Dodaj do ulubionych

Wyjątkowo poruszające posty.

23.03.09, 17:00
czy macie, czy utkwily wam w pamieci jakies posty??
nie pisze tu o takich co to mozna boki zrywac- ale takie powazne, szczere-
doglebnie poruszajace.
ja mam kilka takich.
utkwily mi w pamieci i nie chca odejscsmile
pamietam post dziewczyny ktora skarzyla sie ze nie ma za co kupic mezowi
kurtki i ogolnie jest jej okropnie ciezko.
mam w pamieci tez taki w ktorym kobieta zalila sie na meza i jego
"nicnierobienie".
i zwierzenia ematki ktora porzucil maz....boszsz jak ona tu szlochala az
serce sciskalosad

a wy matki jak macie takie głeboko osadzone w pamieci posty, czy raczej jednym
uchem wpuszczacie a drugim wypuszczacie [tz. chyba okiem w tym przypadku] smile
Obserwuj wątek
    • sanna.i Re: Wyjątkowo poruszające posty. 23.03.09, 17:05
      Był taki post (właściwie wątek cały), jak forumkę zostawił mąż z małym dzieckiem
      i w ciąży w dodatku.Po kilkunastu latach małżeństwa,dla baby z pracy.Zostawił
      ICH właściwie, nie kontaktował się z dziećmi,nie dawał kasy.Tak z dnia na
      dzień,bo "się zakochał i nie będzie się z nimi męczył".Śledziłam jej wątki,choć
      się nie udzielałam.Widziałam jak dziewucha wychodzi z dna rozpaczy,jak pomagają
      jej inne forumki,z którymi realnie się zaprzyjaźniła i od których dostała realną
      pomoc.To wszystko było straszne,bo ona praktycznie nie miała rodziny - sama w
      obcym mieście..sad Ale ona sie udziela teraz na innym forum.
      • dlania Re: Wyjątkowo poruszające posty. 23.03.09, 17:14
        Watek załozony przez męza foremki, która popełniła samobójstwo, pod jej nickiem.
        W poszukiwaniu przegapionych sygnałów trafił na forum, gdzie dziew2czyna prosiła
        o pomoc w depresji.

        Wiele historii dzielnych matek wcześniaków. W tym jeden szczególnie - o tym jak
        dziecko urodzone w 22 tygodniu lekarze wyjeli z matki i połozyli na stole, chcąc
        dać mu umrzeć. A ono nie umierało, choć "powinno", i dopiero po kilkunastu
        minutach rozpoczęła sie akcja ratowania muzycia. To było ogromnie trudne
        wyznanie dla matki tego dzieciaczka(który zyje i ma śię bardzo dobrzewink),
        opowiedziec o tym.
        • mearuless Re: Wyjątkowo poruszające posty. 23.03.09, 17:16
          o zapomnielam wlasnie o tej dziewczynie: butterfly1981- rany alez mna to
          wstrzasnelosad
          nie moglam sie z tym pogodzic.
          • osa551 Re: Wyjątkowo poruszające posty. 23.03.09, 17:19
            pamiętam bytterfly i post dziewczyny, która napisała, że dostała od znajomych
            grę "Zgadnij kto zabił", żeby się rozerwała w dwa tygodnie po tym jak
            zamordowano jej męża.
            • gacusia1 Tez to zapamietalam... 23.03.09, 17:20

            • hellious Re: Wyjątkowo poruszające posty. 23.03.09, 17:20
              osa551 napisała:

              > p post dziewczyny, która napisała, że dostała od znajomych
              > grę "Zgadnij kto zabił", żeby się rozerwała w dwa tygodnie po tym jak
              > zamordowano jej męża.
              O, to tez pamietam... ale trzeba byc debilem...
        • dlania PS. 23.03.09, 17:17
          Te posty nie dlatego były dla mnie takie wazne, że sie mozna przy nich tanio
          powzruszać, bo tego nienawidzę (matulek, które wchodza sobie na forum "Strata
          dziecko, strata dziecka" żeby sobie popłakać - trza byc pier...etym!), tylko że
          zobaczyłam, że wirtualnośc wirtualnościa, ale po drugiej stronie sa prawdziwi
          ludzie.
        • pyzunia2007 dlania 23.03.09, 17:24
          a masz może linki do historii przez ciebie opisanych?zwłaszcza tej o
          dziecku urodzonym w 22 tygodniu
    • hellious Re: Wyjątkowo poruszające posty. 23.03.09, 17:18
      Obmierzla Hrabina mi jakos utkwila.
    • croyance Re: Wyjątkowo poruszające posty. 23.03.09, 18:03
      A pamietacie, jak tesciowa Semidy przeczytala watek o sobie i Semida
      musiala na jakis czas zniknac z forum? big_grin
    • 18_lipcowa1 Re: Wyjątkowo poruszające posty. 23.03.09, 18:47
      mearuless napisała:

      > czy macie, czy utkwily wam w pamieci jakies posty??



      hehe nie, nie pamietam za wiele
    • volta2 Re: Wyjątkowo poruszające posty. 23.03.09, 18:54
      tak, ja kilka takich pamiętam, o dziewczynie, która popełniła
      samobójstwo - ktoś tu już przywołał
      i o dziewczynie, która opisała stratę swojej 3 dzieci, potem uznana
      została za trolla, i żeby się uwiarygodnić podesłała zdjęcia z
      cmentarza - ale to chyba nie na emamie było?

      pamęiętam też wątki gdzie 2 panie były/są żoną tego samego faceta i
      sobie tu na forum wyjaśniały parę spraw...
    • fajka7 Re: Wyjątkowo poruszające posty. 23.03.09, 19:00
      Szczerze mowiac, to ja w ogole nic z forum nie pamietam. Wszystko
      przeze mnie przelatuje. Z trudem kojarze kilka nickow, ale konkretne
      historie, to juz w ogole rzadko, a powiazanie ich z nickami mnie
      zazwyczaj przerasta.
      Zawsze z uwaga obserwuje, gdy ktos kogos pyta o final jakiejs tam
      historii sprzed miesiaca albo dawniej, a juz naprawde lapie poczucie
      winy, gdy widze, ze ktos w ogole sledzi i pamieta czyjes posty na
      przestrzeni lat smile No dla mnie forum, to jednak naprawde wirtualna
      rzeczywistosc.
      • guderianka Re: Wyjątkowo poruszające posty. 23.03.09, 19:09
        Post foremki o nicku peresia z tamtego chyba roku, gdy pisała o
        śmierci męża..sad
        • joaska_wawa Re: Wyjątkowo poruszające posty. 23.03.09, 19:46
          Ja pamietam dziewczyne od "kurtki"
          Sama nie jestem jakąs bogata osobą (ale sobie radzimy i dramatów nie ma) ale
          strasznie mnie sciska jak czytam o ludziach naprawdę w trudnej sytuacji
          finansowej sad
          Moze ta kasa szczęścia nie daje ale bez niej - ech...
        • net79 Re: Wyjątkowo poruszające posty. 23.03.09, 19:51
          ja pamiętam Perenie i jeszcze jedną forumkę, która nick zmieniła, więc jej
          historii przywoływać nie będę i pozdrawiam, gdyby wciąż tu była, bo nie wiem,
          jak jej teraz na imięsmile
        • denea Re: Wyjątkowo poruszające posty. 23.03.09, 23:22
          guderianka napisała:

          > Post foremki o nicku peresia z tamtego chyba roku, gdy pisała o
          > śmierci męża..sad

          Też to pamiętam sad
    • b.bujak Re: Wyjątkowo poruszające posty. 23.03.09, 21:22
      na f. Niemowlę....
      umarła 4-miesięczna dziewczynka sad
      jej mama była na forum prawie od urodzenia dziecka, pisała o rzeczach, które
      zdarzają się wielu dzieciom.... niby takie "normalne" problemy.... dziecko
      zmarło po szczepieniu;
      dotknęło mnie to bardzo, bo te "forumowe" niemowlaki to takie "moje" dzieci -
      "obserwuję" jak rosną, znam ich postępy w rozwoju, czytam o problemach.... witam
      ich z radością na forum i są "u mnie" do pierwszych urodzin..... oprócz tej
      małej kruszynki sad
      • sanna.i Re: Wyjątkowo poruszające posty. 24.03.09, 09:48
        To też pamiętam, dziewczynka miała chyba jakąś niezdiagnozowaną chorobę
        serduszka.Inna sprawa,że gdyby nie szczepienie mogłaby z tym żyć sad Ale kto mógł
        przewidzieć...
      • dtz Re: Wyjątkowo poruszające posty. 24.03.09, 13:13
        też pamiętam, nasze dzieci były w podobnym wieku.
        Z pozytywnych informacji, ta dziewczyna urodziła 2 dziecko
    • annabetka Re: Wyjątkowo poruszające posty. 24.03.09, 00:14
      Peresia i śmierć jej męża.
      • figrut Re: Wyjątkowo poruszające posty. 24.03.09, 01:12
        Pamiętam wątek o tym, jak jednej z forumek zmarło dziecko, a sporo po niej
        pojechało, bo przecież nie siedziałaby na forum gdyby taka tragedia się stała.
        Wiele forumek wtedy nawtykało jej od trolli, a dziewczyna pisała prawdę. Mnie
        akurat w tym wątku nie było, bo nie byłam pewna czy to prawda czy też kłamstwo.
        To, dlaczego ta dziewczyna najpierw usiadła i napisała na forum dotarło do mnie
        dopiero po kilku miesiącach, jak mój Ojciec zmarł. Pierwsze co zrobiłam o 6 rano
        po telefonie, to usiadłam do kompa i napisałam do kilku znajomych co się stało.
        Podekscytowana, ale raczej pogodzona z faktem. Dopiero po odebraniu dokumentów
        aktu zgonu na następny dzień dotarło do mnie co tak naprawdę się stało.
        Kolejny to był wątek w którym dziewczyna (Córk abossa ?) pisała o tym, jak
        zamordowano jej męża i jak znajomi aby się rozerwała podarowali jej durnowatą
        grę "zgadnij kto zabił".
        Butterfly - jej wołanie o pomoc zanim mąż napisał o jej śmierci. Wtedy jeszcze
        leczyłam się z depresji i wszystko było takie, jak by mnie samej dotyczyło.
        • echtom Tak, forum spełnia pewną funkcję terapeutyczną 24.03.09, 11:28
          Kiedy jesienią 2007 przeżywałam zdarzenia może obiektywnie nie tak
          tragiczne, lecz dla mnie osobiście bardzo traumatyczne, przez
          miesiąc siedziałam na forum non stop. Nie zniechęcała mnie nawet
          masa szyderstw i obelg, jakie spadały na moją głowę. Chyba rozumiem
          ten mechanizm - trudno w realu przez dłuższy czas zamęczać swoimi
          problemami grupę tych samych przyjaciół, na forum rozkłada się to na
          większą liczbę mniej zaangażowanych emocjonalnie osób - trochę na
          zasadzie "nieznajomych w pociągu". W sumie nie żałuję tamtej akcji -
          zawarłam parę znajomości, które poza forum trwają do dziś smile
          • tabakierka2 echtom 24.03.09, 12:38
            uważam podobnie.
            Czue to samo. Z mężem już nie potrafię rozmawiać na temat, który
            mnie męczy...Może to nie jest wielki problem, może można mieć
            większe, ale ja nie potrafię sobie z nim poradzić, bo mam poczucie,
            że mąż jest przeciwko mnie, co dodatkowo odbiera mi siłęsad
            Tak, forum bardzo mi pomaga, pomimo obelg pod adresem mojego mężauncertain
            który niekoniecznie jst taki, jak tutaj piszę, ale w tej konkretnej
            sytuacji bardzo mnie zawiódłsad
    • w_miare_normalna Re: Wyjątkowo poruszające posty. 24.03.09, 01:10
      nie pamietam dokladnie nicku tej dziewczyny,ale kobietka dowiedziala
      sie,ze bedzie miala chore dziecko i zastanawiala sie nad przerwaniem
      ciazy,zdecydowala sie jednak dziecko wychowac,kupowala juz ciuszki
      itp..
      i zginela w wypadku samochodowym indifferent
      • figrut Re: Wyjątkowo poruszające posty. 24.03.09, 01:13
        Normalna, to było zdaje się na innym forum. Też to pamiętam.
        • mamaemmy Re: Wyjątkowo poruszające posty. 24.03.09, 01:24
          Ja pamietam męza butterfly,która popełniła samobójstwo...Strasznie to
          przezyłam,zwłaszcza ze to byla dziewczyna wizualnie podoba do mnie i młodsza na
          dodatek...I na zdjeciach na NK wydawała sie taka szczesliwa...
          Z forum wczesniaki pamietam dużo poruszających postów..
    • koralik12 Re: Wyjątkowo poruszające posty. 24.03.09, 07:59
      Utkwił mi w głowie post morgen_stern jak przycięła się nożyczkami przy skracaniu
      włosów łonowych. Zawsze o tym myślę jak dokonuje podobnych zabiegów smile
      • moninia2000 Re: Wyjątkowo poruszające posty. 24.03.09, 10:05
        Tak, mi podobnie, zawsze jak skracam wloski o tym pamietam i drze-)
        Jednak posty poruszajace....jakos nie za duzo moze czytam, zeby
        pamietac.
    • spacey1 Re: Wyjątkowo poruszające posty. 24.03.09, 09:58
      Wątek ze zdjęciami Michaliny z forum "Zobaczcie". Zdjęcia zdrowej, pięknej i
      rezolutnej dziewczynki, w którym dowiedzieliśmy się, że zaczynają się jakieś
      problemy zdrowotne. Michasia zmarła na neuroblastomę w 2005 roku. Zmieniła życie
      moje i kilkorga znajomych mi ludzi. Zapoczątkowała piękną akcję Dom Misi.
      • matysiaczek.0 Re: Wyjątkowo poruszające posty. 24.03.09, 10:58
        a ja myśle o niejakim ge-ox czy jakos tak..napisał kiedyś na forum karmienie piersią, z prośbą o pomoc dla sego dziecka. Jego mama po ciążkim wypadku samoch. leżała w szpitalu, ale bardzo dalej chciała karmić piersia. Uzgadniali tam z ekspertem leki jakie może brać, żeby nadal karmić (bardzo cierpiała - chodziło o przeciwbólowe)...po trudnej walce o karmienie ta kobieta jednak zmarła...ojciec został sam z dzieckiem..zresztą chyba podlinkuję Wam:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=570&w=81412747&a=81768588
      • blekitny.zamek Re: Wyjątkowo poruszające posty. 24.03.09, 14:52
        Też to pamiętam sad
        te zdjęcia chorej na raka ,małej dziewczynki,trudno zapomniec...
    • mama-osama Re: Wyjątkowo poruszające posty. 24.03.09, 12:55
      Pamiętam post matki chłopca chorego na autyzm, której mąż chciał się
      z nią rozwieść. Ona nie zgadzała się na rozwód bo jeżdżąc z
      dzieckiem codziennie na rehabilitacjię i mając na względzie to że
      syn potrzebuje stałości nie mogła iśc do pracy i bała się jak
      przeżyje... Smutne to było strasznie.
    • mama-osama Re: Wyjątkowo poruszające posty. 24.03.09, 12:59
      A pamiętacie post zlinkiem do artykułu że w Stanach mozna dokonać
      aborcji nawet w zaawansowanej cięży, puki nie urodzi się główka? Po
      nocach mi się to śniło... Horror.
    • uullaa Re: Wyjątkowo poruszające posty. 24.03.09, 13:00
      Post dziewczyny na forum "karmienie..". Pomimo problemów, tak bardzo
      chciała karmić naturalnie, że prawie zagłodziła swoje dziecko. W
      szpitalu ledwo odratowali.
    • wjw2 Re: Wyjątkowo poruszające posty. 24.03.09, 13:28
      Doskonale pamiętam jak na e-mamy działały wszystkie wątki nijakiej
      agaty..... Że o jatce jaka się rozpętała po tym, jak agata napisała,
      ze w tydzień po porodzie zostawi dziecko z mamą, a ona z mężem
      pojedzie w góry na weekend odpocząć.....
      Nosz e-matki - Polki - idealne ją tutaj chciały "zjeść", że taka
      wyrodna i bez serca jest....

      • hellious Re: Wyjątkowo poruszające posty. 24.03.09, 14:11
        Agatka to wqrzala nie tyle trescia, co formasmile Swoja droga, ciekawe jak tam jej rozowe ciuszki i pokoik, co z tesciowa urzadzalatongue_out
    • memphis90 Re: Wyjątkowo poruszające posty. 24.03.09, 21:57
      Hmm, mnie zapadła w pamięć historia forumki (chyba na tym forum to było), która
      oskarżała męża o zdradę. On miesiącami szedł w zaparte, że niczego takiego nie
      było, ona miesiącami ciosała mu kołki na głowie "przyznaj się, przyznaj". A
      wszystko sprowadziło się do tego, żeby udowodnić facetowi, że to przez niego
      związek się sypie. Finał był taki, o ile dobrze pamiętam, że facet miał w końcu
      dość i się wyprowadził.
    • w_miare_normalna Re: Wyjątkowo poruszające posty. 25.03.09, 01:17
      Bardzo bolą mnie posty o aborcji,gdzie kobieta dla,ktorej aborcja to
      cos normalnego wypowiada sie o dziecku jak o zlepie komorek.tym
      wiekszy zal d..e sciska jak mowi to lekarz.chodzi mi o watek bodajze
      wczorajszy zatytulowany "dla przeciwnym aborcji "czy cus.
      • w_miare_normalna **dla przeciwnikow aborcji .. 25.03.09, 01:18
        dla przeciwnym aborcji ..boze jaka ze mnie analfabetka:p
        • kela12 Re: **dla przeciwnikow aborcji .. 25.03.09, 09:18
          Mi utkwiło perę postów ale o jednym myślę chyba najczęściej. Chyba
          dziewczyna o nicku "słoneczko" pisała o matce chorego dziecka, którą
          spotkała w szpitalu kiedy i jej dziecko chorowało. Pamiętam, że
          tamta matka była młodą dzieczyną, bez męża (ojciec dziecka wypioł
          się gdy tylko sie okazało, że dziecko jest chore), która dzień i noc
          siedziała przy swoim chorym dziecku, czesto nie jadła (bo nie miała
          za co), przysypiała na krzesle, bo nawet karimaty nie pozwolono jej
          rozłożyć. Kiedy o niej czytałam to strasznie płakałam, bo jej
          poświęcenie było tak przejmujące (trzeba przeczytać cały post żeby
          to zrozumieć jak godna pochwały, nasladowani, sama już nie wiem,
          była ta dziewczyna) Mieszkała chyba na jakiejś wsi w niewielkim
          domku z dość liczną rodziną. Nie miała pieniędzy na nic a dziecko
          wymagało specjalistycznej opieki, rechabilitacji nawet specjalnego
          wózka i wielu rzeczy, które dzięki "słoneczku" która sie bardzo
          zaangażowała w jej pomoc, dostała od forumowiczek. Pamiętam jak
          kazano tej dziewczynie opuścić szpital, nie miała transporu dla
          siebie i dziecka, bo taki transport miał być dopiero następnego
          dnia. Nie miała się gdzie podziać z tym chorym dzieciątkiem i
          przygarnęła ich nieznajoma właśnie "słoneczko". Postów była masa i
          dzięki takim postom i osobom warto czytac to forum. A "słoneczku"
          dziękuję bo dzięki niej zrozumiałam jaka chciałabym byc dla innych.
    • sybillaaa Re: Wyjątkowo poruszające posty. 25.03.09, 13:55
      Poruszył mnie post proteozy o aborcji. I to nie sam fakt dokonania
      aborcji, co niskie i egoistyczne pobudki nią kierujące.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka