Dodaj do ulubionych

wierzycie?

26.04.09, 21:46
www.pudelek.pl/artykul/16872/znecala_sie_nad_mezem/
wiem, że z mało ambitnego źrodła,ale nieważne. wierzycie w to, że baba się
znęcała nad facetem czy on przedstawił tę wersję, żeby się wybielić("jaki to
ja biedny i pokrzywdzony, żona mnie biła i znęcała się")? mi tam ciężko w to
uwierzyć, ale kobiety psychopatki przecież istnieją, a ta ma spojrzeniu coś
nieprzyjemnego tongue_out
Obserwuj wątek
    • gku25 Re: wierzycie? 26.04.09, 21:54
      Spać z nimi nie spałam, więc z całą pewnością stwierdzić nie mogę. Ale kobiet
      bijących mężów wcale nie jest mało. Tyle że faceci ciągle wstydzą się przyznać,
      że są "karceni" przez słabszą płeć, w dodatku na posterunkach policji są
      traktowani jako kuriozum.
    • nutka07 Re: wierzycie? 26.04.09, 22:07
      W temacie forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=898&w=91575933
    • croyance Re: wierzycie? 26.04.09, 22:14
      No pewnie, ze wierze - to znaczy nie konkretnie w te historie, ale
      wiele zon sie zneca nad mezami, owszem. Niektorzy nawet laduja w
      szpitalu.
    • broceliande Re: wierzycie? 26.04.09, 22:25
      Ja walnęłam parę razy męża.
      Niestety, mam problem z moją agresją.
    • deodyma Re: wierzycie? 27.04.09, 09:40
      nie wierze.
      zdaje sobie sprawe z tego, ze w zyciu roznie bywa, ze sa kobiety,
      ktore pastwia sie nad mezami psychocznie i fizycznie, ale tez chlopy
      sa takie, ze potrafia odkrecic kota ogonem i przedstawic kobiete w
      jak najgorszym swietle.
    • jowita771 Re: wierzycie? 27.04.09, 09:56
      Ja sobie umiem wyobrazić tę konkretną panią w takiej akcji.
      A że są kobiety, które znęcają się nad mężczyznami, to pewne. Taki facet ma
      jeszcze gorzej niż bita kobieta, nie dość, że się wstydzi przyznać komukolwiek,
      to jeszcze, jak już się odważy i powie, to często go wyśmieją.
    • umasumak Nie wierzę, ale zaznaczam, jest to 27.04.09, 10:29
      odczucie bardzo subiektywne, podyktowane moimi osobistymi przeżyciami. Po prostu
      ludzie w trakcie rozwodu podtrawią grać bardzo nie fair, ja czegoś takiego
      doświadczyłam ze strony exa.
      Rozwód miał być bez orzekania o winie, chociaż miałam wystarczająco danych do
      tego, żeby wnioskować o rozwód z jego wyłącznej winy, ale mój małżonek zmienił
      stanowisko, gdy wniosłam o podwyższenie alimentów na córkę, które zresztą do tej
      pory są śmiesznie niskie. Pamiętam z jakim zdumieniem czytałam, co miał na mój
      temat do powiedzenie w piśmie, które dostarczył jego adwokat w dniu, kiedy miała
      się odbyć druga rozprawa, a na którą tchórzliwie się nie stawił. Było tam
      napisane np, że nie dbam o dom, puszczam się na prawo i lewo, bije go itp. Po
      prostu biedaczek.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka