Dodaj do ulubionych

TATA - LUTY 2004

15.11.03, 11:32
Witam,

Czy może któryś z lutowych tatusiów zechciałby się trochę tutaj uaktywnić i
podzielić swoimi doświadczeniami z oczekiwania na zimowego maluszka?
K.
Obserwuj wątek
    • pan_niedzwiad Re: TATA - LUTY 2004 15.11.03, 18:28
      cóż, widzę, że "ruch w sieci" na razie mały... ja jestem obecnie na etapie
      uświadamiania sobie, że dzieciątko (nie znam płci) jest jak najbardziej realne,
      choć mogę go/jej doświadczać zaledwie w sposób pośredni - kiedy wierzga, fika,
      skacze w brzuszku ŻONKI... a poza tym to mnie jakos wzrusza myśl, że
      dzieciąteczko ma już jakies rysy twarzyczki, że sobie ziewa, połyka itd. i juz
      się nie mogę doczekać aż będe mógł usłyszeć jego krzyk i wziąc na ręce...
      wczoraj bylismy po raz pierwzy na szkole rodzenia i zwiedzaliśmy oddział i
      widzieliśmy SUPER MAŁe dzieciąteczko, cudowne, superowe, hehe... zaraz się
      wzruszę na samo wspomnienie...
      • konradw77 Re: TATA - LUTY 2004 15.11.03, 20:12
        Cześć,
        właśnie się dopisuję jako lutowy tata. Strasznie czekam na swoją pierwszą
        dzidzię, która prawdopodobnie będzie na Walentynki... wink)
        Codziennie słucham jak mały ludzik sobie kopie i gadam do niego a czasem
        puszczam taką śmieszną pozytywkę...
        A jak chodzę po sklepach to oglądam kolejki (Piko), samochodziki i klocki.
        Strasznie fajne są teraz zabawki. Jednak faceci do duże dzieci. Spodziewamy się
        z żonką synka, wiec będę miał pretekst do zkupu tych wszystkich gadżeciarskich
        zabawek.
        Nie wiem jak inni Tatusiowie, ale mnie trochę załamują wydatki, na które muszę
        się przygotować... I nawet w świecie dzieci okazuje się, że 4 kółka są czasem
        baaardzo drogie..

        Pozdrawiam pana_niedzwiada i innych, którzy się wpiszą
        • soucoupe Re: TATA - LUTY 2004 18.12.03, 23:53
          co do wydatkow- dobra rada
          szukaj rzeczy z drugiej reki, zwlaszcza tych 4 kolek
          mnostwo kasy zaoszczedzisz bo te markowe kosztuja chore pieniadze
    • morsk303 Re: TATA - LUTY 2004 19.11.03, 15:33
      Cześć! Też jestem wytypowany na lutowego tatę. Ekstra sprawa! Jestem stasznie
      zaaferowany tym całym zamieszaniem i zmianami. W tej chwili maluch rośnie jak
      na drożdżach nie wspomne o brzuchu Żony(Kochanie nie złość się jak to czytasz,
      oczywiście miałem na myśli że rośnie w pozytywnym tego słowa znaczeniu!) Poza
      tym chciałem pozdrowić wszystkich których znam i oczywiście wszystkich LUTOWYCH
      TATUSIÓW szczególnie tych z edycji 2004.
      Mamy termin na połowę lutego (może wypadnie w walentynki). Też chodzimy na
      szkołę rodzenia, ale jeszcze nie byliśmy zwiedzać porodówki.
      Panowie czy "Wasze brzusi" też kopią szczególnie jak oglądacie mecz w TV czy to
      tylko mój zostanie piłkarzem?

      • konradwe77 Re: TATA - LUTY 2004 19.11.03, 16:31
        Cześć.
        Nie sądziłem, że skleroza ciążowa jest zaraźliwa!!! Musiałem założyć nowe konto.
        Nasz brzuszek też już jest całkiem duży i solidnie kopiesmile
        morsk303 jeśli będziecie rodzić w W-wie to może się spotkamy...
        Nasz ludzik też ma się pojawić między 2 a 16 lutego.

        Pozdrawiam
    • konradwe77 Re: TATA - LUTY 2004 21.11.03, 18:54
      Hej Panowie
      Czy oprócz mnie pana_niedzwiada i mrska303 nikt nie jest Lutowym Tatą???
      Jak widziałem kilka mam pisze na forum:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=6521435
      Pewnie tylko podglądacie co one piszą...

      morsk303 jak widziałem nasze żonki tam się zgadały smile)
      i nawet podobno zostałeś podesłany....
      Pozdr
      Konrad
      • rusell Re: TATA - LUTY 2004 27.11.03, 14:02
        Witam
        Skoro mowa o lutowych tatusiach to jestem kolejnym z nichsmile

        Termin wyznaczony na 23 lutego, dwa dni po urodzinach żonki. Myśle że własnie
        wtedy dostanie a właściwie dostaniemy najlepszy prezent jaki kiedykolwiek
        mogbibyśmy sobie wyobrazićwinkJuż się nie możemy doczekać.

        Żonka bardzo się obawia tego dnia zresztą ja też w końcu to nasze pierwsze
        maleństwo. Do tego dzisiaj dowiedzieliśmy się o wzroście podatku vat w nowym
        roku. Żonka troche się tym wkurzyła ale zaraz powiedziała "zaraz zaraz to
        oznacza że będziemy za niedługo robić zakupysmile" AH te BABYsmileNie ma tego złego
        co by na dobre nie wyszłosmile

        Co do dzieciaczka to cóż mogę powiedzieć zawsze lubiłem dzieci ale teraz kiedy
        za niedługo będzie mój własny dziecieczek ogarneła mnie taka jakaś euforia że
        aż żonka się dziwi. Cały czas myśle o tym jak będę je przewijał, mył, tulił,
        itp. Myśle że to normalne i wy też się tak czujecie.

        Pozd.
        Adi
    • morsk303 Re: TATA - LUTY 2004 25.11.03, 09:49
      Cześć!
      Sorrki że się nie odzywałem tak długo ale ten nawał obowiązków itp. Ale
      zaoszcędzony w ten sposób czas przeznaczyłem na obserwacje i pogaduszki z
      brzusiem. Szok! Cały czas rosnie! To zaprzecza wszystkim prawom fizyki które do
      tej pory znałem i pewnie dlatego jest takie wspaniałe.
      Konradzie niestety jesteśmy z Gdyni i rodzimy w Wejherowie (ten szpital wydaje
      się barsziej przyjazny, a odległość od domu podobna). Ale mam dla Ciebie też
      dobrą wiadomość, jak będzie chłopak to jest duża szansa że będzie Konrad! Może
      podzielisz się refleksiami co do Twojego imienia (czy jesteś zadowolony, jak
      się je zdrabnia i itp)? Co do naszych Żon to nie zaobserwowałem żadnych
      konszachtów, ale może mnie uświadomisz.
      Pozdrawiam
      Andrzej.
      • pan_niedzwiad Re: TATA - LUTY 2004 25.11.03, 21:25
        A jak tam kontakt tymi co mieszkają w brzuchach? ja ostatnio sobie "gadam" z
        dzoeciątkiem jak żon aśpi (zazwyczaj pierwszy się budzę wink i wyedy ono sobie
        podskakuje i rusza (chyb) rączkami albo nóżkami. "Jestesmy" w 28 tygodniu i
        podono już teraz dziecko zaczyna słyszeć głosy z poza brzucha; może powinienem
        śpiewać kołysanki?? pozdrowy dla wszystkich Prawie_Już_Tatusiów smile

        ---------
        Amicus Plato, amicus Sokrates, sed magis amica vera
      • konradwe77 Re: TATA - LUTY 2004 26.11.03, 21:38
        Cze
        "Nasz" wątek troszkę się rozwija szkoda, że jest nas do tej pory tak mało sad(
        Panowie co z wami???

        Andrzeju mam nadzieję, ze nie pomyliłem się i morsk303 tata luty 2004 jest
        szanownym małżonkiem morsk2 mamy luty 2004 smile)

        Co do tego imienia to... miło się czyta, że ktoś zastanawia się nad wyborem
        mojego imienia dla swojego dziecka. Swoją drogą Andrzeja też rozważaliśmy smile

        Jako dziecko nie byłem zbyt szczęśliwy ze swojego imienia. Było ono zbyt poważne
        i dziwaczne. Koledzy mieli takie jak Piotrek, Maciek a ja zawsze byłem.. "Konrad
        Wallenrod". Z czasem jakoś się przyzwycziłem ale co do zdrobnień to było to
        trudne. "Ciotunie" zwykły mnie nazywać Konradzikiem - coś strasznego dla 6-12
        letnigo, "prawie dorosłego" faceta!!!!

        Pozdrawiam i idę do mojego brzuszka, który dziś strasznie męczy żonkę. Zdaje
        się, że stara się odwrócić głową w dół przy pomocy kopniaczków w okolicach żeber..
    • morsk303 Re: TATA - LUTY 2004 27.11.03, 09:25
      Cześć!

      Konradzie Z tym morsk2 trafiłeś w dziesiątkę. To może ja postrzelam - obstawiam
      mutantowa. Co do imienia to znajomi mają podobne odczucia z tą poważnością, ale
      i tak Konrad wydaje się łagodniejszy od Gerarda. Wychodzę z założenia że facet
      powinien być twardy a nie mnientkismile)(niestety Żona twierdzi że najpierw
      będzie dzieckiem).
      Co do przyszłości "naszego wątku" wczoraj zareklamowałem go mojemu kolesiowi
      który też jest "lutowy tata 2004". Szymonie czekamy i zachęcamy do zabrania
      głosu!
      Pan_niedzwiad pisze że rozmawia z brzusiem jak jego żona śpi. Jak Ona to robi.
      Kiedy ja się budzę to moja nie śpi bo maluszek wariuje. Dzisiaj w nocy
      naprzykład zafundował Jej czkawkę. Sam czulem jak miarowo podskakiwał.

      Pozdrawiam
      Andrzej
      • morsk2 Re: TATA - LUTY 2004 27.11.03, 09:48
        Skoro zostałam zdekonspirowana, to się wtrącę - ja obstawiam "malwes"smile

        • konradwe77 Re: TATA - LUTY 2004 27.11.03, 15:34
          Ha i znowu zwycięża kobieca intuicja smile)
    • morsk303 Re: TATA - LUTY 2004 28.11.03, 10:09
      Witam!

      Co tam Panowie zamiast dyskusji na forum oglądało się mecze!? Proszę brać
      przykład ze mnie! Wczoraj zamiast oglądać Groklin w akcji byłem z rodzinką na
      szkole rodzenia. Wczoraj gościnne występy miała pani z firmy Nivea i prawiła o
      różnych smarowidłach dla niemowlaka. A w nagrodę za aktywność dostałem
      chhhu...steczkę nawilżoną zresztą. Jeszcze mam nadzieję że ta impreza się
      rozkręci bo narazie jakoś tak sztywno i mało rzeczowo. Jeszcze ciągle nie
      zabrali nas na porodówkę! Chyba nie chcą nas wystraszyć (mam na myśli facetów).
      Może któryś z Was uczestniczy w takich zajęciach i ma swoje obserwacje.
      Zdrawiam
      Andrzej
      • pan_niedzwiad Re: TATA - LUTY 2004 29.11.03, 21:20
        Witam szanownych przyszłych tatusiów!
        co do pytania o szkoły rodzenia, które zadał Morsk303: chodzimy z żoną na
        szkołę rodzenia przy szpitalu na Inflanckeij w W-wie. Już 3 zajęcia za nami. Za
        kazdym razem jest godzina wykładu (dotychczas było o objawach porodowych,
        przebiegu porodu + roli męża oraz o noworodku) i godzina ćwiczeń: oddychanie,
        rozluźnianie, ćwiczenie mięśni i specjalnie dla mężów krótki kurs masażu
        żoninego kręgosłupa. Na pierwszych zajęciachzwiedzaliśmy porodówkę i oddział
        noworodkowy.
        Acha na wykładach pojawiają się opowieści o tym jak faceci zemdleli w czasie
        porodu itd. ale jest dość rzeczowo i mozna zadawac pytania. Niestety nie było
        konkursów z nagrodami tj. chusteczkami smile
        Ale ostatnio można było siadać na piłkach do porodu wink niestety kobiety tak
        się rozochociły, że mężowie nie zostali dopuszczeni hehe!
        W każdym razie mi się podoba. Od strony nieformalnej to wczoraj rozgorzła
        dyskujsa na temat szpitali w których warto rodzić.

        A co do pytania jak żona to robi,że śpi jak się dzieciątko rusza, to ni emam
        pojęcia. Może dlatego, że budzik działa na nią dopiero po 5 minutach, a może
        dlatego, ze dziecko rano się "tylko" przeciąga??? zapytam je po porodzie smile

        Pozdrowy dla fszystkich facetuf ih rzon i bżósiuf.

        pan_niedźwiad
        ------------
        Amicus Plato, amicus Sokrates, sed magis amica vera
        • pawel.lew Re: TATA - LUTY 2004 03.12.03, 15:37
          Dolaczam sie do tej listy,bede ojcem w pierwszej polowie lutego.
          Co do szkoly rodzenia to naprawde fajna sprawa,mozna sie posmiac,a raz to z
          zona tak trafilismy ze grupa siedzielismy w malej salce do porodow
          indywidualnych,a za drzwiami rodzila kobieta.
          Niesamowite,tu byl pokaz porodu na niby a obok krzyki i wrzaski rodzacej.
          Polecam jesli sie komus trafi.
          pzdr.
      • tomy76 Re: TATA - LUTY 2004 28.12.03, 16:47
        witam witam.
        prawdopodobnie rowniez nasz dzidzius urodzi sie w lutym 2004 ( termin na 2
        lutego). co prawda czasami bym chcial zeby juz byl z nami ale z drugiej strony
        to lepiej zeby nie urodzil sie zawczesnie.
        co do szkoly rodzenia to nie uczestniczymy a czy to zle czy dobrze ... hmmm
        ciezko powiedziec. zobaczymy.
        mam pytanie bo istnieje jakis glupi przesad ze nie powinno sie kupowac roznych
        rzeczy typu wozeczek, lozeczko , ciuszki itp itd wczesniej ( ja w to nie
        wierze) to czy macie juz porobione zakupy?
        i jeszcze jedno pytanie: czy ktorys z tatusiow lutowych jest z lublina?
        pozdrawiam tomek
        • konradwe77 Re: TATA - LUTY 2004 28.12.03, 20:17
          Witam
          Dawno mnie tu nie było smile)
          Trochę za dużo pracy i za mało czasu. Zaplanowany urlop przed świętami nie
          wypalił.
          Ale nie zanudzajmy.
          Tomku, ja kupiłem właśnie wózek (i kilka innych dodatków). Uważam, że jest to
          odpowiedni moment. Po porodzie będziemy mić duuużo innych zajęć.
          Niestety moja żonka musi spędzać cały czas w łóżku, więc kupno całej wyprawki
          spadło na mnie. Wózek wybieraliśmy dość długo (w naszej sytuacji jednie wspólne
          oglądanie stron w internecie). Ostatecznie wybraliśmy Deltim Fokus.
          www.deltim.com.pl/fokus.htm
          Jesteśmy bardzo zadowoleni. Cena nie jest dobijająca a funkcjonalnością nie
          odbiega od drogich zagranicznych odpowiedników. Dodatkowo (a może jest to
          najważniejsze) daje się jakoś upchnąć do Seicento.

          Pozdrawiam,
          Konrad
          • wizard33 Re: TATA - LUTY 2004 29.12.03, 12:18
            Witam po swietach smile
            Dopisze sie zatem do listy lutowych tatusiow.
            Termin mamy wysmienity - 29 lutego!! smile Ale
            ponoc terminowe porody zdarzaja sie nie tak
            znow czesto.
            Wozek juz mamy smile
            Do szkoly rodzenia chodze, ale jestem nieco
            rozczarowany. Pewnie jednak mialem nieadektwatne
            oczekiwania smile

            Coz panowie... byle do lutego smile
            A propos... jak spedzacie Sylwestra? smile
            M.
    • daniels3 Re: TATA - LUTY 2004 02.01.04, 12:59
      Witam lutowych tatusiów!!!
      My mamy termin na 22 lutego. Już nie mogę się doczekać kiedy dotknę maluszka!!!
      Żonka chodzi do szkoły rodzenia ale mnie jakoś nie poprosili? Mieszkamy
      niedaleko Płocka i będziemy rodzić w Płocku w szpitalu św. Trójcy, o ile nie
      zaspie drogi. Pozdrawiam i wszystkiego najepszego w Nowym Roku!!
      • konradwe77 Re: TATA - LUTY 2004 26.01.04, 13:32
        Ostatnio tu cichutko...
        Nasz dzidziuś coś zdaje się spieszyć i może się okazać, że będę styczniowym
        tatą.
        Panowie co tam u was dajcie jakiś sygnał.
        K.
        • konradwe77 TATA - ale wyszło, że styczniowy :))) 31.01.04, 21:28
          Od 27.01.2004 jestem Tatą malutkiego Szymona - wspaniałe uczuciesmile))
          Panowie a co z wami????
          Tylko ja tu pisuję????
          Konrad
          • morsk2 Re: TATA - ale wyszło, że styczniowy :))) 31.01.04, 22:39
            Małe sprostowanie na początek to ja morsk303 tylko że zapomniałem mojego hasła
            i musiałem pożyczyć skrzynkę od żony.
            Sorrki że się nie odzywam, ale jakoś brak czasu i weny.
            Gratulacje dla tatusia Konrada!!! Jak było w akcji? Dałeś radę?
            My już raczej nie zawiedziemy i będziemy lutowi. A propos podobno będzie
            córeczka Wiktoria a nie Konrad. Poza tym mamy już certyfikat ze szkoły rodzenia
            i też czekamy aby sprawdzić się w praktyce. Nie mogę się doczekać.
            Pozdrawiam
            Andrzej
    • shawn7 Re: TATA - LUTY 2004 06.02.04, 11:36
      no ja się spodziewam dzieciaczka.Czekam na niego już od połowy stycznia(lekarz
      mówil że moze się wcześniej urodzić).Codziennie w pracy myślę że zaraz
      zadzwoni telefon.To już na pewno w ten weekend będzie smile
      Pozdrawiam wszystkich lutowych tatusiów
    • morsk2 Re: TATA - LUTY 2004 15.02.04, 12:53
      Cześć to ja morsk303 - Andrzej ale zapomniałem hasła, a muszę się podzielic
      wiadomością że 10,02,2004 na świat przyszła nasza córeczka Wiktoria Marta.
      Wszystko udało się wspaniale, mała ważyła 3330gr., dł.56 cm, 10 pkt. Panowie
      jeste zakręcony jak świąteczny słoik:;-...))).
      Pozdrawiam wszystkich lutowych tatusiów i Konrada styczniowego.
      Konradzie za Was szczególnie trzymamy kciuki i mamy nadzieję z żoną i Wiktorią
      że wszystko zmierza w odpowiednik kierunku.
      Andrzej

      • konradwe77 Re: TATA - LUTY 2004 18.02.04, 19:46
        Witam, witam
        Ja jako styczniowy (planowo lutowy )tata dawno się tu nie wypowiadałem. Ha,
        pewnie to z powodu naszego synka Szymona, który w dobie panującego bezrobocia
        postanowił zapewnić nam 2 pełne etaty...
        Myślałem, że taki mały ludzik będzie znacznie mniej wymagający. Cóż wyszło
        troszkę inaczej.. Mam teraz kilka dni wolnego i pomagam trochę żonce w opiece
        nad maluchem (zmieniam pieluchy, ubranka, pluszczę człowieczka itp). Mało
        troszkę śpimy, ale może jak już się przyzwyczaimy do nowej sytuacji to będziemy
        lepiej zoranizowani i będzie lepiej. Na szczęście jesteśmy już w domu
        (dodatkowe 10 dni pobytu w szpitalu na leczeniu zapalenai płuc i bakterii w
        moczu i na pępku).
        Panowie, a co u was?? Jak tam pierwsze pieluchy i noce??
        Pozdrawiam,
        Konrad
      • wizard33 Re: TATA - LUTY 2004 19.02.04, 22:05
        no morsk! smile) moja corcia tez przyszla na swiat 10. lutego smile)
        troche lzejsza i krotsza (nizsza? wink ale tez na 10!! smile
        jest niezle smile siedze w domu na urlopie "wypoczynkowym" smile
        mama odpoczywa... corcia spi w wozku obok mnie smile
        pozdrawiam oczekujacych i tych, co juz sie doczekali smile
        M.
        • morsk2 Re: TATA - LUTY 2004 21.02.04, 15:26
          Gratulacje M. Chciałem dodać że 10 luty to dla nas mieszkańców Gdyni szczególny
          dzień bo to rocznica nadania praw miejskich, a maluszki urodzone tego dnia
          dostają od prezydenta list gratulacyjny (miła pamiątka no nie?). To możę już
          skończę te przechwałki (nie mogę się powstrzymać soorki). Może napiszesz jak
          poszedł poród i jakie wrażenia, czy mieliście poród rodzinny, a może w między
          czasie znieczulałeś się z kolegami? Ja jestem bardzo zadowolony z porodu
          rodzinnego i że mogłem wspierać moją żonkę w tych stresujących i bolesnych
          chwilach, a potem uczestniczyć w tej szczególnej kiedy moim oczą ukazała sie
          główka i wreszcie cała córeczka jeszcze w mazi. To najbardziej mnie wzieło, no
          i oczywiście przecięcie pępowiny! A znieczulanie z kolegami też po tych
          przeżyciach jakos bardziej radosne i "wylewne" tym bardziej że oni w przewadze
          też są "oczekującymi" tatusiami.
          Pozdrawiam i zachęcam żebyście tatusiowie nie byli tacy tajemniczy i napisali
          coś więcej! Andrzej.
          • wizard33 Re: TATA - LUTY 2004 25.02.04, 22:24
            czesc! dla mieszkancow Warszawy 10 luty nie jest chyba az taki szczegolny... a
            przynajmniej zadna okolicznosciowa data nie przychodzi mi do glowy, zatem o
            zadnym liscie gratulacyjnym nie bylo mowy smile tym niemniej rowniez gratuluje smile
            jak poszedl porod? hmm.. no wiesz... sam przy tym byles - znaczy nie przy
            moim wink u nas na szczescie poszlo dosc szybko, ale dobrze, ze przy tym bylem.
            jaki by fajny szpital nie byl, to jednak potrzebna jest pomocna dlon w tej
            sytuacji. poza tym zaczelismy bladym switem wiec tak czy inaczej nie byla to
            pora na znieczulanie z kolegami. znieczulilem sie wieczorem smile mistycznego
            przeciecia pepowiny nie bylo, bo na koniec okazalo sie, ze trzeba bylo dziecku
            pomoc wydostac sie na swiat. a w takiej sytuacji to "temu panu juz dziekujemy".
            ale chwile pozniej juz mialem maly pakunek na rekach i bylem caly dumny i
            wzruszony. a kiedy kazali mi juz sobie isc, to nie bardzo wiedzialem co ze soba
            zrobic smile ale teraz to dopiero jest fajnie smile) i tez nie wiem, co ze soba
            zrobic... a raczej w co wlozyc rece wink
            pozdrawiam obecnych i przyszlych smile
            M.
    • tomasz_s Re: TATA - LUTY 2004 18.02.04, 17:43
      Witam jestem tu że tak powiem nowy i właśnie dołączyłem do grona lutowych
      tatusiów. Nasza córa Aleksandra przyszła na świat 11 lutego o 11.45
      Jestem wniebowzięty smile)
      Tomasz
      • morsk2 Re: TATA - LUTY 2004 18.02.04, 23:20
        Witamy Tomasza w gronie tatusiów. Wiem co co masz na myśli pisząc że "jesteś
        wniebowzięty". Ja doznaje tego uczucia ile kroć spojrzę na "moją córeczkę", "my
        precious"
        Co do obowiązków to u nas nie jest tak źle. Dzisiaj nawet miałem czas żeby
        wieczorkiem wyskoczyć na piłkę z kolesiami. Ale muszę oddać to mojej żonce że
        dzielnie i sumiennie wypełnia większość obowiązków przy małej, ja raczej param
        się innymi sprawami typu zakupy, urzędy, obiadki itd. Od czasu do czasu żeby
        być bliżej z Wiktorią też zmieniam pieluszkę, kąpię czy utulam. Moje usługi nie
        są jednak tak doceniane jak mamine bo brak mi cycuszków z możliwością laktacji
        a to w tej chwili jest najbardziej doceniane przez latorośl. Myślę że z czasem
        będzie coraz lepiej. To narazie tyle. Mam nadzieję że wontek się rozkręci.
        Andrzej-zakręcony tatuś.
        • tomasz_s Re: TATA - LUTY 2004 19.02.04, 17:59
          Co do opieki nad moją córunią i żoną to mam na razie problem ponieważ na razie
          przebywają u teściów jakieś 350km ode mnie, ale już jutro spotkam się z nimi.
          Żona już mi obiecała że przez ten weekend ja pełnie dyżury a ona odpoczywa. I
          szczerze mówiąc bardzo się ucieszyłem!
          Tomasz Aga Ola
          • pan_niedzwiad Re: TATA - LUTY 2004 03.03.04, 23:12
            witam wszystkich swiezych ojców ;-] z gory sorki za brak wielkich liter ale mi
            klawiatura szwankuje ;-[
            no wiec tak - Szymonek Jan urodzil sie 21.02 w szpitalu na solcu... zona byal
            bardzo dzielna, doprawdy nie zbym byl jakos szczególnie zdziwiony, ale mysle ze
            przy tym bólu i napieciu jej pogodne i konstruktywne podejcie do porodu jest
            godne tego zebym sie chwalil taka zona [zwlaszcza, ze jak bylismy juz na sali
            porodowej to wokól bylo slychac dziekie wrzaski kobiet a nawet jedna z
            rodzacych rzucala przeokrutne wiązanki].
            nie bede sie wywnetrzal na temat porodu, bo to bardzo 'private'... powiem tylko
            tyle ze jak juz przecialem pepowine i polozne powiedzialy mi zebym poszedl z
            dziekiem i dal rzeczy do ubrania to ledwo sie dogrzebalem czegokolwiek w tej
            calej torbie mimo iz wczesniej wiedzialem co gdzie w niej jest poukladane, no i
            to bylo chyba najsilniejsze wzrusznie jakie przezylem...
            mam taka fajna prace, ze mam 'nienormowany czas pracy' co sie sprowadza do tego
            ze czasemtarzeba bardzo duuuzo pracowac ale czasemmozna si epoobijac, wiec
            tearz si eobijam [od pracy] i siedze w domu co jest wspanialym przezyciem z
            takim super chlopakiem jak Szymonek.
            za nami juz pierwsze spacerki itd, oraz wizyta poloznej [spoko].

            zeby rozruszac towarzystwo to rzuce pytanie - jak wam idzie pieka nad
            potomstwem w szczegolach tj. pzrewijanie, wkladaniekaftanikow, skarpetek,
            spioszkow,przemywanie pepuszka etc...

            ja jestem specemod mycia i przemywnaia pepuszka, a i kupy sie nie boje [ale
            jestem 'kozak'] ale przyznam, ze naladanie kaftanikow mnie nieco stresuje, choc
            si enie przynaje zonie ;-]

            pozdro dla wszystkich
            pan niedzwiad
    • tatali Re: TATA - LUTY 2004 19.03.04, 23:59
      Witam wszystkich e-tatusiów!
      Miło mi poinformowac,że 17.02.2004 przyszła na swiat nasza Ala!
      Tatuś był dzielny i nie zemdlał,przy przecinaniu pępowinki wink))))
      Panowie, czy któryś z Was,przypuszczał, że zamiast po sportowych forch,bedzie
      buszowal po stronkach e-dziecko wink????????????
      Pozdrowionka od całej rodzinki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka