Dodaj do ulubionych

przytulcie mnie

    • wieczna-gosia Re: przytulcie mnie 13.08.09, 13:52
      wyciagam i przytulam dalej.
      • umasumak Re: przytulcie mnie 13.08.09, 18:17
        wieczna-gosia napisała:

        > wyciagam i przytulam dalej.

        TO ja też
        • ciociacesia dzieki 13.08.09, 21:17
          co mi sie zdaje ze sie troche pozbierałam to mnie dopada znów. jedyne co fajne
          to ze schudne smile kuzynka jak rozchodziła sie z chłopakiem straciła 8 kilo smile ja
          juz widze ze brzuch jakby mniejszy smile
          a tym czasem płacze na widok zakochanych na ulicy a kampania unicefu
          doprowadziła mnie do prawdziwej histerii
          • dlania Re: dzieki 13.08.09, 21:20
            ciociacesia napisała:

            jedyne co fajne
            > to ze schudne smile kuzynka jak rozchodziła sie z chłopakiem straciła 8 kilo smile ja
            > juz widze ze brzuch jakby mniejszy smile
            > a tym czasem płacze na widok zakochanych na ulicy a kampania unicefu

            No a nie mówilam, że ty zajebiście fajna i dowcipna babka jestes?wink)) Sytuacja
            smutna, a ja i tak sie rechocze jak cie czytamwink
            > doprowadziła mnie do prawdziwej histerii
        • dlania Re: przytulcie mnie 13.08.09, 21:19
          Olej, ceśka, ale sie porobilo...
          Ja jakos uwierzyc nie moge, żes ty wredna i marudna, jak to mozliwe, jak na
          forum to ty jedna z najzabawniejszych i najbardziej zdystansowanych do siebie
          baabek jestes...wink
          Trzymam kciuki, żebyś jakos przez te cięzkie dni przebrneła, wóz albo przewóz.
    • selavi2 Re: przytulcie mnie 15.08.09, 12:34
      Tulu,tulu...
      Wiem, że Ci okropnie teraz, ale zobaczysz - z dnia na dzień będzie coraz lepiej.
      Powodzenia.
    • morgen_stern Re: przytulcie mnie 15.08.09, 12:36
      I jak, cesia, lepiej trochę?
    • zebra12 Albo ja głupia jestem ,albo co 15.08.09, 13:03
      Błaganie, płacz, wydzwanianie do kochanki, upokarzanie się na każdym kroku, to
      są ostatnie rzeczy, które bym zrobiła! Jak można być tak bardzo zależną od
      portek?! I to na dodatek takich, z którymi ślubu nie miałaś...
      Przecież przez takie zachowanie nie wzbudzasz litości, tylko jesteś żałosna.
      Trzeba żyć z facetem tak, by umieć żyć samej w razie czego. Czyli pracować, mieć
      swoje zainteresowania, swoje życie.
      • zuzanna56 Przytulam cię 17.08.09, 08:34
        Trzymaj się dzielnie.
      • ciociacesia ano trzeba :P 17.08.09, 12:04
        nie wiem czy ty jestes głupia (chyba jednak troche tak) ale ja jestem głupia na
        pewno. i załosna. i zalezna. i bez slubu. i głupio zakochana
        i juz mi troche lepiej. wyjazd sie udał. było fajnie, szkoda ze tak krótko.
        jakbym go mogła wywieźć na tydzien gdzies to chyba by sie nawet udałło ten
        zwiazek uratowac smile ale jakos humor mi wrócił i nabrałam nadziei ze moze nie
        bedzie tak zle, nawet jesli odejdzie. no i moze ona wyzionie ducha niedługo bo
        wazy 42 kg smile no usmiech mi z twarzy nie schodzi jakos optymizmu nabrałam, chyba
        pójdę z tym do lekarza
        • orien Nie,nie udaloby sie nic uratowac. 17.08.09, 12:20
          Z Twoich postow wychodzi obraz faceta - niebieskiego ptaka - ktory nie lubi
          zobowiazan, ani ciezkiej pracy. Za to lubi zabawe, podrozowanie, fantazjowanie i
          jak_najdalej_trzymanie_sie_od_rzeczywistosci.
          Mysle rowniez, ze w momencie,kiedy chcialas zalozyc rodzine z nim, Wasz zwiazek
          zaczal sie sypac. Bo on - jak podejrzewam - nie jest gotowy na budowanie czegos
          wiecej niz imprezowegoz wiazku, gdzie obydwoje ccha sie tylko bawic bez zadnych
          zobowiazan.

          Zwalanie winy na Ciebie za nieudany zwiazek jest bardzo niedojrzale i dziecinne.
          To taki wieczny Piotru Pan.

          Tak jak dziewczyny radza: prawnik, alimenty. Nic na gebe. Mysle, ze skoro pan
          uwaza, ze zobowiazania sa dla mieczakow, zastosuje te sama maksyme do ciebie.
          Trzymaj sie
          • liwilla1 jakbym czytala o moim eks 17.08.09, 12:29
            dokladnie ten sam typ - zorientowany na siebie i swoje ego, broniacy granic
            swojej niezaleznosci Pan Wielki Artysta-Srysta zlosliwoscia i cynizmem. ach, a
            jaka ja bylam durna w nim zakochana...oczy sobie za nim wyplakiwalam, gdyz byl
            to jedyny facet na mojej dlugiej liscie chlopakow, ktory ze mna zerwal, a nie na
            odwrot. nie minal rok od rozstania, a ja spotkalam mojego obecnego niemalzonka i
            dziekuje duchom ziemii, ze wlasnie tak to sie skonczylo.
            czasem tylko eks sie przypomni smetnym mailem, albo sporadycznym smsem gdy
            akurat przebywa w kraju, i widze, ze chlopina raczej cienko teraz przedzie -
            ambicja i ego doprowadzily go do samotnosci. wielka kariera raczej nie wypalila,
            milosci na razie nie znalazl i gdybym byla wolna i chetna, zapewne probowalby
            ogrzac kotleta. ale coz, nie ma na to szans.
        • wieczna-gosia Re: ano trzeba :P 17.08.09, 12:36
          dopoki ON nie dojdzie do wniosku ze chcialby zwiazek uratowac- nie ludz sie moja
          droga, kurczak bez glowy tez jeszcze chwile pobiega co nie oznacza ze zyje, no nie?
          • ciociacesia no ja własnie to miałam na mysli :) 17.08.09, 13:23
            przekonanie go ze chciałby związek uratować jednak. smile naślę na Kasie chomiki z
            boreliozą i próchnicą i będzie po kłopocie smile
            jk by nie było bedzie dobrze. smile
      • wieczna-gosia Re: Albo ja głupia jestem ,albo co 17.08.09, 12:35
        widac cesia jest jedna z tych kobiet co jak kochaja to kochaja a nie kalkuluja.
        I pomimo tego ze mam prace, zainteresowania i swoje zycie- jakby mi stary
        odszedl to tez by mi sie posypalo- czasami swiat sie zawala i sie czlowieku
        przed tym nie obronisz, jesli kochasz, ufasz i dajesz- ze slubem czy bez slubu,
        to nieistotne.

        Rozpacz tez ksztaltuje nas jako ludzi u zabezpieczanie sie przed strata poprzez
        unikanie glebszych wiezi i przezyc- no coz ja uwazam ze to dopiero jest glupie.

        Oczywiscie ze dzwonienie do kochanki jest glupie, ale beda tak uwazac osoby na
        opini ktorych cesi powinno zalezec coraz mniej. Ze bedzie tak uwazal facet ktory
        ja zdradzil- no sam wylacznie zyciowe madrosci zapewne popelnial, prawda? Kij mu
        w oko, albo nizej smile

        To ze ktos umie zyc sam nie oznacza ze chce i aktualnie o tym marzy smile

        Cesia nieustannie trzymam kciuki, na pewno dasz sobie rade. Bo jak nie ty, to
        kto- prawda?
    • liwilla1 a to gad! 17.08.09, 11:39
      wyjechal sie i zakochal sie. jakiez to podle. beznadziejny ten Twoj facet cesia,
      kijem bym nie tknela parcha.
      glowa do gory, zainwestuj w siebie i dziecko. pamietaj, ze ona tez bedzie
      przezywac wasze rozstanie, wiec chociaz oszczedz jej swoich lez. a jemu predzej
      czy pozniej los zwroci cala gorycz, jaka zadal tobie. z odstekami.
      • ledzeppelin3 Re: a to gad! 17.08.09, 14:18
        Spróbuj go mniej kochać. Pomyśl, że ładuje siura w inną cipkę, to się od razu
        odkochasz. Nie można kochać faceta, co wylizuje inną cipkę, nie? Niech se
        wylizuje i na zdrowie, co on cię obchodzi? Kase niech daje ile mu zasądzą i
        spada na drzewo.

        I chromol, czy żałosna, czy nieżałosna, czy z zainteresowaniami czy bez, czy
        fajowa czy niefajowa, czy ze ślubem czy bez ślubu.
        To juz inni mówią o Tobie, a więc jest to mało ważne.
        • ciociacesia a chromole :) 17.08.09, 14:57
          tylko ja mam duzy próg tolerancji. jakby to o sex chodziło to jasne, byłby
          problem, ale z perspektywy problemu jaki jest teraz, wydaje sie to zadnym
          problemem. smile a jak sobie wyobraze jak jej kadzi, całuje i za raczke trzyma, to
          ponad moje siły smile wiec skupiam sie na małych rzeczach, które mnie w nim
          wkurzaja smile
          w ogole to ogłaszam ze chwilowo mi dobrze. robie skok na becikowe i szukam
          dziecku złoba.
          • ledzeppelin3 Re: a chromole :) 17.08.09, 16:39
            To on zerwał z Tobą, jest z tamtą i NAWET JEJ NIE DYMA? Dobrze, że z nim nie
            jesteś. To jakiś wariat! Znaczy się, on teraz potrzebuje miłości romantycznej,
            trzymania za rączki i wąchania kwiatków? Zboczeniec. Niech spada na drzewo!
            I pewnie jej mówi "Moja cudna" albo "Królowo moja"tongue_outP Z kim Ty się zdawałaś??????
            • umasumak Re: a chromole :) 17.08.09, 16:56
              ledzeppelin3 napisała:


              > I pewnie jej mówi "Moja cudna" albo "Królowo moja"tongue_outP Z kim Ty się zdawałaś???
              > ???

              Te typki mówią do swoich obiektów "Księżniczko". Królową to mają w domu.
              A biedna Księżniczka słucha w tym czasie "dwie bajki" DODY (hehe) i płacze nad
              swoja nieszczęśliwą miłością ;P
              • ciociacesia tak tak 17.08.09, 17:09
                na pewno ksiezniczka. i skarbek kochany. i teskni straszniusio. i tylko o niej
                całe dnie mysli. zboczeniec jak nic.
    • net79 Re: przytulcie mnie 18.08.09, 13:05
      przygarniam do wielkiego cyca, a zobowiązana są da twardziel,gadziny wymiękają..
      może w czwartek będę w Warszawce mogę potulić...
      • ciociacesia mnie wzieło 21.08.09, 19:15
        jedz do tesciów - odpocznij.
        o ludzka bezmyslnosci. przeciez tu sie człowiek co krok potyka o najintymniejsze
        wspomnienia najsłodszych chwil razem spedzonych. poczatek zakochania, wspólne
        imprezy, wygłupy, naiwna wiara ze sie znalezlismy w całym swiecie i nareszcie
        wszystko jest na swoim miejscu. i chocby nie wiem co sie działo zawsze bedzie
        juz dobrze. a tu rzeczywistosc skrzeczy i mysle o wszystkich rzeczach które
        nalezało zrobic inaczej. o wszystkich słowach których nie wolno było mowic a
        poszły w eter. odkopałam nawet wpisy z przed 3 lat z mojego bloga. fruwałam pod
        sufitem i przewidywałam rychły upadek i bolesne zderzenie z rzeczywistoscia. ale
        panie. kiedy to było. juz tego nie odzyskam chocbym na uszach stała. kurna, no.
        ja wszystko mu wybacze, nawet ten brak skruchy i mniemanie ze po jego stronie
        wszystko jest ok. jestem nawet gotowa zaczac mu prasowac te cholerne koszule,
        spodnie i nawet skarpetki jesli zajdzie taka koniecznosc. tylko co z tego skoro
        juz za pozno na takie radyklane działania. bo ona fajniejsza, bo on chce ja, bo
        on sie zmienił i jest inny i juz mnie nie kocha? mam taka straszna potrzebe sie
        upic. tak zeby nie moc reka ni noga ruszyc.
        • umasumak Re: mnie wzieło 21.08.09, 19:22
          taaa.. fajniejsza, do czasu gdy się z nia nie unurza w szarej rzeczywistości...
          • ciociacesia pewnie tak 21.08.09, 19:26
            ale moze faktycznie fajniejsza? bardziej ciierpliwa, tolerancyjna i wychowana w
            etosie prania skarpetek i prasowania koszul, bez marudzenia jakies
            feministycznych farmazonów? moze nie podnosi głosu i nie marudzi a jak jest mega
            wkur..na to po prostu robi ciche dni? nie moge zniesc mysli ze moze ona
            faktycznie jest dla niego lepsza partnerką. porazka z mojej strony przy doborze
            materiału genetycznego, chociaz dziecko wyszło sliczne :L)
            • vibe-b Re: pewnie tak 22.08.09, 12:58
              ciociacesia napisała:

              > ale moze faktycznie fajniejsza? bardziej ciierpliwa, tolerancyjna
              i wychowana w
              > etosie prania skarpetek i prasowania koszul, bez marudzenia jakies
              > feministycznych farmazonów? moze nie podnosi głosu i nie marudzi a
              jak jest meg
              > a
              > wkur..na t


              Twoj facet to na pewno gadzina, bo sie nieladnie zachowuje ale Ty
              sama wyciagnij wnioski z wlasnego zachowania; zreszta juz
              wyciagnelas. Nie znam Cie i nie sledzilam Twojej historii ale przed
              chwila z ciekawosci odgrzebalam "pare" Twoich postow wstecz.
              Rzeczywiscie, jestes histeryczna, egzaltowana i za grosz nie
              panujesz nad soba. Owszem, jestes baba z humorem i dystensem ,
              potrafisz poprawic humor ale Twoj brak opanowania i jakas taka
              spazmatycznosc jest co najmniej meczaca, nawet w czytaniu. Jak juz
              ustalilismy, Twoj facet to gadzina wink ale nawet najlepszy gdyby byl
              to moglby sie zmeczyc. Popracuj nad tym i wprowadz zmiany w kolejnym
              zwiazku smile
            • ahhna Re: pewnie tak 22.09.09, 21:51
              bardziej ciierpliwa, tolerancyjna i wychowana w
              > etosie prania skarpetek i prasowania koszul, bez marudzenia jakies
              > feministycznych farmazonów? moze nie podnosi głosu i nie marudzi a
              jak jest meg
              > a
              > wkur..na to po prostu robi ciche dni?

              To się nie nazywa "fajniejsza", tylko bardziej wmanewrowana
              (wrobiona, udupiona, zakrzyczana, zahukana - do wyboru synonimy).
              Nie idź na to nigdy, na dłuższą metę to nic nie załatwia w kwestii
              miłości, a sporo psuje w pozostałych.
    • nutka07 Re: przytulcie mnie 22.08.09, 08:34
      Kopac Cie nie bede ale napisze co mysle wink

      Pamietem wiele Twoich postow zwlaszcza z okresu ciazy i nie moglam zrozumiec
      czemu caly czas, pomimo jego zachowan wznosisz go na piedestal a z siebie robisz
      nic. Teraz jest tak samo.

      Kto Ci wbil do glowy, ze jestes gorsza?

      Ubierasz zawsze wszystko w plaszczyk humoru, swoje wczesniejsze placze tez.
      Podoba sie na forum ale nie mi wink Kiedys tez tak robilam, zdarza mi sie ale to
      nie doprowadzi do lepszej sytuacji. Odnosze wrazenie, ze ten humor to taka
      kamizelka obronna, zeby wszystkiego nie czuc. Przeciagasz wszystko. Przyjmij na
      klate gola prawde. Przezyj to, przejdz zalobe i zacznij ukladac swoje zycie.

      Wg mnie facet ma Cie gdzies i mial wczesniej. A ty jak gabka przyjmowalas cale
      zlo na siebie. Teraz robisz tak samo. Opamietaj sie. Naprawde jestes tak
      beznadziejna? Po jaka cholere zyjesz jego nowym zwiazkiem. Skoro go kochasz nie
      stawaj mu na drodze do szczescia wink

      Moze Ty jestes poprostu zmanipulowana przez niego. Jeszcze ten brak bzykania,
      jasne wink
    • eponine Re: przytulcie mnie 22.08.09, 09:31
      A po co ma wracać? Niech spada, jak nie chciał. Jak to mówią: musisz się na
      niego wściec!
      • ciociacesia och kobiety 22.08.09, 12:30
        jakze wy madrze piszecie smile wczoraj o czwartej jak mi sie dziecko znów z boku na
        bok przewaliło i obudziło doszłam do tegoz samego wniosku. nie chcial, nie
        kochał, niech spada na szczaw. i na jakies 3 godziny mi wrocił rozum. potem
        patrze na nasze dziecko i mnie dopada znów. ona jest jak sobowtór swojego ojca
        smile no i nie potrafie i nie chce zatrzec w pamieci dobrych chwil i faktu ze mi
        było z nim autentycznie dobrze. przez ostatni rok nigdzie własciwie nie
        wychodziłam nigdzie sama, bo mi było szkoda czasu który moglibysmy razem
        spedzic, bo tak za nim teskniłam jak go nie było. no masakra. inna spara ze to
        tesknienie wcale nie czyniło mnie słodka i kochana kiedy on juz był, tylko
        marudną i wymagajacą. a teraz czekam az tescuiowa zada odpowiednie pytanie smile
        sama jej nic nie powiem, bo sie nasłucham madrosci ludowych i zyciowych, których
        obawiam sie ze nie wytrzymam. jestem cpunem , narkomanem jakims. dobrze wiem co
        powinnam zrobic, ale brak mi woli. chyba samo za mnie sie zrobi, bo wlascicielka
        mieszkania umowiła sie w poniedziałek 'na rozmowe' pewnie chce czynsz podniesc.
        boze jak ja nienawidze szukac mieszkania. jestem wtedy kłebkiem nerwów, wiec
        próbuje ten owobiazek prtzezyc na gadzine - to przez niego musze sie
        przeprowadzac. tylko ze to bez sensu bo ten szczyl nie nadaje sie do takich
        'zadań'. wyobrazacie sobie ze chce zabrac mikrofalówke tylkko dlatego ze jest
        jego smile
        • owocowe78 Re: och kobieto 22.08.09, 12:50
          wiem ze ci ciezko ale pusc go niech leci i za ta mikrofalowka i z czym tam
          jeszcze chce w cho.lere....niech spada na drzewko niech sie sciska i mruga
          pieknie oczkami do tej 2.
          to nie jest facet dla ciebie jak nie potrafil docenic tego co mial i sie
          zakochal! I wkurza mnie to ze sie obwiniasz ze bylas marudzaca i co tam jeszcze.
          Kobieto to co masz zawsze byc usmiechnieta i milutka nawet jak ci cos nie pasuje
          chodzic dogadzac usmiechac sie plecki masowac, prac, sprzatac, gotowac a oni
          co???!!!!
          masz jedno dziecko jestes mloda i fajna i teraz ci sie wydaje ze zyc bez niego
          nie mozesz a wlasnie ze MOZESZ i swietnie sobie poradzisz!
          malo to facetow na swiecie?
          DASZ SOBIE RADE BEZ NIEGO! niech idzie..... powodzenia
          zycze ci wszystkiego dobrego i trzymam kciuki zebys byla silna i dzielna, pozdrawiam
        • eponine Re: och kobiety 22.08.09, 13:00
          Mądra kobieta z Ciebie smile Jest ciężko i chwilami będzie ciężko, nikt nie
          powiedział, że to jest łatwe. Ale wytrzymasz, a facet nie był wart ani jednej
          chwili spędzonej z Tobą - ciesz się, że stosunkowo szybko wyszło, co to za jeden.
    • szyszunia11 Re: przytulcie mnie 22.08.09, 13:39
      Cesiu, ja z własnego rozstania, kiedy po prostu po ścianach chodziłam, pamiętam dobrze jak ból potrafi przesłonić rzeczywistośc. I w chwili, kiedy tak bardzo boli, człowiek potrafi sobie wszystko wytłumaczyć, że "to przecież nie problem", że byłoby tak wspaniale... bo jego umysł zrobi wszystko, by jakoś ten ból usmierzyć, czyli - by zobaczyć szansę powrotu. Z perspektywy czasu naprawde wszystko wygląda inaczej. Trzeba przetrwać ten trudny czas. Ja też tak miałam, że jak ktoś mo do głowy prawdy nawtykał, to udało mi się na chwilę poczuć wolność, wręcz satysfakcję z rozstania (nie tylko o tym wiedzieć ale POCZUC) ale to było uczycie bardzo ulotne, które po za jakimś jednym, sentymentalnym wspomnieniu potrafiło runąc na łeb. Ale moja droga - mój dziadek mawiał: "pozłótka zniknie kochanie a świńska skórka zostanie" - to taka analogia do kurdybanówwink
      • ledzeppelin3 Re: przytulcie mnie 22.08.09, 21:01
        Najlepiej działa KLIN
        Klinem go! I szybko okaże się, że są lepsi w te klocki.
        • ciociacesia dajcie mnie klina! 24.08.09, 10:01
          po wczorajszym mi wszystko opadło. nedzna padalcowata pijawka. tak
          sie bał zajac dzieckiem przez 2 godziny (miał byc cały dzien, lecz
          ukochana postanowiła zostac dłuzej) ze uciekł z nia do Konstancina
          kiedy zjawiłam sie w okolicy coby mu dziecko odstawic smile
          no żenua. po prostu zenua. smieje sie głosno błahaha i wrzucam luzny
          bieg. przefarbowałam sie na rudo smile
    • ciociacesia no laski 22.09.09, 15:27
      sytuacja sie rozwija w nieciekawym kierunku. wyzywam sie na maglu, ale
      pomyslałam ze uracze ciagiem dalszym szersze grono

      otóz panicz znów sie zakochal i teraz ma problem któraa z dwóch nexi wybrac smile i
      po porade do mnie przychodzi. bo one obie tak strasznie go kochaja, obie takie
      bidulki, nie wie która moze pozbawic swego wspaniałego towarzystwa.

      placic na dziecko zamierza - 800zl, bo przeczytal w necie ze wiecej mu na mala
      nie zasadza. wiec ugoda jest na 800
      jesli bede chciala wiecej to on se adwokata bierze.

      i szpileczka tudziez wisienka na torciku - on dziecka widywal nie bedzie, bo tak
      dla dzieck lepiej bedzie, coby go rozstaniami nie stresowac. oł je. jednak jesli
      uzyje tego w sadzie on sie wszystkiego wyprze. oł je oł je. no bo jak mi 800
      zaplaci to mu tylko 1900 zostanie, i jak łon z tego biedny mis wyzyje?
      • wieczna-gosia Re: no laski 22.09.09, 15:31
        ale z czego sie wyprze?

        wez od niego to na papierze ze na dziecko bedzie placic 800.

        I ogolnie trzymam trzymam kciuki.
      • gaskama Re: no laski 22.09.09, 15:37
        To, co piszesz, brzmi aż niewiarygodnie. Nie wiem, co radzić. Wydaje
        mi się, że powinnaś unikać z nim kontaktów. Serio masz mu doradzać,
        z którą babką ma się związać???
      • setia Re: no laski 22.09.09, 15:53
        cesia, Ty musisz się odseparować od tego fircyka, bo wylądujesz w psychiatryku.
        po cholerę masz uczestniczyć w jego (porąbanym) życiu uczuciowym, tym bardziej,
        że po Tobie to wcale nie spływa jak po kaczce, a na pewno ciągle jeszcze boli.
        przecież to jakiś sadomasochizm jest.
      • umasumak Ceśka, Ty jesteś warta bicia! 22.09.09, 18:28
        Dla czego nie wniosłaś sprawy o alimenty?
        Przecież do jest podstawa! A teraz będziesz się z nim chandryczyć co miesiąc
      • kawka74 Re: no laski 22.09.09, 18:42
        > otóz panicz znów sie zakochal i teraz ma problem któraa z dwóch nexi wybrac smile

        Ceśka, ja wiem, że tu nie ma nic śmiesznego, ale dojść do siebie nie mogę z wesołości. Niewiarygodny palant.

        > po porade do mnie przychodzi.

        Nie mów, że go przyjmujesz w tej kwestii?

        > jesli bede chciala wiecej to on se adwokata bierze.

        A niech se bierze. Zresztą - za co? Liczy na adwokata z urzędu ochrony praw ojców?

        on dziecka widywal nie bedzie, bo ta
        > k
        > dla dzieck lepiej bedzie, coby go rozstaniami nie stresowac.

        A to już jest rzadkie sqrwysyństwo.

        jednak jesl
        > i
        > uzyje tego w sadzie on sie wszystkiego wyprze.

        Tak Ci powiedział?
        • ciociacesia nie no ja saa juz sie smieje 22.09.09, 21:31
          z niego. przeszło mi momentalnie cale zakochanie jak usłyszałam ze ojcował
          dziecku nie bedzie. jeszcze cos tam we mnie kwiczy jak mi sie stare czasy
          przypomna, ale butem to kwiczenie gniote i staram sie byc zen.
          tylko ze jak słucham jak mi menda z kpiacym usmiechem mowi ze przecez dziecko
          polowy pradu nie zuzywa i ze polowy czynszu tez nie placi i w ogole to kasa to
          jest dla mnie nie dla dziecka bo na dziecko to te 800 co on proponuje to az
          nadto, a wszystko wiecej to dla mnie, zeby mnie lzej i lepiej bylo to jak se tak
          słucham to ku... fruwaja i inne niecenzuralne.

          a kaske na adwokata to on by odzalowal - pewnie by swoje sciubolone akcje agory
          sprzedal. gad złosliwy byc potrafi, bo wie ze ja miekne szybko. i nie mam co
          udawac twardzielki, bo to az smieszne w moim wykonaniu jest.

          adwokat doradzil umowe notarialnie z klauzula egzekucji komorniczej i obiecal
          podesłac kilka publikacji z zakresu psychologii dzieciecej smile to tak odnosnie
          dobra dziecka smile

          > > po porade do mnie przychodzi.
          >
          > Nie mów, że go przyjmujesz w tej kwestii?

          a tak sie jakos zdazylo ze bylismy w domu i oboje - mielsmy dziecko na basen
          zabrac z okazji urozin, ale pan ojciec zapomnial ze kapielowek i kasy nie ma.
          dziecko ojcem sie nacieszylo i padło, a my zaczelismy gadac. i od słowa do słowa
          dowiedzialam sie jakie to strazne nieszczescie go dotknelo ze ma dwie zakochane
          po uszy dziewczyny i obie fajne i nie wie co ma zrobic smile ja bym obu przyjazn
          zaproponowala i czekala ktora wymieknie smile ale on na to za szlachetny smile ogolnie
          to jego problemy uczuciowe sa smieszne. czue sie jakbym monologow wewnetrzych
          ani z zielonego wzgorza słuchała. i to z tych pierwszych odcinkow serii smile
          a boli mnie najbardziej z daje sie podpuscic i nakrecam sie w zlosci.
          bede próbowac z umową.
          • umasumak Jaka umowa notarialna na alimenty!? 22.09.09, 22:40

            Ceśka, nie obraź się, ale głupstwa robisz. Zapłaciłaś adwokatowi, żeby Ci
            doradził umowę notarialną (PŁATNĄ!!!), coby ex nie miał szans się z płacenia na
            dziecko wymigać?
            W takim celu idzie się do sądu rodzinnego, gdzie sprawy o alimenty są zwolnione
            od opłat sądowych, a tam masz szanse uzyskać więcej. Czy wiesz, że mogą mu
            zasądzić do 60 % jego zarobków? Weź mu ten ironiczny uśmiech z gęby zetrzyj i
            udowodnij, ile wydatki na dziecko mogą pochłonąć. Gad jeden.
            Nie bądź naiwna i załóż sprawę o alimenty!
            • ciociacesia uma, ale sama wiesz jak to jest 23.09.09, 10:49
              moga mu zasadzic 60%, a moga mi powiedziec ze wydziwiam i dostane 500zl. dobrze
              wiesz ze bywa i tak. jesli on bedzie te 800zl płacił to dam se rade, gorzej
              jakby mu sie odwidziało. czytuje 'samodzielną' i wiem jak moze byc, wiec niech
              on se z tym ironicznym usmiechem zyje, ja wole mój zwykly usmiech. bo co z tego
              ze mu 60% zasadza, jak on majatku ne ma do spieniezenia, na pracy mu nie zalezy,
              ogolnie moze zyc z dnia na dzien i nie jest to dla niego problem
    • paul_ina Re: przytulcie mnie 11.01.15, 14:19
      Ojtamojatam. Tego kfiatu jest pół śfiatu. W międzyczasie idź na terapię dla DDA i nie obwiniaj się tak bardzo, jak do tanga tak i do rozstania trzeba dwojga.
      • paul_ina Re: przytulcie mnie 11.01.15, 14:21
        AAAA, wątek sprzed 6 lat, może jednak wprowadzilibyśmy archiwizację?
    • annitka30 Re: przytulcie mnie 11.01.15, 22:54
      "o dziecku, o mnie, wszyscy w jego miescie znaja nasza romantyczna historie. on
      był tam ikona i idolem 16latek ktore biegały za nim i zasypywały smsami. smile"
      o boziu, ciociucesiu, jeśli to ten typ, to jakże fartownie teraz spadły łuski z oczu, kiedy nie jesteś jeszcze w latach posunięta i życie sobie ułożysz z prawdziwym mężczyzną a nie piotrusiem panem. czy naprawdę uważasz że z facetem za którym 16nastki latają da się stworzyć związek trwały?
      wiem że teraz boli, wiem, że teraz boli jak cholera, wiem, że to cię nie posiedza co piszę , ale wiem tez że za jakiś czas spojrzysz na to inaczej
      be practical - wszystko co możesz zrobić teraz to zabezpieczyć córkę. spisz z nim umowe u notariusza - kontakty , alimenty. podsumuj koszty życia (samotna mama będzie tu pomocą). miej ustalony na początek plan finansowy i opiekuńczy, żeby się nie wywinął.
      ps okoliczności poznania tej panny rokują, że niekoniecznie to będzie na stałe skoro ona dopiero się rozstała (może on to tylko rebound lover i zaraz sie skończy, jak ona przejrzy na oczy ) ale to co o nim napisałaś świadczy, iż jak nie ta to będzie następna, więc może nie ma tego złego....

      • annitka30 Re: przytulcie mnie 11.01.15, 22:57
        o cholera nabrałam się..
        to wyciąga te stare wątki
        ciociacesia zapdejtuj? co się wydarzyło w twoim życiu po tym momencie?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka