panirogalik
25.05.09, 20:36
którzy na chrzestnych wybierają dalekich krewnych lub znajomych z którymi nie
mają prawie kontaktu? Czy tacy rodzice liczą na pamięć o urodzinach ich
dziecka, życzeniach na święta itp? Liczą, ze za magiczną sprawą sakramentu,
ich rodziny które praktycznie nie miały powodów by się ze sobą spotykać a może
miały powody zeby się nie spotykać, nagle się zbliżą? A moze właśnie
przeciwnie, mają nadzieję, ze daleki krewny nie będzie się wpraszał na
uroczystości rodzinne? Inna oczywiście sprawa, czy dalecy krewni\znajomi
powinni odmówić "trzymania do chrztu" ale teraz ciekawią mnie oczekiwania
rodziców.