Pójdźmy wszyscy do stajenki, do Jezusa i Panienki.
Powitajmy Maleńkiego i Maryję, Matkę Jego.
Witaj Jezu ukochany, od patryjarchów czekany,
Od proroków ogłoszony, od narodów upragiony.
Witaj Dzieciąteczko w żłobie, wyznajemy Boga w Tobie,
Coś się narodził tej nocy, byś nas wyrwał z czarta mocy.
O szczęśliwi pastuszkowie, któż radość waszą wypowie!
Czego ojcowie żądali, wyście pierwsi ogladali!
Spraw to Jezu, Boskie Dziecię, niech Cię kochamy nad życie,
Niech miłoscią odwdzięczamy miłość, której doznawamy.
Święta Panno Twa przyczyna, niech wyjedna nam u Syna,
by to Jego Narodzenie zapewniło nam zbawienie.
Kochani!
Ja może zacznę...
Chciałam Wam życzyć (a i sobie też), by te Święta były czasem Miłości i
wrażliwości na obecność Dziecka w każdym z nas. Żeby, gdy się skończą,
zostało w nas trochę Wigilijnego ciepła i spokoju.
Mój nieżyjący już przyjaciel zwykł mawiać: "Różnica między mną a Panem
Bogiem polega na tym, że On jest nieograniczenie miłosierny a ja -
niemiłosiernie ograniczony"

. Życzę nam wszystkim, by tych naszych
ludzkich ograniczeń było w nas z każdym rokiem coraz mniej. Żeby Światełko z
Betlejem rozjasniało nawet te najciemniejsze zakamarki naszej duszy, w które
czasami boimy się zagladać. Życzę nadziei i radosci na każdy z dni Nowego
Roku.
Tynia z najukochańszym Mężem i wyczekiwanym Synkiem
P.S.
Dziekuję Wam, moje czatowe Bratnie Dusze za to, że razem z Wami mogę
przeżywać cud Narodzin i cieszyć się z mojego w nim uczestnictwa.
Dziekuję forumowiczom za dzielenie się radościami i smutkami, które nieraz
są mi bardzo bliskie.
Dziękuje za to, że jesteście.
Wesołych Świąt!