Dodaj do ulubionych

Kaktus!!!!

25.07.05, 16:24
Witam,
Mam prawie trzyletniego syna, ostry kolo ogólnie, tylko jest jeden problem,
Filip boi się kaktusów, nigdy nie miał styczności z nimi, znaczy nie ukuł się
czy też zranił, ogólnie jak widzi kaktusa to wskakuje na ręce i nie patrzy
się w tamtą stronę, nie mamy w domu kaktsów, ale czasami przypadkiem gdzieś
zobaczy i jest panika.
Miał może ktoś podobny problem??? proszę o jakieś sugestie\rady.
pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • rybalon1 Re: Kaktus!!!! 26.07.05, 10:43
      witaj , wiesz co tak mi przyszło do głowy , kup mu może takiego malutkiego kaktusika w ładnej doniczce i postaw na parapecie w duzym pokoju, powiedz mu , że ten kaktusik jest taki malutki i że trzeba sie nim zaopiekować i podlewac go itp niech go sam podlewa na początku przy twojej pomocy - po jakimś czasie powinien sie oswoić z tym kwiatkiem - powiedz mu tez , ze jak się przestanie go bac juz to bedzie mógł zabrac go do swojego pokoju a ty dokupisz mu drugiego zeby kwiatek miał towarzystwo smile0 ja bym tak zrobiła a co tam..... może sie uda , pozdrawiam
      • dudek74 Re: Kaktus!!!! 02.08.05, 18:41
        witam,
        dzieki za odpowiedź, choć wolałbym chyba jeszcze wstrzymać się z takim
        pomysłem, poniewaz, wymyśliłem sobie wcześniej że kupie mu jakąś
        zabawkę "kaktusa", no i dostałem takiego sympatycznego roześmianego w kapeluszu
        meksykańskim z pozytywka, zabawka cudeńko, niestety Filipo, schował go głęboko
        do szafy, i nie ma mowy o jakiejkolwiek rozmowie na temat tej zabawki sad(((
        • woj-na Re: Kaktus!!!! 04.08.05, 18:38
          Napisałem na priva.
          Mam nadzieję że sie wysłało.
          Może to sie przyda.

          Pozdrawiam.
          woj-
    • iwles Re: Kaktus!!!! 04.08.05, 07:48
      Hej,
      chyba jednak trzeba sie z tym pogodzić smilesmilesmile

      Mój Mały (niecałe 2 latka) strasznie boi się windy. Kiedy idziemy do teściowej
      (7 piętro) - wchodzimy na piechotkę. Kiedyś teściowa poradziła, żeby
      przyzwyczajać go do windy, to strach minie. Zrobiłam tak - wbrew protestom
      synka - wsiedliśmy do windy.
      Efekt? - Teraz Mały histerycznie drze się już w momencie, gdy podjeżdżamy pod
      blok.

      Nic na siłę - ja liczę, że może kiedyś to przejdzie, a jeśli nie - to trudno smile

      Dzieci mojej siotry też miały takie różne "strachy". Jeden bardzo bał sie
      rysunku hipopotama z książeczki. Zrobili kiedyś z dziadkiem "palenie strachów" -
      wyrwali kartkę z rysunkiem i spalili.
      Pomogło smile
      Drugi panicznie bał się ptasich piórek (np. takich, które wychodzą z poduszki).
      Rodzice to wykorzystali i kładli piórko tam, gdzie miał "zakaz wchodzenia i
      dotykania" - skutkowało smile
      Minęło.... po kilku latach (tak ok. 5 roku życia)

      Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka