Dodaj do ulubionych

Remoncik-w dwa tygodnie?

19.12.13, 09:43
Pytanie mam-czy można w dwa tygodnie, będąc samemu (czyt.-bez rodziny) w domu, wybić otwór na drzwi w ścianie, poszerzyć otwór na okno-wstawia je ekipa, położyć panele w na ok. 30 mkw, pomalować sciany i sufity - ok.50 m kw. ? Do pomocy jeden człowiek, w jednym dniu dwóch ludzi-da się? Czy jest to akrobacja totalna? Dodam, że wykonawca jest panem sobie, ma nienormowany czas pracy, w zasadzie na ten okres zakłada, ze będzie mieć wolne. Bardzo proszę o odpowiedź panów doświadczonych przynajmniej nieco w temacie smile
Obserwuj wątek
    • olewka100procent Re: Remoncik-w dwa tygodnie? 19.12.13, 10:12
      2 tyg ? spokojnie sie wyrobisz . Zależy jeszcze jaki ten pomocnik, ale np. mój ojciec położył panele w pokoju w niecały dzień
    • el_elefante Re: Remoncik-w dwa tygodnie? 19.12.13, 11:06
      Sam dasz radę, z pomocnikiem luzik. Zadbaj o narzędzia, np. wyrzynarkę, dobre wiertła (listwy podłogowe), jakąś konkretną makitę do tych drzwi, pomyśl czy nie wypadnie ci przesuwanie jakiegoś kabla czy gniazdka, zabezpiecz wywóz gruzu i takie tam. Powodzenia smile
      • maman3 Re: Remoncik-w dwa tygodnie? 19.12.13, 13:07
        Pytanie mocno podchwytliwe, ostrzegam smile . Tzw. fachowiec stwierdził, ze liczyłby 4 tygodnie...
        • el_elefante Re: Remoncik-w dwa tygodnie? 19.12.13, 14:54
          To nie wiem gdzie haczyk schowałeś - gładzie jeszcze chcesz wszędzie położyć? tongue_out
          A może tzw. fachowiec zamierza robić fuchę zaczynając po 17.oo z przerwą na napoje regeneracyjne?
          • nawalonych7krasnali Re: Remoncik-w dwa tygodnie? 22.12.13, 20:05
            Jeśli fachowiec bierze za godzinę, a nie od "dzieła" to mógł tak powiedzieć. Faktem jest, że praca u siebie mocno rozleniwia i terminy się rozchwiewają - szczególnie kiedy pomocnikiem jest szwagier lub dobry sąsiad big_grin
    • demonii.larua Re: Remoncik-w dwa tygodnie? 19.12.13, 14:34
      dzień 1- śniadanie kawa czy tam herbata big_grin wynosisz graty, demontujesz co trzeba, zabezpieczasz co trzeba - jeśli przenosisz to z pokoju do pokoju to czas zaoszczędzisz jeśli piwnica czy inny garaż, licz że stracisz nawet jeden dzień, jeśli starczy czasu robisz zadymę z powiększaniem otworów - chociaż temperatura na zewnątrz trochę nie tego na zostawienie otworu okiennego, dlatego jeśli zimno otwór okienny powiększasz w dzień montażu okna
      dzień 2 - powiększasz dziurę w oknie i wpuszczasz ekipę do montażu okna montuja, montują bla bla, osadzasz ościeżnicę (drzwi) ewentualnie w tym pustym pokoju czy to tam jest otwierasz i łatasz pęknięcia na ścianach i suficie - zależy w jakim stanie są te powierzchnie płaskie
      dzień 3. ekipa obrabia okno knaufem albo k-g zależy albo Ty zalezy jak się umawiałeś, Ty obrabiasz elegancko wokół ościeżnicy robisz przeróbki instalacji jeśli są potrzebne i też zarzucasz kanufem, szlifujesz to co załatałeś wczoraj albo łatasz jeszcze raz jeśli powciagało big_grin
      dzień 4. jedziesz z gładzią wokół okna i drzwi na raz i teraz zależy jak masz odgracone mieszkanie - jeśli masz poupychane w innych pomieszczeniach to zostajesz przy tym co robisz czyli masz koniec dnia 4, jeśli masz mieszkanie puste to w międzyczasie reperujesz ubytki w ścianach jeśli trzeba, wieczorem rzucasz gładź na drugi raz, ale tylko jeśli jest sucha.
      dzień 5, jeśli masz gładź na dwa razy szlifujesz wsio i możesz się brać za malowanie - sufit na raz, ściany na raz, jeśli robisz gładź to czekasz hmm do popołudnia i malujesz sufit na raz i ściany jak Ci dnia starczy, w międzyczasie możesz sprawdzić czy drzwi ładnie na zawiasach się trzymają tongue_out Ewentualnie szlifujesz to co połatałeś w innych pomieszczeniach
      dzień 6. malujesz na drugi raz i kładziesz panele w tymże pokoju, montujesz drzwi - docięcie to zazwyczaj kwestia kilkunastu minut jeśli masz sprzęt. Ustawiasz graty i bierzesz się za resztę mieszkania, jak masz pustą chałupę to w tym momencie widać koniec smile
      Zostaje Ci 8 dni na pomalowanie reszty mieszkania - 6 jeśli niedziele wolne. 5 dni na wymalowanie, jeśli masz ściany w dobrym stanie i niezbyt wiele kolorów do położenia spokojnie wystarczy. Jeden dzień na położenie paneli powinien wystarczyć, im mniej docinek tym szybciej idzie, do tego listwy ale licz się z dużym bólem paluchów na drugi dzień - jeśli palce potrzebne są Ci do pracy to możesz odczuwać duży dyskomfort smile
      To tak na szybko czas dla jednej osoby, która nie jest ograniczona pracą czy innymi zajęciami. We dwójkę to spokojnie powinno wystarczyć, chyba że obrobione okno Wam nie będzie wysychać albo farba będzie odłazić czy inna katastrofa się przydarzy, czego oczywiście nie życzę smile
      • maman3 Re: Remoncik-w dwa tygodnie? 19.12.13, 18:15
        Haczyk tkwi w tym, że mój mąż remontu dokonał był już. Twierdzi, ze odwalił kawał roboty, bo fachowcy stwierdzili, że trwać mogłoby to dłużej. Jako że malowałam czasem to i owo i prac się nie brzydzę-sądziłam, że te dwa tygodnie wystarczą na zrobienie wszystkiego i jeszcze jako-takie ogarnięcie domu. Grunt to właściwa organizacja czasu. Chciałam wiedzeć, co sądzą inni faceci na ten temat....
        • demonii.larua Re: Remoncik-w dwa tygodnie? 19.12.13, 19:09
          Facetem nie jestem, ale prowadzę d.g w wykończeniówce big_grin
          • maman3 Re: Remoncik-w dwa tygodnie? 19.12.13, 20:04
            O, żesz smile ! Czyli stronnicza możesz być wink
            • demonii.larua Re: Remoncik-w dwa tygodnie? 20.12.13, 12:58
              Stronnicza bym była, gdybym napisała "Paaaaani, 4 tygodnie jak nic to zajmie" big_grin
        • el_elefante Re: Remoncik-w dwa tygodnie? 20.12.13, 08:35
          No i słusznie twierdzi, bo to był kawał roboty. Pochwal męża że porządnie zrobił i szybko się uwinął, zamiast go sprawdzać tongue_out
          • maman3 Re: Remoncik-w dwa tygodnie? 20.12.13, 09:48
            el_elefante, a gdzie ja napisałam, ze remont została definitywnie zakończony? tongue_out
            • el_elefante Re: Remoncik-w dwa tygodnie? 20.12.13, 11:31
              > Haczyk tkwi w tym, że mój mąż remontu dokonał był już.
              Tu?
              Czas przeszły dokonany, jak by nie patrzeć...
              • maman3 Re: Remoncik-w dwa tygodnie? 20.12.13, 12:30
                i owszem, powinnam była wziąć to w cudzysłów..., jak miło, ze ktoś zna gramatykę smile
    • qqbek Hmm... 19.12.13, 21:16
      Dziura na drzwi, dziura na okno - jedno przedpołudnie na wybicie (choć przy obecnej pogodzie, to bym się z tym drugim do wiosny wstrzymał). Wszystko zależy od materiału, z którego masz ściany działowe (płytę kartonowo-gipsową po prostu wytniesz dorabiając ościeżnice, przy cegle trzeba będzie naciąć i skuć). Do betonu przyda się gumówka solidna.
      Po południu ekipa wstawia.
      Następnego dnia robisz zaprawki i poprawki.
      Zerwanie podłogi to pół dnia przy pustym mieszkaniu. Przygotowanie podłoża - od kilku godzin (samo położenie mat, docięcie) do dwóch dni, jak trzeba będzie wyrównać wylewkę. Kładzenie paneli to banał (wymagane długie pomieszczenie i krajzega do docinania). Z zapasem na kilka piw 30mkw da się położyć w dzień, razem z przygotowaniem ścian i sufitów do malowania (czyszczenie, zaprawki i gruntowanie).
      Malowanie dwa dni (licząc dwie warstwy na sufity, które zawsze najbardziej się brudzą).
      Wychodzi na to, że przynajmniej tydzień picia słomianemu wdowcowi zostaje, wątrobę trzeba przygotować wink

      Ach- jedno - tyczy się paneli i otworów - mierzysz, sprawdzasz, zaznaczasz, mierzysz, sprawdzasz raz jeszcze i dopiero tniesz. Pozwala to uniknąć wielu stresujących sytuacji.
      • maman3 Re: Hmm... 19.12.13, 21:44
        Ościeżnice nie potrzebne, zostawiliśmy otwór,
        wylewka nie potrzebna-panele kładzione na płytki,
        fakt-okropne mury z niewiadomo-czego-lata 70-te-ponoć stwarzały problem,
        sufit pomalowany źle-do poprawki-chyba więc malowane było raz.
        Znowu na moje chyba wyszło....
        • qqbek Re: Hmm... 23.12.13, 13:09
          maman3 napisała:

          > Ościeżnice nie potrzebne, zostawiliśmy otwór,

          Gut.

          > wylewka nie potrzebna-panele kładzione na płytki,

          Ale mata/podkład i tak musi być.

          > fakt-okropne mury z niewiadomo-czego-lata 70-te-ponoć stwarzały problem,

          Na problemy jest gumówka.
          Nawet żelbet przetniesz.

          > sufit pomalowany źle-do poprawki-chyba więc malowane było raz.
          > Znowu na moje chyba wyszło....

          Za malowanie to się bierz, jak już nie będzie pyłu po cięciu (ścian/paneli) w okolicy... a nie przed (wpierw roboty przy murach/ścianach, potem zaprawki/gruntowanie, potem panele, potem malowanie, na koniec listwy boczne do paneli).
          Co to malowania zaś -jak jest bardzo brzydko to trzeba wpierw umyć z użyciem jakiegoś odtłuszczacza, potem zagruntować a dopiero potem malować. No i nie byle czym (eko-sreko po 10l, najtańsza z marketu), tylko przynajmniej akrylowa farba. Grubszą warstwę (przy jednokrotnym malowaniu) uzyskasz pędzlem ("ławkowcem") niż wałkiem, ale pędzlem trzeba potrafić malować, wałek jest też wygodniejszy (możesz sobie teleskopową "przedłużkę" do niego dokupić i po pomalowaniu krawędzi całą resztę roboty załatwić bez wchodzenia na drabinę - malowałem tak i u siebie [wysokość do sufitu 2,6m] jak i u swojej babci [prawie 3m] ostatnio).
        • altz Re: Hmm... 26.12.13, 12:45
          maman3 napisała:
          > Ościeżnice nie potrzebne, zostawiliśmy otwór,

          "Zostawiliśmy otwór"? obawiam się, że jest to źle zrobione. Musi być wstawiona powyżej belka, bo sama ściana, nawet żelbetonowa inaczej pracuje, za jakiś czas może pęknąć szyba, to samo z drzwiami, mogą się paczyć.
          • maman3 Re: Hmm... 27.12.13, 22:55
            Nie, no belka jest smile
    • mr_ecco Re: Remoncik-w dwa tygodnie? 29.01.14, 15:24
      U mnie robiła cos podobnego ekipa i zajęło im dłużej więc szczerze powiedziawszy wątpię jeśli nie pracujesz 24/dobe.
      • qqbek Niech zgadnę. 29.01.14, 17:37
        mr_ecco napisał(a):

        > U mnie robiła cos podobnego ekipa i zajęło im dłużej więc szczerze powiedziawsz
        > y wątpię jeśli nie pracujesz 24/dobe.

        Niech zgadnę - zgodziłeś się im zapłacić dniówki, zamiast płacić za wykonaną robotę?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka