Dodaj do ulubionych

wielokrotne orgazmy

11.12.03, 02:57
a ja o sexie? czy miałyście kiedyś wielokrotny orgazm, bo jak o tym słyszę to
zbiera mi się na śmiech. czy to może ze mną coś nie tak? po urodzeniu dziecka
miewam czaaaasami jeden, albo wcale, co nie zniechęca mnie do sexu, bo sex
bez też jest fajny. ale kilka naraz, to już byłaby pełnia erotycznej rozkoszy.
pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • edytkus Re: wielokrotne orgazmy 11.12.03, 07:28
      Po dziecku sama mysl o sexie jest luksusem ale przed zdarzalo sie (duzo zalezy
      od partnera). Kazdy kolejny jest mniej intensywny wiec w sumie nie ma czego
      zalowac - lepiej raz a dobrze wink. Swoja droga my kobiety mamy lepiej bo mozemy
      czerpac przyjemnosc z sexu nawet nie przezywajac orgazmu smile
    • agy Re: wielokrotne orgazmy 11.12.03, 08:26
      Nie miałam - i jakoś nie czuję się gorsza albo niespełniona.Ja wiem, że teraz
      się pisze o tym tak wiele, jak o erotycznych igraszkach z wibratorem i seksie
      w windzie z przypadkowo poznanym, romantycznym. Wystarcza mi jeden, choś
      pewnie pomnożony też jest miły....Zastanawia mnie tylko czy to kwestia
      treningu czy partnera?
    • mamapabla Re: wielokrotne orgazmy 11.12.03, 08:53
      Pochwalę się - dwa to była norma. Ale to było tylko tak do urodzenia Pawełka.
      Teraz, jeśli nawet znajdzie się czas ( i ochotę) na miłość, to wcale nie zawsze
      pojawia się nawet najmniejszy orgazm. Pozdrawiam. Aga
    • justinka_s Re: wielokrotne orgazmy 11.12.03, 08:54
      a mi się zdarzyło kilka razy, trzba naprawdę tego chcieć i być wyluzowanym
      i...nie przerywać jak się osiągnie pierwszy orgazm, o ile facet ma siłęsmile)

