Dodaj do ulubionych

Zadławiła dziecko !!!!

11.06.09, 19:10
www.tvn24.pl/-1,1604188,0,1,szpital-pielegniarka-winna-zadlawienia-sie-dziecka,wiadomosc.html
Obserwuj wątek
    • kali_pso Re: Zadławiła dziecko !!!! 11.06.09, 19:22

      No i co dziuniu proponujesz z tą panią zrobić?
      Stosik? Ciagnięcie końmi?

      Biedne dziecko- ofiara błędu ludzkiego, szkoda, że szpital nie
      stanął na wysokości zadania....
      • kol.3 Re: Zadławiła dziecko !!!! 11.06.09, 19:44
        Dziecko ma uszkodzony przełyk i płuca.
        Jakby to było Twoje dziecko, to byś pewnie taka wyrozumiała dla tej pani nie była.
        Tak się dzieje że Szpital im Madurowicza w Łodzi dość często nie staje na
        wysokości zadania. Kosztem ludzkiego zdrowia i życia.
        W ubiegłym roku leżała tam kuzynka mojego męża, starowinka z udarem. Po
        kolejnych odwiedzinach stwierdziłam, że cierpi ona na obstrukcję (10 dni), czego
        obsługa medyczna była uprzejma nie zauważyć (u obłożnie chorej !). Poprosiłam
        lekarza dyżurnego o środek przeczyszczający. Na drugi dzień sprawdziłam, czy
        dał. Nie dał.
    • olcia029 Re: Zadławiła dziecko !!!! 11.06.09, 19:38
      kurcze , rodziłam w tym szpitalu... jak ona mogła pomylić smoczki...
    • be_em Re: Zadławiła dziecko !!!! 11.06.09, 20:17
      to nie jest pomyłka... po urodzeniu syna, pielęgniarki dały mi zwykły
      smoczek butelkowy, żeby młode sobie possałobig_grin nie skorzystałam...
      • ktosinny0 Re: Zadławiła dziecko !!!! 11.06.09, 20:31
        obiła bym jej morde...idiotka niemyśląca
        --


    • anna_konda Re: Zadławiła dziecko !!!! 11.06.09, 20:33
      Ale dziadowska nagonka. Na wielu oddziałach noworodkowych podaje się dzieciakom
      smoczki butelkowe z wciśniętą jakąś gazą w środek dla usztywnienia. Nie wiem z
      czego to wynika, może takie smoczki można więcej razy sterylizować lub
      najzwyczajniej w świecie są tańsze a szpitale oszczędzają na czym mogą.
      Teraz nagle będzie palenie na stosie kobity, która robiła to co wszystkie od lat...
      Nie uważam, że zrobiła dobrze, bo przeznaczeniem smoczka butelkowego jest
      butelka a do uspokajania jest uspokajacz, ale mnie ta zagrywka pod media wkurza
      strasznie
      • ktosinny0 Re: Zadławiła dziecko !!!! 11.06.09, 20:35
        a mnie denerwuje ze kobieta rodzi zdrowe dziecko i potem lekarz albo
        taka położna dziecku zdrowie psują!!!
      • kol.3 Re: Zadławiła dziecko !!!! 11.06.09, 20:45
        Głupie tłumaczenie.
        Jak nie mają smoczków, to niech każą rodzicom kupić. Każdy chyba wolałby wydać 5
        zł. na smoczek niż ryzykować zdrowie dzieciaka.
      • hanna26 Re: Zadławiła dziecko !!!! 12.06.09, 14:07
        anna_konda napisała:


        > Ale dziadowska nagonka. Na wielu oddziałach noworodkowych podaje
        się dzieciakom
        > smoczki butelkowe z wciśniętą jakąś gazą w środek dla
        usztywnienia. Nie wiem z
        > czego to wynika, może takie smoczki można więcej razy sterylizować
        lub
        > najzwyczajniej w świecie są tańsze a szpitale oszczędzają na czym
        mogą.
        > Teraz nagle będzie palenie na stosie kobity, która robiła to co
        wszystkie od la
        > t...


        A więc czas, żeby nareszcie jedna z drugą Szanowne Panie
        Pielęgniarki trochę wysiliły mózgownice i poszukały sobie nowego
        zajęcia, jeżeli nie potrafią robić porządnie tego, za co im płacą.
        Wiem co mówię, moje trzecie dziecko rodziłam w warszawskim Szpitalu
        Bródnowskim. Urodziłam wcześniaczkę, która przez jakiś czas musiała
        przebywać w cieplarce na oddziale wcześniaczym. PODAWANIE
        BUTELKOWYCH SMOCZKÓW PŁACZĄCYM NOWOWORDKOM BYŁO TAM NORMĄ! Na
        szczęście rodziłam naturalnie, rana szybko sie goiła, więc mogłam
        niemal non stop przebywać z malutką. Ale były dziewczyny, które
        leżały z ropiejącymi ranami brzucha i po prostu nie były w stanie
        codziennie chodzić do swoich maluchów. Tym właśnie dzieciakom
        pielęgniarki wpychały smoki od butelek, przewiązując je tetrą, żeby
        nie były w stanie ich wypluć.
        Dodam jeszcze, że normą tam było (ponad rok temu, nie wiem, czy coś
        się w tej materii zmieniło) spanie przez pielęgniarki na nocnych
        dyżurach. Same z dziewczynami organizowałyśmy czuwanie przy
        mnaluchach, bo co drugie małe miało nocne bezdechy, a nie sądzę,
        żeby śpiąc na korytarzu pielęgniarki tak szybko obudziły się w
        przypadku alarmu.

        > Nie uważam, że zrobiła dobrze, bo przeznaczeniem smoczka
        butelkowego jest
        > butelka a do uspokajania jest uspokajacz, ale mnie ta zagrywka pod
        media wkurza
        > strasznie

        Nie uważasz, żeby zrobiła dobrze, ale najlepiej położyć uszy po
        sobie i udać, że nic się nie stało, prawda? Otóż całe szczęście, że
        media mówią o tym głośno. Nie powinno się tej sprawy zostawić -
        przede wszystkim ze względu na inne dzieci, którym wpycha się co
        popadnie do buzi, żeby tylko mieć święty spokój.
    • dziunia113 Re: Zadławiła dziecko !!!! 12.06.09, 09:19
      Ja tam miałam swój własny smoczek!Ale nie zauważyłam aby w miom
      szpitalu pielęgniarki dawały dzieciom jakiekolwiek smoczki.. no
      chyba że tym co miały żółtaczkęi były na lampach , ale tego nie
      powiem bo nie widziałam , a wiem że tak też się praktykuje . Ja
      byłam po cesarce to dziecko mi na noc zabrali i jak sobie pomyślę że
      być może miała taki smoczek ... brrr nie chce misię o tym mysleć . A
      maluszka strasznie szkoda przez ludzką GŁUPOTĘ !!!!
      • elske Re: Zadławiła dziecko !!!! 12.06.09, 10:23
        Podać dziecku taki smoczek i zostawić dziecko same?Przecież niemowlaki maja
        bardzo silny odruch ssania.

        Wiem ze niektóre pielegniarki praktukują przyklejanie dziecku smoczka do buzi
        plastrem.Zeby smoczek nie wypadł i dziecko nie płakało. Tylko że dzieci płaczą ,
        nie mogą wypchnąć smoczka z ust (znajoma kiedyś tak zastała niemowlaka w
        inkubatorze ,młoda darła się ,a smoczek przyklejony na plaster).
        • mamaemmy Re: Zadławiła dziecko !!!! 12.06.09, 14:51
          Idiotka.
          Jak mozna byc takim tumanem i miec dostep do malutkich dzieci??
          • mamaemmy Re: Zadławiła dziecko !!!! 12.06.09, 14:54
            Najgorsze jest to,że wszystkiemu winny jest brak wyobrazni u tych KRETYNEK co
            tak robią.I trzeba tragedii,zeby coś sie zmieniło.
            Aaaaa!Nóż się w kieszeni otwiera,teraz widzę,że Emka była pod CUDOWNĄ opieką w
            CUDOWNYM szpitalu(a wiem,bo spedzałam tam wiele godzin na przemien z męzem i
            moją mamą)
            • estelka1 Re: Zadławiła dziecko !!!! 13.06.09, 14:27
              Oczywiście wina pielęgniarki, która podała dziecku ten nieszczęsny
              smoczek jest bezsprzeczna. Tylko, że mnie, położnej z oddziału
              noworodków (uściślając - od paru lat pracuję w innym zawodzie)
              nasuwa się jedno pytanie. Dlaczego ten i wiele inych noworodków
              muszą być uciszane smoczkiem. Same już pisałyście, że noworodki mają
              silny odruch ssania, płaczą z tęsknoty za mamą itd. więc... dlaczego
              mama się "dopieszczała" swojego maleństwa, nie pozwalała wisieć na
              cycu tyle ile ono chciało. I proszę nie wymyślajcie miliona
              przyczyn, dlaczego mamy nie mogą zajmować się swoimi maluszkami w
              szpitalu. Oczywiście są sytuacje typu wcześniaczek w inkubatorze,
              fatalny stan mamy po jakiś powikłaniach przy porodzie, ale to są
              marginalne sprawy. Na szczęście nieduży odsetek porodów jest
              patologiczny. Najczęstszą przyczyną była hm... wygoda mam, które
              żądały zabrania dziecka do dyżurki, bo muszą się wyspać po porodzie.
              Piszecie, że dawanie smoka to jest powszechna sprawa. Niestety muszę
              się zgodzić, chociaż ja sama nigdy nie odważyłam się tego
              praktykować, wolałam ryczeć ze zmęczenia razem z krzyczącym
              dzieckiem i nosić je na rękach na tyle, na ile czas i możliwości mi
              pozwalały. Ale to było możliwe, jak miałam max. 5 szkrabów pod
              opieką i mamy z którymi dało się współpracować po ludzku. Dziewczyny
              trzeba jasno i uczciwie powiedzieć. Noworodek, nie potrzebuje
              pielęgniarki. To mama jest mu najbardziej potrzebna, prawie tak samo
              jak powietrze i jedzenie.
              • angazetka Re: Zadławiła dziecko !!!! 13.06.09, 14:33
                > Najczęstszą przyczyną była hm... wygoda mam, które
                > żądały zabrania dziecka do dyżurki, bo muszą się wyspać po
                porodzie.

                Co za bezczelne krowy, spać im się zachciewa. <ironia mode off>
              • kol.3 Re: Zadławiła dziecko !!!! 13.06.09, 14:50
                Nie wymyślaj kobieto, nie wiesz jaka była sytuacja. Nie we wszystkich szpitalach
                jest możliwość, aby dziecko było przy matce. Jest to kwestia organizacji
                oddziałów. Takie rzeczy narzuca szpital, a nie rodzące. Jak szpital ma
                zorganizowane, że dziecko jest przy matce, to jest przy matce, a mamuśki są
                zaganiane do opieki.
                Zgadzam się, że najgorzej, że dziecko urodziło się zdrowe a będzie kaleką przez
                czyjeś zaniedbanie.
                • estelka1 Re: Zadławiła dziecko !!!! 13.06.09, 15:05
                  Nie wymyślam kobieto, praktykowałam i sama rodziłam na oddziale
                  gdzie matka leży na sali z dzieckiem, pracowałam dla odmiany tam
                  gdzie są zbiorowe sale noworodkowe i doskonale wiem, że na
                  organizację oddziału nie mają wpływu rodzące. Ale na jednym czy
                  drugim oddziale mamy mogą - o ile chcą przytulać swoje dzieci do
                  woli. Trzeba być bezduszną suką, żeby znieczulić się na płacz
                  dziecka i nie chcieć z wygody zanieść dziecka do matki, jeśli leży
                  na osobnej sali.
                  W kwestii "bezczelnych" mam, które chcą się wyspać. Nie bronię
                  nikomu snu, ale wybacz moja droga, ale matka nawet zmęczona porodem,
                  ciągle jest dorosłą kobietą i skoro zdecydowała się na dziecko,
                  zdecydowała się również na zaspokajanie jego naturalnych potrzeb,
                  niestety kosztem swojej wygody. Jeśli w swoim geniuszu opracujesz
                  metodę przekonania noworodka, żeby nie darł japki, tylko spał
                  grzecznie, bo mama zamierza odpocząć, to odszczekam swoje poglądy. A
                  póki co, noworodek i jego potrzeby będą dla mnie ważniejsze niż w/w
                  u jego mamy
                  • angazetka Re: Zadławiła dziecko !!!! 13.06.09, 15:16
                    > matka nawet zmęczona porodem,
                    > ciągle jest dorosłą kobietą i skoro zdecydowała się na dziecko,
                    > zdecydowała się również na zaspokajanie jego naturalnych potrzeb,
                    > niestety kosztem swojej wygody

                    A pielęgniarka "kosztem swojej wygody" powinna ja odciążyć, bo -
                    może obiło Ci sie to o uszy - poród jest dla kobiety niesamowitym
                    wysiłkiem i matka ma prawo po nim wypocząć. A pielęgniarce płacą
                    także za to, by umiała zająć się dzieckiem.
              • mamamira Re: Zadławiła dziecko !!!! 13.06.09, 14:51
                Cytat...wygoda mam, które
                żądały zabrania dziecka do dyżurki, bo muszą się wyspać po porodzie.
                Nic
                nie usprawiedliwia nieodpowiedzialnej pielęgniarki nawet wygoda mam.Same na sile
                nie zanoszą dzieci ktoś im na to zezwala i przyjmuje te dzieciątka.
                • estelka1 Re: Zadławiła dziecko !!!! 13.06.09, 15:06
                  Ja nie twierdzę, że pielęgniarka jest niewinna.
                  • berecik7 Re: Zadławiła dziecko !!!! 13.06.09, 15:28
                    Nie dla każdego poród oznacza tylko pewien dyskomfort, a potem od razu może
                    fruwać i skakać nad niemowlakiem. Nieprzytomna ze zmęczenia matka może np.
                    upuścić dziecko (sama się tego panicznie bałam), karmiąc i zasypiając ze
                    zmęczenia. Personel szpitala ma za zadanie zaopiekować się i matka, i dzieckiem,
                    po to jest tam zatrudniony. Jeśli dla kogoś jest to za ciężka praca, powinien ja
                    zmienić, a nie pchać dzieciom smoki do przełyku.

                    Mój mały miał żółtaczkę. Ilekroć przyszłam do niego (zgięta w pół po cesarce),
                    leżał bez okularków pod bijącą w oczy lampą, a pielęgniarki tłumaczyły, że nic
                    mu nie będzie. Dopiero po zadymie, jaką zrobił mój mąż, trochę zaczęły tego
                    pilnować.

              • denea Re: Zadławiła dziecko !!!! 13.06.09, 15:47
                "Jak poinformował rzecznik łódzkiej prokuratury okręgowej Krzysztof
                Kopania, prokuraturę zawiadomił dziadek chłopczyka. Z jego relacji
                wynika, że dziecko tuż po urodzeniu przewiezione zostało do szpitala
                im. Madurowicza w Łodzi. Matka i dziecko przebywali na innych
                oddziałach"
                wiadomosci.wp.pl/kat,1019395,title,Noworodek-zadlawil-sie-smoczkiem-szpitalu,wid,11195804,wiadomosc.html

                Z moich obserwacji wynika natomiast, że efektem ubocznym "rodzenai
                po ludzku" jest nadużywanie rooming in niezależnie od samopoczucia
                matki. Niedawno na forach była straszna burza po liście napisanym
                przez kobietę z Wrocławia, która skarżyła się m.in. że jej zdaniem
                zbyt wcześnie zmuszono ją do opieki nad noworodkiem.
                Żeby to jeszcze wyglądało w ten sposób, że ktoś pomaga przynajmniej
                na samym początku kiedy dziecko płacze (bo kiedy je albo śpi to co
                innego), ale nie, mama sobie poradzi sama i już. Nawet ledwo żywa.

                Nie chodzi o lenistwo. Nie chodzi o wygodnictwo czy brak miłości do
                dziecka. Chodzi o względy zdrowotne zaraz po porodzie, kiedy
                rzeczywiście matka może być nieludzko zmęczona i półprzytomna i po
                pierwsze powinna odpocząć na tyle, żeby nie stanowić zagrożenia dla
                dziecka. Po porodzie sn jakoś uznaje się, że jej to niepotrzebne.
                Sama dostałam małego od razu, kiedy wróciłam na salę, jakieś 1,5
                godz po urodzeniu. Łaska boska, że był jeszcze mąż a ja karmiłam na
                leżąco, bo nagle poczułam się potwornie źle, gdybym miała dziecko na
                rękach, pewnie bym je upuściła. Potem dzieckiem musiały się zająć
                pielęgniarki a mną lekarze (zahamować krwotok, wyprowadzić ze
                wstrząsu). Po kilkunastu godzinach również sama zajmowałam się
                dzieckiem, ale ja akurat czułam się nadspodziewanie dobrze i silna
                anemia nie przeszkadzała mi przy całonocnym pilnowaniu żeby dziecko
                sobie nie zsunęło okularków pod "solarką" wink
                Kumpela po cc została spędzona z łóżka, żeby się rozchodziła i
                najpierw miała dziecko na cały dzień a potem już do oporu - ona
                akurat czuła się bardzo źle, ledwo mogła się ruszać.
                W pokoju obok naszego w szpitalu bliźnięta miała "pod opieką"
                dziewczyna po cesarce, która nie była w stanie sama uchylić okna.

                Roszczeniowych, wygodnickich mamusiek, które sobie chcą luksusowo
                odespać jakoś nie pamiętam uncertain
                • carriegirl Re: Zadławiła dziecko !!!! 13.06.09, 15:58
                  denea napisała:
                  > Roszczeniowych, wygodnickich mamusiek, które sobie chcą luksusowo
                  > odespać jakoś nie pamiętam uncertain
                  >
                  Hmm.. Ja też nie. Ale pomna na to, co pielęgniarki robią na
                  oddziałach, tj. podają smoczek, dokarmiają, poją Bóg wie czym itp.
                  pilnowałam swoich małych lepiej jak oka w głowie. Po dwóch
                  cesarkach, a czułam się średnio szczególnie po pierwszej, jak
                  najszybciej zajmowałam się nimi sama i człapałam za pielęgniarkami,
                  gdy zabierały maluchy, aby na wszystko mieć oko. W interesie moim
                  oraz moich synów było wszystkiego dopilnować.
                • azile.oli Re: Zadławiła dziecko !!!! 13.06.09, 16:23
                  Na oddziale położniczym, na którym przyszła na świat moja córka
                  panował absolutny zakaz noszenia dzieci przez matki, ponieważ
                  zdarzył się wcześniej przypadek, że matka zasłabła, upuściła
                  noworodka i doszło do tragedii. Zatem dzieci były przynoszone i
                  zabierane przez pielęgniarki. Zdrowy, nakarmiony noworodek z reguły
                  śpi i żadna matka nie pozbywa się go ot tak. Po prostu czasem
                  kobiety mają problemy z karmieniem, czasem tego pokarmu nie ma dość
                  i pojawia się problem. Otóż ja, po cc tegoż pokarmu nie miałam, co
                  stwierdziło kilka położnych i doradca laktacyjny (ciagnąc mnie jak
                  dojną krowę za brodawki). Oczywiście było zalecenie, aby przystawiać
                  do piersi, co też robiłam, ale dziecko zanosiło się wprost z
                  głodu .Siedziałam na brzegu łóżka i płakałam, próbując przystawić
                  wrzeszczącą małą, na co wpadła pielęgniarka i powiedziała, że mam
                  brać na ręce i nosić, żeby przestało ryczeć. Jak wspomniałam, byłam
                  po cc, mogłam podnieść torebkę cukru, a nie noworodka o wadze 5300.
                  Prosiłam o butelkę. Nie dostałam, dopiero, kiedy przyszła nowa
                  zmiana jedna ze starszych położnych zlitowała się nad nami. To było
                  15 lat temu, po cc wychodziło się dopiero w 11-tej dobie, odwiedziny
                  na korytarzu.
                  Trzeba zdać sobie sprawę, że matka po porodzie to nie maszyna,
                  większość naprawdę niechętnie oddawała swoje maleństwa pod opiekę
                  pielęgniarek, ale chyba lepsze to, niż zrobienie dziecku krzywdy.
                  Owszem, decydując się na dziecko liczymy się, że będą nieprzespane
                  noce, ale z reguły w domu ta matka nie jest sama, zwłaszcza, gdy źle
                  się czuje, jest po ciężkim czy operacyjnym porodzie. W szpitalu
                  trzeba liczyć na życzliwość personelu.
                  To, co się stało, to wielka tragedia, tym bardziej niezrozumiała w
                  dobie gloryfikacji karmienia naturalnego. Bo nawet, gdy przez ten
                  smoczek od butelki nic nie płynie, to jednak dziecko ssie inaczej,
                  niż pierś.
                  Z drugiej strony jednak, gdyby niektórym matkom powiedzieć, aby
                  dostarczyły do szpitala smoczek - uspokajacz, to założę się, że
                  część by zaprotestowała, twierdząc, że nie zamierza takiego używać.

    • dziunia113 Re: Zadławiła dziecko !!!! 13.06.09, 16:15
      " dlaczego
      mama się "dopieszczała" swojego maleństwa, nie pozwalała wisieć na
      cycu tyle ile ono chciało. "


      Ja też rodziłam w szpitalu w którym dziecko jest przy matce i co z
      tego ..... pstro !!! Miałam cc i mimo tego że chciałam mieć dziecko
      przy sobie zabrali mi , no bo jak się zajmować jak nie można się
      podnieść Z całym SZACUNKIEM ale za to WAM DROGIE PANIE POŁOŻNE płacą
      żebyście zajmowały sie dzieciaczkami a skoro to tak dużo roboty bo
      płacze a Wy chcecie telewizorek oglądać to przebranżowić się na
      stóża nocnego - cisza spokój a telewizji do woli mozna się
      naoglądać !!!!
      • malwisul Re: Zadławiła dziecko !!!! 13.06.09, 17:03
        też uważam, że pielęgniarki za coś mają płacone a nawet za to żeby LENIWA
        MAMUSIA po porodzie mogła sobie odpocząc bo MA DO TEGO PRAWO!!! Ja na szczęście
        po porodzie sn sama wstałam z porodówki i poszłam ciuchy przenosic z patologii
        ciąży małą przynieśli mi tylko na godzinę i zabrali na całą noc bo wcześniakiem
        jest i w cieplarce musiała byc sad miała tam leżec 2 dni ale tak położne
        nachodziłam i lekarzy że dali mi ją następnego dnia z rana gdzie dogrzałam ją na
        klatce piersiowej i spała jak aniołek wink a i w nocy co dwie godziny szłam
        mleczko zanieśc chociaż nikt mnie o to nie prosił, a szpital w którym rodziłam
        nastawiony był na to że dziecko ma byc przy mamie jak tylko można. W sali była
        ze mną babka która spała padnięta po porodzie a dziecko płakało pół nocy aż
        przyszła pielęgniarka i ją obudziła (ja nie dałam rady) i poszła dalej ta
        nakarmiła dziecko i dalej zasnęła a dziec po 20 minutach znów w ryk (babka była
        nieprzytomna) i tak do rana tak moim zdaniem nie powinno byc.... ale w tym
        szpitalu smoczków też nie dawali i to na pewno bo te dzieci co miały żółtaczkę
        to słychac je było na pół oddziału
        • estelka1 Re: Zadławiła dziecko !!!! 13.06.09, 17:23
          Dziecko nawet nakarmione i przewinięte nie zawsze śpi spokojnie.
          Jeśli krzyczy mimo pełnego brzuszka i suchej pieluchy to przyczyną
          jest wyłącznie brak matki. A wtedy nawet najlepsza pielęgniarka, czy
          położna nie pomoże. Ale cóż, wygodniej jest krytykować. Obawiam się
          jednak, że gdyby wasze narzekanie i wysyłanie każdej nieudolnej w
          Waszym mniemaniu piguły czy lekarza do innej pracy miało moc
          sprawczą, pozostałoby Wam rodzenie w domu i leczenie dzieci u
          znachorów.
          I jeszcze raz powtórzę. NIE ODMAWIAM żadnej położnicy prawa do snu,
          ale nie kosztem dziecka. Pielęgniarka jak najbardziej jest po to,
          żeby pomagać matce w opiece nad noworodkiem, ale nie jest w stanie
          wyręczyć jej we wszystkim. I nie chodzi mi u karmienie, kąpanie,
          przewijanie, czy typowe medyczne czynności. Chodzi mi wyłącznie o
          psychiczne potrzeby noworodka.
          • kropkacom Re: Zadławiła dziecko !!!! 13.06.09, 17:27
            Moje płakały nawet ze mną przy boku i mimo pełnego żołądka więc chyba nie zawsze
            chodzi mamę. smile
          • denea Re: Zadławiła dziecko !!!! 13.06.09, 23:31
            Estelka, my się chyba nie rozumiemy.
            Mnie, a mam wrażenie, że i reszcie dziewczyn w tym wątku, nie chodzi
            o sytuacje, gdzie mamusia oddaje noworodka pod opiekę pielęgniarkom,
            bo chce sobie zrobić paznokcie zanim ją odwiedzą koleżanki z pracy.
            Ani o sytuacje, w których kobieta usiłuje wykorzystać pobyt w
            szpitalu na odpoczynek na zapas, bo w domu czeka na nią starsze
            dziecko/dzieci i masa obowiązków i ma świadomość, że przez dobre
            kilka miesięcy będzie padać na pysk.
            Ja mam na myśli po prostu stan zdrowia. Albo zmęczenie bezpośrednio
            po porodzie. Czyli czynniki, które sprawiają, że obarczanie kogoś
            takiego WYŁĄCZNĄ opieką nad dzieckiem jest nie tylko okrutne, ale i
            głupie i po prostu niebezpieczne. Karmienie rozumie się samo przez
            się, doglądanie dziecka też, ale bywa, że personel po prostu nie ma
            chęci się fatygować i działa wg zasady "jak se urodziłaś, to se
            teraz radź". Jak w przykładzie powyżej, z matką śpiącą tak martwym
            bykiem, że po prostu nie słyszała malucha, tak jak nie usłyszałaby
            trąb na Sąd Ostateczny.
            I nawet nie twierdzę, że każda z nas po porodzie się tak musi czuć,
            bo to przecież zależy od okoliczności. Jedną skurcze obudzą nad
            ranem, urodzi w południe, będzie czuć się dobrze i gites.
            Druga spędzi na trakcie dwie doby bez snu, picia i jedzenia. I
            raczej lepiej będzie dla wszystkich, żeby niemowlę ponosiła
            pielęgniarka a matka miała szansę dojść do jakiej takiej
            przytomności, jeśli tego potrzebuje. Wątpię, żeby prokurator ze
            zrozumieniem przyjął argument o psychicznych potrzebach dziecka
            upuszczonego trzy godziny po urodzeniu przez umęczoną do granic
            rodzicielkę.

            Po prostu jak za czasów naszego niemowlęctwa przegięciem było
            ukradkowe liczenie paluszków podczas karmienia i minimalny kontakt z
            własnym dzieckiem, tak teraz - mam wrażenie - przesadza się w drugą
            stronę na zasadzie "jej życie, jej dziecko, jej sprawa". Faza I, II
            i III, parę minut obserwacji i wynocha na oddział sobie radzić smile

            Jestem córką pielęgniarki i naprawdę nie potępiam w czambuł i staram
            się nie generalizować. Ale też kobieta również jest pacjentką
            szpitala, tak jak i dziecko i uważam, że jeśli potrzebuje
            odpoczynku, to powinna mieć taką możliwość nie dla swojej wygody,
            ale dla dobra wszystkich, również szpitala.
            • hanna26 Re: Zadławiła dziecko !!!! 14.06.09, 00:28
              Estelka, jak zrozumiałam nie pracujesz już jako pielęgniarka czy
              położna. Całe szczęście, bo wydaje mi się, że nie rozumiesz
              podstawowej sprawy: to nie tylko dziecko jest pacjentem szpitala,
              ale matka na równi z dzieckiem. Nie wiesz, że oprócz codziennego
              obchodu pediatrycznego jest także codzienny obchód ginekologiczny -
              dla pacjentek, a nie dla opiekunek, które właśnie mimochodem
              urodziły sobie dziecko i teraz zamieszkały w szpitalu jedynie po to,
              żeby odciążyć średni personel medyczny? Nie masz pojęcia o tym, że
              kobieta przed wyjściem ze szpitala otrzymuje wypis dokładnie tak
              samo, jak jej dziecko? Proponuję, żebyś przyjęła do wiadomości tę
              prostą prawdę, która zdaje się nigdy do Ciebie nie dotarła: kobieta
              po porodzie jest pacjentką szpitala.
              • estelka1 Re: Zadławiła dziecko !!!! 14.06.09, 12:06
                No patrz, nie domyśliłabym się, że położnica jest pacjentką...
                Doskonale wiem, jakie są obowiązki położnych na oddziałach
                położniczo - noworodkowych i nigdy nie miałam problemów z dobrym ich
                wykonywaniem. A że ta praca dała mi okazję do pewnych, niekoniecznie
                pozytywnych przemyśleń, to druga rzecz. Nie mniej jestem bardzo
                daleka od uogólnień typu, że wszystkie pacjentki są leniwe, nie
                interesują sie własnymi dziećmi, tylko martwią się o swoją wygodę.
                I bądź uprzejma darować sobie teksty, "jakie to szczęście, iż nie
                pracuję już jako pielęgniarka,czy położna". Nie wiesz dlaczego
                odeszłam z tego zawodu, więc zastanów się zanim coś chlapniesz.
    • dziunia113 Re: Zadławiła dziecko !!!! 14.06.09, 09:35
      :" Ale cóż, wygodniej jest krytykować. Obawiam się
      jednak, że gdyby wasze narzekanie i wysyłanie każdej nieudolnej w
      Waszym mniemaniu piguły czy lekarza do innej pracy "


      No cóż uważam że po to człowiek się uczy i spełniaswoje marzeniaaby
      potem móc się zrealizować bo po co robić coś co mnie wkurza-
      nieudolnipacjenci, marudzące stare baby , płaczące dzieci .Kolejny
      raz powtarzam PO CO WYBRALIŚCIE TAKI ZAWÓD ???

      Nie mam tu namysli oczywiście wszystkichpracujących w branży
      medycznej bo są pracownicy z prawdziwego powołania . ja po cc
      leżałam 5 dni w szpitalu i przez cały ten czasbyła JEDNA ale tylko
      JEDNA położnaktórąnaprawdę interesowały losy rodzących a nie że jej
      pracapolegałatylko na zmierzeniu ciśnienia rano. Obok mnie leżała
      kobieta która miała straszne komplikacje po porodzie i TAM jej się
      coś działo ,żadna z piguł nawet nie raczyła zajrzeć a ONA nawet jej
      okłady z lodu robiła i pilnowała non stop . Pokazywała jak do piersi
      przystawiać jakaśmatkamiaławklęsłe brodawki to latałapo oddzilele i
      pytała czy ktoś może ma silikonowe nakładki . TO się nazywa
      powołanie !!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka