umasumak Re: przytulcie mnie 13.08.09, 18:17 wieczna-gosia napisała: > wyciagam i przytulam dalej. TO ja też Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia dzieki 13.08.09, 21:17 co mi sie zdaje ze sie troche pozbierałam to mnie dopada znów. jedyne co fajne to ze schudne kuzynka jak rozchodziła sie z chłopakiem straciła 8 kilo ja juz widze ze brzuch jakby mniejszy a tym czasem płacze na widok zakochanych na ulicy a kampania unicefu doprowadziła mnie do prawdziwej histerii Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: dzieki 13.08.09, 21:20 ciociacesia napisała: jedyne co fajne > to ze schudne kuzynka jak rozchodziła sie z chłopakiem straciła 8 kilo ja > juz widze ze brzuch jakby mniejszy > a tym czasem płacze na widok zakochanych na ulicy a kampania unicefu No a nie mówilam, że ty zajebiście fajna i dowcipna babka jestes?)) Sytuacja smutna, a ja i tak sie rechocze jak cie czytam > doprowadziła mnie do prawdziwej histerii Odpowiedz Link Zgłoś
dlania Re: przytulcie mnie 13.08.09, 21:19 Olej, ceśka, ale sie porobilo... Ja jakos uwierzyc nie moge, żes ty wredna i marudna, jak to mozliwe, jak na forum to ty jedna z najzabawniejszych i najbardziej zdystansowanych do siebie baabek jestes... Trzymam kciuki, żebyś jakos przez te cięzkie dni przebrneła, wóz albo przewóz. Odpowiedz Link Zgłoś
selavi2 Re: przytulcie mnie 15.08.09, 12:34 Tulu,tulu... Wiem, że Ci okropnie teraz, ale zobaczysz - z dnia na dzień będzie coraz lepiej. Powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
zebra12 Albo ja głupia jestem ,albo co 15.08.09, 13:03 Błaganie, płacz, wydzwanianie do kochanki, upokarzanie się na każdym kroku, to są ostatnie rzeczy, które bym zrobiła! Jak można być tak bardzo zależną od portek?! I to na dodatek takich, z którymi ślubu nie miałaś... Przecież przez takie zachowanie nie wzbudzasz litości, tylko jesteś żałosna. Trzeba żyć z facetem tak, by umieć żyć samej w razie czego. Czyli pracować, mieć swoje zainteresowania, swoje życie. Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia ano trzeba :P 17.08.09, 12:04 nie wiem czy ty jestes głupia (chyba jednak troche tak) ale ja jestem głupia na pewno. i załosna. i zalezna. i bez slubu. i głupio zakochana i juz mi troche lepiej. wyjazd sie udał. było fajnie, szkoda ze tak krótko. jakbym go mogła wywieźć na tydzien gdzies to chyba by sie nawet udałło ten zwiazek uratowac ale jakos humor mi wrócił i nabrałam nadziei ze moze nie bedzie tak zle, nawet jesli odejdzie. no i moze ona wyzionie ducha niedługo bo wazy 42 kg no usmiech mi z twarzy nie schodzi jakos optymizmu nabrałam, chyba pójdę z tym do lekarza Odpowiedz Link Zgłoś
orien Nie,nie udaloby sie nic uratowac. 17.08.09, 12:20 Z Twoich postow wychodzi obraz faceta - niebieskiego ptaka - ktory nie lubi zobowiazan, ani ciezkiej pracy. Za to lubi zabawe, podrozowanie, fantazjowanie i jak_najdalej_trzymanie_sie_od_rzeczywistosci. Mysle rowniez, ze w momencie,kiedy chcialas zalozyc rodzine z nim, Wasz zwiazek zaczal sie sypac. Bo on - jak podejrzewam - nie jest gotowy na budowanie czegos wiecej niz imprezowegoz wiazku, gdzie obydwoje ccha sie tylko bawic bez zadnych zobowiazan. Zwalanie winy na Ciebie za nieudany zwiazek jest bardzo niedojrzale i dziecinne. To taki wieczny Piotru Pan. Tak jak dziewczyny radza: prawnik, alimenty. Nic na gebe. Mysle, ze skoro pan uwaza, ze zobowiazania sa dla mieczakow, zastosuje te sama maksyme do ciebie. Trzymaj sie Odpowiedz Link Zgłoś
liwilla1 jakbym czytala o moim eks 17.08.09, 12:29 dokladnie ten sam typ - zorientowany na siebie i swoje ego, broniacy granic swojej niezaleznosci Pan Wielki Artysta-Srysta zlosliwoscia i cynizmem. ach, a jaka ja bylam durna w nim zakochana...oczy sobie za nim wyplakiwalam, gdyz byl to jedyny facet na mojej dlugiej liscie chlopakow, ktory ze mna zerwal, a nie na odwrot. nie minal rok od rozstania, a ja spotkalam mojego obecnego niemalzonka i dziekuje duchom ziemii, ze wlasnie tak to sie skonczylo. czasem tylko eks sie przypomni smetnym mailem, albo sporadycznym smsem gdy akurat przebywa w kraju, i widze, ze chlopina raczej cienko teraz przedzie - ambicja i ego doprowadzily go do samotnosci. wielka kariera raczej nie wypalila, milosci na razie nie znalazl i gdybym byla wolna i chetna, zapewne probowalby ogrzac kotleta. ale coz, nie ma na to szans. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: ano trzeba :P 17.08.09, 12:36 dopoki ON nie dojdzie do wniosku ze chcialby zwiazek uratowac- nie ludz sie moja droga, kurczak bez glowy tez jeszcze chwile pobiega co nie oznacza ze zyje, no nie? Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia no ja własnie to miałam na mysli :) 17.08.09, 13:23 przekonanie go ze chciałby związek uratować jednak. naślę na Kasie chomiki z boreliozą i próchnicą i będzie po kłopocie jk by nie było bedzie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: Albo ja głupia jestem ,albo co 17.08.09, 12:35 widac cesia jest jedna z tych kobiet co jak kochaja to kochaja a nie kalkuluja. I pomimo tego ze mam prace, zainteresowania i swoje zycie- jakby mi stary odszedl to tez by mi sie posypalo- czasami swiat sie zawala i sie czlowieku przed tym nie obronisz, jesli kochasz, ufasz i dajesz- ze slubem czy bez slubu, to nieistotne. Rozpacz tez ksztaltuje nas jako ludzi u zabezpieczanie sie przed strata poprzez unikanie glebszych wiezi i przezyc- no coz ja uwazam ze to dopiero jest glupie. Oczywiscie ze dzwonienie do kochanki jest glupie, ale beda tak uwazac osoby na opini ktorych cesi powinno zalezec coraz mniej. Ze bedzie tak uwazal facet ktory ja zdradzil- no sam wylacznie zyciowe madrosci zapewne popelnial, prawda? Kij mu w oko, albo nizej To ze ktos umie zyc sam nie oznacza ze chce i aktualnie o tym marzy Cesia nieustannie trzymam kciuki, na pewno dasz sobie rade. Bo jak nie ty, to kto- prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
liwilla1 a to gad! 17.08.09, 11:39 wyjechal sie i zakochal sie. jakiez to podle. beznadziejny ten Twoj facet cesia, kijem bym nie tknela parcha. glowa do gory, zainwestuj w siebie i dziecko. pamietaj, ze ona tez bedzie przezywac wasze rozstanie, wiec chociaz oszczedz jej swoich lez. a jemu predzej czy pozniej los zwroci cala gorycz, jaka zadal tobie. z odstekami. Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: a to gad! 17.08.09, 14:18 Spróbuj go mniej kochać. Pomyśl, że ładuje siura w inną cipkę, to się od razu odkochasz. Nie można kochać faceta, co wylizuje inną cipkę, nie? Niech se wylizuje i na zdrowie, co on cię obchodzi? Kase niech daje ile mu zasądzą i spada na drzewo. I chromol, czy żałosna, czy nieżałosna, czy z zainteresowaniami czy bez, czy fajowa czy niefajowa, czy ze ślubem czy bez ślubu. To juz inni mówią o Tobie, a więc jest to mało ważne. Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia a chromole :) 17.08.09, 14:57 tylko ja mam duzy próg tolerancji. jakby to o sex chodziło to jasne, byłby problem, ale z perspektywy problemu jaki jest teraz, wydaje sie to zadnym problemem. a jak sobie wyobraze jak jej kadzi, całuje i za raczke trzyma, to ponad moje siły wiec skupiam sie na małych rzeczach, które mnie w nim wkurzaja w ogole to ogłaszam ze chwilowo mi dobrze. robie skok na becikowe i szukam dziecku złoba. Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: a chromole :) 17.08.09, 16:39 To on zerwał z Tobą, jest z tamtą i NAWET JEJ NIE DYMA? Dobrze, że z nim nie jesteś. To jakiś wariat! Znaczy się, on teraz potrzebuje miłości romantycznej, trzymania za rączki i wąchania kwiatków? Zboczeniec. Niech spada na drzewo! I pewnie jej mówi "Moja cudna" albo "Królowo moja"P Z kim Ty się zdawałaś?????? Odpowiedz Link Zgłoś
umasumak Re: a chromole :) 17.08.09, 16:56 ledzeppelin3 napisała: > I pewnie jej mówi "Moja cudna" albo "Królowo moja"P Z kim Ty się zdawałaś??? > ??? Te typki mówią do swoich obiektów "Księżniczko". Królową to mają w domu. A biedna Księżniczka słucha w tym czasie "dwie bajki" DODY (hehe) i płacze nad swoja nieszczęśliwą miłością ;P Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia tak tak 17.08.09, 17:09 na pewno ksiezniczka. i skarbek kochany. i teskni straszniusio. i tylko o niej całe dnie mysli. zboczeniec jak nic. Odpowiedz Link Zgłoś
net79 Re: przytulcie mnie 18.08.09, 13:05 przygarniam do wielkiego cyca, a zobowiązana są da twardziel,gadziny wymiękają.. może w czwartek będę w Warszawce mogę potulić... Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia mnie wzieło 21.08.09, 19:15 jedz do tesciów - odpocznij. o ludzka bezmyslnosci. przeciez tu sie człowiek co krok potyka o najintymniejsze wspomnienia najsłodszych chwil razem spedzonych. poczatek zakochania, wspólne imprezy, wygłupy, naiwna wiara ze sie znalezlismy w całym swiecie i nareszcie wszystko jest na swoim miejscu. i chocby nie wiem co sie działo zawsze bedzie juz dobrze. a tu rzeczywistosc skrzeczy i mysle o wszystkich rzeczach które nalezało zrobic inaczej. o wszystkich słowach których nie wolno było mowic a poszły w eter. odkopałam nawet wpisy z przed 3 lat z mojego bloga. fruwałam pod sufitem i przewidywałam rychły upadek i bolesne zderzenie z rzeczywistoscia. ale panie. kiedy to było. juz tego nie odzyskam chocbym na uszach stała. kurna, no. ja wszystko mu wybacze, nawet ten brak skruchy i mniemanie ze po jego stronie wszystko jest ok. jestem nawet gotowa zaczac mu prasowac te cholerne koszule, spodnie i nawet skarpetki jesli zajdzie taka koniecznosc. tylko co z tego skoro juz za pozno na takie radyklane działania. bo ona fajniejsza, bo on chce ja, bo on sie zmienił i jest inny i juz mnie nie kocha? mam taka straszna potrzebe sie upic. tak zeby nie moc reka ni noga ruszyc. Odpowiedz Link Zgłoś
umasumak Re: mnie wzieło 21.08.09, 19:22 taaa.. fajniejsza, do czasu gdy się z nia nie unurza w szarej rzeczywistości... Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia pewnie tak 21.08.09, 19:26 ale moze faktycznie fajniejsza? bardziej ciierpliwa, tolerancyjna i wychowana w etosie prania skarpetek i prasowania koszul, bez marudzenia jakies feministycznych farmazonów? moze nie podnosi głosu i nie marudzi a jak jest mega wkur..na to po prostu robi ciche dni? nie moge zniesc mysli ze moze ona faktycznie jest dla niego lepsza partnerką. porazka z mojej strony przy doborze materiału genetycznego, chociaz dziecko wyszło sliczne :L) Odpowiedz Link Zgłoś
vibe-b Re: pewnie tak 22.08.09, 12:58 ciociacesia napisała: > ale moze faktycznie fajniejsza? bardziej ciierpliwa, tolerancyjna i wychowana w > etosie prania skarpetek i prasowania koszul, bez marudzenia jakies > feministycznych farmazonów? moze nie podnosi głosu i nie marudzi a jak jest meg > a > wkur..na t Twoj facet to na pewno gadzina, bo sie nieladnie zachowuje ale Ty sama wyciagnij wnioski z wlasnego zachowania; zreszta juz wyciagnelas. Nie znam Cie i nie sledzilam Twojej historii ale przed chwila z ciekawosci odgrzebalam "pare" Twoich postow wstecz. Rzeczywiscie, jestes histeryczna, egzaltowana i za grosz nie panujesz nad soba. Owszem, jestes baba z humorem i dystensem , potrafisz poprawic humor ale Twoj brak opanowania i jakas taka spazmatycznosc jest co najmniej meczaca, nawet w czytaniu. Jak juz ustalilismy, Twoj facet to gadzina ale nawet najlepszy gdyby byl to moglby sie zmeczyc. Popracuj nad tym i wprowadz zmiany w kolejnym zwiazku Odpowiedz Link Zgłoś
ahhna Re: pewnie tak 22.09.09, 21:51 bardziej ciierpliwa, tolerancyjna i wychowana w > etosie prania skarpetek i prasowania koszul, bez marudzenia jakies > feministycznych farmazonów? moze nie podnosi głosu i nie marudzi a jak jest meg > a > wkur..na to po prostu robi ciche dni? To się nie nazywa "fajniejsza", tylko bardziej wmanewrowana (wrobiona, udupiona, zakrzyczana, zahukana - do wyboru synonimy). Nie idź na to nigdy, na dłuższą metę to nic nie załatwia w kwestii miłości, a sporo psuje w pozostałych. Odpowiedz Link Zgłoś
nutka07 Re: przytulcie mnie 22.08.09, 08:34 Kopac Cie nie bede ale napisze co mysle Pamietem wiele Twoich postow zwlaszcza z okresu ciazy i nie moglam zrozumiec czemu caly czas, pomimo jego zachowan wznosisz go na piedestal a z siebie robisz nic. Teraz jest tak samo. Kto Ci wbil do glowy, ze jestes gorsza? Ubierasz zawsze wszystko w plaszczyk humoru, swoje wczesniejsze placze tez. Podoba sie na forum ale nie mi Kiedys tez tak robilam, zdarza mi sie ale to nie doprowadzi do lepszej sytuacji. Odnosze wrazenie, ze ten humor to taka kamizelka obronna, zeby wszystkiego nie czuc. Przeciagasz wszystko. Przyjmij na klate gola prawde. Przezyj to, przejdz zalobe i zacznij ukladac swoje zycie. Wg mnie facet ma Cie gdzies i mial wczesniej. A ty jak gabka przyjmowalas cale zlo na siebie. Teraz robisz tak samo. Opamietaj sie. Naprawde jestes tak beznadziejna? Po jaka cholere zyjesz jego nowym zwiazkiem. Skoro go kochasz nie stawaj mu na drodze do szczescia Moze Ty jestes poprostu zmanipulowana przez niego. Jeszcze ten brak bzykania, jasne Odpowiedz Link Zgłoś
eponine Re: przytulcie mnie 22.08.09, 09:31 A po co ma wracać? Niech spada, jak nie chciał. Jak to mówią: musisz się na niego wściec! Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia och kobiety 22.08.09, 12:30 jakze wy madrze piszecie wczoraj o czwartej jak mi sie dziecko znów z boku na bok przewaliło i obudziło doszłam do tegoz samego wniosku. nie chcial, nie kochał, niech spada na szczaw. i na jakies 3 godziny mi wrocił rozum. potem patrze na nasze dziecko i mnie dopada znów. ona jest jak sobowtór swojego ojca no i nie potrafie i nie chce zatrzec w pamieci dobrych chwil i faktu ze mi było z nim autentycznie dobrze. przez ostatni rok nigdzie własciwie nie wychodziłam nigdzie sama, bo mi było szkoda czasu który moglibysmy razem spedzic, bo tak za nim teskniłam jak go nie było. no masakra. inna spara ze to tesknienie wcale nie czyniło mnie słodka i kochana kiedy on juz był, tylko marudną i wymagajacą. a teraz czekam az tescuiowa zada odpowiednie pytanie sama jej nic nie powiem, bo sie nasłucham madrosci ludowych i zyciowych, których obawiam sie ze nie wytrzymam. jestem cpunem , narkomanem jakims. dobrze wiem co powinnam zrobic, ale brak mi woli. chyba samo za mnie sie zrobi, bo wlascicielka mieszkania umowiła sie w poniedziałek 'na rozmowe' pewnie chce czynsz podniesc. boze jak ja nienawidze szukac mieszkania. jestem wtedy kłebkiem nerwów, wiec próbuje ten owobiazek prtzezyc na gadzine - to przez niego musze sie przeprowadzac. tylko ze to bez sensu bo ten szczyl nie nadaje sie do takich 'zadań'. wyobrazacie sobie ze chce zabrac mikrofalówke tylkko dlatego ze jest jego Odpowiedz Link Zgłoś
owocowe78 Re: och kobieto 22.08.09, 12:50 wiem ze ci ciezko ale pusc go niech leci i za ta mikrofalowka i z czym tam jeszcze chce w cho.lere....niech spada na drzewko niech sie sciska i mruga pieknie oczkami do tej 2. to nie jest facet dla ciebie jak nie potrafil docenic tego co mial i sie zakochal! I wkurza mnie to ze sie obwiniasz ze bylas marudzaca i co tam jeszcze. Kobieto to co masz zawsze byc usmiechnieta i milutka nawet jak ci cos nie pasuje chodzic dogadzac usmiechac sie plecki masowac, prac, sprzatac, gotowac a oni co???!!!! masz jedno dziecko jestes mloda i fajna i teraz ci sie wydaje ze zyc bez niego nie mozesz a wlasnie ze MOZESZ i swietnie sobie poradzisz! malo to facetow na swiecie? DASZ SOBIE RADE BEZ NIEGO! niech idzie..... powodzenia zycze ci wszystkiego dobrego i trzymam kciuki zebys byla silna i dzielna, pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
eponine Re: och kobiety 22.08.09, 13:00 Mądra kobieta z Ciebie Jest ciężko i chwilami będzie ciężko, nikt nie powiedział, że to jest łatwe. Ale wytrzymasz, a facet nie był wart ani jednej chwili spędzonej z Tobą - ciesz się, że stosunkowo szybko wyszło, co to za jeden. Odpowiedz Link Zgłoś
szyszunia11 Re: przytulcie mnie 22.08.09, 13:39 Cesiu, ja z własnego rozstania, kiedy po prostu po ścianach chodziłam, pamiętam dobrze jak ból potrafi przesłonić rzeczywistośc. I w chwili, kiedy tak bardzo boli, człowiek potrafi sobie wszystko wytłumaczyć, że "to przecież nie problem", że byłoby tak wspaniale... bo jego umysł zrobi wszystko, by jakoś ten ból usmierzyć, czyli - by zobaczyć szansę powrotu. Z perspektywy czasu naprawde wszystko wygląda inaczej. Trzeba przetrwać ten trudny czas. Ja też tak miałam, że jak ktoś mo do głowy prawdy nawtykał, to udało mi się na chwilę poczuć wolność, wręcz satysfakcję z rozstania (nie tylko o tym wiedzieć ale POCZUC) ale to było uczycie bardzo ulotne, które po za jakimś jednym, sentymentalnym wspomnieniu potrafiło runąc na łeb. Ale moja droga - mój dziadek mawiał: "pozłótka zniknie kochanie a świńska skórka zostanie" - to taka analogia do kurdybanów Odpowiedz Link Zgłoś
ledzeppelin3 Re: przytulcie mnie 22.08.09, 21:01 Najlepiej działa KLIN Klinem go! I szybko okaże się, że są lepsi w te klocki. Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia dajcie mnie klina! 24.08.09, 10:01 po wczorajszym mi wszystko opadło. nedzna padalcowata pijawka. tak sie bał zajac dzieckiem przez 2 godziny (miał byc cały dzien, lecz ukochana postanowiła zostac dłuzej) ze uciekł z nia do Konstancina kiedy zjawiłam sie w okolicy coby mu dziecko odstawic no żenua. po prostu zenua. smieje sie głosno błahaha i wrzucam luzny bieg. przefarbowałam sie na rudo Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia no laski 22.09.09, 15:27 sytuacja sie rozwija w nieciekawym kierunku. wyzywam sie na maglu, ale pomyslałam ze uracze ciagiem dalszym szersze grono otóz panicz znów sie zakochal i teraz ma problem któraa z dwóch nexi wybrac i po porade do mnie przychodzi. bo one obie tak strasznie go kochaja, obie takie bidulki, nie wie która moze pozbawic swego wspaniałego towarzystwa. placic na dziecko zamierza - 800zl, bo przeczytal w necie ze wiecej mu na mala nie zasadza. wiec ugoda jest na 800 jesli bede chciala wiecej to on se adwokata bierze. i szpileczka tudziez wisienka na torciku - on dziecka widywal nie bedzie, bo tak dla dzieck lepiej bedzie, coby go rozstaniami nie stresowac. oł je. jednak jesli uzyje tego w sadzie on sie wszystkiego wyprze. oł je oł je. no bo jak mi 800 zaplaci to mu tylko 1900 zostanie, i jak łon z tego biedny mis wyzyje? Odpowiedz Link Zgłoś
wieczna-gosia Re: no laski 22.09.09, 15:31 ale z czego sie wyprze? wez od niego to na papierze ze na dziecko bedzie placic 800. I ogolnie trzymam trzymam kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: no laski 22.09.09, 15:37 To, co piszesz, brzmi aż niewiarygodnie. Nie wiem, co radzić. Wydaje mi się, że powinnaś unikać z nim kontaktów. Serio masz mu doradzać, z którą babką ma się związać??? Odpowiedz Link Zgłoś
setia Re: no laski 22.09.09, 15:53 cesia, Ty musisz się odseparować od tego fircyka, bo wylądujesz w psychiatryku. po cholerę masz uczestniczyć w jego (porąbanym) życiu uczuciowym, tym bardziej, że po Tobie to wcale nie spływa jak po kaczce, a na pewno ciągle jeszcze boli. przecież to jakiś sadomasochizm jest. Odpowiedz Link Zgłoś
umasumak Ceśka, Ty jesteś warta bicia! 22.09.09, 18:28 Dla czego nie wniosłaś sprawy o alimenty? Przecież do jest podstawa! A teraz będziesz się z nim chandryczyć co miesiąc Odpowiedz Link Zgłoś
kawka74 Re: no laski 22.09.09, 18:42 > otóz panicz znów sie zakochal i teraz ma problem któraa z dwóch nexi wybrac Ceśka, ja wiem, że tu nie ma nic śmiesznego, ale dojść do siebie nie mogę z wesołości. Niewiarygodny palant. > po porade do mnie przychodzi. Nie mów, że go przyjmujesz w tej kwestii? > jesli bede chciala wiecej to on se adwokata bierze. A niech se bierze. Zresztą - za co? Liczy na adwokata z urzędu ochrony praw ojców? on dziecka widywal nie bedzie, bo ta > k > dla dzieck lepiej bedzie, coby go rozstaniami nie stresowac. A to już jest rzadkie sqrwysyństwo. jednak jesl > i > uzyje tego w sadzie on sie wszystkiego wyprze. Tak Ci powiedział? Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia nie no ja saa juz sie smieje 22.09.09, 21:31 z niego. przeszło mi momentalnie cale zakochanie jak usłyszałam ze ojcował dziecku nie bedzie. jeszcze cos tam we mnie kwiczy jak mi sie stare czasy przypomna, ale butem to kwiczenie gniote i staram sie byc zen. tylko ze jak słucham jak mi menda z kpiacym usmiechem mowi ze przecez dziecko polowy pradu nie zuzywa i ze polowy czynszu tez nie placi i w ogole to kasa to jest dla mnie nie dla dziecka bo na dziecko to te 800 co on proponuje to az nadto, a wszystko wiecej to dla mnie, zeby mnie lzej i lepiej bylo to jak se tak słucham to ku... fruwaja i inne niecenzuralne. a kaske na adwokata to on by odzalowal - pewnie by swoje sciubolone akcje agory sprzedal. gad złosliwy byc potrafi, bo wie ze ja miekne szybko. i nie mam co udawac twardzielki, bo to az smieszne w moim wykonaniu jest. adwokat doradzil umowe notarialnie z klauzula egzekucji komorniczej i obiecal podesłac kilka publikacji z zakresu psychologii dzieciecej to tak odnosnie dobra dziecka > > po porade do mnie przychodzi. > > Nie mów, że go przyjmujesz w tej kwestii? a tak sie jakos zdazylo ze bylismy w domu i oboje - mielsmy dziecko na basen zabrac z okazji urozin, ale pan ojciec zapomnial ze kapielowek i kasy nie ma. dziecko ojcem sie nacieszylo i padło, a my zaczelismy gadac. i od słowa do słowa dowiedzialam sie jakie to strazne nieszczescie go dotknelo ze ma dwie zakochane po uszy dziewczyny i obie fajne i nie wie co ma zrobic ja bym obu przyjazn zaproponowala i czekala ktora wymieknie ale on na to za szlachetny ogolnie to jego problemy uczuciowe sa smieszne. czue sie jakbym monologow wewnetrzych ani z zielonego wzgorza słuchała. i to z tych pierwszych odcinkow serii a boli mnie najbardziej z daje sie podpuscic i nakrecam sie w zlosci. bede próbowac z umową. Odpowiedz Link Zgłoś
umasumak Jaka umowa notarialna na alimenty!? 22.09.09, 22:40 Ceśka, nie obraź się, ale głupstwa robisz. Zapłaciłaś adwokatowi, żeby Ci doradził umowę notarialną (PŁATNĄ!!!), coby ex nie miał szans się z płacenia na dziecko wymigać? W takim celu idzie się do sądu rodzinnego, gdzie sprawy o alimenty są zwolnione od opłat sądowych, a tam masz szanse uzyskać więcej. Czy wiesz, że mogą mu zasądzić do 60 % jego zarobków? Weź mu ten ironiczny uśmiech z gęby zetrzyj i udowodnij, ile wydatki na dziecko mogą pochłonąć. Gad jeden. Nie bądź naiwna i załóż sprawę o alimenty! Odpowiedz Link Zgłoś
ciociacesia uma, ale sama wiesz jak to jest 23.09.09, 10:49 moga mu zasadzic 60%, a moga mi powiedziec ze wydziwiam i dostane 500zl. dobrze wiesz ze bywa i tak. jesli on bedzie te 800zl płacił to dam se rade, gorzej jakby mu sie odwidziało. czytuje 'samodzielną' i wiem jak moze byc, wiec niech on se z tym ironicznym usmiechem zyje, ja wole mój zwykly usmiech. bo co z tego ze mu 60% zasadza, jak on majatku ne ma do spieniezenia, na pracy mu nie zalezy, ogolnie moze zyc z dnia na dzien i nie jest to dla niego problem Odpowiedz Link Zgłoś
paul_ina Re: przytulcie mnie 11.01.15, 14:19 Ojtamojatam. Tego kfiatu jest pół śfiatu. W międzyczasie idź na terapię dla DDA i nie obwiniaj się tak bardzo, jak do tanga tak i do rozstania trzeba dwojga. Odpowiedz Link Zgłoś
paul_ina Re: przytulcie mnie 11.01.15, 14:21 AAAA, wątek sprzed 6 lat, może jednak wprowadzilibyśmy archiwizację? Odpowiedz Link Zgłoś
annitka30 Re: przytulcie mnie 11.01.15, 22:54 "o dziecku, o mnie, wszyscy w jego miescie znaja nasza romantyczna historie. on był tam ikona i idolem 16latek ktore biegały za nim i zasypywały smsami. smile" o boziu, ciociucesiu, jeśli to ten typ, to jakże fartownie teraz spadły łuski z oczu, kiedy nie jesteś jeszcze w latach posunięta i życie sobie ułożysz z prawdziwym mężczyzną a nie piotrusiem panem. czy naprawdę uważasz że z facetem za którym 16nastki latają da się stworzyć związek trwały? wiem że teraz boli, wiem, że teraz boli jak cholera, wiem, że to cię nie posiedza co piszę , ale wiem tez że za jakiś czas spojrzysz na to inaczej be practical - wszystko co możesz zrobić teraz to zabezpieczyć córkę. spisz z nim umowe u notariusza - kontakty , alimenty. podsumuj koszty życia (samotna mama będzie tu pomocą). miej ustalony na początek plan finansowy i opiekuńczy, żeby się nie wywinął. ps okoliczności poznania tej panny rokują, że niekoniecznie to będzie na stałe skoro ona dopiero się rozstała (może on to tylko rebound lover i zaraz sie skończy, jak ona przejrzy na oczy ) ale to co o nim napisałaś świadczy, iż jak nie ta to będzie następna, więc może nie ma tego złego.... Odpowiedz Link Zgłoś
annitka30 Re: przytulcie mnie 11.01.15, 22:57 o cholera nabrałam się.. to wyciąga te stare wątki ciociacesia zapdejtuj? co się wydarzyło w twoim życiu po tym momencie? Odpowiedz Link Zgłoś