Dodaj do ulubionych

czy faceci nie kochaja swoich dzieci?

02.03.14, 17:21
chcialabym zebyscie wy mezczyzni na to spojrzeli swoim okiem.
jestem mezatka od 10 lat mamy 6 letniego syna.niestety nasz zwiazek wlasnie sie rozpada,maz zazadal rozwodu.powiedzial ze na syna bedzie placil alimenty ale nie chce utrzymywac z nim kontaktu.nadmienie ze miesiac temu bylismy....rodzina?z dzieckiem utrzymywal normalna wiez.od ponad trzech tygodni nie mieszkam z synem w mieszkaniu mojego meza a on nawt o niego nie pyta.
jakim byl tata przez te 6 lat?opiekowal sie synem..sa napewno rzeczy w ktorych sie nie odnajdywal...ale nie bylo problemu zeby zostal z dzieckiem sam.szykowal posilki,kapal go,kupowal mu rozne rzeczy-nawet z ubraniami nie bylo problemu(bo wiem,ze faceci sami to nie zawszwe),przytulal go,mowil ze go kocha,chodzil z nim do kina,do figloraju,do lekarza jesli zaszla potrzba,bywal na imprezach przedszkolnych typu;wigilia.Jak bylam w ciazy to on zapisal nas do szkoly rodzicielstwa,byl przy narodzinach dziecka.Nigdy nie mowil ze nie chce miec dzieci,zreszta syn urodzil sie 3 lata po slubie.
Czy to mozliwe zeby mowil prawde czy jest poprostu tak okrutny?
Obserwuj wątek
    • altz Re: czy faceci nie kochaja swoich dzieci? 02.03.14, 21:35
      skalna napisała:
      > Czy to mozliwe zeby mowil prawde czy jest poprostu tak okrutny?

      Może tak się zdarzyć.
      • kosmov Re: czy faceci nie kochaja swoich dzieci? 10.03.14, 08:48
        albo jest na tyle perfidny, że uderza w twój słaby punkt, napewno nie mów tego dziecku, nigdy
    • olewka100procent Re: czy faceci nie kochaja swoich dzieci? 04.03.14, 21:42
      znam taki przypadek, facet wziął rozwód z żoną i dzieckiem. Teraz to dziecko ma 40 lat a ojciec mieszka 15 km dalej i ma piątkę dzieci
    • natalek79 Re: czy faceci nie kochaja swoich dzieci? 07.03.14, 09:18
      Jako kobieta powiem Ci tak: na ostatnie pytanie to Ty powinnaś najlepiej znać odpowiedź a nie ktoś obcy, nie znający męża, nie widzący/znający jego relacji z synem. Nie musisz rozumieć dlaczego tak się dzieje, jaki jest mechanizm powstawania takiej postawy jaką obecnie pokazuje mąż, ale powinnaś być pewna jakie są jego uczucia względem dziecka, a tych przecież z dnia na dzień nie da się odsunąć. W ciągu miesiąca chyba się nagle nie odmieniło wszystko o 180 stopni?
      • altz Re: czy faceci nie kochaja swoich dzieci? 07.03.14, 14:21
        natalek79 napisała:
        > Jako kobieta powiem Ci tak: na ostatnie pytanie to Ty powinnaś najlepiej znać o
        > dpowiedź a nie ktoś obcy, nie znający męża, nie widzący/znający jego relacji z
        > synem.

        Ludzie mieszkają ze sobą i zupełnie się nie znają, takich przypadków jest sporo.
        Może facet uważa to życie za porażkę i chce się odciąć od porażki? Nie ma drugiego wcielenia w zanadrzu, więc tak to sobie wykombinował?
        Byle nie wspierać tego i nie negować, musi się sam z tym uporać, to jakoś wszystko wróci do normy.
      • skalna Re: czy faceci nie kochaja swoich dzieci? 08.03.14, 18:35
        KOBIETOM DZIĘKUJE za odpowiedz,jak bym chciała odp.od kobiety to bym napisała na e-mama.
        Spostrzeganie świata rózni się w oczach;kobiety i mężczyzny.
    • ola.anna.48 Re: czy faceci nie kochaja swoich dzieci? 08.03.14, 00:54
      Według mnie facet zwyczajnie chce Ci dopiec do żywego. Może chiał Cię ukarać za coś rozwodem, a Ty za mało się przejęłaś, to w czuły punkt kobiety - uczucia macierzyńskie. Moim zdaniem blefuje. Zatęskni za synem jak emocje opadną. Pozdrawiam cieplutko!
      • skalna Re: czy faceci nie kochaja swoich dzieci? 08.03.14, 18:46
        Wiem ze meżczyzni inaczej spostrzegają pewne sprawy...my kobiety(POMIJAJAC JAKIES PATOLOGIE)kochamy swoje dzieci z marszu...mężczyzni w pewnych rzeczach w wychowaniu dzieci się nie odnajdują ale przecież
        nie oznacza to ze ich nie kochają.
        Przynajmniej mam taka nadzieję.
        Mój maż wyladował na obserwacji psychiatryczno-psychologicznej i stwierdzono ,ze ma zaburzenia emocjonalne.
        Nie wiem jak to wszystko odebrać,trudne się to wszystko zrobiło.

        • skalna Re: czy faceci nie kochaja swoich dzieci? 08.03.14, 18:49
          Coś jest w tym co napisał altz i ola anna ....
    • sweetkate Re: czy faceci nie kochaja swoich dzieci? 10.03.14, 12:48
      Mąż wpadł w konflikt z panią, skutkiem czego był chwilowy sabotaż na synu, który ma swoją przyczynę.
      Te intymne sprawy, które są między panią a mężem to są rzeczy, których nie powinna pani porównywać z innymi małżeństwami. A spojrzeć na wspólne doświadczenia, które nie są wtedy podważane, zależnie od różnic, ale uzupełniane o konieczną prawdę o właściwym wzorcu dla dziecka z pozyskanych już w harmonii doświadczeń.
      W słowach "(bo wiem,ze faceci sami to nie zawszwe)" zawiera się przyczyna tej sytuacji, która powodowała pokusy. Jeśli pani nie rozmawia z mężem na co dzień, proszę to rozeznać, by odróżnić skutki od przyczyn.

      Mąż najwyraźniej to zauważa i to mu się nie podoba, że wzorzec jego ojcostwa jest wypierany przez coś, co i pani się zdarza, niewykluczone, że z tego powodu zachował się w ten sposób. Nieodpowiednia (w sensie praktycznym) motywacja powoduje skupienie na przykrych słowach, które powodowały, że komunikaty, czy trudności nie zostały tak zrozumiane jak starali się państwo zrozumieć i sobie wzajemnie przekazać - właśnie przez to, że pojawiła się ta pokusa, która zniekształcała spojrzenie na siebie nawzajem i wzorzec rodzicielstwa.

      Jeśli zdarzyło się pani zwracać uwagę mężowi słowami dyrektywnymi, typu "jakim ty jesteś ojcem?", to korzystała pani z jego roli, zastępując jego rolę jako konsekwencje, stąd różnica, bo nie mógł spełniać swojej roli przez takie pokusy, więc automatycznie konsekwencje przychodzą w podważaniu przez niego roli jaką pełnił jako ojciec.

      Jeśli dodatkowo w kwestii ojcostwa miał jedynie u pani autorytet - czyli jeśli pani nim niejako "zarządzała" od początku, mówiąc, że jest dobrym ojcem, zachęcając itd., a potem pojawił się konflikt podważonej roli ojca, który tak zniekształcił prawdę, że zadziałał niemal jak "mechanizm" wyparcia - to skutkiem tych zniekształceń na niewierze jest więc to zachowanie, które ta nieodpowiednia motywacja i zachęcanie poprzez zły wzorzec, powodowało odrzucenie. Zdarza się, że co nie dąży do harmonii, to działa w ten sposób, a skoro związek wynikał z przekazywanej miłości, a nie z przypadku, to działa to własnie poprzez uczucia...

      Nikt nie oszacuje tego jakie konsekwencje przyniesie konkretna postawa, jedynie to państwa wspólne rozmowy pomnażają siłę, odwagę i podają wiele innych pięknych wzorców, które mają swoją wartość kiedy są wzajemne, a nie mialy szansy się dziać przez coś, co zabierało uwagę poprzez chwilową niedyspozycję. Proszę pamiętać, że nie warto stawiać radykalnych granic, by potem z radykalnymi konsekwencjami się nie spotkać.

      Rola ojca to nie jest coś, z czym mężczyzna się rodzi, Każdy do tego dojrzewa. Pani jako matka także, Proszę wziąć to pod uwagę, by nie rzutowalo to na pani opinii, samoocenie czy wnioskach.

      Pani mąż ani pani nie jesteście okrutni. Okrutne wydaje się tylko to, co sprawia, że prawda o byciu dobrymi, kochającymi rodzicami z odpowiednim zapleczem, bywała zniekształcana. I tak warto na to patrzeć, by widzieć rolę dobrą jedynie jako wzór, bo błędy się zdarzają, a jedynie konsekwencje myślenia o okrucieństwach sprawiają, że się to zdarza.

      Proszę być dobrej myśli...
      • altz Re: czy faceci nie kochaja swoich dzieci? 11.03.14, 21:43
        Okrutne wodolejstwo z ciągotami w kierunku psychologii czy innych pseudonauk. big_grin
        Sytuacja może być bardzo różna.
        Ojciec może to robić w ramach zemsty na matce, ale może mieć serdecznie dość kopania się z koniem i stwierdzić, że nie ma już siły, po czym się odciąć od poprzedniego życia w miarę możliwości. Mogą też być inne scenariusze.
        Tego nie wiemy, a jego żona też tego nie wie, do czego się sama przyznaje.
        Tak więc, nic nie wiadomo. Każdy scenariusz jest możliwy, ale ja na miejscu matki starałby się iść na współpracę, jeśli jej zależy na dziecku.
        • skalna Re: czy faceci nie kochaja swoich dzieci? 22.06.14, 12:24
          minęło trochę czasu...no kilka miesięcy.Ponieważ żadne rozmowy nie przynosiły skutku,nie chciał nas w swoim życiu.to dałam cas,odpuściłam i odcięłam go od informacji o dziecku.Opadły emocje,uspokoił się i sam poprosił o spotkanie z dzieckiem.Altz dzięki za wszystko męskim spojrzeniem.
          • wrednarzeka Re: czy faceci nie kochaja swoich dzieci? 03.07.14, 22:45
            i jak? Zgodziłaś się na spotkanie? Chcesz narażać syna na huśtawkę gdy pan znów będzie chciał Cię ukarać? A jak odnosi się do ciebie?
            • altz Re: czy faceci nie kochaja swoich dzieci? 06.07.14, 15:26
              wrednarzeka napisała:
              > i jak? Zgodziłaś się na spotkanie? Chcesz narażać syna na huśtawkę gdy pan znów
              > będzie chciał Cię ukarać? A jak odnosi się do ciebie?

              Nic nie wiemy, może być bardzo różnie, ale, jak pisze Autorka, wcześniej było w porządku.
              Jeśli nie będzie ze strony matki negatywnej interakcji, a na to się nie zapowiada, to nie powinno być takich wahań i huśtawki. Matka powinna być możliwie neutralna i robić swoje.
              Ojciec też ma prawo przeżyć żałobę po związku, może zachowywać się dziwnie i niezrozumiale, tak samo jak każdy inny członek rodziny. Gdyby nie było emocji, nie byłoby takich reakcji.
              Dzieci też spotykają kogoś z rodziny raz na trzy lata i nikt się nie przejmuje, że tak rzadko, a raczej cieszy się że przyjechała ciotka z Przemyśla czy wujek z Warszawy. Wiem, to ojciec, nie wujek, ale po rozwodzie tak już jest, że się mieszka osobno i ktoś jest gościem a ktoś jest domownikiem, o ile rodzice nie ustalą jakiejś wspólnej formy opieki. Tutaj takie długie terminy nie grożą.
        • iskram Re: czy faceci nie kochaja swoich dzieci? 03.07.14, 10:20
          No to trzeba podziekować i iśc dalej ,kiedyś sam się odezwie ... tylko do kogo?
        • wrednarzeka Re: czy faceci nie kochaja swoich dzieci? 03.07.14, 22:55
          altz nie rozumiem: ojciec mówi otwartym tekstem że nie chce kontaktów z dzieckiem a matka ma się układać jeśli jej na dziecku zależy... Współpracę z KIM? Z tym który nie chce widzieć się z dzieckiem? Radzisz w takiej sytuacji tańczyć jak facet zagra czyli jak nie chce widzieć dzieciaka to go nie zadręczać JEGO WŁASNYM DZIECKIEM a gdy chce to mu grzecznie przyprowadzić i czekać pod drzwiami jak znudzony wyrzuci młodego za drzwi?
    • nawalonych7krasnali Re: czy faceci nie kochaja swoich dzieci? 24.06.14, 18:48
      skalna napisała:
      > Nigdy nie mowil ze nie chce miec dzieci,zres
      > zta syn urodzil sie 3 lata po slubie.
      > Czy to mozliwe zeby mowil prawde czy jest poprostu tak okrutny?

      A czy mówił, że chce dziecko? Chyba była mowa o dzieciach - jak się wypowiadał i jakie było jego zdanie na ten temat?
      Po drugie nie wiem jaki był powód rozwodu, ale może to wyraz jego zemsty na Tobie? - rodzice często robią sobie na złość kosztem dzieci.
    • polski_francuz Kochaja, bardzo kochaja 30.06.14, 19:39
      co tez wiedza kobiety bardzo dobrze. I wlasnie traktuja dzieci jako swoja wlasnosc. Rozwodzisz sie z kobieta to tracisz dziecko. Bo ona ci je zabiera.

      Co tez Twoj maz dobrzez zrozumial.

      Nikt nie lubi by szantazowany.

      PF
      • rar.ely Re: Kochaja, bardzo kochaja 06.07.14, 13:28
        polski_francuz napisał:

        > co tez wiedza kobiety bardzo dobrze. I wlasnie traktuja dzieci jako swoja wlasn
        > osc. Rozwodzisz sie z kobieta to tracisz dziecko. Bo ona ci je zabiera.
        >
        > Co tez Twoj maz dobrzez zrozumial.
        >
        > Nikt nie lubi by szantazowany.
        >
        > PF



        to fakt
        kto ma dzieci ma wladze a dziecko zostaje z matka wiec sila rzeczy dyktuje ona warunki nie kazdy chce albo umie je spelniac
        • polski_francuz Wenus i Mars 06.07.14, 20:17
          Kobiety sa z Wenus a mezczyzni z Marsa. Ale by przedluzyc gatunek musza sie sparowac. Czasem trwa para dluzej czasem krocej. Czasem sie porozmieja czasem nie.

          Jak dla mnie, to jest na dluzsza mete sukces, jak sie polubia.

          Ale walka o dziecko to jest jak walka o wladze: bezlitosna, bezpardonowa i nie do wygrania.

          I raz jeszcze, dla Wenusjanek: mezczyzni kochaja swoje dzieci i sa gotowi za nie zycie oddac!

          PF
    • aagnes Re: czy faceci nie kochaja swoich dzieci? 04.07.14, 13:04
      Niestety, jest masa facetow, ktorzy traktuja dzieci jak jakies byty przynalezne do matki (czyli ex zony) i po odstawieniu sie od nich szybciutko "milosc" sie ulatnia. przykladow znam niestety mnostwo, na czele z moim wlasnym ojcem (i nie, nie chodzi tutaj o przypadki gdzie matka odmawiala latami kontaktow z dziecmi, ukrywala je w innych krajach, piwnicach i zadala kosmicznych alimentow).
      cos z facetami jest nie tak i tyle.
      • rar.ely Re: czy faceci nie kochaja swoich dzieci? 06.07.14, 13:43
        aagnes napisał:

        > Niestety, jest masa facetow, ktorzy traktuja dzieci jak jakies byty przynalezne
        > do matki (czyli ex zony) i po odstawieniu sie od nich szybciutko "milosc" sie
        > ulatnia. przykladow znam niestety mnostwo, na czele z moim wlasnym ojcem (i nie
        > , nie chodzi tutaj o przypadki gdzie matka odmawiala latami kontaktow z dziecmi
        > , ukrywala je w innych krajach, piwnicach i zadala kosmicznych alimentow).
        > cos z facetami jest nie tak i tyle.
        >
        >
        wszystko jest ok.
        to czysta antropologia gdyby mezczzyna mial taki instynkt macierzynski jak kobieta nie moglibysmy funkcjonowac jako spoleczenstwo
        • altz Re: czy faceci nie kochaja swoich dzieci? 06.07.14, 15:32
          rar.ely napisał:
          > wszystko jest ok.
          > to czysta antropologia gdyby mezczzyna mial taki instynkt macierzynski jak kob
          > ieta nie moglibysmy funkcjonowac jako spoleczenstwo

          Nie prawda. Nie ma czegoś takiego, jak instynkt macierzyński, a panowie równie mocno potrafią się zaangażować w opiekę nad dziećmi. Są na to dowody, choćby reakcje matek na zamianę dzieci w szpitalu, matki równie mocno zaangażowały się w opiekę i uzależniły od dziecka, pomimo że, nie było ich. Oksytocyna robi swoje. To jest ta jedna różnicy, kobieta szybciej jest pod wpływem środków odurzających, choćby z powodu samej ciąży, mężczyzna musi sobie swoją dawkę narkotyku sam wypracować.
    • bokbok Re: czy faceci nie kochaja swoich dzieci? 10.07.14, 14:15
      Np. mój ojciec zostawiając moją matkę "rozwiódł" się jednocześnie ze mną. Żadnych wyjaśnień, żadnego zainteresowania, chociaż kartki na urodziny czy coś, żadnego kontaktu do niego (gdyby np. matka nagle zmarła to nikt by go nie znalazł),żadnych alimentów, nic zupełnie go nie obchodzi a podobno na początku się cieszył z dziecka. Kiedyś w sądzie tłumaczył, że ma nową kobietę zakłada rodzinę i dlatego nie płaci na mnie alimentów. Także takie osoby się zdarzają, a nikt za takich celowo nie wychodzi więc znaczy że się zmieniają.
      • skalna Re: czy faceci nie kochaja swoich dzieci? 11.07.14, 17:56
        ja zgodziłam się na spotkanie..byłam wcześniej na rozmowie z panią psycholog do której chodzi mój mąż i spotkałam się z nim sama kilka razy zanim doszło do spotkania z synem.Wiem,że nie przedstawiłam jasno całej sytuacji,panującej między nami; bo zrobił sobie(nam) taki kocioł z życia,że zachowywał się jak zaszczute zwierzątko i w tym przypadku chyba czas był najlepszy.Postanowił zrobić porządek w swoim życiu i nawet iść na terapię dla par.
        Długo się zastanawiałam co jest lepsze;postawić kreskę bo skoro się już tyle nie widział z dzieckiem to ''może trudno i niech tak zostanie'',ale widzę swoje dziecko na co dzień,nie mam prawa pozbawiać go ojca.Cieszę się,że mimo wszystko mają ten kontakt z sobą i oby tak zostało.Natomiast do tej pory jest dla mnie''zgrozą'',że można aż do takich słów i czynów posunąć się z emocji.
        co do instynktu macierzyńskiego we wcześniejszych wypowiedziach;to jest to pobożne życzenie dzisiejszego świata.Kobiety na pewno inaczej odbierają posiadanie dziecka przez to,że to one są w ciąży..ale wystarczy cofnąć się wstecz i przesledzić historię jak dzieci były wychowywane w dawniejszych czasach.Pewnie powiecie,że wciskam wam teksty..myślę,że nie ma czegoś takiego jak instynkt macierzyński.Dziecko albo się kocha albo nie.Są kobiety posiadające rodziny wielodzietne i niestety też potrafią odejść z domu i zostawić dzieci na wychowaniu ojca.Natomiast wydaje mi się,że jakoś łatwo przychodzi stronie odchodzącej ''wymiksowanie''się ze spraw związanych z dzieckiem.Bo zakłada się nowy związek,bo ma się swoje życie itp.itd.a to już dobre nie jest.
      • izyrider Re: czy faceci nie kochaja swoich dzieci? 19.07.14, 20:57
        Co i kto zmienia tych facetow..? napewno nie dziecko a z rosnaca niechecia do matki..i rozwodem dzecko (kilkuletnie ,kilkunastoletnie) jest ofiara dwojki doroslych,milych, symparycznych( dla obcych jak autorka watku ktorej ocena jest jednostronna i dlatego malo wiarygodna) wszysko wiedzacych a bez skropulow maltretujacych dzieci.. bufonow i egoistow. Z takiej perspektywy jest bez roznicy czy to facet ,.czy facetka .Sa siebie warci.
        • hansschnier Re: czy faceci nie kochaja swoich dzieci? 22.07.14, 01:41
          Z tego, co piszesz, Twój były mąż ma problemy ze sobą i jego reakcje trudno racjonalnie wyjaśnić. Być może to była trochę chęć ucieczki do przodu, w tym sensie że i tak dziecko zostaje z Tobą, i tak je straci, więc po co się starać i inwestować czas oraz emocje. Życzę wam, zwłaszcza dziecku, żeby mu się relacje z ojcem wyprostowały.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka