18_lipcowa1
06.03.09, 15:03
Wiec - jest tak.
Przez 2 miesiace moj maz szukal pracy. Tak jak byla cisza, tak teraz
wszyscy naraz zaczeli sie odzywac. Z kilku ofert wybral 2 i umowil
sie na spotkania.
Te dwie to :
- kierowca w wojsku ale zatrudniony poprzez agencje rekrutacyjna (
gdzie z reszta w tym tygodniu zaczal i jest bardzo zadowolony )
-praca asystenta w firmie produkujacej produkty medyczne,np. leki
itp.
W tej drugiej wlasnie ma rozmowe i obawia sie co robic gdy mu
zaproponuja bo nie wie co ma wybrac.
Bo wojsko to wojsko - ich kryzys nie dotyka, chca go bardzo
zatrzymac, bardzo mu sie tam podoba. Jego praca polega na dowozeniu
wszystkich i wszystkiego do miejsca jednostki, poprzez domy rodzin
zolnierzy itp. Jest to batalion walijski, ktory wyjezdza za miesiac
do Afganistanu i wtedy trzeba sie zajmowac ich sprawami, rodzinami,
ogolnie sprawami wojska. No ale oni kiedys wracaja, prawda?
To jest 1 niepewnosc. Mowia ,ze wtedy jedzie nastepny batalion a maz
ze swietymi referencjami przechodzi do nastepnego.
Ma sluzbowe auto, nawigacje, komorke.
Ma platne dyzury, kiedy jest pod telefonem, ale w domu.
2 dni z rzedu konczyl o 15, puszczali go do domu, placac do 17tej.
No ale sa ALE. Zawsze bedzie pracownikiem agencyjnym, nie
pracownikiem wojska, no i co bedzie kiedy wojska wroca, no ok pojada
nastepne ale tego nie wiemy.
Sa i ZA- wojsko jest pewniejsze niz prywatna firma, dobrze placa, sa
konkretni i maz ich polubil oraz swoja prace.
Druga praca- dobre zarobki, sporo szkolen, dobry socjal dla
pracownikow, mozliwosc rozwoju itp.
Tylko ze jest kryzys. I moze byc roznie.
Tak wlasnie bylo rok temu- zostal przyjety do firmy, ktora cuda
obiecywala, no i cuda byly. Do grudnia kiedy zredukowali 7 osob w
tym jego. To ze mial umowe nic nie dalo, bo firma ma prawo zrobic
redukcje. Na odprawe trzeba sobie zapracowac.Czyli w sumie- ten plus
ze nie jest pracownikiem agencji ale kontrakty teraz tez sa dosc
zagrozone. No ale to zawsze kontrakty.
No i teraz on nie wie co robic jak i tamci mu zaproponuja prace.
Jak sadzicie?
Lepiej wziac cos pewnego, na krocej - praca mimo ze agencyjna ale
jednak zawsze dla publicznej jednostki.
Czy praca mniej pewna bo prywatna, ale z umowa?
Oczywiscie ze decyzje podejmiemy we dwoje ale tak sie pytam, jak to
widzicie.
Dodam ze rzecz sie dzieje w UK.