kckk
21.04.07, 23:01
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,4079059.html
Czy warto próbować zrozumieć co kieruje rodzicem, który w przypływie chorych
myśli pozbawia życia własne dziecko, zabija siebie, pozostawiając pustkę w
sercu drugiego małżonka.
Dlaczego jedna śmierć nie wystarczy?
Niech psychole robią porządek z samymi sobą, a dzieci niech zostawią w spokoju.
Mimo wszystko szukam wytłumaczenia, pytając:
czy oni chcą w ten sposób chronić swoje dzieci przed złym światem,
czy nie wierzą że inni sobie poradzą,
czy uważają że skoro powołali dziecko do życia, mają prawo je odbierać,
czy robią to w myśl odpowedzialności, czy z pobudek egoistycznych?
Kolejny raz czytam o tragedii rodzinnej i chyba się nie pomylę pisząc, że
kobiety częściej są ich głównymi bohaterkami. Z wiadomych względów... Czy
myślimy o tym samym? B_ c_ _ _ _ _ _ j m_ _ą do c_ _ _ _ _ _ _ a z d _ _ _ _
_ i ?