    • vaana Re: wielokrotne orgazmy 11.12.03, 09:55
      A ja nie czerpalabym radosci z sexu bez orgazmu, dla mnie to jak bedac glodną
      usiasc do stolu i patrzec jak inni jedza. Z wielokrotnymi to przede wszystkim
      dobra znajomosc wlasnego orgazmu i partner przez duze "P", tak jak napisala
      moja poprzedniczka - nie przerywac "po", ja od siebie dodam: a zwolnic "w
      trakcie". No, dzien sie ladnie zaczyna smile
    • babcia66 Re: wielokrotne orgazmy 11.12.03, 12:20
      Ech, ja to i tak mam tylko jeden jak sie postaram. I jestem w stanie
      tylko w jednej pozycji i tylko jak sobie pomagam sad((. Sam facet
      mi nie wystarcza.
      Ale za to najbardziej lubie jak mamy w tym samym momencie, co jakby
      wyklucza radosc z wielokrotnego orgazmu.
      • zarra Re: wielokrotne orgazmy 11.12.03, 13:49
        Generalnie wystarcza mi jeden, ale mojemu mężowi nie
        i jak się uprze i "męczy mnie"wink dalej to i udaje się drugi,
        ale to nie takie proste.
        Ja to wogóle po pierwszym wszystko inaczej odczuwam,
        więcej rzeczy mi nie sprawia przyjemnosc,niektóre wrecz bolą, męczą,
        ten drugi raz to w sumie sztuka, którą mój mąż z radością winkopanował.
        Dla nich to radocha, bo są "gościami" wtedy smile
        No, dla nas teżwink
        • asiunia235 Re: wielokrotne orgazmy 11.12.03, 13:57
          DZIEWCZYNY TO JA JESTEM PRZERAZONA, TO ZNACZY,ZE PO PORODZIE MOZEMY ZAPOMIEC O
          ORGAZMACH??????!!
          • babcia66 Re: wielokrotne orgazmy 11.12.03, 17:12
            No, bez przesady!! Mi akurat jest lepiej w lozku po urodzeniu dzieci
            niz przed. Oczywiscie jak sie dzieci urodzily, to czlowiek czesto nie
            mial juz sily baraszkowac, a teraz mimo, ze dzieci sa starsze, to prawde
            mowiac nie zawsze nam sie po prostu chce, he, he. No, ale moze my mamy
            takie temperamenty i nie jest nam to tak strasznie potrzebne.
            • asiunia235 Re: wielokrotne orgazmy 11.12.03, 20:00
              no to dobrze ,ze tak nie jest bo przeciez chyba każdy związek wchodząc w faze
              prokreacji i pojawieniu się maleństawa kończył by się po krótkim czasie, bo
              przeciez sex to fantastyczna sprawa, szczególnie z tym kogo sie kochasmile no
              chyba sie zgodzicie!!smile)
    • jola_mama Re: wielokrotne orgazmy 11.12.03, 13:57
      Musze przyznac ze przed urodzeniem dziecka mialam orgazmy
      wielokrotne.Przezywalam je tak mocno ze kilka razy po fakcie zemdlalam.
      Podniecenie bylo tak duze ze nie bylam w stanie opanowac emocji.Bylo cudownie.
      Pozdrawiam Jolka!!!
      • asiunia235 Re: wielokrotne orgazmy 11.12.03, 13:58
        A PO PORODZIE CZY AZ TAK WIELE SIĘ NAPRAWDĘ ZMIENIŁO????
        • zarra Re: wielokrotne orgazmy 11.12.03, 14:03
          U mnie chyba nic sie nie zmieniło oprócz chęciwink
          Orgazmy były i są.
          • asiunia235 Re: wielokrotne orgazmy 11.12.03, 14:07
            no to super, chociaz jednasmile) nie chciałabym sprawić takiej niespodzianki ani
            sobie ani mojej drugiej połowce!!smile
            • nervusmama Re: wielokrotne orgazmy 11.12.03, 22:52
              porod u mnie nic nie zmienil dalej jestem podobno waska jak cholera i dobra w
              te klocki... to oczywiscie slowa mojego meza ... coz innego moze mi
              powiedziec smile)))))))))))))))))))))))))
              ale co do orgazmow jak mam dobry dzien i sama sobie pomoge to i nawet 5 mialam
              2,3 przewaznie sa intensywne jak cholera ale przewaznie to jeden dwa ale z moja
              pomoca zaznaczam poprostu znam swoje cialo i wiem co gdzie kiedy robic
              trzeba poznac siebie do tego stopnia ze niemal w kazdej syt same
              potrafilybyscie sie doprowadzic do orgazmu a potem z facetem to juz luz
    • ostrowskaanna0606 Re: wielokrotne orgazmy 11.12.03, 23:47
      Tak sobie poczytalam i teraz mam pytanie : a co to jest orgazm? Jestem mama
      rocznej coreczki, mam 22 lata i jeszcze nie mialam chyba orgazmu nigdy, a moze
      nawet nie wiem ze mialam? A moze jestem jeszcze za mloda na orgazm? Napiszcie
      mi prosze czy to tylko u was jest tak kolorowo czy to moze ja jestem oziebla?
      Anka.
      • edit31 Re: wielokrotne orgazmy 12.12.03, 00:05
        Dziewczyny, od dawna nurtuje mnie pewna sprawa dotyczaca orgazmu, a mianowicie
        czy istnieje tylko orgazm plynacy z pieszczenia lechtaczki (taki wlasnie
        zawsze mam), czy tez mozna miec zupelnie inny orgazm, powodowany bardziej
        obecnoscia czlonka w pochwie. Sorry, za takie techniczne pytania, ale jestem
        strasznie ciekawa. A wracajac do tematu czy lepiej po porodzie, czy przed, to
        u mnie zdecydowanie lepiej i czesciej po. Buziaczki - Edyta
        • edytkus Re: wielokrotne orgazmy 12.12.03, 03:26
          edit31 napisała:

          >
          > czy istnieje tylko orgazm plynacy z pieszczenia lechtaczki (taki wlasnie
          > zawsze mam), czy tez mozna miec zupelnie inny orgazm, powodowany bardziej
          > obecnoscia czlonka w pochwie.

          Orgazmy moga byc lechtaczkowe (takie przezywa wiekszosc kobiet), pochwowe i
          pochwowo-lechtaczkowe.
      • edytkus Re: wielokrotne orgazmy 12.12.03, 03:24
        ostrowskaanna0606 napisała:

        > Jestem mama
        > rocznej coreczki, mam 22 lata i jeszcze nie mialam chyba orgazmu nigdy, a
        moze
        > nawet nie wiem ze mialam?

        Nie mialas, orgazmy nie sa "niezauwazalne."

        A moze jestem jeszcze za mloda na orgazm? Napiszcie
        > mi prosze czy to tylko u was jest tak kolorowo czy to moze ja jestem oziebla?
        >

        Za mloda na pewno nie jestes, oziebla pewnie tez nie (raczej ktos cos robi nie
        tak jak trzeba).
        • nicol-e Re: wielokrotne orgazmy 12.12.03, 09:00
          ja mam 28 lat i 10 m-cy sunka, nigdy nie przezylam prawdziwego orgazmu- tylko
          taki, jak sobie sama pomagam, albo jak mąż palcami- wiecie- w pochwie niestety
          nigdy i zazdroszczę tym, które mogą. A próbowalismy chyba w każdej pozycji,
          oczywiście nie na siłę itp, wyluzowani itp. trudno, pewno taka nmoja uroda
          pozdrawiam- Aurelia
          • babcia66 Re: wielokrotne orgazmy 12.12.03, 10:48
            Ja tez tylko takie mam i uwazam, ze so to prawdziwe orgazmy!!
            Zreszta maz nigdy nie jest w stanie trafic w najwrazliwszy punkt.
            On po prostu nie czuje tego co ja czuje i nawet jakby sie bardzo staral,
            to nie wie dokladnie gdzie i jak (szybciej, wolniej, mocniej, slabiej),
            a przeciez nie bede go w kazdym momencie instruowac co ma robic.
            Ktoras z dziwczyn napisalam, ze sa sa orgazmy lechtaczkowe, pochwowe i
            te pomiedzy. No dobra, to ja bym chciala uslyszec czy ktoras z Was
            (tak z reka na sercu) ma te tylko i wylacznie pochwowe, bo ja nie wiem
            czy to w ogole jest mozliwe.
            A do tych co nie mialy nigdy orgazmu, to radze poeksperymentowac z wlasnym
            cialem, niekoniecznie z mezem, mozna w samotnosci smile)).
    • olivkaaa1 Re: wielokrotne orgazmy 12.12.03, 13:41
      powiem Wam, że przed urodzeniem córeczki miałam orgazy ale przeważnie
      stymulowane ręką
      a po urodzeniu mam pochwowe i nie i tak i tak
      więc u mnie wielokrotny orgazm
      to nie jeden po drugim tylko urozmaicenie
      najpierw tak potem tak
      na szczęście mój mąż trzyma się dzielnie
      śił mu na mnie starcza wink
      • olivkaaa1 Re: wielokrotne orgazmy 12.12.03, 13:42
        olivkaaa1 napisała:

        > powiem Wam, że przed urodzeniem córeczki miałam orgazy ale przeważnie
        > stymulowane ręką
        > a po urodzeniu mam pochwowe i nie i tak i tak
        > więc u mnie wielokrotny orgazm
        > to nie jeden po drugim tylko urozmaicenie
        > najpierw tak potem tak

        TRAGICZNIE TO NAPISAŁAM
        > na szczęście mój mąż trzyma się dzielnie
        > śił mu na mnie starcza wink
        • olivkaaa1 Re: wielokrotne orgazmy 12.12.03, 13:47
          olivkaaa1 napisała:

          > olivkaaa1 napisała:
          >
          > > powiem Wam, że przed urodzeniem córeczki miałam orgazy ale przeważnie
          > > stymulowane ręką
          > > a po urodzeniu mam pochwowe i nie i tak i tak
          > > więc u mnie wielokrotny orgazm
          > > to nie jeden po drugim tylko urozmaicenie
          > > najpierw tak potem tak
          >
          RANY WYBACZCIE
          chodziło mi o to że w łóżku kochamy się kilkakrotnie
          mam orgazm na różne sposoby
          na tyle na ile starczy sił mojemu mężowi smile

          Coś dziś zakręcona jestem
          • blum5 Re: wielokrotne orgazmy 12.12.03, 15:14
            a ja nie czerpię takiej radości z sexu jak przeed urodzeniem dziecka, mimo że
            mój mąż się baardzo stara ja nie mam orgazmu, ani takiego (łechtaczkowego) ani
            pochwowego. po urodzeniu dziecka na wszystkie nasze sexy ( adziecko ma już 17
            miesięcy) miałam ,uwaga!, jeden. nie obwiniam męża tylko siebie, bo przecież
            orgazm to też trochę psychiki, do jakiego stopnia człowiek potrafi się
            wyluzować i oddać w całości rozkoszy. ja zawsze mam coś na głowie (albo w
            głowie) i możę dlatego orgazmów niet. ale , o ironio, jestem zadowolona ze
            swego życia sexualnego i to jest najważniejsze.prawda?
        • eenia Re: wielokrotne orgazmy 12.12.03, 15:15
          Aż łezka mi sie w oku zakręciła jak przeczytałam ten wątek.
          Z moim poprzednim partnerem byliśmy zgrani idealnie, mocno dzialalismy na
          siebie i wtedy wielokrotne orgazmy były dla mnie normą. Zaczynały się prawie od
          razu gdy on we mnie wchodził i trwały do końca, nie wiem ile ich mogło byc ale
          byłam prawie nieprzytomna z rozkoszy kiedy te kolejne fale mnie zalewały.
          Muszę wspomnieć że z tym partnerem wspólnie odkrywaliśmy seks i może dlatego
          tak dobrze umieliśmy się wczuc w siebie. To było niezwykłe sto razy pytałam
          skad on wie czego akurat pragnę, a on mówił że daję mu znaki choć sama nie
          byłam tego do końca świadoma a on tak mocno sie skupiał na mnie że wszystko
          odczytywał i wychodziło to naprawdę naturalnie i cudownie. Wtedy myślałam sobie
          że przykre jest to że wiele kobiet nie potrafi czerpać takiej przyjemności z
          seksu... teraz z moim mężem choć kochamy się bardzo w łóżku nie układa sie tak
          jakbyśmy chcięli. Różnica temperamentów ( maż ma mniejszy) i jakaś taka
          wrodzona nieporadnosc męża w tym temacie sprawia że o wielkokrotnych orgazmach
          dawno juz zapomniałam. Udaje mi się tylko przy moim wspomaganiu i czasem myslę
          że wolałabym chyba nigdy nie poznać samku udanego seksu bo mniej by mi było
          teraz przykro. Bardzo kocham męża i poza tą sfera układa nam sie świetnie, wiem
          że to nie jego wina że jest jaki jest ale czasem jest mi strasznie przykro i
          czuję się jaky mi coś umarło albo jakbym była wyschniętym korytem rzeki.
    • mamaestery Re: wielokrotne orgazmy 12.12.03, 17:37
      oj miewalo sie...ale to jak czlowiek(znaczy sie kobieta) byl bezdzietny i na
      jakis tam wczasach...zero stresu,zero pospiechu,mozna tak cala
      noc...........ech ,fajnie powspominac,teraz tez jest ok,ale jakos innaczejsmile
      szybciej sie mecze tongue_out
    • ostrowskaanna0606 Re: wielokrotne orgazmy......seks jest udreka 12.12.03, 21:27
      Ja jak pisalam wyzej, nie mialam nigdy orgazmu, moj maz o tym nie wie, w ogole
      o tym nie rozmawiamy. Dla mnie seks to udreka, taki obowiazek malzenski ktory
      trzeba od czasu do czasu spelnic. Oczywiscie moj maz jak kazdy mezczyzna chce
      seksu dosc czesto, a mi kiedy sie uda jakos wymigac to dobrze a jesli nie to
      zaciskam zeby i wytrzymuje te kilka minut. Kiedys kazda rozmowa na
      temat : "dlaczego ja nie chce sie z nim kochac" konczyla sie klotnia. A teraz
      to juz nie zaczynam nawet, a o instruowaniu go w trakcie to juz mowy nie ma.
      Moze do psychologa?...... Odpiszcie. Anka.
      • maymova Re: wielokrotne orgazmy......seks jest udreka 14.12.03, 19:21
        ostrowskaanna0606 napisała:

        > Ja jak pisalam wyzej, nie mialam nigdy orgazmu, moj maz o tym nie wie, w
        ogole
        > o tym nie rozmawiamy. Dla mnie seks to udreka, taki obowiazek malzenski
        ktory
        > trzeba od czasu do czasu spelnic. Oczywiscie moj maz jak kazdy mezczyzna
        chce
        > seksu dosc czesto, a mi kiedy sie uda jakos wymigac to dobrze a jesli nie to
        > zaciskam zeby i wytrzymuje te kilka minut. Kiedys kazda rozmowa na
        > temat : "dlaczego ja nie chce sie z nim kochac" konczyla sie klotnia. A
        teraz
        > to juz nie zaczynam nawet, a o instruowaniu go w trakcie to juz mowy nie ma.
        > Moze do psychologa?...... Odpiszcie. Anka.
        Anka musicie o tym porozmawiać bez nerwów. Musisz mu powiedzieć czego
        oczekujesz. Tylko spokojnie nie w formie wyrzutów. Powiedz mu to czego Ty
        pragniesz, jak chciałabyś żeby się z Tobą kochał. Ja często rozmawiam z moim
        mężem na takie tematy i uwielbiam się kochac prawie tak często jak on. AGA
    • leskapytka Re: wielokrotne orgazmy 12.12.03, 22:00
      a jak czesto sie kochacie?
      sorry za pytanie, moj mezus to by chcial nawet dziennie, ale mi wystarcza co 2-
      3 dzien.
      Bardzo czesto dochodzi u nas do spiec wlasnie w tym temacie.
      • edit31 Re: wielokrotne orgazmy 12.12.03, 22:22
        Najpierw do Ani - mysle, ze w wiekszosci zwiazkow raz jest lepiej, raz troche
        gorzej w temacie sexu. Czesto przeszkadzaja tu niestety stres, przepracowanie,
        problemu zdrowotne, zmeczenie itp. Ale taka sytuacja jak u Ciebie na pewno
        wymaga zmiany, bo moim zdaniem nie jest dobrze, kiedy w tej bardzo waznej
        sferze zwiazku jest permanentnie zle. Na Twoim miejscu szukalabym jakiegos
        rozwiazania, bo jak napisala powyzej eenia sex naprawde moze byc przepieknym
        przezyciem.

        Co do czestotliwosci u mnie to kochamy sie 1-2 w tygodniu, a na urlopach to
        codziennie. Pozdr - Edyta
    • bozenka12 Re: wielokrotne orgazmy 14.12.03, 05:14
      Jejku, dziewczyny, ponawiam pytanie. Jak czesto sie kochacie????? Bo u mnie to
      tragedia. Dwa moze trzy razy w miesiacu. Myslalam, ze to normalnesad ale chyba
      niesad(((((((
      • aluc Re: wielokrotne orgazmy 14.12.03, 07:50
        bozenka12 napisała:

        > Jejku, dziewczyny, ponawiam pytanie. Jak czesto sie kochacie????? Bo u mnie
        to
        > tragedia. Dwa moze trzy razy w miesiacu. Myslalam, ze to normalnesad ale chyba
        > niesad(((((((

        normalne jest to, co wam wystarcza

        pozdr. smile))
        • basha Re: wielokrotne orgazmy 14.12.03, 10:52
          Kochane!
          Własnie czytałam ostatnio artykułw zwierciadle dotyczący udanego seksu, bardzo
          interesujacy. Wiecie co u mnie też nie było kolorowo po porodzie, obwiniałam o
          to cerazette, ale teraz jest lepiej, mimo że cerazette dalej biorę. Udany seks
          to niesamowicie wazna sprawa, moim zdaniem. Ogromnie ważne jest zeby sprawiał
          nam satyfskcję, a to naprawdę (teraz to wiem wymaga pracy). Czasem jest tak że
          dwoje ludzi podpasue sobie od razu, ale to nalży chyba do rzadkości. My z mężem
          musieliśmy się siebie uczyć i ten proces trwa nadal i jest coraz wspanialej.
          Nie spychajcie seksu na dalszy plan, bo zrodzą sie frustracje. Sama tego
          doświadczyłam
          pozdrawiam
      • maymova Re: wielokrotne orgazmy 18.12.03, 13:17
        bozenka12 napisała:

        > Jejku, dziewczyny, ponawiam pytanie. Jak czesto sie kochacie????? Bo u mnie
        to
        > tragedia. Dwa moze trzy razy w miesiacu. Myslalam, ze to normalnesad ale chyba
        > niesad(((((((

        Kiedy tylko możemy....prawie codziennie....9 lat po ślubie a nam ciągle
        mało....Pozdrawiam. AGA
    • gwiazdka19 Re: wielokrotne orgazmy 14.12.03, 12:17
      umnie zawsze były wielokrotne i zawsze było super!!!Powiem ze nawet teraz po
      porodzie nawwet lepiej.a to dlatego ze moj maz wie co i kiedy musi zrobic a
      tak wogole tonigdy nie konczymy na jednym moim orgazmie i zawsze jedziemy na
      maxa i do oporu smile)))))))...ja wogole jakas nie wyzyta jestem....mogłabym
      dzien i noc.
      • dzidecka Re: wielokrotne orgazmy 14.12.03, 12:35
        a u nas to kiepko jest. Mój mąż to by chciał non-stop. Kilka razy dziennie. A
        ja? Mi sie wcale nieche. Choc jak już sie kochamy jest super. Troche tego nie
        rozumiem.
        A co do orgazmów. Wielokrotnego nigdy nie miałam. I pochwowego tez nigdy,
        dopóki nie poznałam męża smile
        • mrufkaa Re: wielokrotne orgazmy 14.12.03, 13:52
          U nas naprawde super to sie zrobilo jak bylam w ciazy smile)) Ale mysle, ze teraz
          jest lepiej niz przed. Karmie piersia i to na pewno zatrzymalo moje "hormony
          ochoty", wiec przez pierwszych kilka m-cy po porodzie bylo raczej rzadko... Za
          to jak wrocila miesiaczka i ruszyl sie caly mechanizm...mniam, mniamsmile)) Co do
          czestotliwosci, to przyznam, ze nie wiemsmile no, musialabym zajrzec do mojego
          zeszytu NPR, chociaz nie wszystko tam notuje ( nie z 3 fazy). no, bo, jak
          pisala aluc, nie to ladne, co ladne, ale co sie komu podoba... A mnie podoba
          sie bardzo, sadze, ze zainteresowanemu tez. A dlatego tez nie wiem, poniewaz
          maz ma bardzo rozny czas pracy, czseto nie ma go wieczorami, wiec nici z
          tego...a przynajmniej z regularnosci smile
    • matmam Re: wielokrotne orgazmy 14.12.03, 17:07
      Kochane żony swoich mężów!
      A czy nie było by lepiej pobawić się w nauczycielkę?
      tak zrobiła moja KOCHANA żona za co jestem jej bardzo wdzięczny ponieważ jestem
      tylko zwykłym facetem i nie miałem pojęcia że można na tyle sposobów zaspokoić
      potrzeby kobiety.My faceci nie potrafimy czytać w myślach ale z waszą pomocą
      potrafimy czynić cuda.Na razie mamy zakaz żona jest w 24-tyg.ciąży jeżeli po
      porodzie będzie tak jak po pierwszym dziecku to czeka mnie jeszcze wiele
      ciekawych lekcji!!!
      Pozdrawiam i uczcie nas zwykłych focetów dawać wam przyjemność!
    • iga31 Re: wielokrotne orgazmy 16.12.03, 14:24
      Witajcie!

      ja, jesli chodzi o orgazmy nie mogę narzekaćwink i przed porodem i dwa lata po
      porodzie nadal miewam ich kilka. nie zawsze sie tak zdaża, ale bywa tak
      często.zreszta mój mąż to długodystansowiec i zazwyczaj to ja już nie mam siły
      na długie bycie razemsmile

      pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka