Dodaj do ulubionych

Czy są zawody których się trzeba wstydzić?

19.03.09, 16:08
Teściowa dzisiaj odebrała małego z przedszkola, po drodze spotkała
koleżankę i ta koleżanka pyta sie mojego synusia "a kim jest twój
tatuś" (zresztą mój synek chętnie sam opowiada różne historie ze
swojego życia). Mój synek na to "tata jest śmieciarzem". Teściowej
zrobiło sie strasznie wstyd i zaczęła się tłumaczyć że nie, jej syn
nie jeśdzi śmieciarką tylko jest specjalistą ds. gospodarki odpadami
w zakładzie utylizujacym odpady niebezpieczne (przygotowuje
przetargi itp.).
I tu moje pytanie: czy są waszym zdaniem zawody, których wykonywanie
jest powodem do wstydu (jak przykładowy śmieciarz). Moim zdaniem
lepiej o człowieku świadczy wykonywanie jakiejkolwiek pracy niz
wyciąganie od państwa zasiłków bo "nie ma w tym kraju pracy dla
ludzi z moim wykształceniem" (by: Ferdek Kiepski). Albo tez
siedzenie przez lata na utrzymaniu współmałzonka.
Dodam jeszcze że strasznie oburzająca się teściówka sama jest po
rolniczej zawodówce i nigdy nie pracowała.
Obserwuj wątek
    • gryzelda71 Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 19.03.09, 16:11
      No cóż,niby żadna praca nie hańbi,ale w wielu zawodach nie chciałabym pracować.
    • diabliqe79 Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 19.03.09, 16:12
      Dla mnie nie ma, jak i nie jest dla mnie wstydem, że nie pracuję i jestem na
      utrzymaniu mężasmile
      • mama-osama Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 19.03.09, 16:16
        Dla jasności - ja tez nie pracuję i jestem na utrzymaniu męża. Nie
        jest mi z tym dobrze ale zycie mnie do tego zmusiło. Nie naskakuje
        na dziewczyny które siedzą w domu z dziećmi. Rażą mnie tylko ludzie
        którzy mogliby a nie idą do pracy latami (15 - 20 -30). Moim zdaniem
        to gorszy wstyd niż np. bycie śmieciarzem, szambiarzem itp.
        • pitahaya1 ???????żartujesz? 19.03.09, 16:35
          mama-osama napisała:

          Rażą mnie tylko ludzie
          > którzy mogliby a nie idą do pracy latami (15 - 20 -30). Moim zdaniem
          > to gorszy wstyd niż np. bycie śmieciarzem, szambiarzem itp.

          A co z tymi, które nie muszą iść do pracy? Też je do jednej szuflady wrzucasz?


          • agatracz1978 Re: ???????żartujesz? 19.03.09, 16:37
            A z jakiego powodu nie muszą iść?
            • pitahaya1 Re: ???????żartujesz? 19.03.09, 16:39
              Niech zgadnę...stać je na siedzenie w domu i życie z odsetek?

              Moja znajoma tak żyjesmile
              • joanna266 Re: ???????żartujesz? 19.03.09, 16:44
                przeciez to proste.bo majatyle kasy ze stac ich na zycie bez pracy
                zarobkowej np z odsetek.moga wstawac o ktorej chca ,robic co chca i
                gdzie chca.no w ramach rozsadku rzecz jasna.to jest zycie.ech
                gdybysmy tak razem z mezem mogli nie pracowac-)))moze kiedys do tego
                dojdzie .mamy nadzieje ze przed jego emerytura.juz ma ten komfort ze
                do pracy jezdzi na która chce i gdy mocno mu sie nie chce to nie
                musi wcalesmile
                • agatracz1978 Re: ???????żartujesz? 19.03.09, 16:54
                  A widzisz, to wcale nie jest takie oczywiste. Zapytałam nie bez powodu. Znam
                  taką jedną panienkę, której mąż pracuje na nią i dziecko. W domu ciągle brak
                  kasy a ta do roboty się nie ruszy, bo nie ma pracy dla niej. Za 1100 zł do
                  sklepu papierniczego nie pójdzie, spożywczy odpada bo dźwigać nie będzie.
                  Poprosiła o załatwienie jej pracy. Zapytałam jaka ją interesuje. A ona do mnie,
                  jakaś biurowa może tam u Ciebie. Cóż nasze wykształcenia nijak się do siebie
                  mają i jakoś nie mogę jej uświadomić, że trzeba mierzyć siły na zamiary.
                  • joanna266 Re: ???????żartujesz? 19.03.09, 16:56
                    i tego ja tez nie potrafie zrozumiec.a przypomniało mi sie ze sama
                    mam kolezanke która zarabia dosc przywoicie za to strasznie gnoi
                    swojego meza ze zarabia mniej od niej.fakt ze ona ma lepsze
                    wykształcenie. ale prace tez zdobyła po pleckach ciotki.dla mnie to
                    wredne jest i tyle .bez przerwy jedzie na niego.a zle nie mają.
          • mama-osama Re: ???????żartujesz? 19.03.09, 16:44
            > A co z tymi, które nie muszą iść do pracy? Też je do jednej
            szuflady wrzucasz?
            Tak, chyba że ci co nie muszą pracowac nie muszą też jeść, myć się,
            kupowac nowych ubrań itp. Nie mówie tu o przypadkach kiedy człowiek
            nie pracuje a ma kase np. dostał spadek i żyje z procentów, albo w
            totka wygrał.
            • pitahaya1 Re: ???????żartujesz? 19.03.09, 16:54
              mama-osama napisała:

              Nie mówie tu o przypadkach kiedy człowiek
              > nie pracuje a ma kase np. dostał spadek i żyje z procentów, albo w
              > totka wygrał.
              >

              Jakoś z Twojego postu tego nie wywnioskowałamsmile
              W myślach czytać nie umiem.

              Nie rozumiem ludzi, którzy nie pracują i jednocześnie nie mają z czego żyć. Nie rozumiem ludzi, którzy mogą pojść do pracy ale kręcą i żyją z zasiłków. Tych osób nie rozumiem.

              Patrząc wokół siebie jestem w stanie zrozumieć, że można nie pracować i żyć.
              Mam takich znajomych (przeważnie panowie, choć i panie się zdarzają), którzy tak właśnie żyją.
            • renatar-d Re: ???????żartujesz? 19.03.09, 16:55
              Nie trzeba wygrywac w totka by nie musiec pracowac. Moja mama nigdy
              nie pracowała, tata dobrze zarabia we własnej firmie. Dla nich
              ważniejsze było to, że miałyśmy zawsze w domu mamę, był obiad,
              posrzatane itp. A z doświadczenia teraz wiem, że wychowanie dzieci i
              dbanie o rodzinę to najważniejsze i najbardziej odpowiedzialne
              zadanie.
              • joanna266 renata 19.03.09, 16:58
                to co mówisz mało popularne jest na tym forum.
                • renatar-d Re: renata 19.03.09, 17:21
                  A szkodasmile Ja dopóki bedzie mnie na to stać ( i nie musze mieć
                  wakacji za granicą co roku) posiedzę z dziećmi w domku, a moim
                  zawodowym sukcesem bedzie udane nocnikowanie córeczkitongue_out Był czas
                  gdy moja mama szła do pracy, jak brakowało kasy, ale na 30 lat w
                  sumie może z rok. Do mojego domu zawsze po szkole ciągnęły tabuny
                  koleżanek i kolegów,bo u nich w domu nikogo nie było, był obiadek (
                  dla wszystkich starczało), ciasto domowej roboty. Miałam wspaniałe
                  dzieciństwo, moja mama miała zawsze dla mnie czas, a w okresie
                  dojrzewania potrafiła siedzieć do rana i wysłuchiwać moich zwierzeń.
                  Dlatego nigdy nie bedzie dla mnie wstyd, że ktoś siedzi w domu, bo
                  może ktoś ma inne priorytety.
                  • hanalui Re: renata 21.03.09, 15:16
                    renatar-d napisała:
                    > Miałam wspaniałe
                    > dzieciństwo, moja mama miała zawsze dla mnie czas, a w okresie
                    > dojrzewania potrafiła siedzieć do rana i wysłuchiwać moich
                    zwierzeń.
                    > Dlatego nigdy nie bedzie dla mnie wstyd, że ktoś siedzi w domu, bo
                    > może ktoś ma inne priorytety.

                    No super ze tak swietnie wyszlo.
                    A moglo przeciez zdarzyc sie inaczej...mama siedzi w domu itd, tata
                    firma,kasa plynie...i pewnego dnia okazuje sie ze tata ginie/umiera,
                    firmy nie ma ktor prowadzic, mama procz bycia kura domowa niewiele
                    potrafi...i co wtedy? Bo widzisz ja znam 2 takie wypadki: raz facet
                    zginal w wypadku, drugi zostwil zone dla kochanki. Naprawde
                    cieniutko panie z dzieciami przedly
                • bogoosia Re: renata 20.03.09, 15:18
                  może dlatego to takie niepopularne, że to formum, to miejsce, gdzie
                  pracujące mamy "spędzają" przerwy obiadowe, tudzież zazglądają tu,
                  gdy mają chwilę wytchnienia w robocie... może tu jest więcej
                  pracujących niż niepracujących?
              • agatracz1978 Re: ???????żartujesz? 19.03.09, 17:06
                Wiesz, to zależy co kto lubi. Ja też nie musiałabym pracować ale sobie tego nie
                wyobrażam. Moi rodzice też prowadzili działalność a mama dodatkowo prowadziła
                dom. Posprzątane i ugotowane było zawsze choć wiadomo, że kosztowało ją to dużo
                więcej pracy niż gdyby siedziała w domu. Tato dzielnie jej pomagał i jakoś tam
                szło smile Ja w sumie taka sama jestem. Nie ma mowy żeby mąż mnie utrzymywał, bo
                nie byłabym szczęśliwa bez pracy.
                • joanna266 Re: ???????żartujesz? 19.03.09, 17:13
                  nie no tak lezec i pachniec to i ja bym nie mogła.nie powiem zebym w
                  związku z brakiem pracy zarobkowej miała za duzo wolnego czasusmile
                  • lola211 Re: ???????żartujesz? 19.03.09, 20:01
                    Nie kazdy ma ambicje zawodowe, zgoda.Nie chce pracowac- nie musi.
                    Z drugiej strony jest mnostwo osob z ogromnymi pieniedzmi, ktorzy
                    mogliby po prostu nic nie robic, tylko uzywac zycia, ale -
                    pracuja.Bo praca to bardzo wazna czesc ich zycia.To ogromna wartosc.
                    Pewnie, ze mozna wolny czas zapelnic i nie narzekac na jego nadmiar,
                    ale jednak tu chodzi o cos innego- o tworzenie czegos, o zarabianie
                    pieniedzy.

                    Dzieci, rodzina- swietnie.

                    Ale ja bym nie chciala byc wzorem dla córki pod postacia matki
                    domowej, z obiadem i upieczonym ciastem.To moze miec takze od matki
                    pracujacej.I poswiecona uwage,czas, tez moze miec.
                    A ponadto- wzór kobiety, która osiaga cos w zawodzie.Tego matka
                    domowa juz nie dostarczy.
                • rybka.marcowa Re: ???????żartujesz? 19.03.09, 20:27
                  Ja w sumie taka sama jestem. Nie ma mowy żeby mąż mnie utrzymywał, bo
                  > nie byłabym szczęśliwa bez pracy.

                  Dobrze to ujęłaś-ja tez byłabym nieszczęśliwa bez pracy.

                  W zeszłym roku wracałam z pracy(a byłam wtedy w trzeiej ciąży),a w domu jeszcze
                  dwie córki i normalne obowiązki.
                  Miałam co prawda panią do dzieci ale w domu niewiele robiła(taka była umowa).Maz
                  mi pomagał ale wracał często po 21 więc chcąc-nie chcąc sama musiałam wszystko
                  ogarnąć.
                  I było mi z tym o wiele lepiej niż teraz kiedy siedzę na wychowawczym.
                  Zawsze powtarzam że są kobiety stworzone dosiedzenia w domu i są też takie które
                  się do tego nie nadają.
                  I dobrze bo gdybyśmy byli wszyscy tacy sami było by nudno wink
                  • niiikaa Re: ???????żartujesz? 19.03.09, 20:38
                    rybka.marcowa napisała:

                    > Ja w sumie taka sama jestem. Nie ma mowy żeby mąż mnie utrzymywał, bo
                    > > nie byłabym szczęśliwa bez pracy.
                    >
                    > Dobrze to ujęłaś-ja tez byłabym nieszczęśliwa bez pracy.<

                    Rybko, z ust mi to wyjęłaś smile

                    Lepiej żeby dziecko miało zadowolona matkę, która pracuje niż smutną i
                    sfrustrowaną bo nie ma pracy.

                    • rybka.marcowa Re: ???????żartujesz? 19.03.09, 20:40
                      To Agatracz pierwsza napisała,ale mnie też z ust wyjęławink
        • joanna35 Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 20.03.09, 08:39
          Mamo - osamo masz całkowitą rację. Mnie też drażnią ludzie, którzy
          siedzą innym na karku przez dwadzieścia lat, zwłaszcza, że długów
          mają więcej niż ja włosów na głowie. No, ale praca sprzątaczki pani
          uwłacza.
          Oczywiście, że są zawody, w których nie chciałabym pracować np. być
          tzw. panią do towarzystwa, ale wszystko zależy od okoliczności.
          Gdybym nie znalazła innej pracy i nie miałabym z czego utrzymać
          dzieci i domu to tak - żadna praca nie hańbi.
      • engelgabi Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 19.03.09, 18:49
        Z jednej strony nie jest wstydem być na utrzymaniu męża, jeżeli prowadzi się dom
        i wychowuje dzieci, ale z drugiej stony to bardzo krótkowzroczne. Bo może się
        zdażyć, że po 20 latach małżeństwa związek się rozpadnie. I kobiety, które
        zajmowały się rodziną nagle zostają same, bez pieniędzy, perspektyw, zajęcia...
        Bo w końcu jaki pracodawca zatrudni panią w średnim wieku i bez doświadczenia
        zawodowego (albo z przestarzałym doświadczeniem sprzed tych 20 lat). I wtedy
        depresja i inne konsekwencje jak w banku.
    • broceliande Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 19.03.09, 16:13
      Synka mogliście nauczyć, żeby mówił, że tata pracuje w firmie
      komunalnej.
      "Śmieciarz" faktycznie głupio brzmi. Kojarzy mi się raczej z
      osobą "segregującą odpady", że będę poprawna politycznie.
      • mama-osama Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 19.03.09, 16:20
        Tylko to nie jest firma komunalna smile, nie odbieraja śmieci z miasta
        tylko ze szpitali, różne chemikalia, azbest itp. Syn był kilka razy
        u taty w pracy, widział oczyszczalnię, wielki piec i składowisko i
        tak jakos mu sie skojarzyło. Uczyliśmy go kiedyś na przedszkolne
        zajęcia o zawodach że tata poprostu pisze oferty na komputerze.
        • broceliande Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 19.03.09, 16:23
          mama-osama napisała:

          Dobra, bez cytowania.
          Szkoda, że synkowi nie zostało z tymi ofertamisad
          A może, że tata zajmuje się ekologią.
          No bo to jest to, chyba?
        • niiikaa Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 19.03.09, 22:55
          To może powiedzcie młodemu, że tata jest specjalistą ds. ofert. wink

          Szybciej zapamięta specjalistę niż od czego jest.
    • agatracz1978 Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 19.03.09, 16:14
      Nie, nie ma. Jeżeli ktoś jest dobry w tym co robi to czego się wstydzić. Lepiej
      być np dobrym śmieciarzem niż byle jakim lekarzem.
      • gryzelda71 Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 19.03.09, 16:20
        agatracz1978 napisała:

        >Lepiej
        > być np dobrym śmieciarzem niż byle jakim lekarzem.

        Hmmm no ciekawe.
        • croyance Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 19.03.09, 18:44
          Ale za to bardzo prawdziwe. Spoleczenstwo to system naczyn
          polaczonych i na kazdym ciazy jakas odpowiedzialnosc. Jakby
          sprzataczka niedbale wykonywala swoja prace np. w szpitalu, moglaby
          miec ludzkie zycie na sumieniu.
          • gryzelda71 Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 19.03.09, 18:47
            Gdybyś to napisał o lekarzu to zgodziłabym się.Ale może obecnie
            sprzątaczki(salowe)mają takie odpowiedzialne zajęcia.
            • croyance Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 19.03.09, 18:57
              Maja mniejsza odpowiedzialnosc, ale wszystko dziala jak domino i
              nigdy nie wiadomo, kiedy czyjas nieuwaga czy lenistwo moze
              doprowadzic do tragedii. Niech taka sprzataczka pomysli, ze po co ma
              sie stosowac do jakichs tam regulacji i wymyje wszytsko ta sama
              szmata i spowoduje infekcje. Albo pielegniarka uzna, ze nie chce jej
              sie wymieniac igiel albo dezynfekowac narzedzi chirurgicznych
              (chodzi mi generalnie o drobne rzeczy, z ktorych moze wyniknac cos
              nieprzewidzianego, pojecia nie mam, jak sie dezynfekuje narzedzia
              chirurgiczne smile.

              Niech taki kierowca wiozacy serce do przeszczepu zatrzyma sie w
              pubie po drodze, a laborantka nie sprawdzi dokladnie probek. Niech
              salowa zle przeczyta instrukcje lekarska i poda glukoze zamiast
              insuliny. Niech taksowkarz wsiadzie do samochodu po wypiciu syropku
              alkoholowego.

              Wiele jest drobnych rzeczy, ktore moga miec powazne konsekwencje -
              czasami nawet nie wiemy, co sie moze stac. Ale jedno dodaje sie do
              drugiego i potem okazje sie, ze - jak efekt motyla - ktos
              niedopatrzyl swojego obowiazku, ktory wydawal sie blahy, i
              spowodowal tragedie.
            • croyance Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 19.03.09, 18:58
              Napisal?

              Nie mowcie, ze znowu sie wyswietlam jako facet??????? Co jest?
            • agatracz1978 Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 20.03.09, 10:46
              gryzelda71 napisała:

              > Gdybyś to napisał o lekarzu to zgodziłabym się.Ale może obecnie
              > sprzątaczki(salowe)mają takie odpowiedzialne zajęcia.

              Wiesz, są sytuacje kiedy człowiek ma jakieś zainteresowanie (np chce być
              kierowcą) ale rodzice mają wobec niego inne plany i chcą żeby pracował jako np
              nauczyciel matmy. Oczywiście zmuszają go do nauki i robienia czegoś co w życiu
              nie da mu satysfakcji. Moim zdaniem lepiej żeby facet był dobrym kierowcą (lub
              wykonywał inny zawód który go interesuje a nie podoba się rodzicom) niż byle
              jakim matematykiem, który chce zrobić przyjemność mamusi i tatusiowi. Każda
              praca jest odpowiedzialna i ważne żeby dobrze ją wykonywać.
              • gryzelda71 Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 21.03.09, 13:00
                agatracz1978 napisała:
                Każda
                > praca jest odpowiedzialna i ważne żeby dobrze ją wykonywać.
                No jak pani sprzątająca źle wykonuje swoje zajęcie to jest nie do końca
                czysto.Ale jak lekarz ortopeda źle wstawia endoprotezę to kończy się to
                kalectwem pacjenta.Więc nie zgodzę się,że każda praca jest równie odpowiedzialna.
                I prawdę mówiąc nie znam osoby co świadomie z wyboru pewne zawody wybiera.Zwykle
                jest to jedyne zajęcie na które może liczyć ze względu na posiadane
                umiejętności,ale po prostu w danym momencie nie ma innej opcji.
                • croyance Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 23.03.09, 14:07
                  Ale IMHO to jednak domino, bo jesli sprzataczka nie posprzata
                  porzadnie w szpitalu, to moze sie naprawde zle skonczyc. Byc moze
                  lekarz wstawil endoproteze dobrze, ale byla np. zle wykonana, albo
                  plastik byl kiepskiej jakosci, albo zle byla srubka zamontowana, bo
                  Jozek monter akurat piwko wypil, a moze pani od USG niedbale
                  popatrzyla na ekran i nie zauwazyla, ze cos jest nie tak, a moze
                  wreszcie wszystko bylo na dobrej drodze, ale recepcjonistka olala
                  sprawe i zanim umowila pacjenta na wizyte, to juz bylo za pozno
                  ratowac proteze etc. etc. etc.

                  Wykonywanie KTOREGO zawodu niedbale moze NIE MIEC tragicznych
                  konsekwencji?
                  Kucharka w przedszkolu moze nie dbac o normy bezpieczenstwa/higieny i
                  spowodowac zatrucie;
                  niedbaly kelner nie uslyszy albo zapomni, ze ktos ma alergie na
                  orzeszki (mozliwy smiertelny skutek);
                  mechanik samochodowy zle przykreci srubke i hamulec przestanie
                  dzialac;
                  panowie smieciarze nie przyjada po smieci o czasie i lisy rozwlocza
                  worki po osiedlu, a dziecko zacznie bawic sie brudna igla;
                  sekretarka nie przelaczy waznej rozmowy i pan dyrektor sie nie dowie,
                  ze byla dostepna nerka na przeszczep dla jego syna;
                  panienka w banku sie pomyli i czyjes oszczednosci szlag trafi i -
                  zanim sie wyjasni - czlowiek dostanie ataku serca

                  i tak dalej, i tak dalej, i tak dalej
                  • croyance Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 23.03.09, 14:13
                    I jeszcze personel administracyjny bedzie wykonywal swoja prace byle
                    jak, angazujac personel merytoryczny w zajmowanie sie administracja i
                    marnowanie ich czasu, ktory mogliby spedzic wymyslajac lekarstwo na
                    raka.
        • bogoosia Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 20.03.09, 16:10
          z punktu widzenia krzystających z usług owych, bo kiepskiemu
          lekarzowi, może nie przeszkadzać fakt, że jest kiepski... może nawet
          nie wiedzieć...
    • lola211 Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 19.03.09, 16:14
      Nie byłabym szczegolnie dumna pracujac jako dozorczyni, sprzataczka,
      ekspedientka np.Ani nie bylabym zbytnio dumna majac faceta
      pracujacego fizycznie w fabryce.

      Ale oczywiscie doceniam ludzi,ktorzy taka prace wykonuja.
    • ally Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 19.03.09, 16:15
      alfons, o ile można to uznać za zawód wink
      • alesio23 Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 19.03.09, 16:16
        faceta
        pracujacego fizycznie w fabryce.


        o mój tak pracuje. Fizol nic dodać nic ująć.
        • broceliande Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 19.03.09, 16:21
          Mój pracował fizycznie w hucie, na zmiany.
          Ja tam się nie wstydziłam.
        • lola211 Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 19.03.09, 16:22
          No i niech pracuje.
          Pasuje ci, to dobrze.
          Ja nie chcialam faceta pracujacego fizycznie i nie mam.
          • alesio23 Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 19.03.09, 16:23
            Nie nie pasuje mi to, ale nie mam specjalnie wyboru.
            • broceliande Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 19.03.09, 16:24
              A mój to rzucił i teraz pracuje w finansachsmile
              • alesio23 Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 19.03.09, 16:26
                he he to fajnie smile
              • joanna266 Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 19.03.09, 16:27
                dwaj mechanicy którzy pracuja fizycznie w naszej firmie to ludzie
                po studiach , inteligentni i oczytani.po prostu dobrze zarabiaja i
                do zmiany pracy na "biurkowa"sie nie garnąsmile
                • alesio23 Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 19.03.09, 16:29
                  taa ale mój studiów już raczej nie skończy
                  • joanna266 Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 19.03.09, 16:32
                    wiesz jesli te studia w przyszłosci faktycznie miałaby poprawic
                    wasza sytuacje materialną to szkoda ale jesli nie to daj spokoj.nie
                    kazdy ma zaciecie studiowac dla samej idei studiowania.
                    • alesio23 Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 19.03.09, 16:34
                      Jak poznałam mojego to na ASP był. Drugi rok na drugim rokusmile A
                      potem w ciąże zaszłam i dupa. Stary do roboty musiał, żeby utrzymać
                      rodzinę. Patologia że aż strach
                      • joanna266 Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 19.03.09, 16:37
                        jaka patologia?kobieto uspokój siesmile
                        • alesio23 Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 19.03.09, 16:40
                          No wiesz zawsze marzyłam, że z jakimś prawnikiem czy lekrzem będę.
                          A nie z pseudoartystą robolemsmile
                          • joanna266 Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 19.03.09, 16:45
                            pseudoartysta a coz to za twórsmile?
                            • alesio23 Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 19.03.09, 16:50
                              mój miał kiedyś aspiracje takie. Malować chciał kurza pompka. może
                              jednak lepiej, że tym fizolem zostałsmile
                          • ewa.e Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 20.03.09, 11:50
                            > No wiesz zawsze marzyłam, że z jakimś prawnikiem czy lekrzem będę.
                            > A nie z pseudoartystą robolemsmile

                            To trzeba było pomyśleć przed kim nogi rozkładasz.
                            Albo chociaz się zabezpieczyć ...
                          • bogoosia Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 20.03.09, 16:16
                            no wiesz, fajnie, że się odnalazł i okazał odpowiedzialny, a nie np.
                            chleje, bo niespełniony i sytuacja go przerasta..
          • bogoosia Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 20.03.09, 16:14
            to niby co? fizyczni mają się wstydzić? smutne... jasne, każdy chce,
            żeby było posprzątane, ale nikt nie chciałby być śmieciarzem...
            -

            pozdrawiam
            Bogusia
        • mama-osama Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 19.03.09, 16:26
          Ja kiedyś pracowałam w McDonaldsie i cieszyłam się że mam za co
          studia skończyć smile Mąż zaraz po studiach pracował na budowie bo z
          pracą było krucho. Nie widziałam w tym powodu do wstydu. Kasa to
          kasa.
          • alesio23 Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 19.03.09, 16:27
            Mój nigdy nie będzie pracował inaczej coś czuje bo studia rzucił.
            • broceliande Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 19.03.09, 16:29
              Mój mąż też studiów nie ma.
              można założyć działalność gospodarczą, nikt o studia nie pyta.
              • alesio23 Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 19.03.09, 16:30
                Za mało obrotni jesteśmy. Mój to by nawet chciał mieć coś swojego
                ale ja mam złe doświadczenia
                • broceliande Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 19.03.09, 16:32
                  No tak, ja mam TERAZ złe doświadczenia, bo kryzyssad
                  • alesio23 Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 19.03.09, 16:33
                    My mieliśsmy apteki ( to znaczy ojczym miał) a teraz się usrało.
                    • broceliande Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 19.03.09, 16:36
                      A mnie się wydawało, że to fajna branża. I zawsze idzie.
                      Tylu starszych ludzi i reklam "suplementów diety".
                      • alesio23 Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 19.03.09, 16:41
                        U moego ojczyma się okazało, że mu kierowniczka apteki piła. A
                        jedna pracownica w drugiej aptece kradła. Stary się załamał i
                        powiedział, że pie... taki interes...
                        • broceliande Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 19.03.09, 16:43
                          A, to przykre. My nie mamy pracowników, to też i takich problemów.
                          A mnie strasznie imponuje, jak ktoś jest pracodawcą.
                          Współczuję Twojemu ojczymowi.
        • hellious Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 19.03.09, 16:26
          Moj tez fizol i do tego prawie hydraulik tongue_out
      • joanna266 Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 19.03.09, 16:21
        prostytutka.łatwiej byłoby mi sie przyanac do bycia babcia
        klozetowa.powaznie.potrafie te kobiety niekiedy zrozumiec ale
        uwazam ze sama robota jest okropna.brrrr.no i nie ma lekko ten pan
        co mi dzis szambo wybierałsmile.a z tego ze jestem na utrzymaniu męża
        a mąz na moim bo moge tak powiedziec nie wstydze sie nic a nic i
        świetnie mi z tym jest.czesto mówie ze jestem kurą domową.niektórzy
        robia oczy inni sie smieja ale jeszcze nigdy nie usłyszałam"Aska jak
        mozesz"smile
        • alesio23 Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 19.03.09, 16:24
          Nie cierpię określenia: kura domowa. Nigdy bym się sama tak nie
          nazwała. Ble.
        • broceliande Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 19.03.09, 16:25
          Nie mów, że jesteś kurą domową.
          Wystarczy, że inni tak robią.
          • alesio23 Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 19.03.09, 16:28
            Ja już bardziej jestem tylko kurą niż domową
            • joanna266 Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 19.03.09, 16:31
              ale mi z tym dobrze.poniewaz pozatym ze nie pracuje jestem zupełnym
              zaprzeczeniem wizerunku kury domowejsmile
              • alesio23 Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 19.03.09, 16:32
                ja mam nadzieje że pójdę gdzieś do pracy od września, ale z moim
                ykształceniem to chyba tylko sprzątanie albo jakieś kfc mnie czekasad
              • broceliande Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 19.03.09, 16:33
                joanna266 napisała:

                > ale mi z tym dobrze.poniewaz pozatym ze nie pracuje jestem
                zupełnym
                > zaprzeczeniem wizerunku kury domowejsmile


                A jaki to wizerunek? Każdy, kto mówi o sobie "kura domowa"
                kształtuje ten wizerunek.
                Lepiej nie mów.
                • joanna266 Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 19.03.09, 16:36
                  a juz sie nie bede z toba spierac.kazdy swoje racje
                  ma.okreslenie"kura domowa"nie zawsze ma wydzwięk pejoratywny a wsród
                  moich znajomych to juz napewno niesmile
                  • echtom Ja znam nawet kura domowego, który tak o sobie 19.03.09, 23:21
                    mówismile Rodzina zastępcza z 6 dzieci - żona pracuje w szkole, on jest "etatowym" rodzicem.
              • bogoosia Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 20.03.09, 16:20
                > ale mi z tym dobrze.poniewaz pozatym ze nie pracuje jestem
                zupełnym
                > zaprzeczeniem wizerunku kury domowejsmile


                się Pani Domu mówi wink
          • myelegans Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 19.03.09, 16:32
            W czasie studiow imalam sie rozmaitych zajec:
            - praca w cegielni w wakacje na nocna zmiane
            - sprzatanie wagonow na nocna zmiane (duza konkurencja bo pieniadze
            byly dobre)
            - sprzatanie wogole
            - mycie okien w szpitalach
            - zbieranie truskawek, jablek, winogron
            - bycie sw. Mikolajem i wrozka

            Prostytutka chyba nie moglabym byc, ale przyparta do muru z braku
            jakiegokolwiek zajecia na oplacenie rachunkow i jedzenia dla
            dziecka, chyba potrafilabym.

            Moj syn byl lepszy, bo kiedys w przedszkolu powiedzial "mama hoduje
            robaki" nie tlumaczylam sie specjalnie.
            • alesio23 Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 19.03.09, 16:36
              dobra ale ja z dzieckiem siedząć raczej do takiej nawt dorywczej
              roboty nie pójdę. A poza tym leniwa jestem. Narazie mój ojciec kasę
              podrzucasmile
              • ewa.e Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 20.03.09, 11:51
                > A poza tym leniwa jestem. Narazie mój ojciec kasę
                > podrzucasmile

                Rany ... jaki pasożyt uncertain
                • joanna266 ewa a tobie co? 20.03.09, 12:01

                  • ewa.e Re: ewa a tobie co? 20.03.09, 12:07
                    Sorry - nóż mi się w kieszeni otwiera jak czytam takich ludzi.
                    Nie myślą, dzieci robią, siedzą na garnuszku u starych i wszystko na
                    nie ... koszmar.

                    MYŚLEĆ trzeba !!!

            • mama-osama Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 19.03.09, 16:37
              > Moj syn byl lepszy, bo kiedys w przedszkolu powiedzial "mama
              hoduje
              > robaki" nie tlumaczylam sie specjalnie.
              A faktycznie robaki zawodowo hodujesz?

              • myelegans Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 19.03.09, 16:44
                No tak, hoduje, kultury drozdzowe, bakteryjne, geny tam sobie
                wstrzelam, pozniej izoluje, pozniej sekwencjonuje, pozniej krzyzuje.

                On tylko widzial te drodze pod mikroskopem i C.elegans, oblenca u
                mnie w pracy i tak mu zostalo.
            • echtom Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 19.03.09, 23:32
              E, w czasie studiów to człowiek różnych zajęć się imał. Teraz moja 18-stka
              zaczęła "robić" na nockach w Auchanie. Ja jestem fleksybilna i gdybym nie miała
              wyjścia, wzięłabym każdą robotę, a nawet poszła pracować do agencji, bo w końcu
              gerontofile są wśród nas i to mit, że tylko małolaty mają wzięciewink Dopóki
              jednak mogę pracować godnie z wykształceniem, nie szukam innych zajęć. Przyznam
              szczerze, że chętnie bym posprzedawała różne gadżety na pchlim targu w czasie
              Jarmarku Dominikańskiego, ale mam mieszane uczucia, bo jednak ileś tam osób w
              moim mieście kojarzy mnie z zupełnie inną pracą i głupio byłoby ich w takiej
              sytuacji spotkać.
              • echtom Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 19.03.09, 23:37
                "godnie z wykształceniem"

                "zgodnie", oczywiście
    • gaskama wykształcenie zawodowe i uprzedzenia z nim związan 19.03.09, 16:36
      Byłam przed tygodniem na jednej z warszawskich uczelni zupełnie
      przez przypadek na wykładzie poświęconym doradztwu zawodowemu w
      Polsce. Wykład był dla mnie wyjątkowo interesujący. Profesor mówił
      ciekawie o podejśćiu Polaków do ksztalcenia zawodowego, do pracy.
      Mówił o 19-to wiecznej pogardzie wśród szlachy dla ludzi, którzy
      musieli pracować. O tym jaki brak szacunku istnieje w polskim
      społeczeństwie dla ludzi z wykształceniem zawodowym. W tak zwanych
      dobrych domach wydaje się dramatem, jak dziecko chce zostać dobrym
      mechanikiem samochodowym, czy kosmetyczką. Lepiej niech zrobi maturę
      i nie ubie nic, kompletnie nic. Nie będę streszczała dwugodzinnego
      wykładu. Ale był ciekawy.
      Mam wyższe wykształcenie, mój niemąż też. Widzę oburzenie w oczach
      dziadków, jak mówię (przy temacie, kim to wnusiu chciałby zostać),
      że mnie tam wszystko jedno. Niech będzie fryzjerem, mechanikiem,
      naukowcem, czy kim tam chce. Niech pracuje uczciwie i wykonuje
      pracę, która da mu satysfakcję.
      Nie, nie ma zawodów, których bym się wstydziła. No bo złodziej, to
      nie zawód. A tylko z tym mi by było źle. Nie potępiam też
      prostytucji. Niech się wstydzą ci tatusiowe i mężowie, którzy
      korzystają z tego typu usług.
      • alesio23 Re: wykształcenie zawodowe i uprzedzenia z nim zw 19.03.09, 16:38
        Ja nie chciałam tylko żeby mój syn był księdzem. Na szczęcie mam
        córkę.
        • gaskama Re: wykształcenie zawodowe i uprzedzenia z nim zw 19.03.09, 16:40
          He??? A ona może zostać zakonnicą. To lepsze niż ksiądz?
          • alesio23 Re: wykształcenie zawodowe i uprzedzenia z nim zw 19.03.09, 16:42
            Fakt nie lepsze. Jednak mam nadzieje że do tego nie dojdzie.
      • bogoosia Re: wykształcenie zawodowe i uprzedzenia z nim zw 20.03.09, 16:02
        czyli gdyby Twoje dziecko się sprzedawało nic byś nie miała na
        przeciwko, tylko pretensję do korzystających z owych usług?
      • bogoosia tatuś wdowiec też ma się wstydzić? 20.03.09, 16:04

        • gaskama Re: tatuś wdowiec też ma się wstydzić? 22.03.09, 13:02
          Eee, wszystko mi jedno. Wszystko jest dla ludzi. Tyle tylko, że
          tatuś, który ma żoneczkę lub partnerkę - ma kogoś, komu w moim
          pojęciu związku powinien być wierny. Ale każdy ma własne pojęcie
          szczęśliego partnerstwa. Jeśli więc żonka tolerancyjna i uważa, że
          to ok., że małżonek chodzi na dziwki. To nikt się nie musi wstydzić.
          • bogoosia Re: tatuś wdowiec też ma się wstydzić? 23.03.09, 13:01
            właśnie ja bardziej w tę stronę komentowałam, że wszystko dla ludzi,
            ale nie dla wszystkich. w moim pojęciu nie zdradza się męża czy
            partnera, ale dajmy na to taki tatuś wdowiec, co kochał żonę albo
            porzucony, z nikim się nie spotyka, nie chciałby też wykorzystać na
            jedną przygodę np. jakiejś laski, którą poderwałby w barrze, to
            niech pójdzie, zapłaci, i wilk syty i owca najedzona, nie? i
            uczciwie... tylko opodatkować i książeczki dać i niech kto chce
            zarabia najstarszym zawodem świata...

            pozdrawiam
            Bogusia

            www.bogoosia.netgraph.pl
    • osa551 Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 19.03.09, 16:42
      wstyd to kraść

      pracuję od 12 roku życia i robiłam już różne rzeczy:
      - pracowałam fizycznie w stajni przerzucając końskie kupy i zamiatając stajnię
      (w zamian jeździłam konno) - zawód "stajenny"
      - pracowałam w kuchni (na wymianie studenckiej w USA tylko taka praca była)
      -zawód "kucharka"
      - pracowałam jako kelnerka
      - zaraz po studiach pracowałam jako sekretarka (co już było powodem do wstydu
      dla rodziny, nie rozumieli że amerykańska korporacja nie przyjmowała na
      stanowisko managera prosto po studiach)

      Nie wstydzę się żadnej z tych prac, z każdej miałam jakąś korzyść w życiu. I
      zwykle biorę przykład z mojej byłej szefowej, którą ktoś nieznajomy zapytał kim
      jest z zawodu - a ona odpowiedziała że księgową (była wtedy dyrektorem
      finansowym w dużej firmie). Też tak zawsze ludziom odpowiadam. Nie lubię takich
      ludzi co to "bułkę przez bibułkę" ę ą "dyrektor recepcji".
      • echtom Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 19.03.09, 23:36
        Mnie też denerwuje, jak czasem każą mgr przed nazwiskiem podawać, no bo w końcu
        czym tu szpanować?
      • bogoosia Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 20.03.09, 16:08
        jest dobra scena w "poszukiwany poszukiwana"
        - kim jest Pani mąż z zawdou?
        - mój mąż jest z zawodu DYREKTOREM?

        przecież nie ma zawodu dyrektor, toż to tylko funkcja... księgowa
        odpowiedziała zgodnie z prawdą, widać kobieta normalna była...
    • busy_bee do mama-osama 19.03.09, 16:49
      mama-osama napisała:

      > Teściowa dzisiaj odebrała małego z przedszkola, po drodze spotkała
      > koleżankę i ta koleżanka pyta sie mojego synusia "a kim jest twój
      > tatuś" (zresztą mój synek chętnie sam opowiada różne historie ze
      > swojego życia). Mój synek na to "tata jest śmieciarzem". Teściowej
      > zrobiło sie strasznie wstyd i zaczęła się tłumaczyć że nie, jej
      syn
      > nie jeśdzi śmieciarką tylko jest specjalistą ds. gospodarki
      odpadami
      > w zakładzie utylizujacym odpady niebezpieczne (przygotowuje
      > przetargi itp.).


      A czy gdybys to Ty odbierala synka z przedszkola i on cos takiego
      powiedzial Twojej kolezance/znajomej, to zostawilabys to bez zadnego
      dodatkowego wyjasnienia?
      • smyk-100 Re: do mama-osama 19.03.09, 16:52
        Mój jest serwisantem od maszyn rolniczych. Jakoś nikomu to nie
        przezkadza, że jeździ do rolników i reperuje im sprzętysmile
      • mama-osama Re: do mama-osama 19.03.09, 17:07
        Pewnie bym wyjaśniła ale chodzi o to że teściowa podkreślała "taki
        wstyd!" Mi by nie było wstyd. Mąż kiedys pracował jako robol na
        budowie a ja w McDonaldsie i nie było mi wstyd.
        • paulina.galli Re: do mama-osama 19.03.09, 17:10
          hehehe smile

          ja swego czasu - mając lat 5 - mówiłam wszystkim, że mój tata - architekt :
          "robi cegły" smile
          tata jakoś nie prostował (moze mu się nie chciało albo go to bawiło smile)
          • osa551 Re: do mama-osama 20.03.09, 09:12
            he, he, he, brat mi przypomniał, że u nas było dokładnie to samo - twierdziłam,
            ze ojciec jest elektrykiem, a on był dyrektorem elektrowni.
        • bogoosia Re: do mama-osama 20.03.09, 15:28
          a ja biuro sprzątałam u mojej mamy w liceum jeszcze, jak sprzątaczka
          miała wolne i niby czego tu wstydzić, że na wakacje miałam za swoje,
          a nie od starych? ale dzieciaki w moim wieku może nie tyle się
          podśmiewały ile dziwiły, że nie spotkamy się po południu, bo
          sprzątam.. wariatka czy coś?
    • bazylea1 co dziecko mówi w przedszkolu... 19.03.09, 17:28
      mm pojechał na konferencję naukową do WB, znajomy tamtejszy prosił
      go o przywiezienie kartonu papierosów bo u nas tańsze. synek nasz
      pierworodny pochwalił się w przedszkolu ze tata pojechał do Anglii,
      na pytanie "a po co?" odparł "zawiezc papierosy".
    • 18_lipcowa1 oczywiscie 19.03.09, 17:47
      wg emam wszelkie w ktorych facet nie jest direktorem banku albo
      biznesmenem....


      ja uwazam ze byle jaka praca lepsza niz zebranie o zasilki albo
      bycie na utrzymaniu np. rodzicow
    • triss_merigold6 Wstyd to kraść 19.03.09, 17:57
      Wstyd to kraść. Oraz - mając inne możliwości - pracować za grosze
      ale prestiżowo. Znaczy w imię ambicji biedę klepać albo dawać się
      utrzymywać długofalowo.
      Różne rzeczy w życiu robiłam, sprzątałam hale handlowe, byłam
      kelnerką, dawałam korepetycje, tłumaczyłam debilne filmy, robiłam
      ankiety itd. Konie też oporządzałam (oraz stajnie zawód - operator
      wideł) za jazdy. I całe szczęście, bo nigdy nie odbiła mi szajba na
      punkcie konkretnej pracy. Lubię to co robię, fabryka dobrze płaci
      ale gdyby zaszła taka potrzeba (kryzys, kataklizm, uj wie co) to
      bezobcichowo poszłabym na kasę do sklepu albo sprzątać cudze chaty.
      I bardziej cenię fachowca po zawodówce, który jest dobry w tym co
      robi i rodzinę utrzyma niż gościa, co za 1200 zł pracuje ale
      UMYSŁOWO.
      Biorąc powyższe pod uwage nie chciałabym aby moje potomstwo było
      księdzem, artystą, politykiem/działaczem, pracownikiem
      międzynarodowej korporacji proponującej wyścig szczurów.
      • 18_lipcowa1 Re: Wstyd to kraść 19.03.09, 18:06
        Tu sie zgadzam.
        Dlatego nie rozumialam tego napadania na mnie ze moj maz sie nie
        ksztalci. Skoro robi to co lubi i zarabia dobrze, oraz nigdy nie
        mial problemu z brakiem pracy, czy w PL czy w UK - dobrze platnej
        oczywiscie to po co mialby to dla zasady zmieniac?

        Ja tez robilam wiele rzeczy od sprzatania hoteli, po prace urzedowe.
        No ale najwieksza obelga od emam,siedzacych na wychowawczych, na
        utrzymaniu meza co kase wydziela, no ale ze STUDIAMI- bylo to ze
        lipcowa w UK na zmywaku w McDonaldzie pracuje!!!!!
        • myelegans Re: Wstyd to kraść 19.03.09, 18:33
          Bo tu jeszcze chodzi o to, zeby jaka taka satysfakcje czerpac z tego
          co sie robi, bo w miejscu czasu spedzamy kupe czasu. Jezeli to co
          robisz Cie satysfakcjonuje to "more power to you", ale jak nie, to
          meczarnia i frustracja.
          Niektorzy czerpia satysfakcje z publikacji naukowej,inni z
          wyleczenia pacjenta, a jeszcze inni, z naprawionego samochodu, a
          Twoj maz z jego pracy. Praca jeszcze jakos powinna rozwijac, cos Cie
          powinno krecic i powodowac, ze wstajesz codziennie rano z jakims tam
          celem.


          Zauwaz, ze wiekszosc tego co sie kiedys robilo, w tym prace
          fizyczne, to byla sprawa przejsciowa, na TYMCZASOWE dorobienie, nie
          cos co chcialoby sie do emerytury robic. Dla mnie praca na akord na
          tasmie bylaby powolna smiercia.
          • alesio23 Re: Wstyd to kraść 19.03.09, 18:38
            Ja natomiast mam w przyszłości zamiar pracować w swoim zawodzie( o
            ile ten zawód uda mi się zdobyć) co niestety prawdopodnie będzie
            się równało pracy za grosze.
          • alesio23 Re: Wstyd to kraść 19.03.09, 18:39
            A mój mąż prawdopodnie będzie zawsze robił to czego nie lubi. Bo
            inaczej musiałby być malarzem albo piłkarzem.
        • kali_pso Re: Wstyd to kraść 19.03.09, 18:39


          bylo to ze
          lipcowa w UK na zmywaku w McDonaldzie pracuje!!!!!



          he,he..a ja myślę, że słowem-kluczem powodującym te docinki
          było "LIPCOWA"- sądzisz, że gdyby ktoś inny napisał to samo co Ty,
          też zostałby wyśmiany?
          No Lipcowa, trochę samokrytykismile
      • przeciwcialo Re: Wstyd to kraść 19.03.09, 20:31
        Madrze napisane.
      • bogoosia a artystą czemu nie? tak z ciekawości pytam... 20.03.09, 15:36
        pozdrawiam
        Bogusia
    • croyance Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 19.03.09, 18:40
      Moj ojciec zawsze mawial, ze najgorsze, co sie moze przytrafic, to
      babcia klozetowa, ktora uwaza, ze powinna byc piosenkarka. Kazdy
      zawod ma IMHO swoje miejsce i nie ma sie czego wstydzic, jesli
      wykonuje sie go rzetelnie - najgorzej wlasnie, jesli wykonuje sie go
      z braku alternatywy i czlowiek sie wstydzi, bo mysli, ze jest do
      wyzszych celow stworzony. Trudno o cos bardziej frustrujacego -
      zarowno dla pracujacego, jak i dla klientow.

      Mysle jednak, ze znalazloby sie kilka 'profesji' niemoralnych z
      natury, jak np. czlonek szwadronow smierci, albo czlonek mafii,
      oszust gieldowy etc. etc. etc.
    • kasia_kasia13 Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 19.03.09, 20:02
      Bycie smieciarzem nie jest absolutnie powodem do wstydu.
      Dla mnie za to obciachem jest nadawanie zawodom szumnych nazw, mowienie zamiast smieciarz specjalista ds. gospodarki odpadami, zamiast kadrowa manager d/s zarzadzania zasobami ludzkimi (czy jak to sie fachowo nazywa), zamiast sekretarka office manager itd.
      Obciachem jest wstydzenie sie swojej pracy.
      • mama-osama Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 20.03.09, 13:15
        kasia_kasia13 napisała:
        mowienie zamiast
        > smieciarz specjalista ds. gospodarki odpadami,
        No mój mąż jest takim specjalista właśnie i nie jest to to samo co
        śmieciarz (mając na myśli kogoś kto wywozi śmieci). On siedzi przy
        kompie i pisze oferty, przygotowuje przetargi itp. Śmieci na oczy
        nie widzi.
      • bogoosia Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 20.03.09, 16:27
        a tu się mylisz, bo spec od ZZL, to nie kadrowa tylko ktoś od
        miękkiego hr - rekrutacja, szkolenia, ocena okresowa - kadra to
        umowy, płace, choć od firmy zależy niby zakres obowiązków... a
        office manager to najczęściej przełożony sekretarek, recepcjonistek,
        kogoś od zaopatrzenia biura... to wcale nie szumne nazwy... a pan o
        którym mowa, wcale nie był śmieciarzem - pracował w biurze...
    • deodyma Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 19.03.09, 20:13
      a ja myslala, ze zadna praca nie hanbismile
      oczywiscie nie mam tu na mysli prostytucjibig_grin
      • triss_merigold6 Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 19.03.09, 20:26
        IMO dość duże ryzko ołowicy niesie za sobą profesja chłopca z
        miasta. Nie zachwyca również zawód alfonsa czy doliniarza.
        Dziwnie bym się czuła gdyby moje dziecię odnalazło powołanie jako
        wróżbita, astrolog czy nie daj Boże teolog. Albo nauczyciel łaciny w
        szkole - wszscy łacinnicy byli nieco dziwni.
        • ally Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 19.03.09, 20:49
          coś w tym jest, łacinnicy to specyficzna grupa. u mnie na uczelni pani od łaciny
          sprawdzała studentom zeszyty i opowiadała o tym, jak straszna jest aborcja. na
          zajęciach ćwiczyłam umiejętność zachowania kamiennej twarzy w obliczu absurdu.
          • mama-osama Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 20.03.09, 13:17
            ja tam miałam w liceum fajną babkę od łaciny. Wszystkim 4 i 5
            stawiała...
      • myelegans Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 19.03.09, 20:52
        > a ja myslala, ze zadna praca nie hanbismile
        > oczywiscie nie mam tu na mysli prostytucjibig_grin

        Powiedzmy, ze praca od ktorej rozlicza sie z US
      • lola211 Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 19.03.09, 21:30
        > a ja myslala, ze zadna praca nie hanbismile

        Tak sie mówi,zeby poprawnie politycznie bylo.

        ----------------------------------------------

        www.zobacz-uslysz-powiedz.pl/wychowanie_bez_przemocy.html
      • bogoosia deodyma 20.03.09, 16:29
        bo prostytucja to nie praca, to przyjemność wink
    • przeciwcialo Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 19.03.09, 20:29
      A to jazda smieciarką jest powodem wstydu?
    • smerfetka8801 Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 19.03.09, 21:06
      prostytutka/żigolak i etatowy nierób
    • mateoeasy Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 19.03.09, 21:52
      no nie wytrzymam zaraz.fizyczna praca to wstyd?kurde teraz to w
      polsce byle kto ma studia i zaraz robolem nie chce mu sie byc-lo
      matko.sami inteligentni -tylko kim rzadzic beda jak im fizoli
      zabraknie,bo chyba nie sami soba.no coz zblizamy sie do kolejnego
      kryzysu edukacyjnego.ale co tam chinczycy przyjada.a tak naprawde to
      naprawde praca to praca.czy na smieciarce,czy na fotelu szefa.kazda
      jest potrzebna.ja mieszkam za granica i jak widze tych niemcow co im
      w dupie za dobrze,a na zasilkach siedza,bo byle jaka praca to rece
      zhanbi ,to mnie zalewa.ja tez pracowalam sprzatajac,myjac babcie w
      szpitalach ,a teraz pracuje w piekarni.i tak pomalu do przodu.owszem
      jestem fizolem,to nic ze dyplom z polski schowalam w kieszen,ALE
      pracuje na swoja emeryture.to co robie jest potrzebne.czepiacie sie
      ostatnio na tym forum matek niepracujacych.a co to za wielka
      tragedia.nierozumiem.Kobieta musi czuc sie na silach isc do
      pracy,wtedy pracuje efektywniej.niektore musza,niektore chca,wolny
      wybor.po co zaraz krytykowac.ja tez mam dzieci.bylam 4 lata w domu i
      milo ten czas wspominam.najpiekniejszy okres w zyciu.owszem
      dorabialam sobie miedzy czasie,bo chcialam miec na kosmetyki z
      Vichy.praca nie kolidowala mi z obowiazkami mamy.gdyby tak bylo,nie
      pracowalabym.a wracajac do puenty.zadna praca nie hanbi-no wyjatek
      to prostytucja.bo w kazdej mozna sie czegos nauczyc o sobie
      samym.no.wybaczcie bledy,jesli sa.
      • lola211 Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 20.03.09, 08:54
        Nie wiem, co cie tak rusza.
        Nie mam nic do pracownikow fizycznych, sa potrzebni, pracuja,
        swietnie.Co nie zmienia faktu, ze samej siebie nie widze w takiej
        pracy i faceta rowniez.Mam za soba pare lat przepracowanych w
        handlu, przed studiami i w trakcie, co nie zmienia moich pogladow w
        zaden sposob.
    • mamamonika Analityk finansowy :P n/t 19.03.09, 21:54
      • fabryka.lodow.napatyku Re: Analityk finansowy :P n/t 19.03.09, 23:43
        zadna praca nie hanbi i owszem, ale kurde jakby mi maz poszedl teraz na
        smiecarce jezdzic, albo ulice zamiatac, to bylaby hanba, niestety
    • elza78 Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 19.03.09, 23:45
      jak dla mnie to prostytutka takim zawodem jest smile
    • mniemanologia Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 20.03.09, 10:11
      Dziś usłyszałam o takim zawodzie, którego się widać trzeba
      wstydzić smile
      Otóż kolega kolezanki pracuje w Fakcie smile
      I tak sobie pomyślałam, że moja kumpelka pracowała w redakcji pism
      dla, hm, mężczyzn. I też nie trąbiła jakoś o tym na prawo i lewo smile
      • ally Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 20.03.09, 15:42
        podobno w Fakcie nie najgorzej płacą (takie pogłoski słyszałam, nie wiem, czy to
        prawda) - chyba właśnie we względu na zeszmacenie nazwiska, bo przecież nie za
        warsztat dziennikarski wink
    • mantha Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 20.03.09, 12:18
      Moze nie wstyd, ale zenada to praca 'w reklamie' taka co to zyciowym
      priorytetem jest zrobienie reklamy dajmy na to proszku do prania
      albo innej pasty do zebow...
    • pati9.78 Re: Czy są zawody których się trzeba wstydzić? 21.03.09, 10:55
      Oczywiscie, ze żadna praca nie hańbi. Co prawda są zawody bardziej
      prestiżowe -lekarza, prawnik,architekt. Mój mąż jest na przykład
      architektem i na dodatek prezesem w dośc dużej firmie, ale jak ktoś
      sie mnie pyta, co robi to ja mówie że jest cieciem w firmie(to tak w
      formie żartu z sentymentu do serialu "Alternatywy4" i Anioła, ale
      nie kazdy załapuje i mam to gdzieś) No ale moze jakby rzeczywiście
      był stróżem to bym się nie chwaliła tym za bardzo. Ja jestem z
      zawodu nauczycielką, ale jakoś tez sie tym nie chwalę(tym bardziej,
      ze od kilku lat, o zgrozo, nie pracuję, choć z tego, co piszą
      niektóre forumowiczki to powinnam się tego, ze sama wychowuję dwójkę
      małych dzieci zamiast pracować zawodowo, wstydzić.)
    • zebra12 Żadna praca nie hańbi 21.03.09, 17:33
      Tak mnie uczono. Dzieci są zafascynowane pracą śmieciarza, czy mopem
      sprzątaczki. Dopiero dorośli potem uczą ich pogardy dla innych. Jedyne czego bym
      się wstydziła, to bycie prostytutką - ktoś już tu o tym pisał. Mój tata pracował
      w takim miejscu, że nigdy o tym nie mówiłam i nie mówię. Nie dlatego, że się
      wstydzę, ale dlatego, że ludzie są różni. Mówię więc tyle: jest urzędnikiem.
      Ja się też nie obnoszę z moim zawodem, bo ludzie go nie lubią.
      • gryzelda71 Re: Żadna praca nie hańbi 22.03.09, 08:26
        zebra12 napisała:

        > Tak mnie uczono. Dzieci są zafascynowane pracą śmieciarza, czy mopem
        > sprzątaczki. Dopiero dorośli potem uczą ich pogardy dla innych.

        Minie też tak uczono,co więcej tak uważam,co nie znaczy,że muszę być do tej pory
        zafascynowana mopem.I na marginesie,ani ja jako dziecko,ani teraz moje dzieci
        nie są zafascynowane wymienionymi zawodami

        Mój tata pracował
        > w takim miejscu, że nigdy o tym nie mówiłam i nie mówię. Nie dlatego, że się
        > wstydzę, ale dlatego, że ludzie są różni.

        Jasne nie wstydzisz się,ale nie mówisz bo....się wstydzisz.Po co oczy mydlić.
        • zebra12 Gryzelda 22.03.09, 09:26
          Ja piszę o malutkich dzieciach, 1-2 letnich, które uwielbiają patrzeć jak
          śmieciara ładuje śmieci, jak kopara kopie doły lub jak sprzątacz jedzie na
          elektrycznym mopie. Widzę, ze większość dzieci jest tym zainteresowana. Chłopcy
          bardziej. Ale moje córki również były w takim wieku tym zainteresowane. Teraz
          oczywiście już nie smile Starsza chce być chirurgiem, a młodsza dentystką smile
          Najmłodszą nadal bardzo interesują śmieciarki smile
          A co do mojego taty: nie wstydzę się, raczej jestem z niego dumna. Ale większość
          ludzi by mnie za to zlinczowała. Dlatego nie mówię. Zresztą teraz to mało kto
          pyta. Gorzej było jak byłam dzieckiem. A język miałam długi. W latach 90 to już
          w ogóle było przerąbane.
          • gryzelda71 Re: Gryzelda 22.03.09, 10:35
            zebra12 napisała:

            > Ja piszę o malutkich dzieciach, 1-2 letnich, które uwielbiają patrzeć jak
            > śmieciara ładuje śmieci, jak kopara kopie doły lub jak sprzątacz jedzie na
            > elektrycznym mopie.

            No i wszem.Dzieci bardzo interesują te wielkie maszyny.To jednak co innego niz
            fascynacja zawodem śmieciarza.
            I aż mnie zainteresowałaś co takiego robił twój ojciec,ze za powiedzenie groził
            lincz.
            • zebra12 Re: Gryzelda 22.03.09, 10:50
              Na forum raczej nie powiem, ale ale mogę Ci napisać na priv. Masz adres gazetowy?
              • gryzelda71 Re: Gryzelda 22.03.09, 11:32
                Mam.Jak każdy zalogowanysmile
                gryzelda71@gazeta.pl
      • kali_pso Re: Żadna praca nie hańbi 22.03.09, 08:48


        > Ja się też nie obnoszę z moim zawodem, bo ludzie go nie lubią.


        Zebra, ale dzieciom nie zabraniasz mówić, gdzie pracujesz?smile
        Jeszcze trochę i one, tak jak Ty kiedyś, nie będą przyznawać się do
        zawodu matki- bo wyczują, że Ty masz z tym problem.
        Mój syn wie, że ja jestem nauczycielką, wie czego uczę, wie w jakiej
        placówce pracuję i wpajam mu, że to ciężki zawód, wymagający wiele
        ale i dający mnóstwo satysfakcji- i guzik mnie obchodzi, czy inni
        lubią nauczycieli czy nie, ważne,że ja lubię nim być.
        • zebra12 Kali-pso 22.03.09, 09:31
          Aż tak to nie smile Nie zabraniam, ale chyba za bardzo nie mówią. Nie wiem zresztą.
          Bo i tak znajomi wiedzą i dzieci w ich szkole też. Więc to żadna tajemnica. Ale
          obcym nie mówię. Na pytanie gdzie pracuję, wymieniam miejscowość. Zresztą czemu
          mam obcym opowiadać gdzie pracuje i co robię? Zauważyłam, że jak się ktoś
          dowiaduje, że jestem nauczycielką, to zaraz sztywnieje, tłumaczy się, że zawsze
          robił błędy, albo że lubi matematykę itp. No i już po normalnej gadce.
          • yoka1 Re: Kali-pso 22.03.09, 10:16
            podzielam spostrzeżenia Zebry
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka