moj syn ma dopiero 6 lat,ale juz mnie mdli na sama mysl o
synowej...czytam te glupolkowate wypowiedzi o miejscu tesciowej w
aucie, o zlej siostrze, ktora pyta o odwiedziny u matki.Wyglada na
to,ze wszystkie tesciowe i szwagierki to scierwa najgorszej masci

a
rola synowej to pilnowanie chlopa,zeby mu jego mamuska i siostrunia
nie mowily co ma robic...masakra