semida
13.04.09, 21:23
Takie zdanie słyszę b.często.
Fakt,mam normalnego męża.Pracuje,sprząta w domu jak ja nie am czasu,potrafi upichcić jakieś danie,troszczy się o mnie i o córkę.
Jak pracowałam odwiedzał mnie w pracy,po pracy pytał co i jak,denerwował się razem ze mną atmosferą w mojej pracy i sam namówił mnie do zwolnienia(akurat to był spontan,ale wiedziałam że mam poparcie męża)
Rozmawia ze mną na tematy które mnie absorbują aktualnie,z sporach(ja&jego rodzina)zazwyczaj staje po mojej stronie(bywa że nie mam racji o czym nie omieszka MI powiedzieć-przy innych nie odzywa się bądź staje po mojej stronie).No normalny mąż.
Koleżanki z byłej pracy lub jakieś dalsze mówią mi że mam bardzo dobrego męża,że mi zazdroszczą,że widać że on mnie kocha i że widać że za bardzo.Masakra.Zawsze odpowiadam że mój mąż jest NORMALNY.
Dodam,że ja też się interesuję jego sprawami,dużo rozmawiamy,jak mamy do siebie jakieś pretensje to zawsze mówimy je sobie w 4 oczy.
Co to za stereotypy?
Jak mąż dba o żonę i dziecko,jeśli szanuje swoją żonę to jest za dobry???