Dodaj do ulubionych

Gorzej niż w lumpeksach:/

06.04.09, 11:59
Wiosna, wiosna, a u mnie w szafie powiało nudą, więc wczoraj wybrałam się do centrum handlowego w celu uzupełnienia szafy na ciepłe dni. Byłam w paru naprawdę dobrych sklepach, jest początek sezonu, wyprzedaże zakończone, weszły nowe kolekcje...i co? I jedno wielkie goowno. Albo to ja nie umiem patrzeć na ubrania wiszące na wieszakach z odpowiednim optymizmem, albo też faktem stało się, że sklepy zaczynają fundować nam straszne szmaty. Dosłownie nie miałam z czego wybierać. Nic nie kupiłam. Co się stało z takimi sklepami jak carry, h&m, reserwed? Nie przesadzam, wszystko koszmarne jakieś. Porozciągane, workowate, bezkształtne bluzki i tuniki, babcine spódnice, spodnie w dziwnych fasonach z dziwnych materiałów. Zaczynają serwować nam styl, w którym na codzień widzę w moim mieście Niemców. Ja nic nie kupiłam! Skoro ja nic nie kupiłam, to chyba jest bardzo źle ze mną, albo z tymi sklepami.
Obserwuj wątek
    • alabama8 Re: Gorzej niż w lumpeksach:/ 06.04.09, 12:15
      To już nie pierwszy sezon kiedy funduje nam się szmaty. Byle jakie
      bure kiecki bez podszewki za 100-200 zł. Worowate swetry, tiszerty z
      najtańszej cieniutkiej bawełny. Chodzę, przebieram ale nie kupuję.
    • mam_to_w_nosie Re: Gorzej niż w lumpeksach:/ 06.04.09, 12:37
      To nie z Tobą coś niehalo tylko z sieciówkami, ale imho tam zawsze były szmaty,
      nie kupuję w sieciówkach, chyba, że przypadkiem coś przykuje moja uwagę z wystawy,
      to jedyna sytuacja kiedy tam wchodzę. Chińskie czy inne "made in Bangladesh"
      szmaty równie beznadziejnej jakości mogę kupić na "bazarku" cztery razy taniej,
      więc musiałabym upaść na głowę, żeby kupować w sieciówkach. Ostatnio zdarzyło
      mi się kupić coś Aggi, chociaż nie wiem czy ich można już nazwać sieciówką,
      ale to była sytuacja przyciągnięcia z wystawy wink
      • tabakierka2 Re: Gorzej niż w lumpeksach:/ 06.04.09, 12:41
        ja kupuję głównie w lumpeksach - tzn. mam jeden sprawdzony z
        zaprzyjaźnioną właścicielką, która zostawia dla mnie małe rozmiary.
        Ciuchy głównie firm takich jak New Look, Dorothy Perkins, czasem
        zdarzy sie coś H&Mu, Marks &Spencer, Atmosphere... Nie są najtańsze
        ( od około 10-30zł za bluzkę/sweterek), ale w przeważającej
        większości nowe i oryginalne.
        • somebody1234 Re: Gorzej niż w lumpeksach:/ 06.04.09, 12:54
          Z Tobą wszystko ok , w sklepach potwierdzam goowno na maksasmile
          a jaką kasę chcą...porażka...
          Wróciłam więc na łono lumpeksów...poza tym stwierdziłam że właściwie nie
          potrzeba mi dużo ciuchów i szczerze zamiast paru koszmarków z sieciówek wolę
          jeden fajny no może droższy ale za to lepszy ciuch z mniej sieciowych sklepów
          • mallard Re: Gorzej niż w lumpeksach:/ 07.04.09, 10:06
            somebody1234 napisała:

            > Wróciłam więc na łono lumpeksów...

            Nie no - po prostu bomba! smile
        • hanalui Re: Gorzej niż w lumpeksach:/ 06.04.09, 19:18
          tabakierka2 napisała:
          > Ciuchy głównie firm takich jak New Look, Dorothy Perkins, czasem
          > zdarzy sie coś H&Mu, Marks &Spencer, Atmosphere...

          Ale to tez sieciowki...
      • mam_to_w_nosie Re: Gorzej niż w lumpeksach:/ 06.04.09, 12:57
        I lumpeksem też nie pogardzę, bo tam można kupić lepsze ciuchy niż w sieciówkach.
        Lubię szczególnie takie, które mają wycenione ubrania, te są z reguły w dobrym
        stanie, niezniszczone, czasami można trafić istne perełki, czy ciuchy
        z papierowymi metkami, nieużywane w ogóle.

        W lumpeksach działam na zasadzie szperacza, szukam takich właśnie perełek smile
      • lilka69 Re: mam to w nosie 06.04.09, 21:05
        nie kupujesz w sieciowkach , tak?

        to znaczy, ze wylacznie szyjesz u krawcowej.

        wielkie marki majace kilkadziesiat a nawet kilkanascie sklepow to tez siec. nic
        ci stamtad nie wpadlo w oko?
    • pamelia Re: Gorzej niż w lumpeksach:/ 06.04.09, 12:48
      Mi akurat podobaja się tuniki,zwiewne bluzki i sukienki itp. Fajne
      rzeczy ma Kapp Ahl - ale niestety ich rozmiarówka... sad Na mnie
      pasuje ich 32!(normalnie noszę 36, czasem 34) A w takim rozmiarze w
      Kappahl-u maja tylko pojedyncze rzeczy...
      Nie mam wrażenia że w tym sezonie jest więcej badziewia w sklepach
      niż w poprzednich latach - po prostu zawsze można coś znaleźc o ile
      się wie czego szuka wink A właśnie, jakiego rodzaju ubrań szukasz?
      A fajne lumpexy tez polecam smile
    • moofka Re: Gorzej niż w lumpeksach:/ 06.04.09, 12:57
      prawda prawda
      ostatnio sie wypuscilam - nie znalazlam nic ;/
      w carry jedna bluzke wybralam, ale tez bez rewelacji
      w hm juz od kilku sezonow, nawet dla dzieci nic
      w reserved od czasu do czasow chociaz fajne dodatki dla chlopakow znajduje bo
      dla siebie tez nic
      w camaieu obierzylam pietnascie rzeczy wyszlam z niczym
      na wieszaku fajnie, na mnie beznadziejnie, chociaz raczej figure mam taka ze
      nietrudno mnie ubrac
      ja najczesciej kupuje w quiosque
      co sezon widze to samo, a kiepska jakosc juz na wieszaku widze
      klasyczne rzeczy, rozmiarowka ludzka, ceny nie z kosmosu
      z jakoscia roznie
      ale lowy w lumpeksach to moje hobby wink
      • moofka Re: Gorzej niż w lumpeksach:/ 06.04.09, 12:58

        > ale lowy w lumpeksach to moje hobby wink
        >
        >
        tu mi sie porabalo, tak mialo byc
        tak
        > co sezon widze to samo, a kiepska jakosc juz na wieszaku widze
        a potem tak
        ja najczesciej kupuje w quiosque
        > klasyczne rzeczy, rozmiarowka ludzka, ceny nie z kosmosu
        > z jakoscia roznie
        • asiaiwona_1 Re: Gorzej niż w lumpeksach:/ 06.04.09, 13:02
          w miarę ok jest jeszcze Orsay - przynajmniej na mój gust. I nawet
          teraz kiedy jestem w ciąży znalazłam bluzkę za 50 zł (w ciążowym
          zapłaciłabym pewnie conajmniej stówę). Była też fajna sukienka, ale
          że ja raczej wysoka to jakaś taka krótka mi się wydawała...
          A, no i przed ciążą to był jedyny sklep w którym kupowałam rozmiar
          38. W innych sklepach zawsze 40 smile Jakież to było dla mnie
          optymistyczne smile
          • memphis90 Re: Gorzej niż w lumpeksach:/ 06.04.09, 19:21
            Oj, tak, Orsay ma cudownie zaniżoną rozmiarówkę big_grin I ciuszki b.
            kobiece, takie lubię smile
            • hanalui Re: Gorzej niż w lumpeksach:/ 06.04.09, 19:25
              memphis90 napisała:

              > Oj, tak, Orsay ma cudownie zaniżoną rozmiarówkę big_grin I ciuszki b.
              > kobiece, takie lubię smile

              Bo to dla teenejdzerow...przynajmniej w moich czasach to tylko takie
              szmatki tam byly big_grin
              • novembre Re: Gorzej niż w lumpeksach:/ 06.04.09, 22:01
                W orsayu bylam pare razy, ale to tak dla 13altek jest, na moje oko i gust.
                Poza tym, raz przymierzylam zakiet rozmiar 40, rekawy ok, a z przodu brakuje tak
                ze 20 cm materialu, znaczy ni hu hu nie dopne. Znaczy 40 to wysoka chuda,
                znaczy, dziekuje, nie dla mnie.
                wink
    • angazetka Re: Gorzej niż w lumpeksach:/ 06.04.09, 13:14
      Mam kilka sklepów, gdzie do jakości i estetyki ubrań nie mam
      zatrzeżeń (M&S, C&A, KaphAll), tam kupuję rzeczy ładne i w cenach
      bez szaleństw.
      • kajak75 Re: Gorzej niż w lumpeksach:/ 06.04.09, 13:24
        ja sie chyba starzeje. Nie nadazam za moda z sieciowek, zreszta jakosc
        pozostawia wiele do zyczenia. W troche lepszych np. cottonfield - wszystko jest
        takie "oazowe", bez smielszego pomyslu.
        Z ubraniami do pracy - jeszcze gorzej. Albo simplowskie "babydoll" i witamy w
        latach 50tych, albo sisley 'nazywam sie Mariola bojarska i lubie zaciasne
        spodniesad"
        A ja potrzebuje dobrze uszytego garnituru, niekoniecznie od Bossa. Kiedys za
        granica kupilam kilka z Esprita i byly swietne. Tak samo jak zestaw koktailowych
        malych-czarnych. Niestety w PL ta czesc kolekcji trafia w szczatkowej wersji.
    • wiwin123 Re: Gorzej niż w lumpeksach:/ 06.04.09, 13:52
      Zgadzam się z Tobą w 100%. Ja staram się kupować np. w Solarze i
      Monnari, ale tam ceny są raczej z tych wyższych.
      Ostatnio zauważyłam że w Monnari ciuchy są szyte w Chinach i cena
      nie zawsze idzie w parze z jakością.
    • drinkit Re: Gorzej niż w lumpeksach:/ 06.04.09, 13:54
      akurat Carry w tym sezonie ma śwetną kolekcję, dużo lnu, nie-workowate fasony,
      sukienki, tuniki, żakiety. Nie podejrzewałam ze Carry może mieć takie fajne
      wzornictwo.
      • blackglass Re: Gorzej niż w lumpeksach:/ 06.04.09, 14:34
        Tez zauważyłam, że w sklepach nic ciekawego nie ma.A wymagająca nie ejstem
        zwykłe, proste dopasowane...Za to jakość mnie przeraża-poprostu badziewie/szmaty.
        Za to w ciucholandach można kupić naprawdę porządne jakościowo ciuchy, wręcz nie
        do zdarcia wink
    • lola211 Re: Gorzej niż w lumpeksach:/ 06.04.09, 15:42
      Ja ostatnio najwiecej pasujacych mi rzeczy znajduje w mango.Ciuchy
      jak ciuchy, ale teraz fajne buty kupic to prawie niemozliwe.
      • maroco1977 Re: Gorzej niż w lumpeksach:/ 06.04.09, 16:53
        No jak sie kupuje w takich beznadziejnych sklepach to nic dziwnegouncertain moj maz by
        mnie wysmial jakbym lazila w ciuchach z H&M albo C&A. Nigdy tam nie kupowalam i
        kupowac nie bede. Orsay, Zara i wszystkie sklepy w Cloppenburgu sa ok. Sieciowki
        typu H&M to cos ponizej mej godnosci.
        • emilly4 Re: Gorzej niż w lumpeksach:/ 06.04.09, 17:51
          Wiesz, nie kazdego stac na drogie ubrania i nie znaczy ze jak ktos ubiera sie na
          bazarku, to jest to ponizej czyjejs godnosci. Dziwi mnie tylko to, ze tanie
          ciuchy z centrow handlowych ida w parze z beznadziejnym szyciem i jakoscia
          materialu-raz wypiore i juz mam czym froterowac podloge.
        • ally Re: Gorzej niż w lumpeksach:/ 06.04.09, 18:11
          hehehe. zara to też niezła szmaciarnia, tylko odrobinę droższa. trzeba być
          naprawdę naiwnym, by twierdzić, że jest w czymkolwiek "lepsza" niż h&m
          • triss_merigold6 Potwierdzam 06.04.09, 18:42
            W Zarze szmaty w stylu ukraińska wieś tańczy i śpiewa. Ja naprawde
            nie mam nic przeciwko zapłaceniu 300 zł za sukienkę ale niech ona
            będzie chociaż przyzwoicie uszyta, z podszewką, która sie nie
            strzępi i z równo wszytym suwakiem.
            Styl szmaciarsko hippsisowski mi nie pasuje w ogóle, ukraińska wieś
            tym bardziej a czegoś z tkaniny przypominającej błyszczącą podszewkę
            też do pracy nie założę. Len się gniecie - do pracy no way.
            Całą sobotę chodziłam po sklepach z potrzebą kupienia letniej
            sukienki do biura i NIC. Letniej to nie oznacza z gołymi plecami i
            sięgającej do pół uda.
            • kitty_walker Triss 06.04.09, 19:07
              Jak lubisz elegancką klasykę, to idź do Złotych Tarasów, do sklepu
              PrettyOne. Mają tam bardzo fajne, dopasowane garsonki, albo sukienki
              + żakiet.
              O ile cena 600-800 PLN za sztukę nie jest problemem.

              Ja przynajmniej bardzo lubię ten styl, a teraz na pewno na wiosnę
              mają nową kolekcję sukienek akurat do biura.
              • triss_merigold6 Re: Triss 06.04.09, 19:15
                O dzięki, tam nie byłam ale spróbuję się zmbilizować po świętach.
                Mam kilka sukienek Beaty Cupriak i bardzo się sprawdzają ale nowa
                kolekcja to błyszczące, koktajlowe bardziej. A zważywszy, że na
                koktajle nie chodzę to nie kupię.
                Monnari lubię ale ma częśc rzeczy w tak chorych kolorach, że tez mi
                do niczego nie pasują tzn. do reszty szafy i butów.
        • moofka Re: Gorzej niż w lumpeksach:/ 06.04.09, 19:06
          maroco1977 napisała:

          > No jak sie kupuje w takich beznadziejnych sklepach to nic dziwnegouncertain moj maz by
          > mnie wysmial jakbym lazila w ciuchach z H&M albo C&A. Nigdy tam nie kupowalam i
          > kupowac nie bede. Orsay, Zara i wszystkie sklepy w Cloppenburgu sa ok.

          w zarze dawno nie bylam
          ale w orsayu w miniony piatek byly dokladie takie same szmaty jak w hm

          Sieciowk
          > i
          > typu H&M to cos ponizej mej godnosci.
        • gryzelda71 Re: Gorzej niż w lumpeksach:/ 06.04.09, 19:20
          maroco1977 napisała:

          > No jak sie kupuje w takich beznadziejnych sklepach to nic dziwnegouncertain moj maz by
          > mnie wysmial jakbym lazila w ciuchach z H&M albo C&A. Nigdy tam nie kupowalam i
          > kupowac nie bede. Orsay, Zara i wszystkie sklepy w Cloppenburgu sa ok. Sieciowk
          > i
          > typu H&M to cos ponizej mej godnosci.

          A zara i orsay to co niby?Toś się pochwaliła hehehe
        • ib_k Re: Gorzej niż w lumpeksach:/ 06.04.09, 19:49
          maroco1977 napisała:

          > No jak sie kupuje w takich beznadziejnych sklepach to nic dziwnegouncertain moj maz by
          > mnie wysmial jakbym lazila w ciuchach z H&M albo C&A. Nigdy tam nie kupowalam i
          > kupowac nie bede. Orsay, Zara i wszystkie sklepy w Cloppenburgu sa ok. Sieciowk
          > i
          > typu H&M to cos ponizej mej godnosci.


          tak, tak poprawiaj sobie ego ale najpierw naucz się znaczenia słowa "sieciówka" bo ośmieszasz się...
          • maroco1977 Re: Gorzej niż w lumpeksach:/ 06.04.09, 22:27
            a wy nauczcie sie czytac sieciwki TYPU, a nie wszystkie sieciowki. Ja uwazam, ze
            Zara i Orsay maja bardzo ladne kolekcje. Tylko, ze kolekcje tych ze marek w
            Polsce wchodza 3lata pozniej, stwierdzilam naocznie. Najbardziej lubie
            Cloppenburg'skie firmy
            • clio_1 Re: Gorzej niż w lumpeksach:/ 06.04.09, 22:52
              ale czym się różni sieciowka typu h&m od sieciówki typu zara? i jedne i drugie
              kopiują wzory projektantów, i w jednych i drugich trafisz na ciuchy dobre
              jakościowo i na szmaty.
              Dla mnie faktycznie jest różnica między peekiem a zarą, ale między zarą i h&m
              różnicy nie widzę żadnej (poza ceną).
              • hanalui Re: Gorzej niż w lumpeksach:/ 06.04.09, 23:05
                clio_1 napisała:
                > Dla mnie faktycznie jest różnica między peekiem a zarą, ale między
                zarą i h&m
                > różnicy nie widzę żadnej (poza ceną).

                Chodzi o grupe docelowa do ktorej kierowany jest produkt. Zara ma
                rzeczy dla wszystkich grup, zarowno rzeczy sportowe jak i biurowe,
                natomiast H&M ma szmatki kierowane glownie dla nastolatkow,
                studenciakow, odrobine gdzieniegdzie dla innych grup.
            • ally Re: Gorzej niż w lumpeksach:/ 07.04.09, 10:34
              no popatrz, a ja stwierdziłam naocznie, że w hiszpańskiej i polskiej wisi na
              wieszakach to samo...
        • tabakierka2 Re: Gorzej niż w lumpeksach:/ 07.04.09, 09:13
          CytatOrsay, Zara i wszystkie sklepy w Cloppenburgu sa ok. Sieciowk
          > i
          > typu H&M to cos ponizej mej godnosci.


          big_grinbig_grinbig_grin hahaahasmile
          Zara i Orsay moim zdaniem w niczym nie przewyższają H&M i tym
          sklepów poniżej Twej godności. A w zarze zawsze syf - ciuchy sie po
          ziemi walają, szmaty po prostu. Zabiłaś mnie tym postembig_grin
          • maroco1977 Re: Gorzej niż w lumpeksach:/ 07.04.09, 09:51
            no to lazisz do Polskiego g... a nei sklepow tu gdzie mieszkam nic sie po ziemi
            nie wala to po pierwsze, a po drugie w H&M ubierac sei moga 11latki i tyle
            • angazetka Re: Gorzej niż w lumpeksach:/ 07.04.09, 10:11
              > no to lazisz do Polskiego g... a nei sklepow tu gdzie mieszkam

              Miło się Ciebie czyta, naprawdę. Kultura od rana.
              • maroco1977 Re: Gorzej niż w lumpeksach:/ 07.04.09, 10:24
                wychowuj swoje dziecko, a nie mniewinkw przeciwienstwie do wiekszosci lubie krotko
                i dosadnie, a nie takie pier...lenie o Szopenie
                • moofka Re: Gorzej niż w lumpeksach:/ 07.04.09, 10:31
                  maroco1977 napisała:

                  > wychowuj swoje dziecko, a nie mniewinkw przeciwienstwie do
                  wiekszosci lubie krotk
                  > o
                  > i dosadnie, a nie takie pier...lenie o Szopenie


                  po chamsku czyli
            • tabakierka2 Re: Gorzej niż w lumpeksach:/ 07.04.09, 11:19
              Cytatno to lazisz do Polskiego g... a nei sklepow tu gdzie
              mieszkam nic sie po ziemi
              > nie wala to po pierwsze, a po drugie w H&M ubierac sei moga
              11latki i tyle


              to samo widziałam w Niemczech i w Hiszpanii.
              A z H&M mam kilka "żakietów" ( marynarki +spodnie) i kilka torebek,
              nie wiem, czy dla 11latek byłyby atrkacyjnewink+ kilka koszul
              (eleganckich) - jestem zadowolona z ich jakości, a mam trochę ponad
              11 latbig_grin
    • clk cos w tym jest... 06.04.09, 19:03
      Przeszlam dzisiaj cała galerie bałtycka, wyszlam z niczym...

      W porowaniu do UK naprzykład, strasznie drogie mamy rzeczy a np z lacoste czy
      Tommy to robi sie nie wiadomo jak bardzo ekskluzywna marke eh...
      • ewelsia Re: cos w tym jest... 06.04.09, 21:45
        prawda, ja dziś byłam w h&m i faktycznie, słabizna , reserved też
        nie bardzo, chociaż jakieś 2 tyg. temu kupiłam tam wiosenny,
        brązowy płaszcz ze stójką, który jest super trafionym zakupem i
        pasuje mi do wszystkich moich ciuchów. Ale dziś w moim ulubionym,
        przydomowym lupmeksie była dostawa i się obkupiłam, w tym nowa
        torebka do nowej pracy smile A ostatnio dzinsy za 3,00 , do tego 7,00
        podłożenie u krawcowej. I to lubię smile Jestem maniaczką lumpeksową.
    • clio_1 Re: Gorzej niż w lumpeksach:/ 06.04.09, 21:39
      Ja coś sobie wybrałam i to w sklepie w którym nie spodziewałam się znaleźć nic
      ciekawego - w Orsayu (tzn. jakość imo średnia, ale czasem się coś trafi) - tylko
      tam znalazłam czarna klasyczną prostą spódnicę. W H&M kupuję wyłącznie letnie
      sukienki plażowe. W zarze kupiłam sporo rzeczy podczas wyprzedaży, nadają się do
      noszenia teraz - szare spodnie, żakiet, spódnica (mam taką pracę, że muszę
      porządnie wyglądać - kostium, garsonka). W Kappahlu nic nigdy nie potrafię dla
      siebie znaleźć. Do Solara się zraziłam i już tam nie wchodzę. Monnari - tylko w
      outlecie. Lubię Wallis. Poza tym mam wrażenie, że dużo ciuchó faktycznie jest
      nieforemnych i workowatych, a niektórzy producenci nie zauważają, że kobieta
      może mieć biodra szersze niż talię - i wydaje mi się, że angielskie marki typu
      właśnie Wallis, Dorothy Perkins mają takie bardziej "kobiece" fasony.
      Buty wyjściowo-pracowe kupuję w Danija, Bacie, Step In. Wychodzę z założenia, że
      balerinki i japonki tzw. do biegania można wymienić co sezon, więc kupuję tanie
      w Deichmannie albo CCC.
      A najfajniejsze ciuchy i tak kupuję w lumpeksie - Dorothy Perkins, Next, New
      Look - żadne sensacyjne firmy, ale lepsze jakościowo niż nasze sieciówki.
      A kreowanie Tommy'ego na ekskluzywna markę jest hmmmm.... przesadzone?
      • lilka69 Re: dlaczego clio uwazasz, ze 06.04.09, 21:46



        tommy (hilfiger) jest byle jaka marka?
        uwazam,ze ok choc moze nieco kosztowna jesli nie kupuje sie w lupeksie.





        • clio_1 Re: dlaczego clio uwazasz, ze 06.04.09, 22:20
          Ja nie uważam że to byle jaka marka, mam na myśli to że u nas jest to kreowane
          na super "wysoką" markę - bo drogą. A jak coś jest drogie, to w pojęciu
          przeciętnie zarabiającego Polaka - jest luksusowe. W Stanach TH to przeciętna marka.
          TH ma fajne ubrania, ale imo nie za tą cenę.
          • lilka69 Re: clio 06.04.09, 23:23
            to zgodze sie
      • hanalui Re: Gorzej niż w lumpeksach:/ 06.04.09, 22:37
        clio_1 napisała:
        > i wydaje mi się, że angielskie marki typu
        > właśnie Wallis, Dorothy Perkins mają takie bardziej "kobiece"
        fasony.

        Dobrze ci sie wydaje, bo te wlasnie marki glownie nastawione sa na
        panie, w polskich warunkach nazywa sie to "po 30" smile
        • clio_1 Re: Gorzej niż w lumpeksach:/ 06.04.09, 22:48
          Ooooo a ja po 30 jeszcze nie jestem wink
    • jolusia20 Re: Gorzej niż w lumpeksach:/ 07.04.09, 08:55
      A ja atkie wrażenie miałam w zimie, chodziłam przez kilka dni po
      Manufakturze i kompletnie nic nie kupiłam dla siebie, tylko dzieciom
      kilka rzeczy. A teraz u siebie kupiłam fajne dzinsy, sweterek, trzy
      bluzki, kurtke z Orsaya i naprawde fajny płaszczyk z Reserved, a już
      dawno nic tam nie mogłam znaleźć.
    • mantha Re: Gorzej niż w lumpeksach:/ 07.04.09, 09:58
      Mam takie same wrazenie, bylam bardzo wyposzczona jezeli chodzi o
      sklepy ciuchowe, bo ostatni raz wedrowalam przed swietami w grudniu,
      wzielam zgromadzona kase na zatracenie i kupilam... kilka sztuk
      ciuchow dla swojej 11 miesiecznej corki, dla siebie nic. albo
      wszystko juz bylo, albo tak jak piszecie podejrzanie szmatławe, a
      naprawde nie naleze do tych wybrednych ktore do HM czy reserved nie
      wejda.
    • bswm Re: Gorzej niż w lumpeksach:/ 07.04.09, 10:29
      Znam ten ból, dlatego ja kupuję głównie na allegro - rzeczy firmowe, nowe, ale
      sporo tańsze - znam doskonale swoją rozmiarówkę i praktycznie zawsze trafiam w
      dziesiątkę. Kupuję sporo jackpota, mexxa, promod, ichi i jestem baaardzo
      zadowolona, bo rzeczy są ładne i oryginalne.
      Po naszych sieciówkach już praktycznie nie chodzę.
    • grazyna.szc3 Re: Gorzej niż w lumpeksach:/ 07.04.09, 18:53
      Z tobą oki- to w sklepach markowych nic nie ma, same worki, oblechy kiepskiego gatunku. Od jakiś dwóch sezonów wolę kupowac w zwykłaych sklepach- niemarkowych. Ci twórcy tych kolekcji chyba gustu nie mają

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka