Dodaj do ulubionych

PIERWSZY RAZ W PIASKOWNICY

IP: *.* 25.06.01, 18:58
I STAŁO SIĘ. Oto ja, człowiek w pracy w gajerku, idę z córką do piasku. Problem pojawił się na początku. Otóż Julia (11,5 m-ca) nie znosi butów. - Idziemy Dada, na spacerek, buty są bardzo potrzebne- AAAaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaeeeeeeeeeeeee mamammmmmaaaaaaaa- Nie ma mamy, jest tata, idziemy na spacerek do piachu- DzzdzzzzzzzzzzUdało się wcisnąć buciki prawie bez krzyku (zimny pot obtarłem z czoła).Dobra, buty założyłem, ale co ja włożę, przecież do piaskownicy nie założę marynarki bo mnie dzieci wyśmieją. Może jest cieplej niż mi się wydaje, założę tylko koszulę, najwyżej zmarznę. Wyszliśmy. Córcia wesoła, a ja w strachu. Ciekawe jak mnie dzieci przyjmmą. Pewnie będą się mamy śmiały z młodego tatusia w piaskownicy z wiaderkiem. Ale jestem dzielny, zagadam do mamuś o tym co daję dziecku jeść, w co przewijam, ile śpi i jak sobie radzę z kąpielą. Przygotowany na najgorsze zbliżamy się do piaskownicy: ja, córka pod pachą, pod drugą mata do siedzenia, wiaderko i akcesoria prawie w zębach. Uffffffffffff, Huraaaaaaaa. Piaskownica jest pusta, tylko dla nas.
Obserwuj wątek
    • Gość: guest Re: PIERWSZY RAZ W PIASKOWNICY IP: *.* 26.06.01, 07:02
      Super!Powodzenia! Swoją drogą dość rzadko spotyka się ojców z dziećmi w piaskownicy. Ciekawe dlaczego????????
      • Gość: guest Re: PIERWSZY RAZ W PIASKOWNICY IP: *.* 26.06.01, 22:44
        Wystarczy posluchac o czym rozmawiaja ze soba mamuski siedzace wokol piaskownicy (mi czasem ze znudzenia opada powieka) i nic dziwnego ze mlody tata nie ma zbyt czesto ochoty na zajmowanie sie dzieckiem w ten sposob.
        • Gość: guest Re: PIERWSZY RAZ W PIASKOWNICY IP: *.* 12.07.01, 15:26
          gdyby przy kazdej piaskownicy byl grill, zimne piwo i wizja sport to nie mialbysmy gdzie usiasc!
          • Gość: guest Re: PIERWSZY RAZ W PIASKOWNICY IP: *.* 13.07.01, 09:11
            hehehehe. Faktycznie tak by bylo. A moze zalozymy dzialalnosc gospodarcza i w ramach pomocy zalozymy punkty gastronomiczne przy poiaskownicach?
      • Gość: guest Re: PIERWSZY RAZ W PIASKOWNICY IP: *.* 27.06.01, 23:20
        To pewnie dlatego, że nie mamy urlopów ojcorzyńskich :-) monik napisała/ł:> Super!> Powodzenia! Swoją drogą dość rzadko spotyka się ojców z dziećmi w piaskownicy. Ciekawe dlaczego????????
    • Gość: guest Re: PIERWSZY RAZ W PIASKOWNICY IP: *.* 26.06.01, 07:55
      To było super. Moja druga połowa ma podobne przezycia - muszę popytać...Monika P
    • Gość: guest Re: PIERWSZY RAZ W PIASKOWNICY IP: *.* 27.06.01, 16:24
      Witam. Ja tez czesto chodze z prawie 11-to miesięczną Natalką do piaskownicy. Staramy się bawić w rogu, bo kłopotliwe jest kiedy dzieci ulwielbiają zbierać rozrzucone po piaskownicy cudze wiaderka i łopatki, pomimo że mają takie same własne. Poza tym faktycznie nieswojo się czuję pomiędzy grupką kobiet, nie wiadomo jak zagadać żeby dzieci mogły się razem pobawić. A kiedy już nasze pociechy same się zaznajomią ze sobą, to nagle nowy kolega lub koleżanka wyrywa nam zabawki lub korzystając z nieuwagi mamy sypie piaskiem. I co wtedy z nową znajomością?
      • Gość: guest Re: PIERWSZY RAZ W PIASKOWNICY IP: *.* 27.06.01, 18:54
        Z tym sypaniem piachem w samej rzeczy głupia sprawa. Jeszcze mama tego łobuziaka za zwrócenie uwagi jej milusińskiemu da nam za to w twarz :-)
      • Gość: guest Re: PIERWSZY RAZ W PIASKOWNICY IP: *.* 28.06.01, 08:49
        Cóż, wydaje się, że "wymiana" zabawek jest nieodzownym elementem wspólnych piaskowych zabaw (i nie tylko) i chyba z tego powodu nie powinno się izolować dziecka. W końcu łopatka nie majątek. Podobne przygody (także dzieci sypiące piaskiem) spotykają także mamusie w piaskownicy, więc to chyba nie jest argument przeciwko chodzeniu tatusiów do piaskownicy. :)U mnie na osiedlu mamusie i tatusiowie żyją w prawdziwej symbiozie, mamy wspólne tematy (może oprócz tych typowo babskich, te zostawiamy na moment gdy będziemy w damskim gronie), razem przesiadujemy w lub koło piaskownicy, chodzimy na spacery, świętujemy urodziny dzieciaków (mamy coś około 5 dzieci w wieku zbliżonym do roczku). Jest fajowo i nie wiem, jak bym przeżyła ten pierwszy rok jako matka, gdyby nie moje osiedlowe towarzystwo. Niniejszym chwalę je publicznie.
      • Gość: guest Re: PIERWSZY RAZ W PIASKOWNICY IP: *.* 07.07.01, 23:42
        Hej!Jestem mamą ( to forum tatusiów ! ) ale nie lubię chodzić do piaskownicy. Nie należę do osiedlowej paczki mamusiek, które notorycznie okupują naszą piaskownicę i bacznie przyglądają się każdej nowej osobie, która przyjdzie z dzieckiem do ICH piaskownicy.Wolę pójść z synkiem tam, gdzie mam pewność, że to, co robię ( np. wzięcie pod pachę rozzłoszczonego bobasa i zdecydowany powrót ) nie będzie potem w żaden sposób komentowane. Idealnym miejscem jest np. jakiś większy, bardziej oddalony plac zabaw .To tyle, ciekawe, czy znajdzie się ktoś, kto ma podobną sytuację.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka