mond33
16.03.09, 21:52
Hej

Zdarzyły Wam się różnego rodzaju wpadki czy gafy, po których najlepszym
wyjściem byłoby zapaść się pod ziemię?
1)Ploty to brzydka rzecz, ale któż z nas nigdy tego nie posmakował? Siedzę i
obrabiam z przyjaciółką za pomocą wysyłanych smsów tyłek niezbyt lubianej
koleżance z pracy. Choć nieładnie nie zostawiamy na niej suchej nitki.
Nawzajem prześcigamy się w coraz surowszych ocenach. Po czym stwierdzam, jaką
owa koleżanka jest idiotką wymieniając przy tym jej personalia i.....i wysyłam
przez pomyłkę do niej samej. Czułam się fatalnie widząc ją na drugi dzień w
pracy i choć sympatią do siebie nie pałamy długo nie umiałam spojrzeć jej w
oczy
2)Wpadam do pracy i od progu oznajmiam- "dziewczyny dzisiaj muszę się urwać
wcześniej z roboty, tylko cicho sza, żeby nasz kochany szefulo się o tym nie
dowiedział, bo znów będzie zadawał pytania z puli upierdliwych"...coś się
cichutko zrobiło, dziwna konsternacja, patrzę, za kompem jednej z koleżanek
siedzi ten właśnie szefulo

Nie tylko nie urwałam się z pracy, ale cały tydzień miałam zleconej roboty
tyle, że końca widać nie było.
Takie wpadziochy są straszne.