Dodaj do ulubionych

Mieszkanie na poddaszu

17.03.09, 20:45
Zastanawiam się nad kupnem takiego w 15 letnim bloku, kusi
perspektywa braku sąsiadów z góry i nietypowy układ pomieszczeń. Są
tylko 2 okna w dachu, pozostałe normalne. Boję się jednak tego że
będzie goraco latem i problemu w przyszłości z wymianą tych okien w
dachu - czy to prawda że przy wymianie veluxów trzeba rozbierać
kawałek dachu? Może wypowie się ktoś kto mieszkał na poddaszu -
jakie są wady i zalety tego typu mieszkań?
Obserwuj wątek
    • guderianka Re: Mieszkanie na poddaszu 17.03.09, 21:22
      Jeśli dach jest właściwie położony i zaizolowany (wełna min, folie
      dachowe,płyty kartonowo-gipsowe )to nie powinnaś jakoś drastycznie
      odczuwać zmian temperatur
      W kwestii okna dachowego-okna takie mają tzw.kołnierze i usuwając
      okno usuwasz również kołnierz. Dachu specjalnie rozbierać nie musisz-
      za wyjątkiem okolicy kołnierza. Trzeba z niej ściągnąc pokrycie
      dachowe (dachówka?blacha?gonty bitumiczne?)
      No chyba że chcesz zmienić wymiar okna.. wink
      A okna z jakiego powodu chcesz wymieniać?
      • heca7 Re: Mieszkanie na poddaszu 17.03.09, 21:42
        Osobiście nie mieszkałam na poddaszu ale miałam takie mieszkanie na wynajem
        przez parę lat. Klimatyzacja była niezbędna.A jakie wrażenie robiła na
        klientachwink Mieszkanie w nowym budownictwie. Na suficie płyty kg, które lekko
        pękały na łączeniach i po każdym najemcy trzeba było je szpachlować. Dach był
        zrobiony wzorowo i nie przeciekał nigdy nawet koło okien dachowych a były 2. Z
        tym, że mieszkanie było od dew, który znany jest w Wawie z braku usterek.
        Mieszkanie było fajne z klimatem. Żałowaliśmy że je sprzedaliśmy ale było
        odskocznią do dalszych inwestycji. Sentyment jednak pozostał.
      • echo1111 Re: Mieszkanie na poddaszu 18.03.09, 14:09
        No wolałabym nie wymieniać ale trochę z tych okien ciągnie chyba nie
        są najlepszej jakości. Każdy straszy że wymienić Veluxy to koszmar.
    • figrut Re: Mieszkanie na poddaszu 17.03.09, 22:19
      Mam mieszkanie ze strychu. Ma swoje plusy i minusy. Więcej chyba plusów jednak.
      Nie wszyscy podejmą się założenia okna dachowego. Dwa lata wcześniej strasznie
      ciężko było o fachowca w tej dziedzinie, nie wiem jak jest w tej chwili.
      Mieszkanie ma swój klimat dzięki skosom, ale musisz liczyć się z tym, że skosy
      są strasznie nieustawne. Z kuchnią kombinowałam jak koń pod górkę (kuchnię mam
      pod skosem) aby meble, kuchenkę, zlewozmywak i lodówkę w niej zmieścić. Poluję
      na niziutką zmywarkę, bo standardowa mi nie wejdzie pod skos. Skosy w pokoju
      można fajnie wykorzystać na komody robione na zamówienie w których dużo się
      zmieści (ja strasznie praktyczna jestem wink ). Płyty kartonowo-gipsowe nie będą
      pękać, jeśli na łączeniach trochę się je zetnie, wpakuje klej do płyt, położy
      siatkę, na siatkę znowu warstewka kleju i dopiero na to położy gładź. Latem mimo
      jak nam się wydawało doskonałej izolacji ( podwójna warstwa waty szklanej i
      styropian) jest upalnie, a więc klimatyzacja jest potrzebna, jeśli ktoś źle
      znosi upały. Jeśli okna już są, to dachu rozbierać nie trzeba. Okna można
      zamówić na wymiar - rozbierasz tylko kołnierz z oknem i wstawiasz nowe. Gdybym
      miała się z kimś zamienić na tradycyjne mieszkanie - za żadne skarby mimo
      letnich upałów smile
      • e_r_i_n Re: Mieszkanie na poddaszu 18.03.09, 08:52
        figrut napisała:

        > Nie wszyscy podejmą się założenia okna dachowego. Dwa lata
        > wcześniej strasznie ciężko było o fachowca w tej dziedzinie

        Powaznie?
        Moi rodzice okna dachowe montowali jakies 10 lat temu i problemu nie
        bylo (w malym miescie).

        W temacie poddasza - przy dobrej izolacji lato i zima nie sa
        szczegolnie meczace.
        • figrut Re: Mieszkanie na poddaszu 18.03.09, 09:20
          Erin, ja nie mam problemu z fachowcem do kładzenia płytek za śmieszne pieniądze,
          choć w kraju jest z tym problem. Ogólnie mało który producent okien ma swojego
          specjalistę. Polecają szukać wśród dekarzy, ale nie każdy jeśli już się znajdzie
          wystawi gwarancję na swoją pracę, a nie chodzi o to, aby okno zamontować (to
          moglibyśmy zrobić sami), tylko o to, aby było szczelne. Nie wiem jak jest u Was,
          ale Fakro kiedy przerabialiśmy nasz strych nie miało specjalistów na naszym
          terenie, a w Castoramie w Bydgoszczy gdzie okna dachowe również można kupić
          kierowali do jednego dekarza, który terminy w okresie od wiosny do jesieni miał
          tak napięte, że nie był w stanie nas "wcisnąć" w swój grafik jeśli ktoś nie
          zrezygnuje z wstawiania okien do zimy. Wstawiliśmy, ale gwarancji nie
          dostaliśmy, więc zapobiegawczo aby nic nie ciekło, kupiliśmy sporo silikonu
          którym kazaliśmy sobie to okno na wszelki wypadek uszczelnić.
          • e_r_i_n Re: Mieszkanie na poddaszu 18.03.09, 09:30
            No wiec wlasnie Fakro montowane bylo w pakiecie z dostawa. Jakos tak
            na przelomie wiekow smile
      • echo1111 Re: Mieszkanie na poddaszu 18.03.09, 16:04
        A te płyty kartonowo gipsowe to kładzie się w celach izolacyjnych
        czy racej dekoracyjnych? I czy to się sprawdza na ukośnych sufitach?
        Obawiam się że może to sporo zmniejszyć pomieszczenia.
        • figrut Re: Mieszkanie na poddaszu 18.03.09, 19:03
          Płyty kładzie się jako wykończenie ścian i sufitów. Mało kto podejmie się
          kładzenia tynku na skośny sufit, skoro można zaoszczędzić masę pracy. Płyty
          kładzie się na stelaże i do nich przykręca. Między płytami i blachodachówką jest
          podwójna warstwa najgrubszej waty szklanej i styropian około 4 cm. (nie pamiętam
          dokładnie grubości) i folia parochłonna. Z styropianem był niewypał i w nowo
          przerobionym dalszym pokoju mamy już trzy warstwy waty szklanej zamiast
          styropianu (strych i myszy pogryzły styropian). U nas nic innego po za płytami
          nie dało się zrobić, bo pod blachodachówką są belki konstrukcyjne dachu. Latem
          jest upalnie, bo strych nie był izolowany. Zobaczymy jak będzie w tym roku
          (jesienią zaizolowaliśmy). Zimą jest dużo cieplej niż na dole u teściowej.
          Zobacz sama jak wyglądają te płyty na skośnym suficie.
          fotoforum.gazeta.pl/3,0,1706724.html
          • guderianka Re: Mieszkanie na poddaszu 18.03.09, 19:16
            folia parochłonna

            Chyba paroprzepuszczalna? smile
            • figrut Re: Mieszkanie na poddaszu 18.03.09, 19:23
              Guderianka, przyznam, że fachowej nazwy nie znam. Jak kupowałam, prosiłam o ileś
              tam metrów takiej żółtej folii, co się ją pod regipsy a ocieplenie daje i taką
              nazwę usłyszałam od pracowników hurtowni budowlanej wink
              • guderianka Re: Mieszkanie na poddaszu 18.03.09, 19:31
                W takim razie :
                Pod regipsy , od wewnątrz daje się folie paroizolacyjną
                A paroprzepuszczalną daje się w warstwie zewnętrznej (dach)
                Wydaje mi się,że mogli użyć nazwy :parochronna smile
                • figrut Re: Mieszkanie na poddaszu 18.03.09, 19:34
                  > Wydaje mi się,że mogli użyć nazwy :parochronna smile
                  Bardzo możliwe smile Pracownik był bardzo wąsiasty, więc głos przefiltrowany przez
                  te wąsiska mógł być zdeformowany wink
                  • guderianka Re: Mieszkanie na poddaszu 18.03.09, 19:40
                    smile
          • echo1111 Re: Mieszkanie na poddaszu 19.03.09, 09:40
            W mieszkaniu które mnie interesuje chyba nie ma tych płyt sad A
            jeszcze mam pytanie - czy wszędzie skośne sufity malowałaś na ten
            sam kolor co ściany. Bo słyszałam że z zasady sufity powinno malować
            się na inny kolor żeby się lepiej odcinały od ścian ale u ciebie
            wyszło bardzo fajnie.
            • figrut Re: Mieszkanie na poddaszu 19.03.09, 10:52
              Płyty możesz nawet przykleić na tynk. Wtedy dajesz płyty 0,8mm., żeby nie
              zabierać za dużo przestrzeni. To ma sens, o ile tynki są brzydkie. Są dwa kolory
              - sufit yellow, ściany papaya Designer Beckersa.
              • guderianka Re: Mieszkanie na poddaszu 19.03.09, 19:54
                9,5mm smile
                • figrut Re: Mieszkanie na poddaszu 19.03.09, 20:03
                  Guderianka, aż musiałam zmierzyć big_grin Mam kilka ścinek jeszcze. Jedne mają
                  dokładnie 8mm., drugie (robiliśmy działówki) 12mm.
                  • guderianka Re: Mieszkanie na poddaszu 19.03.09, 21:33
                    Hehe-fajna jesteś smile
                    Ale powiem Ci tak : Nie ma płyt g-k o takiej grubości. Są płyty9,5mm
                    oraz 12,5mm albo źle mierzysz albo...nie masz płyt g-k (?)
                    Chyba, że te 8mm to nie standardowe płyty g-k a kasetony g-k(które
                    są stosowane w sufitach podwieszanych )
                    A wymiary elementów twojego sufitu to 60cmx60cm ?
                    • figrut Re: Mieszkanie na poddaszu 19.03.09, 21:48
                      Mierzę suwmiarką przywleczoną z warsztatu i te cieńsze mają 8mm. , te grubsze
                      12mm. Płyty są kartonowo gipsowe te grubsze zielone (były użyte na ściany w
                      kuchni), te cieńsze biało szare. Wszystko było kupione w hurtowni budowlanej w
                      której się zaopatrujemy. Te 8 mm. były kupione z myślą o sufitach podwieszanych
                      (stary sufit to tynk z słomą którego nie opłacało się zrzucać - były tu
                      początkowo dwa pomieszczenia bez skosów przerobione na mieszkalne po wojnie) i
                      wykorzystane na sufity skośne między innymi. Płyty jedne i drugie były z całą
                      pewnością szerokości 120cm., długości 2,5 metra lub 2,6 metra (tu dokładnie nie
                      pamiętam, a nie mam już nie przeciętej żadnej płyty w tych kawałkach).
                      • guderianka Re: Mieszkanie na poddaszu 19.03.09, 21:51
                        big_grin
                        Zielone to wodoodporne
                        A wymiar pewnie standard -1200x2600
                        Ale z tym 8mm to mi zagwozdkę dałaś (<--drapię się w głowę )
                        smile
                        • figrut Re: Mieszkanie na poddaszu 19.03.09, 22:31
                          Wiem, że wodoodporne wink Takie miały być do kuchni i łazienki, choć i tak w
                          newralgicznych miejscach płytki są (ale przyznam, że dłuuugi czas nie miałam
                          płytek nad zlewem i płyta przeżyła tongue_out ). Aż przestałam ufać jednej płytce i na
                          strych poszłam aby grubość zmierzyć, bo tam płyty są założone (pod nimi wata
                          szklana, to zobaczę, czy w tym roku jak strych zaizolowany to też będzie taki
                          upał) są dwa rodzaje płyty i ta cieńsza ma 8 mm. . Nie pamiętam już producenta,
                          bo płyty przykręcone, a na tej szarej stronie jakiś napis był uncertain
                          • guderianka Re: Mieszkanie na poddaszu 19.03.09, 22:34
                            No nie mogę, padnę smile
                            Figrut-a może płytę odkręć ? big_grin

                            A w kwestii technicznej-jak Ty to mierzysz?Skoro jest przykręcone,
                            spoiny jak mniemam zaszpachlowane to między jakie krawędzie Ty
                            suwmiarkę wciskasz?wink
                      • ja1ja1 Re: Mieszkanie na poddaszu 20.03.09, 06:57
                        masz racje, są napewno płyty 0,8 - sa to tzw sufitowe.
    • kotbehemot6 Re: Mieszkanie na poddaszu 17.03.09, 22:23
      Z rodzicami mieszkałam na ostanim, piętrze- więc podobnie.
      Plusy- brak sąsiadów nad, i brak odgłosów z klatki schodowej.
      Minusy- gorąco w lecie, smród z przestrzeni pod dachem( nie wiem jak to sie
      fachowo nazywa) przeciekający dach przy okazji deszczu czy zimowych
      roztopów.Szczerze powiem,ze miałam tego serdecznie dość i teraz mieszkam na II
      pietrze, i stokroć wolę kroki sąsiadów na klatce niżlęk o to czy sufit nie
      przecieka.
      • kotbehemot6 Re: Mieszkanie na poddaszu 17.03.09, 22:25
        i dodam,ze małżonek w czasach kawalerskich mieszkał na typowym poddaszu i
        "urokiem " tego mieszaknia był notoryczny brak wody- po prostu nie dochodziła do
        poddasza. Woda była w okolicach 3 nad ranem-kiedy już nikt z mieszkańców z
        pewnością nie korzystał,Moje doświadczenia zdecydowane nie.
    • moofka Re: Mieszkanie na poddaszu 17.03.09, 22:26
      ja bym sie nie zdecydowala
      no chyba ze przy jakiejs wyjatkowo okazyjnej cenie i duzym metrazu
      przy mniejszych powierzchniach skosy powoduja ze pomieszczenia sa
      nieustawne
      a sciany sprawiaja nieprzyjemne wrazenie i przytlaczaja
      okna w suficie tez mi sie nie podobaja
      nic przez nie nie widac
      a jak leje to jest upiornie wink

      • mathiola Re: Mieszkanie na poddaszu 17.03.09, 22:43
        czyli wszystko dokładnie odwrotnie niż moje odczucia smile
        Mieszkanie na poddaszu jest KLIMATYCZNE. Okna w dachu - cudowne w deszcz,
        cudowne w śnieg. Pod warunkiem, że je zamkniesz kiedy pada smile Nieustawność da
        się opanować.
    • na_pustyni Re: Mieszkanie na poddaszu 17.03.09, 22:38
      mieszkałam na poddaszu, ale nie było okien w dachu, tylko dwa małe ścienne
      wychodzące na wschód, przez co pozornie ciemno i ponuro.. jednocześnie przy
      dobrym oświetleniu fajne, zaciszne gniazdko smile zazdroszczę!
      • ja1ja1 Re: Mieszkanie na poddaszu 18.03.09, 06:23
        mieszkam na poddaszu. Super mieszkanie, okna dachowe, zwykłe. Mam
        dużo okien. Latem czy zimą jednakowa temperatura. Wystarczy ze okno
        dachowe ma roletę odbijąjącą promienie, i gorąco wcale nie musi być.
        U mnei jest klimat. Lubię skosy. Moze trochę nie ustawne, ale
        dopasowałam tak ze wszystko pasuje. Łóżka mam pod skosami, ale nie w
        każdym pomieszczeniu, więc mogę sobie wybrać. Pod skosem nie śpi się
        dobrze.Ja nie narzekam, u mnie jest fajnie.
    • iberka Re: Mieszkanie na poddaszu 18.03.09, 09:09
      mieszkam na poddaszu już prawie 10 lat i mam serdecznie dość.
      Dopiero kilka mcy temu doprosilismy się wymiany dachu, który
      przeciekał przy każdej okazji, zalewane były prawie wszystkie
      pomieszczenia. Okna mamy tylko połaciowe ale osadzone nisko ( 1m do
      podłogi), jest ich aż 9 więc mieszkanjie jest jasne. Skosy sa b.
      nieustawne ale można się dostosować. W elcie upał niemiłosierny, w
      zimie sporo grzejemy.
      Wcześniej miezkałam na parterze, teraz też kupilismy mieszkanie na
      parterze i już z ustęsknieniem czekam kiedy stąd się wyniosę.
      Poddasza są piękne ale w katalogach smile i na zdjęciach smile ja więcej
      nie chcę takiego lokum

      Iza
    • joanna_poz Re: Mieszkanie na poddaszu 18.03.09, 09:51
      nasze poprzednie mieszkanie było poddaszowe, miało skosy i okna
      dachowe. miało swoj urok, nie tylko naszym zdaniem, ale i wszystkich
      naszych gości. pod oknami poddaszowymi np. mieliśmy łóżko, więc
      wieczorem, jak nie zasunęliśmy rolet, mielismy piękne widoki na
      gwiazdysmile
      nie mieliśmy problemów z przeciekami, ani nie doskwierało nam
      szczególne gorąco czy zimno.

      teraz w domu na pietrze mamy również skosy i okna poddaszowe. ja
      akurat lubię to bardziej niż proste ścianysmile

      wada jak dla mnie jest jedna: mycie okien dachowych! jest to
      upiornie niewygodne.
    • morgen_stern Re: Mieszkanie na poddaszu 18.03.09, 09:51
      Mieszkałam na poddaszu. Plusy - nikt ci nie tupie po suficie, klimat, można ciekawie urządzić. Minusy - drałowanie po schodach wieczne (mieszkałam w kamienicy bez windy), upierdliwe, kiedy trzeba coś ciężkiego i dużego wnieść, wiecznie upieprzone szyby w oknach dachowych (umyjesz, popada deszczyk i masz po czystych szybach). Nam dodatkowo często padało na łeb przy silnych ulewach (uszkodzony dach, wspólnota naprawiała i łatała, a my i tak biegaliśmy z wiadrami).
      Ale do dziś z rozrzewnieniem wspominam cichą sypialnię w tzw. belwederku (mieszkanie było dwupoziomowe, z antresolą), gdzie nie dochodziły żadne hałasy od sąsiadów, ale... latem to była niezła patelnia smile także naprawdę trzeba to przemyśleć.
      • zocha16 Re: Mieszkanie na poddaszu 18.03.09, 13:32
        No właśnie, Ja mam taką antresolę. Niezła patelnia latem, nie do
        wytrzymania. Musiałam kupic klimatyzator do tego pomieszczenia
        (obecnie sypialnia/pokój córki).
        • bswm Re: Mieszkanie na poddaszu 18.03.09, 18:23
          Wynajmowaliśmy przez jakiś czas mieszkanie na poddaszu, latem mieliśmy i w dzień
          i w nocy 30 stopni... w nocy dach oddawał nam ciepło.
      • ja1ja1 Re: Mieszkanie na poddaszu 18.03.09, 14:29
        morgen_stern, uwazam ze nie miałas dobrego ocieplenia.Ja na poddaszu
        nie mam patelni latem, mam fajny przewiew, a zimą cieplutko.
    • gaskama Re: Mieszkanie na poddaszu 18.03.09, 14:32
      klimatyzacja moim zdaniem niezbędna!!! Ja mieszkam na ostatnim
      piętrze, nade mną już tylko sąsiedzi taras mają. Świtna izolacja. A
      i tak latem jest cieplej niż u sąsiadów pod nami. Koleżanka, która
      ma w tym samym bloku mieszkanie na poddaszu (też tylko dwa okna w
      dachu, reszta normalnych) ma latem taki upał, że ja tam nie
      wytrzymuję.
      • echo1111 Re: Mieszkanie na poddaszu 18.03.09, 16:08
        Ile mniej wi8ęcej kosztuje taka dobra klimatyzacja? No właśnie
        trudno się zorientować kupująć mieszkanie o tej porze roku jak
        będzie latem. Pocieszam się tym że okna będą na przestrzał wiec
        będzie przewiew i nie wychodzą na pd tylko na zachód i 2 na wschód.
    • rotera Re: Mieszkanie na poddaszu 18.03.09, 17:14
      sypialnie, łazienki mam na poddaszu,
      wymiana okien dachowych to nie problem, tyle że muszą zdjąć kawałek
      blachy, wyciąc drewno(przy wstawianiu nowego), a potem
      dociąć/dopasować blache

      wady - okna dachowe równa się w zime śnieg na oknach i ciemno w
      pokojach mimo strony południowej,
      -niemożność zostawiania długo uchylonych w zime bo rozpuszczony
      śnieg robi lód który blokuje okno przy zamykaniu
      -rolety, do standardowych okien w ścianie rolety można dokupić np na
      dwuskrzydłowe okno za 140pl, na okno dachowe pojedyńcze, z płynną
      regulacją roleta kosztuje ok 240pln, trzystpniowa jakieś 140
      -mimo maxymalnej możliwej izolacji....
      -zimno - w zime szybko się wychłodza
      -ciepło - w lato ciepło, sucho, blacha na dachu jeszce w nocy oddaje
      ciepło, więc jest cieplej niż na parterze murowanym
      -meble - zależy jaka nakolanówka, ale generalnie planując
      umeblowanie trzeba pamiętać, że na meble zostają ściany nie pod
      skosami, a na nich są jeszce pewnie drzwi, okno i grzejnik, więc
      zostaje mało powierzchni
      -łóżka- trzeba mierzyć dokładnie zagłowie bo nie każde się mieści
      -łazienka - dopiero jak się ją urządza to wychodzi na jaw że
      wymarzona kabina nie wchodzi bo standardowa ma 216, a na 1m szer ja
      mam 209...., no i mino specjalnej łazienkowej izolacji używanie
      biczy wodnych wali lekko na sufit, a ten lekko zaczyna odchodzić,
      zresztą z kibelkiem tez prblem - jak go ustawić, żeby wstając za
      każdym razem nie walić w sufit


      - podsumowując - jeśli to lato będzie znów 30C to zakładamy klime bo
      się nie da wyrobić w nocy i trzeba spać na parterze
      - na zime mamy nawilżacze ultradzwiękowe bo w nosie zasycha

      zaleta - zgrabny domek
      • guderianka Re: Mieszkanie na poddaszu 18.03.09, 19:20
        ciepło - w lato ciepło, sucho, blacha na dachu jeszce w nocy oddaje
        > ciepło, więc jest cieplej niż na parterze murowanym

        Ale na dachu może być np dachówka ceramiczna lub gonty bitumiczne,
        które się nie nagrzewają. A przy dobrej izolacji ciepło nie powinno
        w dużym stopniu przenikać do wnętrza
        • rotera Re: Mieszkanie na poddaszu 19.03.09, 08:19
          < Ale na dachu może być np dachówka ceramiczna lub gonty bitumiczne,
          > które się nie nagrzewają.>

          wszystko ładnie w teorii....
          gonty bitumiczne to nic innego jak ładna papa...
          mam te gonty na pomieszceniach gospodarczych na tyle działki i lato
          przy upałach to taaak śmierdzi papą i smołą, że z całą pewnością nie
          polecam na dach w którym mają być otwierane okna dachowe (zresztą
          nawet zamkniete przepuszczają smród - obecnie z nagmiennego palenia
          liści na ogniskach przez sąsiadów)
          siostra ma dachówki ceramiczne - gorąc też podobny jak u nas, w lato
          30C trzeba się ewakułować...
          • guderianka Re: Mieszkanie na poddaszu 19.03.09, 19:57
            Serio tak śmierdzi ?

            W teorii-tak jak piszesz-wszystko jest ładnie-może dlatego że zaleca
            się by użyć pod gonty papa i przykleić ją odpowiednim preparatem -a
            wiele osób chce szybciej i "taniej"i smaruje zwykłym lepikiem ,
            który faktycznie śmierdzi
            Warto czasem iść za teorią i wprowadzić pewne zalecenie w praktykę,
            (izolacja poddasza np) bo nie są one wymysłem czy też sposobem
            wyciągnięcia kasy ale gwarancją
            • rotera Re: Mieszkanie na poddaszu 19.03.09, 21:33
              <Warto czasem iść za teorią i wprowadzić pewne zalecenie w praktykę,
              > (izolacja poddasza np) bo nie są one wymysłem czy też sposobem
              > wyciągnięcia kasy ale gwarancją>

              niestety nie ma gwarancji...a nadal twierdze jest teoria,
              zarówno papa- gonty, blache jak i ocieplenie mam zrobione z
              największą starannością bez oszczędzania pieniędzy ponad to co
              zalecane,
              z taką samą dbałością mam izolacje na dole w murowanej części i ta
              faktycznie wytrzymuje największe mrozy i największe upały gdzie jest
              wręcz lodowato
              kiedy więc ide z takiego dołu na góre w lato, gdzie jeszce otwarte
              są okna widze że to w porównaniu z temperaturą na dole teoria,
              pewnie gdybym porównywała to poddasze do innego poddasza różnica nie
              byłaby aż tak uderzająca, a może by była jeśli na innych poddaszach
              jest jeszcze cieplej....
              i nie tylko ja widze tą różnice, znajomi z podobnymi domami tez mają
              ten problem
              poprostu co mur to mur

              • guderianka Re: Mieszkanie na poddaszu 19.03.09, 21:37
                Nie podważam tego, że masz coś zrobione "lipnie" i "na odwal"-żeby
                nie było nieporozumień. Piszę o sytuacjach, kiedy osoba budująca dom
                chce zaoszczędzić i wybiera rozwiązania, które są najprostsze (ale
                niekoniecznie najlepsze)
                A jeśli chodzi o różnicę temperatur między "górą"a "dołem" to
                przecież zawsze ona będzie-zgodnie z prawami fizyki i przyrody. Sęk
                w tym by te różnice zminimalizować
    • deela Re: Mieszkanie na poddaszu 19.03.09, 09:06
      zawsze mozna klime zalozyc ale wez jakiegos porzadnego dekarza i niech obejrzy
      ten dach
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka