Gość: guest
IP: *.*
13.11.01, 10:45
Muszę się gdzieś wiżalić, a że tutaj zaglądają chłopy, to może coś mi przy okazji doradzą. Będziemy mieć dzidziusia. Cieszę się jak głupia i moja druga połówka niby też. Niby... Mam zakaz rozmawiania na temat ciąży z kimkolwiek. On chyba wstydzi się, że kumple ( mimo, ze mieszkamy z sobą już kilka lat i dziecko nie jest sytucją nienormalną) zaczną mu dokuczać itd itp. Gówniarzeria!!! Wszelkie rozmowy na temat przyszłości, czy chociażby imienia dziecka kończą ię po pierwszym zdaniu. Chce mi się ryczeć, bo ten mój kochany chłop chyba nie dorósł do ojcostwa. Skoro nie dorósł, to może kiedyś dorośnie. Spoko! Ale jak z tym żyć teraz? Panowie i panie - pomocy, bo ja mam juz tej sytuacji dosyć.