Dodaj do ulubionych

Narodziny taty

11.01.09, 22:18
ODRADZAM!
Przyszły tato nie daj się namówić! Przez następne lata będziesz
myślał tylko o ogromnej waginie rozcietej nożycami przez lekarza,
jego rękę głeboko w swojej kobiecie, o kale, który wydali podczas
parcia twoja żona i o całej reszcie okropności, ktorą wyparłem, bo
inaczej bym zwariował!
Nie rób tego!
Obserwuj wątek
    • nunia01 Narodziny taty 12.01.09, 09:39
      Bardzo mądry teks, za który jako kobieta i mam nadzieję przyszła matka, bardzo
      autorowi dziękuję.
      • kckk Re: Narodziny taty 15.01.09, 12:36
        Mierzmy sily na zamiary, a wszystko powinno byc dobrze.
    • keniek Re: Narodziny taty 12.01.09, 10:28
      Maniek_koniuszko to co napisałeś świadczy tylko o tym jaki jesteś beznadziejny i
      że pewnie dla Ciebie kobieta powinna być zawsze piękna, umalowana i tak jak
      lalka Barbie – zawsze uśmiechnięta i plastikowa. Poród to nie jest nic
      przyjemnego dla kobiety i nie myśl, że ona specjalnie wydala kał podczas porodu,
      żeby Cię obrzydzić.
      Ja byłem na porodówce z moją żoną i uważam to za słuszną decyzję. Nie wyobrażam
      sobie, aby najbliższa mi osoba była wtedy tam beze mnie.
      Co do wrażeń wizualnych, które najczęściej niesmaczą: jeśli nie chcesz widzieć
      krwi, ewentualnego kału to po prostu nie zaglądaj w okolice kobiecego łona. Ja
      tak robiłem. Lepiej się skupić na partnerce i pomagać jej najlepiej jak się da,
      przy okazji słuchając rad gina i położnej
      • mkosteczka0 Re: Narodziny taty 12.01.09, 15:57
        Ja jestem ciekawa jak to jest z tym porodem rodzinnym DARMOWYM. Bardzo by mnie
        to cieszyło bo w szpitalu w którym chcę rodzić płaci się za szkołe rodzenia w
        której zakresie jest też poród rodzinny. NAwet jeśli się nie chodzi na szkołę
        rodzenia to trzeba za nią zapłacić. A jak u was??
        • keniek Re: Narodziny taty 13.01.09, 08:18
          U nas - małe 30 tys miasto na Dolnym Śląsku poród rodzinny jest darmowy. Jesli
          chcesz to po porodzie możesz wykupic cegiełkę na rozwój i utrzymanie w dobrym
          stanie porodówki.
        • rethymnon1 Re: Narodziny taty 14.01.09, 10:36
          Szpital nie ma prawa domagac sie oplaty (poza symboliczna
          naleznoscia za fartuch ochronny) za porod rodzinny. Wynika to z
          ustawy o zoz, zgodnie z którą pacjent w szpitalu ma prawo do opieki
          osoby najbliższej lub innej osoby wskazanej przez siebie.
      • thorper Re: Narodziny taty 28.01.09, 12:45
        Panowie-do boju! Też mam zamiar być przy żonie.
    • ptaszyna12 Re: Narodziny taty 15.01.09, 07:53
      A kobiety jakoś radzą sobie z tym wszystkim a na dodatek z ogromnym bólem, bólem
      tak wielkim, że prawdopodobnie nie doświadczysz niczego podobnego w swoim życiu.
      I jakoś rodzą kolejne dzieci, i żyją normalnie. Jesteś żałosny w swojej małości.
      • ve1ociraptor Re: Narodziny taty 15.01.09, 13:15
        Kobiety - nie wiecie nic na temat bólu ! Nikt was w życiu nie kopnął w jaja (by
        być precyzyjnym chodzi o jądra) smile - taki cytat z kolegi

        A co do tematu to uważam, ze tekst dobry i potrzebny. Wielu mam teraz
        rówieśników co to akurat żony rodzą dzieci i wszyscy byli na porodach i wszyscy
        chwalą. Ja osobiście jestem zachwycony i wdzięczny Bogu, że żyję w takich
        czasach, iż mogłem być przy tym. Dla mnie to bardzo ważne co się tam wydarzyło i
        uważam, że tylko wzmocniło moje uczucia do żony. A że poród miała niezwykle
        ciężki to gdy mały był już z nami i już było po wszystkim (żona po porodzie
        była zszywana przez 2 lekarzy przez ponad 1,5 godziny), to na koniec polało się
        sporo łez radości między innymi położnej, która aż się sobie dziwiła, że ktoś
        jeszcze potrafi ją wzruszyć (byliśmy jej 8 porodem na tym dyżurze.
        To oczywiście indywidualna sprawa, czy mężczyzna decyduje się na to by być przy
        porodzie. Ja tym, którzy z jakichś względów nie mogą przy tym być współczuję, a
        tym co nie chcą ... - również współczuję, ale tego, że jak frajerzy rezygnują z
        bycia świadkiem czegoś trudnego do opisania słowami. Pozdrawiam


        • tata_tomek Re: Narodziny taty 15.01.09, 15:49
          ve1ociraptor napisał:

          > na koniec polało się
          > sporo łez radości między innymi położnej
          > (...) byliśmy jej 8 porodem na tym dyżurze.

          8 porodów?! To sie nie dziwię, że płakała.
          Też bym płakał, jakbym tak długo w pracy siedział smile
    • frisky2 Re: Narodziny taty 15.01.09, 13:38
      Stary, jesli ty masz taki problem, to nie znaczy ze inni beda mieli. Takimi
      wpisami tylsko straszysz kobiety, bo na facetow raczej takie pogrozki nie dzialaja.
    • jac-uch Narodziny taty 26.01.09, 19:19
      Poród rodzinny bezpłatny? Wolna żarty!!! W listopadzie 2008 zapłaciłem w
      Świętej Zofii 200 PLN. Czy mogę dochodzic teraz zwrotu?
    • babcia47 Re: Narodziny taty 28.01.09, 19:10
      no cóż widać Twoja żona miała pecha a Ty z nią..pomijając własne
      porody byłam świadkiem kilkunastu przy każdym własnym, bo tak się
      złozyło, że za kazdym razem "otwierałam" worek z rodzącymi i w mojej
      obecności rodziło do 20 kobiet(!) za pierwszym razem, po porodzie,
      leżałam za ścianą porodówki (10 dni, bo po długim czasie poród
      został rozwiązany przez cc, w tym czasie urodziło jeszcze
      kilkadziesiąt kobiet)i siłą rzeczy słyszało się co sie tam działo,
      komentarze połoznych i lekarzy, tym bardziej, że stoliczek z
      krzesłami do odpoczynku mieli przy naszych drzwiach, trzeba było
      przejśc przed drzwiami porodówki do łazienki i po picie a drzwi były
      cały czas otwarte..Tylko jedna kobieta z zatruciem pokarmowym
      miała "problem" z wydaleniem kału w czasie porodu, nawiasem mówiąc
      bardzo brzydko personel medyczny się z nią obszedł, choć to nie była
      jej "wina", w tym przypadku przydał by się małż lub bliska osoba by
      połozne przywołać "do porządku", ja na szczęście rodziłam juz na
      nastepnej zmianie..ale tamtą tez wspominam paskudnie choc nie
      byłam "uciążliwą" pacjentką, zrobiły wszystko by przedłużyć mój
      poród..bo chciały się wyspać na chwilowo wolnych łóżkach
      porodowych..i tylko jedna krzyczała wśród tych, których porodu byłam
      mimowolnym świadkiem
      • ledzeppelin3 Re: Narodziny taty 29.01.09, 20:07
        Pępowina w miodzie
        Mniam, mniam
    • ahimsaboy "To ty mi to zrobiłeś!" 29.01.09, 21:42
      Cytuję:

      "Nawet jeżeli Twoja partnerka od pewnego momentu nie będzie chciała dać Ci się
      dotknąć, albo zacznie krzyczeć: "To ty mi to zrobiłeś!", prawdopodobnie będzie
      potrzebowała Twojej obecności przez cały czas."

      -zawsze można wtedy odpowiedzieć:

      "widzisz,a jak chciałem w pupę,to się wzbraniałaś, bo niby boli! -to masz teraz
      konsekwencje..."
    • nina78 Re: Narodziny taty 13.06.09, 01:47
      a na mocy jakiej ustawy poród rodzinny jest bezpłatny?
    • madzienka79 Re: Narodziny taty 13.06.09, 22:00
      maniek_koniuszko napisał:

      > ODRADZAM!
      > Przyszły tato nie daj się namówić! Przez następne lata będziesz
      > myślał tylko o ogromnej waginie rozcietej nożycami przez lekarza,
      > jego rękę głeboko w swojej kobiecie, o kale, który wydali podczas
      > parcia twoja żona i o całej reszcie okropności, ktorą wyparłem, bo
      > inaczej bym zwariował!
      > Nie rób tego!
      Dupa jestes a nie facet, tyle ci powiem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka