mimka23
06.04.09, 11:59
Wiosna, wiosna, a u mnie w szafie powiało nudą, więc wczoraj wybrałam się do centrum handlowego w celu uzupełnienia szafy na ciepłe dni. Byłam w paru naprawdę dobrych sklepach, jest początek sezonu, wyprzedaże zakończone, weszły nowe kolekcje...i co? I jedno wielkie goowno. Albo to ja nie umiem patrzeć na ubrania wiszące na wieszakach z odpowiednim optymizmem, albo też faktem stało się, że sklepy zaczynają fundować nam straszne szmaty. Dosłownie nie miałam z czego wybierać. Nic nie kupiłam. Co się stało z takimi sklepami jak carry, h&m, reserwed? Nie przesadzam, wszystko koszmarne jakieś. Porozciągane, workowate, bezkształtne bluzki i tuniki, babcine spódnice, spodnie w dziwnych fasonach z dziwnych materiałów. Zaczynają serwować nam styl, w którym na codzień widzę w moim mieście Niemców. Ja nic nie kupiłam! Skoro ja nic nie kupiłam, to chyba jest bardzo źle ze mną, albo z tymi sklepami.