pade 05.08.09, 10:18 Dość ciekawy artykuł, jeszcze lepsze komentarze, polecam www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53664,6876915,Sfrustrowane_panie_domu.html Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
kotbehemot6 Re: Sfrustrowane panie domu 05.08.09, 15:08 Sfrustrowane Panie domu...trzeba miec do tego predzyspozycje żeby stac sie sfrustrowana Panią......kazdy bywa zmęczony, kazdy ma chwile słabości ale nie każdy popada z tego powdu w jakies psychiczne zawijasy. Jakos mam nieciekawe skojarzenia,moze dlatego,ze swoje czasu miałam do czynienia z taką sfrustrowaną robiąca afere o byle co, a już największa aferę jak nie była w centrum uwagi i inni nie robili tego co ona sobie wymyśłiła. generalnie sidziała w domu i była sfrustrowana i miewała doły, co było jej głównym zajęciem. Odpowiedz Link Zgłoś
annamariamuff Re: Sfrustrowane panie domu 05.08.09, 20:12 kotbehemot6 napisała: > miałam do czynieni > a > z taką sfrustrowaną robiąca afere o byle co, a już największa aferę jak nie był > a > w centrum uwagi i inni nie robili tego co ona sobie wymyśłiła. generalnie > sidziała w domu i była sfrustrowana i miewała doły, co było jej głównym zajęcie > m., No ale to raczej o kobietach , ktore zasuwaja na dwa etaty w pracy i w domu i zwyczajnie przemeczone nie dziwie sie tez bym pewnie byla . Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Sfrustrowane panie domu 05.08.09, 18:00 Tekst do bólu prawdziwy nawet jeśli bohaterowie są fikcyjni. Wniosek - nie ochrzaniać się tylko dla własnego zdrowia psychicznego cedować obowiązki dziecięco-domowe na możliwie najwięcej osób. Odpowiedz Link Zgłoś
paolka_82 Re: Sfrustrowane panie domu 05.08.09, 19:49 Fajny artykuł, nawet sobie wydrukowałam, zostawię nieopatrznie w kuchni na parapecie coby mąż rano miał co poczytać przy kawce. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Sfrustrowane panie domu 05.08.09, 20:27 w tym wlasnie numerze, albo w poprzednim byl list kobiety, ktora nie chciala zostac matka i zostala nia wbrew swojej woli- az mi sie serce sciskalo jak czytalam- jakos ten reportaz nie byl az taki bolesny, moze dlatego ze z happy endem? Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: Sfrustrowane panie domu 05.08.09, 22:21 ktora nie chciala > zostac matka i zostala nia wbrew swojej woli- to ze ojcem mozna zostac nie ze swojej woli to wiem ale matka? jak? pomijajac gwalt i odmowe aborcji oczywiscie Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: Sfrustrowane panie domu 05.08.09, 22:23 bo tma bylo ze sie babka ugiela pod presja spoleczna maz tesciowa i wszyscy swieci... a maz motylek zostawil ja z brzuchem i zapylil nastepna... szkoda dziecka bo dorosnie w atmosferze braku milosci i bedzie plodzic kolejne potworki a moglo byc tak pieknie... Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Sfrustrowane panie domu 05.08.09, 22:33 Nie ona jedna. Verdana zawsze przy takim opisie sytuacji proponowała, żeby autorka postu/listu zastanowiła się co by czuła gdyby jej dziecko zmarło, zginęło tragicznie. I gdzieś te uczucia wobec dziecka się pojawiały (w tym sensie, że były). Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Sfrustrowane panie domu 05.08.09, 22:47 no tak tylko mi sie zdaje ze jesli uczucia sie pojawiaja przy zdarzeniach typu smierc, tragedia, choroba, to one nie maja wielkiej szansy sie ujawnic w normalnym zyciu. Ja jestem dzieckiem z rozsadku bo to naturalna kolej rzeczy. I ja rozumowo pojmuje ze moja mama cos do mnie czuje, ze dba o mnie i ze jak zawali mi sie zycie- to ona nie odwroci sie plecami, bo jest rozsadnym, odpowiedzialnym czlowiekiem a ja jestem jej jedynym dzieckiem. Ale ja to pojelam naprawde majac wlasne dzieci, odwaliwszy kawal roboty wewnetrznej, po tym jak braki w zwyklej uczuciowosi odebralam sobie gdzie indziej itd. Przez wieksza czesc swiadomego zycia mialam sucho, cieplo, bylam najedzona, a na pytanie kto mnie kocha pdpowiem bez wachania- babcia. Moi rodzice mnie po prostu mieli. Byc moze dlatego serce mi sie zciskalo gdy czytalam ten list Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Sfrustrowane panie domu 05.08.09, 23:01 wieczna-gosia napisała: > Przez wieksza > czesc swiadomego zycia mialam sucho, cieplo, bylam najedzona, a na pytanie kto > mnie kocha pdpowiem bez wachania- babcia. Moi rodzice mnie po prostu mieli. Moja wersja: Przez wieksza czesc swiadomego zycia mialam sucho, cieplo, bylam najedzona, a na pytanie kto mnie kocha odpowiem bez wahania - poki zyl, kochal mnie tata, i to bardzo. Moja mama mnie po prostu miala, bo z powodu kobiecych klopotow zdrowotnych zorientowala sie, ze jest w ciazy zdecydowanie za pozno na usuniecie. I o to akurat nigdy nie mialam do Niej zalu. Wrecz przeciwnie, juz jako dziecko wspolczulam Jej (!) bycia w jakims sensie "wrobiona" przez Nature. Ona sie naprawde starala byc OK mama i NIC wlasciwie nie moge Jej zarzucic procz braku tego "czegos" Tak wiec jesli chodzi o uklad "wrobiona wbrew woli" matka + poczete w takich okolicznosciach dziecko, ja osobiscie wspolczuje tej matce dozu bardziej niz owemu dziecku. Bo matka nie tylko, ze musi (!) wziac na siebie niechciane obowiazki i jest z podolywania im nieustajaco rozliczana przez reszte swiata, to na dodatek nie jest w stanie skorzystac z tego, co daje swiadome macierzystwo - z radosci tworzenia A dziecko, jesli chowane podobnie jak Wieczna Gosia czy ja, w jakims momencie swojego zycia (nawet po roznych wybojach czy przebojach) poradzi sobie i wyjdzie na prosta. I wrecz moze zostac Matka Idealna, jak juz wspomnialam w innym niedawnym watku Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: Sfrustrowane panie domu 06.08.09, 18:07 A dziecko, jesli chowane podobnie jak Wieczna Gosia czy > ja, w jakims momencie swojego zycia (nawet po roznych wybojach czy > przebojach) poradzi sobie i wyjdzie na prosta. I wrecz moze zostac > Matka Idealna, jak juz wspomnialam w innym niedawnym watku No cóż Myślę, że jesteście tymi 5-ma procentami, które poradziły sobie i wyszły na prostą Reszta- (plus minus 10 procent- nie robiłam randomizowanych badań)- ma własnie bulimię, anoreksję, jest w toskycznym związku względnie - w wersji lajt- nie chce mieć nigdy swoich dzieci --Jesteś pan zbiorem molekuł Odpowiedz Link Zgłoś
elza78 Re: Sfrustrowane panie domu 05.08.09, 23:20 dla mnie jesli chodzi o sytuacje z tego rozpaczliwego listu (o ile nie byl on paskudna prowokacja dziennikarzy), to mam wrazenie ze to nawet nei samo to dziecko do ktorego ta macierzynska milosc nie przyszla jest przyczyna dramatu, to byl zbieg roznych wydarzen ktore uczynily z bohaterki kogos oschlego i zimnego wzgledem tego dziecka. a wydaje mi sie tka dlatego ze byl tam urywek na temat jak ojciec dziecka jeszcze byl z ta babeczka i pomagal itp, mysle ze gdyby relacje pozostaly normalne to by sie wszystko ulozylo a tak... szkoda dziecka dzieci zasluguja na milosc a nie tylko na to aby bylo czysto i cieplo potem rosna psychopaci... Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Sfrustrowane panie domu 05.08.09, 22:42 Mozna sie dac wkrecic, mozna sie dac przekonac ze z dzieckiem bedzie lepiej i ze uczucia sie pojawia. Odpowiedz Link Zgłoś
18_lipcowa1 Re: Sfrustrowane panie domu 06.08.09, 00:06 wieczna-gosia napisała: > Mozna sie dac wkrecic, mozna sie dac przekonac ze z dzieckiem bedzie lepiej i z > e > uczucia sie pojawia. Wiesz co ja sie zdecydowalam swiadomie, z rozsadku, w ciazy bedac juz pokochalam to dziecko ale i tam mam mnostwo obaw. Czy bede zalowac to moze nie zapytalabym ale czy bede dobra matka, czy starczy mi cierpliwosci to nie wiem......... Boje sie zwyczajnie. Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: Sfrustrowane panie domu 06.08.09, 18:02 Nie boją się tylko idioci albo ludzie pozbawieni wyobraźni. Odpowiedz Link Zgłoś