Dodaj do ulubionych

Hanka Mostowiak, czy przesadza?

19.05.09, 13:43
obejrzałam wczorajszy odcinek mjakm i się zastanawiam , czy ona nie przsadza
-dzieci nie maleństwa, poza problemami wieku dorastania właściwie samodzielne
-teściowa/teściowe prowadzą dom /obiadki,prasowanie....nie wiem kto sprząta,
bo nigdy nie i wdziałamsad, ale właściwie takie dzieci /jak wyżej/ w
czynnościach domowych mogą pomóc
-praca Pani w świetlicy /bo chyba Hanka jeszcze nie uczy?/ też do
absorbujących nie należy, myślę tu o tych wszystkich klasówkach, kartkówkach,
konspektach....

No i tak sobie myślę,że ta jej czarna rozpacz i brak sił to chyba przesadzona.
Obserwuj wątek
    • roksanaa22 Re: Hanka Mostowiak, czy przesadza? 19.05.09, 13:45
      Dziewczyno to tylko serialwink
      • mallard Re: Hanka Mostowiak, czy przesadza? 20.05.09, 11:22
        roksanaa22 napisała:

        > Dziewczyno to tylko serialwink

        Błogosławieni ci, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie ubierają
        tego w słowa...
    • gryzelda71 Re: Hanka Mostowiak, czy przesadza? 19.05.09, 13:50
      No ale ja przygniatają problemy całego światasmile,a przynajmniej Grabiny.
      Mnie śmieszy jak szybko wpadła w uzależnieni od alkoholu.
      • dragica ?????????????? n/t 19.05.09, 13:53

        • gryzelda71 Re: ?????????????? n/t 19.05.09, 13:54
          Nie wiem,czego się tyczy to ??????
          • majenkir Re: ?????????????? n/t 19.05.09, 14:35

            gryzelda71 napisała:
            > Nie wiem,czego się tyczy to ??????


            Alkoholizmu Hanki, zdaje sie....
    • agni71 Re: Hanka Mostowiak, czy przesadza? 19.05.09, 13:53
      A ty co? Myslisz, ze to prawdziwy czlowiek?
      Kobieto, piszesz o fikcyjnym tworze!

      • baba06 Re: Hanka Mostowiak, czy przesadza? 19.05.09, 13:56
        > A ty co? Myslisz, ze to prawdziwy czlowiek?
        > Kobieto, piszesz o fikcyjnym tworze!

        w końcu to serial obyczajowy, a nie film science fictionsmile
        • epistilbit Re: Hanka Mostowiak, czy przesadza? 19.05.09, 13:59
          Ano. Taka Hania nie wydarzona.

          Mnie jeszcze śmieszy ciąża Marysi. Ktoś na ft obliczył że ona, znaczy Marysia
          będzie miała z górką 55 lat.
          • gagunia Re: Hanka Mostowiak, czy przesadza? 19.05.09, 18:16
            Ciekawe jak liczył. Mroczek dopiero na studiach jest, więc ma nie więcej jak 24
            lata. Jeśli urodziła ich jako 20-latka to ma max 44.
      • lubie.garfielda Re: Hanka Mostowiak, czy przesadza? 19.05.09, 18:30
        moją ciotkę zbulwersował kiedyś jeden wątek z klanu. "że to takie
        powydziwiane!" a sąsiadka wykręciła w podobnym temacie dwa razy taki.

        Życie jest bardziej pokręcone niż niejeden film uncertain
    • iwles Re: Hanka Mostowiak, czy przesadza? 19.05.09, 13:57


      nie oglądam MjM, ale z alkoholizmem to jest tak, że zaczyna sie pić,
      gdy ma się jakis problem, a potem wymyśla się problemy, by mieć
      pretekst do wypicia.


    • dragica Re: Hanka Mostowiak, czy przesadza? 19.05.09, 13:57
      pl.wikipedia.org/wiki/Hanka_Mostowiak
      Juz wiem kim jest Hanka Mostowiak...Abstrahujac od podniecania sie fikcyjna
      postacia,wykazujesz typowy syndrom "matkipolki"-pewnie szokuje cie i to,ze jakas
      babka niepracujaca,majaca male dziecko zatrudnia opiekunke itd,itd...Bo Polka
      musi byc wytrzymala,nie narzekac na zmeczenie/a Hanka narezka na prace w
      swietlicy i nastolenie dzieci...kobyla jedna/.
      • gryzelda71 Re: Hanka Mostowiak, czy przesadza? 19.05.09, 14:04
        Ty nie oglądasz tego serialu nawet wyrywkowo co?Więc nie żołądkuj się tak.
        • dragica Gryzelda 19.05.09, 14:06
          Wyoraz sobie,ze nie.Polskiej tv nie mam,wiec nie goladam.A nawet jak w Polsce
          mieszkalam,to nie ogladalam.
          Dziwne?
          • gku25 Re: Gryzelda 19.05.09, 14:41
            Dziwne że się tak niezdrowo unosisz nie wiedząc o czym mowasmile
            Domyślam się że po prostu chciałaś zaistnieć na forum, ale nie wiedziałaś jak.
            • gryzelda71 Re: Gryzelda 19.05.09, 15:13
              gku25 napisała:

              > Dziwne że się tak niezdrowo unosisz nie wiedząc o czym mowasmile

              Ototo
      • epistilbit Re: Hanka Mostowiak, czy przesadza? 19.05.09, 14:04
        A gdzie ona o tej opiekunce pisze????
        Bo ja nie zauważyłam.

        M jak miłość oglądam jak jestem u Babci, ale to tasiemiec, więc siłą rzeczy
        jestem na bieżąco. Otóż Hania nie robi nic, w domu gotuje i sprząta teściowa,
        zarabia mąż, dzieci wychowują się same, zdjazdy na studiach polegają na rozmowie
        z koleżanką i co najwyzej sobie w pracy powzdycha/
        • dragica Epistilbit 19.05.09, 14:07
          gadka o opiekunce to egzemplum takie.Typowy syndorm matki-polki.
          A Mode na sukces tez ogladasz?
          • epistilbit Re: Epistilbit 19.05.09, 14:22
            Oglądam.
            Z ręką na sercu.
            Jak zdążę z pracy to włączam i się relaksuję.
            Czasami robię dłuższą przerwę bo chcę mieć fun co też te pierdoły wymyśliły. Jak
            np romans Rydza z Bridzet.

            No nie każdy zawsze i wszędzie musi się Almodovarem zachwycać.
          • chloe30 Re: Epistilbit 19.05.09, 14:30

            dragica napisała:

            > gadka o opiekunce to egzemplum takie.Typowy syndorm matki-polki.

            Uwielbiam jak ktoś sie wypowiada w temacie o którym nie ma pojęcia.
            Nie oglądaasz, nie wiesz, więc się nie wymądrzaj. Niektórzy lubia
            czasami najbzdurniejszy serial pooglądać, moga o tym podyskutować,
            ale najmądrzejsza w wątku będzie ta co w temacie g.. wie.

            > A Mode na sukces tez ogladasz?
            To jeszcze nie jest karalne wiesz?

            I nie, Mody nie oglądam, Mjm od przypadku do przypadku, ale żebym
            miała na kogoś naskakiwać w temacie o którym nie mam pojęcia -
            litości.
          • dlania Re: Epistilbit 20.05.09, 10:06
            Dragica, seriale sa po to, żeby je matki Polski oglądaly, czym tu sie tak
            podniecac?wink Jak szukasz ambitniejszej rozrywki i dyskuzji - no cóz, źle
            trafiłaśwink
            Dawniej baby sobie opowiadały przy skubaniu gęsi niestworzone historie, teraz
            oglądaja MjakM i przezywaja losy HM. I zaprawde powiadam ci, nie maja problemu z
            odróznieniem tej fikcyjnej postaci od prawdziwej, tak jak czytając powieśc czy
            oglając film sobie z tym tez radząwink

            A że sie angazują to co w tym złego.Przypomina mi sie od razu historia z
            wczesnych lat 90. (Santa barbara, Dynastia, te sprawywink) , a forum zreszta
            chyba opowiadana. Do drzemiącego w niedzielne popołudnie w pokoju syna wpada
            roztrzęsiona matka ze łzami w oczach, budzi go potrząsaniem za ramie i
            informuje: "Jason żyje! jason zyje!"wink
        • dorcia.w Marysia 19.05.09, 14:09
          Jakie 55 lat Marysi, przeciez jej synowie mają po 24 lata.
          A Marysia urodzila dzieci w wieku lat 19.
          • epistilbit Re: Marysia 19.05.09, 14:22
            To biję się w pierś.
            • ciociacesia a nawet jakby 19.05.09, 20:07
              to medycyna ludowa zna takie przypadki - siostra mojego dziadka urodziła sie
              kiedy prababcia miala juz 53 lata
        • alinawk Re: Hanka Mostowiak, czy przesadza? 19.05.09, 14:40
          >Otóż Hania nie robi nic, w domu gotuje i sprząta teściowa,



          No wybacz, ale w filmie raczej nie bedą pokazywali, jak myje wannę
          i kibel, gary w zlewie tudzież podłogę , bo by to z lekka nudne
          było tongue_out.
          Wracając do problemów Hanki to oprócz swojego dziecka ma dwie
          adoptowane nastolatki i miała z nimi trochę problemów, jedna wdała
          się w romans internetowy z pedofilem, druga ma biologicznego ojca
          alkoholika zatruwajacego Hance życie, plus kłopoty w pracy z tym
          nowym dyrektorem, który wykazywał usilnie jakie z Hanki zero plus
          kłopoty finansowe (spłata jakichś tam kredytów) plus to że Marek
          ostatnio spieprza z domu przy każdej okazji...
          Tak że się jej tego trochę uzbierało ...
          • chloe30 Re: Hanka Mostowiak, czy przesadza? 19.05.09, 14:46
            alinawk napisała:
            > Wracając do problemów Hanki to oprócz swojego dziecka ma dwie
            > adoptowane nastolatki i miała z nimi trochę problemów, jedna wdała
            > się w romans internetowy z pedofilem, druga ma biologicznego ojca
            > alkoholika zatruwajacego Hance życie, plus kłopoty w pracy z tym
            > nowym dyrektorem, który wykazywał usilnie jakie z Hanki zero plus
            > kłopoty finansowe (spłata jakichś tam kredytów) plus to że Marek
            > ostatnio spieprza z domu przy każdej okazji...
            > Tak że się jej tego trochę uzbierało ...

            Ja myślę, że gdyby wszyscy z takich powodów zaczynali pić to
            mielibyśmy 90% alkoholików.
            Podobnego (albo gorszego) szefa miałam, z forsa różnie w życiu
            bywało, fakt, nie mam córek nastolatek, ale za to nie mam tez
            takiego wsparcia jak ma Hanka od teściów - i żyję, normalnie żyję,
            rozpijać sie nie zamierzam smile
            No ale ja świata zbawiac nie zamierzam jak Hanuś, toz ona wszystkich
            ratuje co na drodze spotka smile
            >
            >
            >
            >
            • alinawk Re: Hanka Mostowiak, czy przesadza? 19.05.09, 15:02
              > Podobnego (albo gorszego) szefa miałam, z forsa różnie w życiu
              > bywało, fakt, nie mam córek nastolatek, ale za to nie mam tez
              > takiego wsparcia jak ma Hanka od teściów - i żyję, normalnie
              żyję,
              > rozpijać sie nie zamierzam smile

              No i super smile
              Ale my nie o tobie rozmawiamy tongue_out.
              • chloe30 Re: Hanka Mostowiak, czy przesadza? 19.05.09, 15:08
                alinawk napisała:

                > >>
                > No i super smile
                > Ale my nie o tobie rozmawiamy tongue_out.
                >
                To był porównanie do Hanki.
                Masa osób ma takie albo większe problemy i naprawdę mało kto wpada w
                nałóg.
                Oczywiście, że rzecz w tym, żeby scenarzyści mieli lajcik na
                następne 150 odcinków, ale ja zawsze apeluje o minumum realizmu.
            • jowita771 Re: Hanka Mostowiak, czy przesadza? 20.05.09, 09:44
              > Ja myślę, że gdyby wszyscy z takich powodów zaczynali pić to
              > mielibyśmy 90% alkoholików.

              A ja myślę, że nie wszyscy mamy jednakową odporność psychiczną i siłę do
              radzenia sobie z problemami. Jeden straci pracę i wpada w alkoholizm albo
              depresję, drugi straci rodzinę w wypadku i bierze życie za łeb.
              Taka Hanka może być mało odporna na problemy, dziewczyna z domu dziecka, do
              czasu poznania Mostowiaków nie miała żadnego zaplecza w postaci kochających
              rodziców czy rodzeństwa.
            • dlania Re: Hanka Mostowiak, czy przesadza? 20.05.09, 10:16
              No wiecie co, mnie by sam rozmans dziecka pedofilem czy wjechanie po pijaku w
              Kisiela rozpierdzieliło na łopatki na długie miesiące. Kumulacja nieszcześc IMO
              jest typowo serialowa, nie mówcie mi, że w zyciu macie jeszcze gorzej.
          • daga_j Re: Hanka Mostowiak, czy przesadza? 19.05.09, 22:28
            O właśnie, ja też oglądając jej problemy stwierdziłam, że faktycznie ciągle coś
            ją dołuje, i jak Marek był w Ameryce to uważałam, że powinien już wrócić, bo ona
            jest z tymi problemami sama, ciągle sama, a to dołuje strasznie. Dobrze, że jej
            teść pomógł, bo sama nie dawała sobie rady.
            • moofka Re: Hanka Mostowiak, czy przesadza? 20.05.09, 09:26
              daga_j napisała:

              > O właśnie, ja też oglądając jej problemy stwierdziłam, że faktycznie ciągle coś
              > ją dołuje, i jak Marek był w Ameryce to uważałam, że powinien już wrócić, bo on
              > a
              > jest z tymi problemami sama, ciągle sama, a to dołuje strasznie. Dobrze, że jej
              > teść pomógł, bo sama nie dawała sobie rady.

              bo to byl element dydaktyczny
              a seriale to taki socrealizm naszych czasow

              ogladasz i juz wiesz ze przeslanie brzmi
              mensze, nie zostawiajcie swoich zon bez nadzoru
              bo wam sie rozpija albo co gorsza bekartow natrzaskaja wink
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=93210268&wv.x=2&a=93210268
              z dwoch opuszczonych zon, to i tak hania sie ma lepiej wink
              mi szkoda kociolek kasi crying
    • babsee Re: Hanka Mostowiak, czy przesadza? 19.05.09, 14:41
      Jako wielbicielka tego serialu,pwoeim,ze faktycznie chyba przesadza
      bo gorsze chwile miala w zyciu.
      Ale ten malz jej to mnie wkurza niepomiernie.Samiec typowy(chociaz
      on akurat nietypowysmileCos czuje ze sie tu jakas zdrada wkradnie
      znowu,he,he,he.

      Dziekuej bardzo,ze ktos napisal ile Mroczki w serialu mają lat,bo
      tez sie zastanawialm ile Marysia ma lat.Nie rozumiem wiec dzikiej
      radosci dotkorka-ja na jego miejscu z obaw i lekow bym sie
      powiesila,w tym wieku ciaza to nie lada ryzyko.

      Tak wiem ze sie wkręcamsmile.tak,wiem ze to serial.
      Tak-moge,i owszem bo to jedyny jaki oglądam.
      • kotbehemot6 Re: Hanka Mostowiak, czy przesadza? 19.05.09, 14:43
        Fikcyjne problemy wymyślonych postaci z nudnego serialu nie spędzaja mi snu z oczu.
        • avvg Re: Hanka Mostowiak, czy przesadza? 19.05.09, 15:25
          > Fikcyjne problemy wymyślonych postaci z nudnego serialu nie spędzaja
          mi snu z o
          > czu.

          ...I przez to jestem lepsza od innych.
          • kotbehemot6 Re: Hanka Mostowiak, czy przesadza? 20.05.09, 08:15
            Gdzies to napisałam???? masz jakieś kompleksy na punkcie poczucia własnej
            wartości????-przykro mi bardzo.
        • gryzelda71 Re: Hanka Mostowiak, czy przesadza? 19.05.09, 15:30
          Dobrze,że nam to oznajmiłaśwink.Zawsze to jakiś głos w dyskusjismile
        • mallard Re: Hanka Mostowiak, czy przesadza? 20.05.09, 11:34
          kotbehemot6 napisała:

          > Fikcyjne problemy wymyślonych postaci z nudnego serialu nie
          > spędzaja mi snu z oczu.

          Przeczytaj tu, bo nie chcę się powtarzać:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=95508175&a=95550066
    • kitka20061 Re: Hanka Mostowiak, czy przesadza? 19.05.09, 19:20
      Kocham takie kobiety jak baba06.
      • ktosinny0 Re: Hanka Mostowiak, czy przesadza? 19.05.09, 19:28
        serial serailem ale wkurza mnie to ze taki scenariusz napisali..nic
        nie robi ta kobieta....wszystko robią za nią i tylko narzeka..jest
        tak bezpłciowa ze mogliby ją uśmiercić nie tongue_out
        • glosmo Re: Hanka Mostowiak, czy przesadza? 19.05.09, 20:40
          o przepraszam, Hanka ma zajęcie. Śledzi trendy w modzie... Zawsze ma
          odzienie w modnym kolorku, dodatki na czasie. Aż się zastanawiam po
          ile te ich owce tudziez ile zarabia pani w świetlicy.
          • umasumak a na dodatek ile energii 20.05.09, 11:46
            jej zabiera kokieteryjne przybieranie męczeńskiej postawy smile. Np wczoraj: "już
            tak dawno nic nowego sobie nie kupiłam, że nie wiem co teraz jest trendy..."
      • baba06 Re: kitka20061 20.05.09, 22:15

        > Kocham takie kobiety jak baba06.


        za co ?jak chcesz to możesz mnie adoptowaćsmile

    • kali_pso Re: Hanka Mostowiak, czy przesadza? 19.05.09, 20:56

      A ja nie wiem, czy przesadza.
      Kobieta mieszka z teściami, nie oszukujmy się, wiadomo kto tam
      steruje wszystkim- z jednej strony w domu ma czysto i obiadek podany
      przez teściową, ale czy ma prawdziwą swobodę? Mąż, nieobecny lub
      romansujący. Dzieci problemowe. Praca taka sobie. No i ta przemożna
      chęć usłużenia wszystkim i wiszystkiemu- ciężarne koleżanki płaczące
      na ramieniu itp. Posrane to życie i nie dziwi mnie jej zapaść- tak
      kończą panie, które tak naprawdę siebie postrzegają przez pryzmat
      innych.


      Co do Marysi- kolejna zaciążona przypadkiem?;0P
      Nudne to już jest w tym serialu, ciążę z okazania ma co drugawinkp
      • epistilbit Re: Hanka Mostowiak, czy przesadza? 19.05.09, 22:38
        hmm
        ale patrz
        miała możliwość zamieszkania z najbliższą rodziną w domku Myszy-nie chciała
        sama wdała się w romans z kolegą z lat młodzieńczych, a później pracowała z
        szaleńczo zakochanym w niej Jaroszym
        dzieci, mówiąc brutalnie (nie bijcie), nikt jej na siłę nie kazał adoptować


        ale masz rację
        > kończą panie, które tak naprawdę siebie postrzegają przez pryzmat
        > innych.
        to jej posłannictwo, ta usłużność, dobroć bleeee
      • jowita771 Re: Hanka Mostowiak, czy przesadza? 20.05.09, 09:50
        > Co do Marysi- kolejna zaciążona przypadkiem?;

        No jak to przypadkiem? Przecież to świeża mężatka, więc chyba naturalne, że się
        bzykają. A że się nie zabezpieczała, to tez nic dziwnego, skoro parę lat temu po
        poronieniu lekarze jej oznajmili, że już dzieci mieć nie może. To co, miała
        łykać tabsy ot tak, tylko dla przyjemności wątroby?
    • daga_j i inne wątki z tego serialu 19.05.09, 22:40
      Miałam sama robić wątek o "M jak Miłość" ale się tu podczepię, bo dyskusja trwa smile
      Jest kilka kiepsko skonstruowanych sytuacji w tym serialu.
      1. Ile lat ma marek, chyba w zeszłym roku miał 30 urodziny? czy facet w tym
      wieku może adoptować dziecko kilkunastoletnie? Nie znam się na tym ale te ich
      dziewczyny mają po 12 lat? Jak adoptował pierwszą Natalkę to ile ona i on mieli
      lat? 30 latek jako ojciec nastolatek to dal mnie takie dziwne. (ale to tylko
      moje odczucie)
      2. Marta i jej córeczka Ania. Prawie nigdy się nią nie zajmuje tylko ten Henio.
      Jak ona wraca do domu to zwykle tego dziecka tam nie ma. Jak wysłała te dzieci
      do ośrodka policyjnego to mała miała 2 lata, no nie wiem czy słusznie postąpiła,
      ja nie wytrzymałabym takiej rozłąki, to trwało 6 tygodni conajmniej prawda? Na
      dodatek prawie nigdy nie ma nic w lodówce, nie umie gotować więc ciekawe co
      jedzą te dzieci na obiad, pewnie tylko Henio o nie dba..
      3. Ciekawił mnie wiek Marysi ale już wiem, ma 19+24 lata czyli 43 to jak
      najbardziej może być w ciąży i niech tam jej się dobrze układa smile
      4. najdziwniejsze jest to, że goście zawsze do domu w Grabinie wchodzą do środka
      i domownicy są zaskoczeni "o dzień dobry", gdzie tu pukanie? Złodziej może wejść
      kiedy chce. Inni bohaterowie też zawsze otwierają drzwi bez spojrzenia w wizjer.
      I zawsze są zaskoczeni wizytą, tu nikt nie uprzedza siebie, że się odwiedzą!
      Nawet jak jadą z innego miasta.
      5. Bohaterki w trudnych sytuacjach zawsze chcą się poddać i nie potrafią
      wyegzekwować swoich praw, w ogóle ich nie znają, a taki serial oglądany przez
      miliony powinien czasem dąć jakąś wiedzę widzowi, pomysł jak sobie poradzić
      gdyby Ciebie spotkała taka sytuacja. Beznadziejna była w tym Jolka i jej ciąża z
      szefem, jak teraz Kaśka i jej ciąża z dyrektorem. Jolka bała się szefa, nie
      znała praw (kodeks pracy), nie chciała od chłopa alimentów (jasne, żeby się
      kolejny cwaniaczek wywinął, a może ona nic od niego nie chce ale dziecku się
      należy), teraz Kaśka to samo "nic od Ciebie nie chcę" - no chwila, czemu kobiety
      tak chcą się borykać z wychowywaniem dziecka bez pomocy finansowej ojca -
      współwinnego co? Te ich pozy bezwolnych ofiar są denerwujące.
      Jak Wam się coś przypomni nieskładnego w tym serialu to piszcie smile
      • sarah_black38 Re: i inne wątki z tego serialu 19.05.09, 23:08
        Super wątek. Zawsze uważałam,że świat się dzieli na tych co oglądają
        M jak miłość i na tych ,co się do tego nie przyznają smile
      • umasumak proszę bardzo: 19.05.09, 23:10
        Grażyna, niby osoba na poziomie, kobieta biznesu, a opieprza recepcjonistkę w
        firmie męża za to, że nie wywołuje go ze spotkania, które zresztą ma zaraz się
        skończyć.

        Bezrobotny Marek, który nagle ma całe mnóstwo pracy w firmie Myszy jako kierowca
        - nie oszukujmy się, ileż może być zleceń w takiej firemce, że on non stop
        siedzi w tej W-wie?

        No i coś, co mnie śmieszy u wszystkich sióstr M i Hanki, co nie należy do
        kategorii nielogiczności w tym serialu, ale jest zabawne - mianowicie co jakiś
        czas wydają z siebie coś na kształt chrząkania, w sytuacjach dla siebie
        niezręcznych smile.
        • alinawk Re: proszę bardzo: 20.05.09, 09:35
          > Grażyna, niby osoba na poziomie, kobieta biznesu, a opieprza
          recepcjonistkę w
          > firmie męża za to, że nie wywołuje go ze spotkania, które zresztą
          ma zaraz się
          > skończyć.

          Z Grażyny chcą na siłę zrobić jędzę. A do tej pory była w miarę
          sympatyczną bizneswoman, ubolewającą nad swoją samotnością.

          > No i coś, co mnie śmieszy u wszystkich sióstr M i Hanki, co nie
          należy do
          > kategorii nielogiczności w tym serialu, ale jest zabawne -
          mianowicie co jakiś
          > czas wydają z siebie coś na kształt chrząkania, w sytuacjach dla
          siebie
          > niezręcznych smile.

          Mnie to strasznie denerwuje, szczególnie u Marty.
      • ib_k Re: i inne wątki z tego serialu 20.05.09, 10:01
        daga_j napisała:
        > 3. Ciekawił mnie wiek Marysi ale już wiem, ma 19+24 lata czyli 43 to jak
        > najbardziej może być w ciąży i niech tam jej się dobrze układa smile

        forumowicze naliczyli santa maryji więcej latek

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=433&w=93534990&a=93534990
      • dlania Re: i inne wątki z tego serialu 20.05.09, 10:23
        4. najdziwniejsze jest to, że goście zawsze do domu w Grabinie wchodzą do środk
        > a
        > i domownicy są zaskoczeni "o dzień dobry", gdzie tu pukanie? Złodziej może wejś
        > ć
        > kiedy chce. Inni bohaterowie też zawsze otwierają drzwi bez spojrzenia w wizjer
        > .
        > I zawsze są zaskoczeni wizytą, tu nikt nie uprzedza siebie, że się odwiedzą!
        > Nawet jak jadą z innego miasta.

        A to akurat sie scenarzyści wykazali znajomościa wiejskich realiów - na wsi nikt
        nie puka i nie uprzedza, gośc w dom, bóg w dom. Na wsi, nie w podmiejskiej
        noclegowniwink
        • daga_j Re: i inne wątki z tego serialu 20.05.09, 14:00
          A to nie wiedziałam smile
      • daga_j Re: i inne wątki z tego serialu 20.05.09, 14:02
        Aha, jeszcze jak postaci mają gdzieś wyjść to choćby zima była oni narzucą luźno
        szalik, kurtkę w rękę biorą i wychodzą za drzwi -a normalnie to się człowiek
        ubiera w domu i dopiero wychodzi. A jak przychodzą do kogoś to zdejmą kurtkę ale
        butów nigdy - również jak do siebie, i dziwi mnie to tylko w brzydką pogodę -
        takimi mokrymi butami sobie łażą po mieszkaniu? (rozumiem, że na planie filmowym
        by takie przebieranki nie przeszły, więc tak skracają ale to wygląda komicznie)
    • parafkazla Re: Hanka Mostowiak, czy przesadza? 19.05.09, 22:58
      najgorsze jest to, ze niektorzy ludzie naprawde wierza w to, co widza na
      ekranie... niestety, jak ktos zyje w swoim malym wiejskim swiatku, nawet mezowi
      nie ma czasu obiadu ugotowac, tylko na wspolnej za mjakmiloscia walkuje, to
      czego mozna wymagac...
      • umasumak Re: Hanka Mostowiak, czy przesadza? 19.05.09, 23:18
        Najgorsze jest to, że niektóre osoby naprawdę nie mogą się rozluźnić na tyle,
        żeby bez złośliwych komentarzy pozwolić innym powałkować temat serialu, a
        wszystko co mają do powiedzenia w temacie , brzmi tak, jakby miały ciężkie
        zatwardzenie ;P
      • dlania Re: Hanka Mostowiak, czy przesadza? 20.05.09, 10:25
        parafkazla napisała:

        > najgorsze jest to, ze niektorzy ludzie naprawde wierza w to, co widza na
        > ekranie... niestety, jak ktos zyje w swoim malym wiejskim swiatku, nawet mezowi
        > nie ma czasu obiadu ugotowac, tylko na wspolnej za mjakmiloscia walkuje, to
        > czego mozna wymagac...
        >

        Naprawde tak masz? Uuu, przykro, wyrazy współczucia dla ciebie i męza;-(
    • fajka7 Re: Hanka Mostowiak, czy przesadza? 20.05.09, 00:29
      Jakbym powiedziala, ze w ogole tego nie ogladam, to bym sklamala smile
      Ale kto to jest ta Mysz??
      • umasumak Re: Hanka Mostowiak, czy przesadza? 20.05.09, 08:52
        fajka7 napisała:

        > Jakbym powiedziala, ze w ogole tego nie ogladam, to bym sklamala smile
        > Ale kto to jest ta Mysz??

        Małgośka wink
    • zlosliwe_malpisko Re: Hanka Mostowiak, czy przesadza? 20.05.09, 08:58
      mnie nawet nie specjalnie dziwi, że część z Was ten serial ogląda.
      Wszystkie mamy trochę na głowie, dom, dzieci, praca... rozumiem, że
      można i w taki sposób się odprężać po całym ciężkim dniu. Mi
      osobiście szkoda byłoby czasu, są ciekawsze zajęcia, no ale nie
      każdy musi czytać książki czy oglądać ambitniejsze kino - niektórzy
      wolą naiwne serialiki.
      Dziwi mnie natomiast jak można zaprzątać sobie głowę sprawami
      bohaterów takich serialików. Skoro nadają milionowy odcinek to
      proste, że scenariusz będzie mocno naciągany. Ile wiarygodnych
      wątków można wymyślić? Czy Wy naprawdę nie macie już o czym
      dyskutować?
      • gryzelda71 Re: Hanka Mostowiak, czy przesadza? 20.05.09, 09:06
        Skoro są ciekawsze zajęcia to czemu widzę twój wpis w tym wątku?
        A z ciekawości zapytam cóż za ambitne kino oglądasz po całym dniu prac wszelkich?
      • ib_k zlosliwe_malpisko 20.05.09, 09:12
        Czy Wy naprawdę nie macie już o czym
        > dyskutować?

        to dlaczego angażujesz się w tej dyskusji

        > Dziwi mnie natomiast jak można zaprzątać sobie głowę sprawami
        > bohaterów takich serialików.


        a czym się różni taka postać z serialu od postaci i jej problemów z forum emama, a tak zawzięcie zawsze dyskutujesz, ty i inne "nie oglądające serali" forumowiczki
        • kotbehemot6 Re: zlosliwe_malpisko 20.05.09, 09:21
          > a czym się różni taka postać z serialu od postaci i jej problemów z forum emama
          > , a tak zawzięcie zawsze dyskutujesz, ty i inne "nie oglądające serali" forumow
          > iczki


          eeeee..... Hanka postacie serialowe są wymyślone a forumki prawdziwe???????
          • ib_k Re: zlosliwe_malpisko 20.05.09, 09:25
            kotbehemot6 napisała:
            forumki prawdziwe???????

            no skoro z tą wiarą w realność forumowych postaci i ich problemów lżej ci żyć....


          • epistilbit Re: zlosliwe_malpisko 20.05.09, 09:33
            a forumki prawdziwe???????

            zwłaszcza trolle
            i inne kreacje forumowe
            daję sobie rękę uciąć że niektóre opisy życia nicków mają tyle wspólnego z
            rzeczywistością co Hanka Mostowiak
            • kotbehemot6 Re: zlosliwe_malpisko 20.05.09, 09:42
              Forum też traktuje jako rozrywka. Ale bliższy mi kontakt z żywymi postaciami(
              choćby i piszącymi brednie) niż rozstrząsanie problemów typu czym Hanka myje
              kibelek.
              • zlosliwe_malpisko Re: kociebehemocie 20.05.09, 10:25
                w sumie to mają rację - niech sobie siedzą i dyskutują o kibelkach
                Hanki ile chcą. Nie nasza sprawa.
                Smutne jest tylko to, że takie wątki robią na tym forum większą
                karierę niż poważniejsze tematy społeczne. Przestaje mnie
                zastanawiać skąd się bierze stereotyp gospodyń domowych (taki
                eufemizm, żeby nie wywołać kolejnej burzy), którym w głowie tylko
                zupki, kupki i seriale.
                • dlania Re: kociebehemocie 20.05.09, 10:28
                  zlosliwe_malpisko napisała:

                  > Smutne jest tylko to, że takie wątki robią na tym forum większą
                  > karierę niż poważniejsze tematy społeczne.


                  naprawde cie to smuci???? Nie masz wiekszych zmartwień?????
                  • zlosliwe_malpisko Re: kociebehemocie 20.05.09, 10:36
                    > naprawde cie to smuci???? Nie masz wiekszych zmartwień?????

                    mam większe zmartwienia. Ale naprawdę mnie to smuci.
                    • dlania Re: kociebehemocie 20.05.09, 10:46
                      zlosliwe_malpisko napisała:
                      >
                      > mam większe zmartwienia. Ale naprawdę mnie to smuci.

                      To nadwrazliwe z ciebie małpisko, dobrze że nie masz wglądu w moja glowe, bo me
                      niskie potrzeby kulturalne poraziłyby twój układ nerwowy.
                    • kotbehemot6 Re: kociebehemocie 20.05.09, 10:52
                      Przyznam,ze ...moze i smuci ale główniezastanawia pęd do oglądania cudzego
                      zycia-wymyślionego życia,na dodatek z oglądania którego absolutnie nic nie
                      wynika- ani morał, ani chwila refleksji- bardziej powaznej niz co robi Hanka gdy
                      już nie sprzata, ani nawet rozrywka. Nuden jak flaki z olejami, wałkowanie
                      wwydumanych problemów i dorabianie do tego ideologii okraszone do blu sztucznymi
                      tekstami. Nie moja bajka.
                      • dlania Re: kociebehemocie 20.05.09, 10:56
                        Kocie behemocie, seriale to taki współczesny folklor, nie spełniaja funkcji
                        poznawczej, a ludyczną, socjalizacyjną itd.
                        Zreszta folklor niegdy nie był rozrywka wszystkich, więc pewnie tak jak
                        napisałas - nie twoja bajka. Tylko co tu do smucenia czy zastanawiania się??????
                        Czy wy chcialybyście, żeby całe społeczeństwo czytało filozofów i chadzalo do opery?
                        • kotbehemot6 Re: kociebehemocie 20.05.09, 11:08
                          Broń Boże toby dopiero nudno było!!!!!
                          • kotbehemot6 Re: kociebehemocie 20.05.09, 11:12
                            Ale widzisz, tak naprawde tochodzi o cos innego. jak napisała małpa, watki
                            wymagające troszke wiekszego obycia, myśli, ciekawości swiata, giną. A mnożą sie
                            poroblemy o Hance . I Pytanie czy matki to sorry...typowe głupie kury domowe,
                            czy tez od forum oczekuje sie tylko czystej rozrywki- nawet tej głupiej. I w
                            zasadzie o to chodzi. Jeżel potwierdziłaby sie piewrsz hipoteza- to, to jest
                            faktyznie powó do smutku, a jak druga, o pal licho.
                            • dlania Re: kociebehemocie 20.05.09, 11:17
                              Kocie, zakładając że forum to jakiejś mierze reprezentacyjny przekrój
                              społeczeństwa (żeńskiej części tego społeczeństwa),pod względem wykształcenia,
                              zawodu, zainteresowań - to ja naprawde nie wiem, co cie dziwi. Inteligencja,
                              elita kulturalna czy inna nigdy nie stanowiła więcej niz kilka procent
                              społeczeństwa, mysle że na forum ten procent jest nawet wyzszy niż w rzeczywistości.

                              Inna sprawa, że może byc i tak, że osoby na codzien trudniace sie wymagająca
                              myslenia pracą wchodza na forum, żeby odpocząc, i nie chca gadac o teatrze czy
                              problemach społecznych. A te siedzące w domu własnie maja na to ochotę na forum,
                              bo na co dzien takiej sposobności nie maja. I moge podac kilka przykładów na to,
                              że tak własnie jest;-0
                            • gryzelda71 Re: kociebehemocie 20.05.09, 11:18
                              Wiesz zawsze pociecha ,ze są dwa nicki mnożące ciekawe wątki wymagając
                              obycia,myślenia i ciekawości świata.
          • dlania Re: zlosliwe_malpisko 20.05.09, 10:27
            > eeeee..... forumki prawdziwe???????


            Łech, łech, łechwink))))
            • kotbehemot6 Re: zlosliwe_malpisko 20.05.09, 10:54
              ale zywe a nie celuloidowe...moze teraz cyfrowe.
              • angazetka Re: zlosliwe_malpisko 20.05.09, 11:09
                Hm, dlaczego Twoim zdaniem nick i kilkanaście linijek tekstu to twór
                zywy, a ludzie na ekranie tv już nie? wink
                • kotbehemot6 Re: zlosliwe_malpisko 20.05.09, 11:15
                  jest większe prawdopodobieństwo,ze za linijką i nickiem kryje się prawdziwy
                  człowiek i prawdziwy problem .Na forum masz mozliwośc na bieżąco pospierac
                  sie-czego ta dyskusja jest żywym przykładem- a film...cóz....daje to czego
                  ludziska i wskaźniki oglądalności oczekują- nudno- to ciach kogos ukatrupimy, a
                  to rozpijemy kryształowa postac i dorzucimu geja, któego pobija, doprawimy
                  chorym dzieckiem i nieszczęśłiwa miłościa z ociupinką zdrady i już!!!!!
                  • dlania Re: zlosliwe_malpisko 20.05.09, 11:22
                    A wiesz kocie, że zarzuty, jakie ty stawiasz serialom telewizyjnym, prawie 2,5
                    tysiąća lat temu stawial Platon straszliwemu wynalazkowi...pisma?wink Bronił
                    mowy, twierdził, że pismo jest zdehumanizowane, bierne, zabija dialog, stwarza
                    fikcje istnienia tego, co tak naprawde istnieje tylko w ludzkiej glowie;. To
                    może dajmy sobie spokój z pisaniem, wrócmy do naturalnego analfabetyzmu?wink
                    • kotbehemot6 Re: zlosliwe_malpisko 20.05.09, 11:59
                      O momencik. Ja nie stawiam zarzutów wszytskim serialom. Dziwi mnie tak wielkie
                      zainteresowanie jakie budzą seriale nie wnoszące żadnych większych wartosći, od
                      reflesji po rozrywke, a bedące tylko nudnym zabijaczem czasu. W tej chwili
                      wymienie seriale, które albo daja do myśłenia, albo sa rewelacyjna rozrywka
                      rzorywka.
                      • ib_k kotbehemot6 napisała: 20.05.09, 12:05
                        W tej chwili
                        > wymienie seriale, które albo daja do myśłenia, albo sa rewelacyjna rozrywka
                        > rzorywka.

                        zaznacz dla ciebie są takie, ale dla innych mogą to być flaki z olejem i gniot jakich mało
                        • kotbehemot6 Re: kotbehemot6 napisała: 20.05.09, 12:08
                          Cóz. jeżeli ktos uzna jakis brzylyliski gniot za lepszy od np. Przystanku
                          Alaska, to faktycznie nie mielibiśmy o czym rozmwiac.
                          • dlania Re: kotbehemot6 napisała: 20.05.09, 12:12
                            Behemocie, nie chce cie martwic, ale owe "wartości" seriali sa kwestia bardzo
                            subiektywnąwink
                            Dla mnie osobiscie, jako poniekad badacza kultury masowej, nie ma wiekszej
                            róznicy miedzy Przystankiem Alaska a brazyljsakim serialem - inne sterotypy,
                            inny target, inna technika gry aktorskiej, ale weartości???? jakie to niby wartości?
                            • alinawk Re: kotbehemot6 napisała: 20.05.09, 12:20
                              No jak to, przecież jeden jest hamerykański i stąd jego wyższość.
                              Polskie czy brazylijskie to wiadomo z definicji dno tongue_out
                          • mallard Re: kotbehemot6 napisała: 20.05.09, 14:38
                            kotbehemot6 napisała:

                            > brzylyliski [...]

                            Ludzie! Wy nie czytacie tego, co piszecie?!
      • angazetka Re: Hanka Mostowiak, czy przesadza? 20.05.09, 10:47
        > no ale nie
        > każdy musi czytać książki czy oglądać ambitniejsze kino -
        niektórzy wolą naiwne serialiki.

        Naprawdę uważasz, że to są zbiory rozłączne? Polecam wiersz
        Szymborskiej "Portret kobiety".

        > Dziwi mnie natomiast jak można zaprzątać sobie głowę sprawami
        > bohaterów takich serialików.

        A jak można sobie zaprzątać głowę problemami innych na forum?
      • daga_j Re: Hanka Mostowiak, czy przesadza? 20.05.09, 14:04
        Oglądam by się zrelaksować i nie myśleć o swoich problemach, ale jak puszczają w
        tv lepszy film w tym czasie to przegapiam serial na rzecz filmu. Serial ten jest
        tylko dwa razy w tygodniu po 45 minut, więc mam czas na ambitniejsze filmy,
        czytam książki, więc nie traktuj wszystkich oglądaczy tasiemców jak
        "pustomózgowce" powiedzmy. A na forum dyskutuję też w ramach rozrywki i
        podzielenia się uwagami, ale w żadnym wypadku życie bohaterów serialu mnie nie
        frapuje, nie martwi, nie przeraża w mojej codzienności.
    • smerfetka8801 Re: Hanka Mostowiak, czy przesadza? 20.05.09, 09:03
      a ja nie wiem kto to tongue_out i jak czytam o tych serialowych dylematach to się
      cieszę,że nie wiem.
    • alinawk Re: Hanka Mostowiak, czy przesadza? 20.05.09, 09:41
      Słuchajcie, dziewczyny, po wczorajszym odcinku - czy Kaśka
      poroniła? Co miało znaczyć to co powiedziała dyrektorowi - że się
      spóźnił?
      • moofka Re: Hanka Mostowiak, czy przesadza? 20.05.09, 09:45
        no ja tak zrozumialam
        po esce od sebka wykrecilo ją widowiskowo
        a pozniej powiedzial ze sie spoznil
        jakby jasne
        to taka nauka dla polskich kobiet
        uwazajcie, bo wiarolomne zony nie utrzymują ani meza, ani ciazy tongue_out
        • gryzelda71 Re: Hanka Mostowiak, czy przesadza? 20.05.09, 09:48
          Kochanka też chyba niewink
          • moofka Re: Hanka Mostowiak, czy przesadza? 20.05.09, 09:52
            gryzelda71 napisała:

            > Kochanka też chyba niewink

            no tesz nie, jedna hanka jej zostala, moczymorda to pozytku nie bedzie wink
            • gryzelda71 Re: Hanka Mostowiak, czy przesadza? 20.05.09, 09:57
              I matka.Może zmusi bzykacza derektora do ożenku (po rozwodzie rzecz jasna)
    • alinawk Re: Hanka Mostowiak, czy przesadza? 20.05.09, 10:41
      Po wczorajszym odcinku jeszcze Hance doszły kłopoty z seksem.
      Okazuje się, że Mareczek nie wykazuje żadnych chęci w sypialnitongue_out
    • babsee Re: ambitne kino 20.05.09, 11:16
      szlag mnie trafia,jak czytam takie wpisy,ze nie oglądam ambitnego
      kina.
      Otóz, bylo przykladowo wczoraj ambitne kino- "upadek" o 22:50
      puszczony,pelen czad.Konczyl sie o 1:35 a otej godzinie...uwaga!!!
      zaczynal sie kolejny ambitny film "miedzy slowami"-oba bardzo
      chetnie bym obejrzala,ale o 7 rano wstaje wiec dla mnie-kino ambitne
      odpada bo polska telewizje ZAWSZE puszcza te filmy o jakiejs
      niewydaorzonej godzinie.
      Poza tym tak sie sklada,ze ambitne wyzwania to ja mam w pracy.Po
      calym dniu ambitnych debat z naukowcami mam ochote na totalne
      odmóżdzenie.jesli ktos widzi swoją osobe przez pryzmat kina jakie
      ogląda to wspoczuje.
      Na ambitne filmy to ja chodze do kina.
      • ciociacesia amen 20.05.09, 11:38
        i alleluja
      • paskudek1 Re: ambitne kino 20.05.09, 16:18
        zgadzam się z toba całkowicie. Tez mnie nie często szlag trafia jak widze jakiś fajny film, którego nie widziałam, albo widziałam ale dawno, nadawany w porze, kiedy powinnam juz spać. A powinnam bo inaczje rano beda mnie dźwigiem z łóżka podnosićsmile
        • siasiunia1 Re: ambitne kino 20.05.09, 21:52
          ano racja. Jak mam wstać o 6.30 jeszcze z pobudką koło 4 bo się dzieć wierci to niestety ale odpuszczam dobry film (nadrabia sie w weekend)
          ja ten serial oglądam poniewaz genialnie mi się prasuje przy nim. szkoda że nie nadają go w odstępach 3 dni bo by mi taka góra rzeczy nie rosła wink
          co do problemów Hanki - denerwuje mnie ta postac z miną kota sr...jącego na łące... ona ma nawet w czołówce minę cierpniętnicy.
          Wczoraj to mnei nawet lekko "zdenerwowała" jej postawa wobec Nowackiego. Przyszedł facet jednak skruszony i skołowany a ta oczywiście chłodną postawą go ścieła. Nie mówię że miałaby sie zaprzyjaźniać ale jednak ..
          Ale i tak najbardziej lubie tzw "kulisy serialu". Wspaniałe widowisko. Po pierwsze grupa osób grających poszczególne role tłumaczy widzowi, który być może nie rozumie zawiłych niuansów spraw, o co chodziło autorowi piszącemu scenariusz
          Po drugie próbuje to w tak mundry sposób powiedziec że często kompletnie im to nie wychodzi i się plączą w tych swoich skomplikowanych wyrażeniach. Ech jednak człowiek ma taką wredną naturę że czasami lubi oglądac jak ktoś z sieie głupka robi wink
          • mallard Re: ambitne kino 21.05.09, 10:43
            siasiunia1 napisała:

            > ja ten serial oglądam poniewaz genialnie mi się prasuje przy nim.

            O to, to! Po to właśnie są takie seriale. Naprawdę wolę te pierdoły,
            niż oglądanie jak po facecie przejechała płonąca cysterna, a on
            dalej biegnie i jeszcze ostrzeliwuje się z giwery o niewyczerpalnym
            magazynku smile. Powiem więcej - oglądanie mjm, to nasz taki rodzinny,
            wieczorny relaks. Rozsiadamy się z jakimiś orzeszkami, lub pestkami
            z dyni (kuchnia jak to śmieci!) my i nasza szesnastoletnia córa. Ba!
            Nawet dziewiętnastoletni synuś czasem przysiądzie. Oglądamy wtedy i
            komentujemy: Piotruś słuchaj Cichopka, on jest mądry! itp.
            • marysienka44 Re: ambitne kino 21.05.09, 11:16
              Czasem obejrzę, kiedyś oglądałam zawsze, a teraz jak trafię. Tylko ja mam takie
              zdanie o tych wszystkich babach w tym serialu: zdziry puszczalskie, żadna nie
              potrafi być wierna, no ale jakby było nudno gdyby były takie normalne babki co
              to jednego meża mają, nigdy zdrady, a nie daj boze ten mąż to był też pierwszy
              chłopak, nudy panie, nudy smile
              Basia - dziecko nieślubne Marysia
              Marysia - niby wierna żona "gazeli biznesu" a też się jej romansik trafił, a
              potem to już różne typy Radosz, Rogowscy... hehe
              Marta - też miała i tego ojca Łukasza i potem hazardziste, potem jeszcze kilku,
              i zdradzała i była zdradzana, i ślub brała dwa razy...
              Mysza vel Gośka - no ta to już normalnie przegiecie, maż co to w filmach
              porno-gejowych grał, potem pisarz, potem... innych wielu juz nie nadążam
              Hanka - mąż, potem kochanek, potem maż, potem ten dyrektor przetwórni yyy też
              ciagle coś
              Kinia - niby w mężu zakochana ale romansik musiał być.
              Kasia - wiadomo Sebcio, ale do dyrcia latała (tu nie wiem czy sama się oddała
              czy był gwałt)
              Koleżanka Gośki - tez już któryś tam z kolei chłopina
              Normalnie nie mam kogo Wam za wzór żony postawić ! big_grin
              • mallard Re: ambitne kino 21.05.09, 11:31
                marysienka44 napisała:

                > Normalnie nie mam kogo Wam za wzór żony postawić ! big_grin

                No bo tam to raczej wzorce mężów są: Lucuś, Mareczek, Piotruś,-
                wyliczać dalej? wink
            • alinawk Re: ambitne kino 21.05.09, 12:07
              > O to, to! Po to właśnie są takie seriale. Naprawdę wolę te
              pierdoły,
              > niż oglądanie jak po facecie przejechała płonąca cysterna, a on
              > dalej biegnie i jeszcze ostrzeliwuje się z giwery o
              niewyczerpalnym
              > magazynku smile.

              big_grinDD Dobre! Ja też tak mam. Bondów itp. filmów typu zabili go i
              uciekł nie trawię. Czasami to ma się aż ochotę pomóc tym bandziorom
              ukatrupić tego jedynego sprawiedliwego i niezniszczalnego
              bohatera tongue_out
              Albo coś takiego jak w Modzie na sukces - ciągle się pojawiają
              jacyś bracia zaginieni lub siostry bliżniaczki, ten umarł i za ileś
              tam odcinków ożył, taka żona Ridża to już chyba dwa razy
              zmartwychwstałasmile
              Słowo daję, jak w MjM zaczną zmartwychwstawać lub się pojawiać
              masowo zaginieni bracia i siostry to przestaję oglądać!
              • mallard Re: ambitne kino 21.05.09, 13:16
                alinawk napisała:

                > Albo coś takiego jak w Modzie na sukces - ciągle się pojawiają
                > jacyś bracia zaginieni lub siostry bliżniaczki [...]

                No to tak, jak w "Dynastii" - Carringtonowie w końcu chyba sami nie
                wiedzieli ile mają dzieci! smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka