obejrzałam wczorajszy odcinek mjakm i się zastanawiam , czy ona nie przsadza
-dzieci nie maleństwa, poza problemami wieku dorastania właściwie samodzielne
-teściowa/teściowe prowadzą dom /obiadki,prasowanie....nie wiem kto sprząta,
bo nigdy nie i wdziałam

, ale właściwie takie dzieci /jak wyżej/ w
czynnościach domowych mogą pomóc
-praca Pani w świetlicy /bo chyba Hanka jeszcze nie uczy?/ też do
absorbujących nie należy, myślę tu o tych wszystkich klasówkach, kartkówkach,
konspektach....
No i tak sobie myślę,że ta jej czarna rozpacz i brak sił to chyba przesadzona.