azile.oli
01.07.09, 10:29
Miałam taką sytuację : Kupowałam z córką gacie od piżamy w h&m, przy
kasie ( a właściwie takiej długiej ladzie stała dziewczyna, coś
kupowała, płaciła kartą, dość długo to trwało). Stanęłam za nią,
najbliżej stojącą osobą był facet po 40-tce, ale stał w odległości
ok. 2m, nie miał zakupów, za to nawijał przez komłórkę. Gdy przyszła
moja kolej, facet stwierdził, że on tu stał ) w tym czasie jego pani
przyniosła mu jakieś gacie). Powiedziałam, że w takim razie niech
kupuje, ja poczekam, nie widziałam, aby stał w kolejce, za to
rozmawiał przez telefon, więc min dlatego nie przyszło mi do głowy,
aby go pytać.
Pan zakupy zrobił, a na odchodnym powiedział mi, że go pewnie nie
zauważyłam, bo taki mały jest ( chłop miał ok 2 metrów). I spojrzał
drwiąco na moje niecałe 160 cm (wiem, że jestem niska, nie sprawiało
mi to dotad kompleksów, mimo , że chłop i dzieci b. wysokie).
Ale tak przykro mi się przykro zrobiło, bo parę razy padło między
nim a jego partnerką słowo kurdupel). Jak powinnam była zareagować?