodawac, ze owa upojna noc.. była ostatnim spotkaniem z przystojnym
      modelem.. Nigdy wiecej go nie zobaczyła.. Bajka skonczona.. sad

      Strzezcie sie dziewczyny... sad
      • rita75 Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 09:01
        nie miał haka na żonę- za to miał młodziutką kochankę.
        > Znalazł modela, który to przez około pół roku bajerował zonę( nie
        muszę dodawac
        > ,
        > ze za bardzo wysoką gratyfikację).. celem była zdrada.
        > Pieniedzy na bajerowanie dostarczał oczywiście pan mąż.
        > Przez poł roku : kwiatki kolacje komplementy, szybkie samochody
        wyjazdy..itp..
        > kobieta nie chiała zdradzić. W tym czasie mąż zrobił sie chłodny-
        nieczuły-
        > ciagłe awantury . Kobieta uległa .. doszło do zdrady w wynajetym
        apartamencie-
        > gdzie całą akcję zarejestrowały kamery sad
        > Pan mąż zaszantażował żonę..ze jesli nie bedzie chciała jego
        majątku dzieci nie
        > dowiedza sie ozdradzie. Zastraszył ją.. oczywiscie nie chciała ani
        grosza..
        > wstyd..zal.. ponizenie.


        istna moda na sukces
        • id.kulka Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 09:05
          rita75 napisała:

          >
          >
          > istna moda na sukces

          Jestem pewna, że potem okazało się, że ten model jest nieślubnym
          dzieckiem pierwszego męża żony, wychowywany przez drugą żonę męża i
          trzeciego męża siostry żony.
          • rita75 Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 09:07
            > Jestem pewna, że potem okazało się, że ten model jest nieślubnym
            > dzieckiem pierwszego męża żony, wychowywany przez drugą żonę męża
            i
            > trzeciego męża siostry żony.
            >

            a jego ojcem jest szejk z egzotycznego krajubig_grinD
          • insomnia0 Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 09:12
            takie smieszne dla Ciebie?
            to autentczna historia i uwierz tej kobiecie nie było do smiechu.
            Fajnie za to ze ty ubawiłas sie po pachy..
            Pogratulowac empatii..
            • aniorek Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 09:42
              > takie smieszne dla Ciebie?
              > to autentczna historia i uwierz tej kobiecie nie było do smiechu.
              > Fajnie za to ze ty ubawiłas sie po pachy..
              > Pogratulowac empatii..

              Ale w ogole o co chodzi, jaka empatia? Ta kobieta wykazala sie
              identyczna moralnoscia, jak jej przebiegly maz. Przeciez ten
              wynajety model do niczego jej nie zmuszal, prawda? Zarowno ta pani,
              jak i jej maz sa siebie warci. W tym wszystkim to tylko dzieci jest
              naprawde szkoda.
              • insomnia0 Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 09:45
                mozliwe że są siebie warci..ale mysle tez, że jesli w domu działo sie źle.. to
                ona myslala ze zaklada nowy zwiazek.. w koncu to trwało pol roku. Nie wskoczyla
                do łóżka tamtego faceta po kilku randkach..ale po pol rocznym związku.To chyba
                jest roznica.
                • chloe30 Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 09:56
                  insomnia0 napisała:

                  > Nie wskoczyla
                  > do łóżka tamtego faceta po kilku randkach..ale po pol rocznym
                  związku.

                  wybacz, ale pisanie o "związku" odnośnie kobiety mającej męża i
                  dzeci jest śmieszne.
                  • czarnataka Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 10:00
                    zgadzam się. najpierw jedno się kończy, później zaczyna następne.
                  • insomnia0 Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 10:01
                    ich zwiazek praktycznie nie istniał.. maz nie pojawiał sie w domu tygodniami..
                    nie rozmawiali.. czasem kłótnie...
                    Myslisz ze ona mogłaby wyjeżdzac ot tak z tym modelem gdyby mąż prowadził
                    normalne zycie i wracał na noce do domu rodzinnego?
                    Praktycznie małżenstwa nie było..nic ich nie łączyło.. on miał inne zycie.
                    Chodziło, aby kasa nie wypłyneła z jego konta..na jej.. nie mieli spisanej
                    intercyzy.. majątek powinen byc podzielony poł na poł..
                    Pana to niestety bolalo.. nie chcial zonie dac kasy..

                    Wlasciwie przestaje mnie dziwic.. zawsze winna kobieta.
                    Jak mąż ją zdradzi to jej wina bo pewnie " nie dawala".. nie rozumiala meza..
                    jak ona zdradzi "to dziwka"..
                    • krzysztof-lis Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 10:09
                      > ich zwiazek praktycznie nie istniał.. maz nie pojawiał sie w domu
                      > tygodniami.. nie rozmawiali.. czasem kłótnie...

                      Mogła od niego odejść.

                      Ale nie, przecież on miał pieniądze. big_grin
                      • insomnia0 Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 10:32
                        nie.. po prostu tam były dzieci.
                        • krzysztof-lis Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 10:51
                          > nie.. po prostu tam były dzieci.

                          No tak, bo ona nie mogła dzieci nakarmić i ubrać. Bo wyprowadzając się z nimi z
                          domu zostawiłaby w nim pieniądze.
                          • insomnia0 Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 11:04
                            Ok wiem do czego zmierzasz..
                            Czyli co jak faceci zdradzają i są w związkach małzenskich to ok to dobrze..ale
                            jak to facetowi doprawia sie rogi to juz źle..

                            Ja wiem ze nie miała mozliwosci wyprowadzki .. nie pracowała zawodowo..
                            wychowywała dwoje dzieci- w tym córka uposledzona- ciagła rehabilitacja..JAkoś
                            meza to nie interesowało.. no ale pewnie uwazasz, że nie musiło interesowac bo
                            dawał kase.
                            Ona poswieciła sie córce.. i fakt nie powinna ale stało sie.. w jej zyciu bez
                            miłosci- bez rzmow be zrozumienia- pojawił sie mezczyna który ją rozumiał,
                            pocieszał.. zapraszał..
                            Ohh jaka ona zła.. a jaki jej mąż porządny.

                            Jakoś nie zauwayłes, ze manipulacja była po to aby on z kochanka mógł spokojnie
                            i jawnie zyc..Jakoś nie przeszkadza Ci to ze on tez miał kochanke..ale pewnie
                            uwazasz ze on mógł-bo to facet.
                            • chloe30 Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 11:07
                              Aha, i chcesz powiedzieć, że potem sie tak pokorniutko zgodziła na
                              wychowywanie niepełnosprawnej córki bez pieniędzy, żeby tylko dzieci
                              nie poznały prawdy o mamuni?
                              Bajki i tyle.
                              • asiaiwona_1 Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 11:20
                                Skoro małżeństwo nie było udane to mogła się rozwieść. Alimenty na
                                dziecko, tym bardziej niepełnosprawne wymagające rehabilitacji
                                dostała by na pewno, więc nie broń jej tak zawzięcie.
                              • insomnia0 Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 11:23
                                nie - dzieci zostały przy nim.. wynajeta jest kobieta która opiekuje sie
                                corką..a matka ukarana bez kasy wrociła do swoijej matki tam mieszka.
                                Dzieci sie nie dowiedziały o tym fakcie, utrzymuja kontakt z matką, ale nie
                                mieszkaja razem.
                                Nie bajka.
                                rzeczywistosc
                                • krzysztof-lis Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 11:34
                                  > nie - dzieci zostały przy nim.. wynajeta jest kobieta która opiekuje
                                  > sie corką..a matka ukarana bez kasy wrociła do swoijej matki tam
                                  > mieszka.

                                  Za błędy trzeba płacić. smile
                                  • insomnia0 Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 14:00
                                    ja jej źle nie oceniam..
                                    ciekawe, że Tobie przychodzi to tak łatwo.. no ale zapewne sam jestes bez
                                    grzechu..i dlatego pierwszy rzucasz kamień wink
                            • krzysztof-lis Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 11:30
                              > Ok wiem do czego zmierzasz..

                              Tak Ci się tylko zdaje.

                              > Czyli co jak faceci zdradzają i są w związkach małzenskich to ok to
                              > dobrze..ale jak to facetowi doprawia sie rogi to juz źle..

                              Zdecydowanie nie, każda zdrada jest zła.

                              > Ja wiem ze nie miała mozliwosci wyprowadzki .. nie pracowała
                              > zawodowo..

                              No przecież mówię cały czas, że chodziło tylko o pieniądze.

                              > Ohh jaka ona zła.. a jaki jej mąż porządny.

                              Ona zła, ale wcale nie twierdzę, że mąż porządny!
                          • gabbie Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 21.02.09, 16:48
                            Drogi Krzysztofie lis - pieniądze sie jej słusznie nalezały jako
                            częśc wspólnego majatku małżonków

                  • ikabg Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 19.02.09, 21:03
                    Jeśli historia jest prawdziwa, a zakładam, że tak, to kobitki krytykujące tą
                    panią (od "romansu") cieszcie się, że nigdy nie doświadczyłyście w małżeństwie
                    chłodu i głodu uczucia, ciepła, miłości namiętności. Macie dobrych mężów i oby
                    to się nie zmieniło...
                    Ja ją rozumiem i bardzo współczuję tego co zgotował jej los...
                    • gryzelda71 Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 20.02.09, 15:52
                      Tego co zgotował jej los..
                      Bezwolna biedaczka...na nic nie ma wpływu.To ja też współczuje.
        • insomnia0 Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 09:11
          znam tą kobiete.. i uwierz wcale nie było to zabawne..
          Mąż sie pozniej z niej śmiał że taka wierna była i pol roku musiał bulic..ze nie
          sadził ze taka lojalna..
          Wlasciciwie zaczeło walic sie jej zycie z mezem ( awantury, meza wlascicie nigdy
          nie było w domu.. nie rozmawiał z nia.. nic go nie łączyło juz z nią..ale kasą
          nie chciał sie dzielić..poza tym DZIECI- on wolał aby to była jej wina, a on w
          oczac dzieci -krystaliczny.

          Smutne..
          • jowita771 Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 14:30
            > Mąż sie pozniej z niej śmiał że taka wierna była i pol roku musiał bulic.

            To następna powinna go wyposażyć w taki poroże, żeby musiał na czworakach
            chodzić w celi nieporysowania sufitu.
            • jowita771 w CELU oczywiście 16.02.09, 14:33

      • sloooneczko Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 09:02
        wstrząśnięta?

        jakiś mniej inteligentny to napisał, aby pochwalic się na jaki
        genialny pomysł wpadł ze swoimi bystrymi kolegami..a ten fragment o
        dawaniu tu i teraz..pewnie sobie spuścił przy okazjiuncertain
      • asiaiwona_1 Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 09:03
        Moim zdaniem nie można całej winy zwalać tylko na facetów.
        Oczywiście to chamskie, prostacie i beznadziejnie co robią, ale
        gdyby kobieta pomyślała trochę głową , a nie d... (szczególnie
        mająca rodzinę) to może nie byłoby tylu "myśliwych".
        • insomnia0 Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 09:15
          posłuchaj są rózne sytuaje... jesli kobieta czuje sie źle w ziazku- moze
          poniżana bita.. skad wiadomo czy nie łakomiłaby się na chwilę czułosci..
          Nie bede oceniac - faktycznie naiwnych panienek..
          • zwierzyna_slupska Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 09:23
            masz w 100% rację
            a przesmiewcy zawsze kraza i czepiaja sie slow a nie dramy
            dziewczyny ktore spotkala podobna sytuacja a nie maja odwage o tym
            napisac i dusza w sobie, moga pisac na maila gazety
            mozna zrobic katalog tych drani
            ja sie nie tlumacze i usprawiedliwia tylko wyrzucilam z siebie to co
            mnie dobijalo i teraz nawet obrazliwe bzdety juz mnie nie dotkna
            • rita75 Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 09:27
              > ja sie nie tlumacze i usprawiedliwia tylko wyrzucilam z siebie to
              co
              > mnie dobijalo i teraz nawet obrazliwe bzdety juz mnie nie dotkna


              to moze zaloz ten watek na forum tipsiar ze slupska?
            • asiaiwona_1 Re: do zwierzyny 16.02.09, 09:28
              A mi się właśnie wydaje, że zakładając ten wątek liczyłaś, że każda
              będzie ci wpółczuć i głaskać po główce. A tu proszę - krytyka.
              • insomnia0 Re: do zwierzyny 16.02.09, 09:31
                no tak wywożone dziewczyny wbrew ich woli do prostytuacji tez są winne??
                porywane- bite i gwałcone..ale przeciez wiedzialy ze tak moze sie skonczyc
                podroz do pracy zagranica.. Nas idealnych matek- cos takiego nie spotyka..
                zapomnialam.
                • asiaiwona_1 Re: do zwierzyny 16.02.09, 09:35
                  o ile potrafię czytać ze zrozumieniem to w wątku nie było o mowy o
                  wywożeniu dziewczyn do pracy jako prostytutki tylko o tym, że guupie
                  siksy łapią się na piękne słówka i ślepo wskakują mięśniakowi "do
                  samochodu"
                • id.kulka Re: do zwierzyny 16.02.09, 09:36
                  insomnia0 napisała:

                  > no tak wywożone dziewczyny wbrew ich woli do prostytuacji tez są
                  winne??
                  > porywane- bite i gwałcone..

                  Insomnia, nie brnij już smile
                  Ktoś tu kogoś siłą...? Ktoś tu kogoś bił...?
                  • insomnia0 Re: do zwierzyny 16.02.09, 09:41
                    pisałam juz ale napisze raz jeszcze.. pomagałam takim kobietom.. wiem ze są
                    naiwne..Ale nikt nie ma prawa manipulowac ludzmi i z tym sie nie zgadzam. Skąd
                    przypuszczenie, ze to siksy? a moze to dojrzałę kobiety - zagubione sytuacją
                    patologii w rodzinie. Myslisz ze szczesliwa kobieta - znająca swoją wartosc-
                    poszłąby na taki numer? mysle ze nie/
                    • gryzelda71 Re: do zwierzyny 16.02.09, 09:45
                      Nie sądzę,że to dotyka tylko kobiet z patologicznych związków.Dużo częściej lecą
                      na to po prostu panie co to muszą czuć motyle non stop w trzewiach.
                      • insomnia0 Re: do zwierzyny 16.02.09, 10:03
                        masz racje..ale ja staje w obronie tych, dla których, życie to nie je- bajka..

                        tamte mam w nosie..
          • asiaiwona_1 Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 09:26
            insomnia0 napisała:

            > posłuchaj są rózne sytuaje... jesli kobieta czuje sie źle w ziazku-
            moze
            > poniżana bita.. skad wiadomo czy nie łakomiłaby się na chwilę
            czułosci..
            > Nie bede oceniac - faktycznie naiwnych panienek..

            Bo czuje się bita i poniżana to może "bezkarnie" wskakiwać
            pierwszemu lepszemu do łóżka.... tzn. do samochodu? No przestań. Jak
            się czuje źle w związku to niech związek zakończy. Jak dla mnie nie
            ma żadnego usprawiedliwienia dla zdrady.
            • insomnia0 Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 09:37
              widac ze nie mialaś kontaktu z takimi kobietami..ja niestety mialam takie
              doswiadczenie jeszcze na praktykach na studiach.
              I uwierz mi kobieta zaszczuta, pozbawiona godnosci- maltretowana psychicznie
              emocjonalnie czy fizycznie, zyjąca w strachu.. kiedy na drodze pojawia sie
              najpierw "dobra dusza" - mezczzyna ktory rozumie, rozmawia, wysłucha.. moze
              stracic glowe..Nie mowie o "hyc do wyra po godzinie".. mowie o zwiazku przez
              net.. obiecywanej pryjazni- pieknych slowach- ideale mezczyzny kedy w domu dran
              i cham- wyzywający,pomiatający kobieta.. atu taki dysonans..i wiara ze moze byc
              lepiej traktowana ze moze szczescie sie usmiechnelo..
              a pozniej wieksza rozpacz ze to nie szczescie a zimna manipulacja..

              zycie nie jest takie proste.. jak sie niektorym wydaje.. uwierz
          • mama-maxa Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 09:59
            na chwilę czułości? czy na tą brykę z przyciemnionymi szybami,
            kasę?? Odwala kobietkom i tyleuncertain a dresy mają zaj...y ubaw!
    • rita75 watek typu "tampon z gdańska" :DDDDDnt 16.02.09, 09:05
    • moofka Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 09:07
      de laclos 200 lat pozniej z nasza-klasa w tle ;D
      • anulka.p Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 09:12
        > de laclos 200 lat pozniej z nasza-klasa w tle ;D

        I Valmont jako napakowany dres, a markiza tipsiara z solarki.

        Aaaa, kurcze, normalnie pomysł na kolejną ekranizację. Po polsku, a
        raczej po słupskutongue_out
    • triss_merigold6 Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 09:08
      ROTFL.
      Co za żałosna blachara godzi się na randkę w samochodzie...
      JEśli to prawda to trzeba przyznać, że karki mają fantazję.
    • rotera Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 09:32
      normalnie sf...
      gdzie kobieta przy zdrowych zmysłach.....

      no jako czytadło w miare przyjemnie się czyta, rozrywka jak 'życie
      na gorąco' u fryzjera
      • babowa Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 09:40
        Ja to nawet łykam jako prawdę
        Mogło coś takiego zaistnieć,faktycznie durne kobiety ze dały się tak
        głupio omotać
        Komentarze sa bardzo empatyczne,bardzo
        Gratukuję niejakiej ricie niezłej polewki z rana,pewnie będziesz
        miała udany dzień
    • bea.bea Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 09:33
      mój boże, prymityw...
      • bea.bea Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 09:58
        swoja droga, czytałam ostatnio, ze najlepszą ofertą agencji dedektywistycznych,
        jes sprawdzanie wierności zony...czyli facet chcąc prawdzic wiernośc, płaci
        agencji, a ona podkłada faceta a on kusi do skutku...
        to dopiero świństwo
    • gryzelda71 Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 09:40
      Hmmm ciekawe,czy żonatych też mona tak wkręcić?Może więcej punktów by byłosmile
      • toniesamowite Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 09:51
        hehe-gryzelda-to chyba bylo pytanie retorycznewink))
    • kali_pso Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 09:46


      Hmmm..co do wypowiedzi niektórych- stawiam orzechy przeciw
      kasztanom, że gdyby jedną czy drugą kurę domową, co to od X czasu
      pieluchy, zupy i zmeczony mąz nadają rytm jej zyciu, zaczął
      bajerować młody i przystojny, wyspecjalizowany w bałamuceniu
      sfrustrowanych mężatek łowczy- nakazy i zakazy poszłyby w kąt...ale
      to moje podejrzenia...ematki święte som przecieżwinkp


      Co do Twojej historii- pomimo wszystko( dorosła baba godzi się na
      seks w samochodzie itp.) współczuję Ci. Nie wiem, czy liczyłaś na
      romans, miłość czy seks- jedno jest pewne- nie godziłaś się na to,
      co Ci zrobiono. Stałaś się zabawką, wykorzystano Cię- nie daj sobie
      nic innego wmówić. Myślę, że wyrzuty sumienia spowodowanego zdradą
      to jedno, ale poczucie bycia towarem, jest równie dojmujące, czyz
      nie?
      Życzę Ci, żebyś znalazła spokój....
      • insomnia0 Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 09:48
        o wlasnie trafne spostrzezenie..
        Jak sie juz o takim procederze wie to się mowi"ja to nigdy"...ale jesli sie nie
        wie..ze to manipulacja..? hmmm
      • babowa Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 09:49
        Kalipso ładnie napisałaś i podpisuję się pod twym zyczeniem by
        autorka znalazła spokój
      • e.logan Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 10:55
        O wlasnie zgadzam sie z kali-pso.
        Jestem w 100% ze na kazda znalazl by sie sposob.
        Podobnie bywało z tymi ktore zarzekaly sie iz ich maz to nigdy w
        trabe sie nie pusci a potem nicki na jeden raz bo maz sie
        zapomnial.
        Wiec nigdy nie mow nigdy.Tylko nie rozumiem dlaczego ty
        uczestniczysz w tym procederze wpuszczania innych w "kanał".
        • id.kulka Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 11:25
          e.logan napisała:

          > O wlasnie zgadzam sie z kali-pso.
          > Jestem w 100% ze na kazda znalazl by sie sposob.
          > Podobnie bywało z tymi ktore zarzekaly sie iz ich maz to nigdy w
          > trabe sie nie pusci a potem nicki na jeden raz bo maz sie
          > zapomnial.

          Ee... Na to, czy małż zdradzi, wpływ ma sie średni. Na swoją
          osobistą niewierność ma się, a i owszem smile
    • id.kulka Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 09:59
      Manipulacja jest zła, paskudna i nic w tym fajnego.
      I żal mi dziewczyn/kobiet, które sie tak idiotycznie nacięły. Tak
      samo żal mi starszych ludzi, co się dali wrobić w akcję "telefon od
      wnuka". I tych, co powierzyli swoje pieniądze nieuczciwym ludziom.
      Itd...
      Ale...
      Dziewczyny, no trochę rozsądku w tym wszystkim.
      Ambicji smile
      No żeby się brać na takie plewy? Na frazesy skopiowane z netu? A
      potem koleś myślą nieskażony, czarujący grą mięśnia pod koszulką?...
      • mama-maxa Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 10:08
        a poza tym dorosła kobieta, mężatka, matka zaspokaja jakiegos gościa
        w aucie? tu i teraz? Boszzzz to akurat jest dla mnie niepojęte, bo o
        ile moge zrozumieć zauroczenie, manipulację, to jednak głupotą jest
        dla mnie to, że zaspokajały tych facetów w tak beznadziejny sposób...

        Życzę spokoju autorce wątku, ale też jej mężowi, który bądź co bądź
        napenwo nie czuje się komfortowo...
        • ca.melia Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 10:34
          mama-maxa napisała:


          > a poza tym dorosła kobieta, mężatka, matka zaspokaja jakiegos
          gościa
          > w aucie? tu i teraz? Boszzzz to akurat jest dla mnie niepojęte,

          Nie?

          a dla mnie jak najbardziej, jeśli ów "gość" jest w posiadaniu nie
          wiem czego, i jest gotowy wejść do domu i pokazać to mężowi,
          zamieniając dotychczasowe życie w gruzy.

          • croyance Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 11:33
            No tak, ale to ona dala temu gosciowi ten argument do reki.
      • insomnia0 Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 10:09
        kula ja sie z tobą w 100% zgadzam..ale nie potrafie tych panienek tak negatywnie
        ocenić, bo nie znam powodów dla ktorych jedna z drugą to zrobiły.
        Wiem że mozna zmanipulować kazdego..na kazdego jest sposób..A moze w tych łowach
        nie tylko są "dresy".. myslisz ze inteligentni, elokwentni mezczyzni którzy z
        premedytacją bałamucą kobiety w sposób wyszukany, wyrafinowany pełen finezji..
        nie istnieją???
        • id.kulka Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 10:20
          insomnia0 napisała:

          > myslisz ze inteligentni, elokwentni mezczyzni którzy z
          > premedytacją bałamucą kobiety w sposób wyszukany, wyrafinowany
          pełen finezji..
          > nie istnieją???

          Ależ sąsmile
          Dlatego dobrze sobie wyznaczyć granice.
          Ja wiem, żem słaba istota wink więc gdy czuję, że miała towarzyska
          rozmowa zamienia się w miłą, czarującą ściemę, to obracam wszystko w
          żart i się wycofuję. I zmykam do tej mojej codziennej rutyny, do tej
          kupy, zupy i wciaż tego samego męża wink
      • ca.melia Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 10:31
        tak, tu same wzory cnót i ideałów. Mądre, rozsądne i na pewno nie
        naiwne. Co to, to nie.
        Tylko zycie pisze własne scenariusze. I pewnego dnia może się
        okazać, że po kolejnej awanturze z mężem/teściową, kimś tam jeszcze,
        rozsądek gdzieś uchodzi, a dochodzą do głosu emocje i uczucia. Tak
        po prostu.

        nigdy nie mów nigdy, i nigdy nie mów "ja zawsze"
        • id.kulka Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 10:42
          ca.melia napisała:

          > tak, tu same wzory cnót i ideałów. Mądre, rozsądne i na pewno nie
          > naiwne. Co to, to nie.

          No i po co ta zgryźliwość? Ktoś napisze: nie daję się nabierać na
          ściemy, a Ty dopowiadasz: tak, tak, wzór cnót, oczywiście...

          > Tylko zycie pisze własne scenariusze. I pewnego dnia może się
          > okazać, że po kolejnej awanturze z mężem/teściową, kimś tam
          jeszcze,
          > rozsądek gdzieś uchodzi, a dochodzą do głosu emocje i uczucia. Tak
          > po prostu.

          Tak, tak, masz rację, co ja wiem o życiu smile

          > nigdy nie mów nigdy, i nigdy nie mów "ja zawsze"

          Bardzo rzadko tak mówię, ale pozwól - ja sama znam siebie lepiej,
          niż Ty. Swoje słabe punkty znam i na nie uważam smile A na męskim
          ściemom nie daję się nabierać i tyle smile
        • kawka74 Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 10:53
          > nigdy nie mów nigdy, i nigdy nie mów "ja zawsze"

          No, ja raczej siebie nie podejrzewam o nabranie się na dresiarskie farmazony i
          bajeranckie auto. Pewne uczucia wobec karków żywię, owszem, ale z podnieceniem
          nie ma to nic wspólnego.
          • jowita771 Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 14:43
            Kawka, o tym samym pomyślałam, jak czytałam pierwszy post. Ja bym karka nie
            ruszyła długim kijem. I tu mogę na pewno powiedzieć: NIGDY.
          • chicarica Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 18.02.09, 10:51
            Kawka, Ty to Ty, ale ja mam swoją osobistą listę forumowiczek, które na forum
            brylują swą moralną postawą, ale gdyby je, znudzone domowe kwoki, ktoś pogłaskał
            po c...pce to jestem pewna, że szybko ściągałyby gacie. I to same, nieprzymuszane.
            • kawka74 Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 18.02.09, 10:58
              Sugerujesz, że deklarowana tu przyzwoitość i moralne oburzenie są wprost
              proporcjonalne do prędkości zdejmowania gaci? smile No, coś w tym jest...
        • croyance Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 11:34
          To nie chodzi o moralnosc, ale o rozsadek. Zdradzac tez trzeba
          umiec, a nie bajeranckie autko i gosc z netu.
    • mamamonika Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 10:07
      A co można dostać za punkty na mężatkach zdobyte?
      Moje typy:
      - odpicowanie bryki
      - roczny talon na siłownię
      - kurs jedzenia nożem i widelcem bez ciamkania...

      I skąd tyle kretynek w Słupsku? Zlot sobie zrobiły?

      Wprawka literacka? Jeszcze nie to tongue_out
    • madameblanka Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 10:23
      hmmm dla mnie to zwykły skok w bok jakich wiele.

      jedyne co mnie zastanawia to skąd mieli zdjęcia. Nie chodzi mi tu o jakość
      sprzętu ale o możliwość zrobienia zdjęcia, że widać najbardziej intymne częsci
      ciała. Skoro ekipa była w vanie to jak widzieli jej cipe na tylnym siedzeniu??
      Nie mówiąc o zrobieniu zdjęcia, musieli albo z niego wysiąść i podejsc
      wystarczająco blisko aby zobaczyć dupsko na siedzeniu.
      Chyba że są to zdjęcia twarzy, ramion bo od pasa w dół trudno zobaczyć cokolwiek
      przy zamkniętych drzwiach. Ano chyba że wyszli na łono natury.
      • iwles Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 10:28

        madameblanka napisała:

        > .....




        powiedział ekspert
        • madameblanka Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 10:35
          te zdjęcia to jedyne co mnie zastanawia, bo reszta to życie.
          • zwierzyna_slupska Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 10:47
            masz rację to nie było zdjęcie z auta - tamte są tylko reportażowe i
            do archiwum, wg słów byłego świadka sad
            „w hotelu lub na mecie na pełną noc lub najwyżej
            punktowaną całą dobę”
            „mms z najbardziej intymnym zdjęciem”
            • croyance Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 11:37
              Trzeba bylo sobie kupic wykrywac kamer - wiedzialabys w hotelu, ze
              jestes filmowana. My zawsze (ja i maz), jak zostajemy w hotelu,
              sprawdzamy pokoj. I raz znalelismy kamere za lustrem w lazience.
              • bri Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 14:54
                no co ty???
                • croyance Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 15:55
                  No, nawet poskarzylismy sie miejscowej prasie - ale nie wiem, czy
                  ciagneli temat.
    • 18_lipcowa1 Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 10:35
      dobre, naprawde pomyslowe!
    • kawka74 Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 10:46
      W życiu do Słupska na wakacje nie pojadę.

      Jest tak podniecona sytuacją, że wsiadając
      > do niego nie zauważa w pobliży stojącego van z przyciemnianymi
      > szybami, a w środku jurorzy i jurorki z klubu z przygotowanym
      > sprzętem utrwalającym. To, że wielbiciel nie jest jak Adonisem i
      > mówi mniej płynnie niż brzmiały gotowce, nie przeszkadza jej bo
      > liczy się chwila i napakowany gość. Wówczas van powolutku podjeżdża
      > i idą w ruch kamerki i dobre aparaty.

      Technicznie raczej nie do zrobienia. Nawet najlepszy aparat nie sfotografuje
      tego, czego nie widać, chyba że to zdjęcia kirlianowskie. W dodatku przez
      przyciemnione szyby, z jednego samochodu do drugiego? I jeszcze wszystko na
      jednym zdjęciu? Zdolne te karki.
      • bri Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 14:56
        W dodatku w sposób wykluczający fotomontaż wink
    • angazetka Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 11:07
      Jestem wredna i nieempatyczne chyba. Kobita, która łapie się na
      komplementy z netu, godzi się na spotkanie na uboczu i podnieca się
      na widok bajecznego auta oraz napakowanego karka, guuupia jest i
      tyle. Pewnie też nieszczęśliwa, niespełniona i zdesperowana, nie
      przeczę.
    • chloe30 Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 11:17
      zwierzyna_slupska napisała:
      >> Ufff - pierwszy raz to wyartykułowałam i jest mi lżej

      Wiesz co, za następnym razem wstrzymaj sie mocno, a w tak zwanym
      międzyczasie popracuj na warsztatem pisarskim, bo na razie
      marniutko...
    • croyance Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 11:25
      A ja mysle, ze nie ma co dorabiac teorii spiskowej do wlasnej
      glupoty.
    • deela Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 14:18
      a coz to za idiotyzm? ktos nie grzeszy wyobraznia :o
    • syriana Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 14:48
      no ja rozumiem skok w bok nawet jak w domu osobisty okaz, dzieciarnia i kierat
      kuchenny, ale z bysiem w ciemnej bryce..?
      orgazm w locie po przeczytaniu wierszy netowych?

      no ludzie, jakiś poziom trzeba trzymać
      • in-ca Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 15:52
        No niestety, którakolwiek strona nie zdradza, musi się liczyć z konsekwencjami... :\
    • cathy1976 Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 16.02.09, 18:59
      buhahaha

      po pierwsze nie wierze, a po drugie nawet jakby, to nie jest mi
      szkoda kobity, ktora sie zlapala na urok osobisty dresiarza w super
      bryce.

      co za glupi wpis!
      • agatar-m Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 17.02.09, 23:09
        i od razu człek się kładzie do wyrka uhahany po takiej bajeczce... a jak to nie
        bejeczka, to wręcz czołgałabym się ze śmiechu do wyrka z głupoty tych niby
        "ziwerzyn"
        ehhhhhhhhhhh, ten internet to jednak jest przydatny <ocieram łzę>wink
        • ziegula Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 18.02.09, 10:20
          deela zgadzam sie z Toba ktos nie grzeszy wyobraznia.. i juz sie
          boja, bo jestem ze Słupska tongue_out
    • zwierzyna_slupska posłowie 18.02.09, 11:43
      opowiedziałam moją historię co się stalo - zle ze podałam ze to u
      mnie w Slupsku, to mój blad nie powinnam bo wyzwala agresje -
      wyłącznie dla siebie i za namowa przyjaciółki.
      wystarczaja mi te pare postow wyrażających zrozumienie mojego
      postepowania i blade poparcie
      (większość) pogardza mna ze zadalam się z „karkiem”, nie znalam tego
      określenia, tez rozumiem, z perspektywy czasu tez pogardzam soba,
      nimi i sytuacja
      dziewczyny które całkowicie neguja sprawe zyja w szczesliwym
      swiecie lub nie chca wierzyc jak dzieci które zakrywaja oczy i
      wolaja - nie ma mnie, nie ma nikogo,
      zależało mi na wyrzuceniu z siebie mojego upodlenia o którym
      wiedziała juz po najblizsza przyjaciolka oraz nawrocona dziewczyna
      jednego z myśliwych - nie licząc myśliwego z jurorami - nie zaluje
      ze jest ten wpis
      kiedy jestem sama, dzieci w przedszkolu, maz jak zwykle, mogę wejsc
      i poczytac jak roznorodna jest społeczność, jak powierzchownie
      zglebia temat lub w panice go neguje
      Wszystkim dziekuje niezależnie od rodzaju wpisu i plci autorow
      Wpisy powoduja ze czuję się lepsza i w czesci rozgrzeszona
      • kawka74 Re: posłowie 18.02.09, 11:51
        zle ze podałam ze to u
        > mnie w Slupsku, to mój blad nie powinnam bo wyzwala agresje -

        Słupsk wyzwala agresję?

        > zależało mi na wyrzuceniu z siebie mojego upodlenia

        Toś sobie miejsce wybrała...
      • agatar-m Re: posłowie 18.02.09, 11:52
        opowiadanie, zapomniałam wczoraj dodać , idealnie pasuje do działu opowiadania
        na forum erotycznym. tylko dodaj pare szczegółów i niepotrzebny ten dramatyzm na
        końcu. a tak całkiem dobrze
        a co do życia w super szczęśliwym świecie, wiesz raczej tu nie ma takiej ani
        jednej. po prostu tak reagujemy gdy nam się przypomina,ze oprócz tych "karków"
        są też takie panienki jak w twoim opowiadaniu. śmieszne postacie, ale i takie w
        literaturze występować muszą smile
      • cathy1976 Re: posłowie 18.02.09, 19:25
        to ja Ci napiszę szczerze:
        prezentujesz łzawo patetyczny styl, który jak żywo przypomina styl
        bohatera- 'wojny polsko- ruskiej'.
        jak wiadomo ten bohater NIE należał do intelektualistów
      • glosmo Re: posłowie 18.02.09, 21:27
        Dzieci w przedszkolu, mąż w robocie? czy poluje chłopak? A Ty masz
        se czas pocierpieć.
        Jak ktoś a za dobrze to mu się zaraz taka "nicość" robi jak żonie
        niejakigo dr Wilczura, znanego też jako Znachor...
      • croyance Re: posłowie 18.02.09, 21:43
        Zwierzyna, obawiam sie, ze z takim podejsciem nastepnym razem znowu
        bedziesz ofiara. Nie odzyskuje sie wladzy nad swoim zyciem
        obwiniajac wszystkich wkolo za swoje bledy. Musisz zaakceptowac
        swoja odpowiedzialnosc, bo nad tym masz kontrole - nad cala reszta
        swiata nie.
        • zwierzyna_slupska crayance chylę przed tobą głowę 18.02.09, 22:48
          masz racje w swoich wypowiedziach, ja niestety nie jestem wprawiona
          i nie przygotowana na tłumaczenie się z tego co popełniłam bo nie
          mam jak tłumaczyć, ewidentnie ubabrałam sie po same pukle
          kazda z was ma pewne racje, ktore sie skladaja na jedna racje:
          że nie należy czytać przepisanych gotowcow przez karkowców i
          wyobrazac sobie ze to jest ten wspaniały tylko w przebraniu dla
          niepoznaki
          uwagi panów pomijam bo nie sa godne uwagi - i co oni tu robia??
          juz fiksuje od tego wszystkiego
          jak ja mogłam
          to jest dla mnie niepojete
          dlaczego tu wpisałam się?? bo jestem emamą, a dowody na to śpią
          fajnie jest przywalic komus jak ja, a moze troche empati wykrzesac
          jak to jest u crayance
          wali prosto z mostu ale czuje ze przeczytala post moimi oczami
          i za to jeszcze raz bardzo dziekuje pelna szacunku
          dlatego warto mi bylo tu zamiescic a nie w innych polecanych przez
          przesmiewcow forach
          • croyance Re: crayance chylę przed tobą głowę 19.02.09, 00:34
            Jesli chociaz troche pomoglam, to sie ciesze smile
            Kazda z nas ma na sumieniu cos glupiego, niestety.
    • gryzelda71 Re: Gra w "Pożycz Żonę" w Słupsku - zasady i skut 18.02.09, 19:49
      A czemu uczestniczysz w łowach?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka