Dodaj do ulubionych

Fakty i mity o niemieckich autostradach

IP: *.dynamic.chello.pl 06.07.11, 09:29
Co to za news?

Gdzie te fakty, gdzie te mity?

Bardzo często jestem w Niemczech i z wielką przyjemnością korzystam z ich autostrad. Na około połowie z nich nie ma ograniczeń a jeżeli już są to ograniczają prędkości do 120km/h. Jak jest mniej to wiadomo, że jest prowadzony remont.

Oznakowanie jest super. Nie zgubisz się, zjazdy ponumerowane, patrzysz na mapę i nie musisz przy każdym zjeździe zwalniać jak w Polsce aby przez przypadek nie przejechać tylko sobie zjazdy liczysz :)

Jeżeli pojawiają się dziury to od razu są łatane a jak łatanie nie zda egzaminu to wymiana nawierzchni na całym odcinku.

No i najważniejsza kwestia. Wszyscy jadą prawym pasem, lewy jest tylko do wyprzedzania. Poza tym jak już wyprzedzają lewym to odstępy miedzy pojazdami są takie, że można swobodnie "wbić" się na lewy między wyprzedzających.

No i co kawałek jest jakiś parking. Albo stacja albo duży autohof albo mały zjazd z parkingiem gdzie jest toi toi i klika stolików gdzie można usiąść i odpocząć.
Obserwuj wątek
    • Gość: maciek. Re: Fakty i mity o niemieckich autostradach IP: *.dynamic.chello.pl 06.07.11, 09:48
      Powyższy komentarz bogatszy w treść niż "wielki" artykuł. Taka luźna dygresja.
      • Gość: zeus_gromowladny Re: Fakty i mity o niemieckich autostradach IP: *.sid.cam.ac.uk 06.07.11, 09:53
        Przede wszystkim kultura prowadzenia pojazdu - niebo a ziemia.
        • Gość: klok Re: Fakty i mity o niemieckich autostradach IP: 178.155.184.* 06.07.11, 12:23
          Taa, zwłaszcza wyskakiwanie z prawego pasa na lewy - bez kierunkowskazu tuż pod nadjeżdżające auto. Na Polskich Autostradach jeździ się dobrze, lepiej niż na Niemieckich. Gorzej na obszarze zabudowanym. O wiele gorzej.
          • Gość: pink Re: Fakty i mity o niemieckich autostradach IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.07.11, 12:40
            jezdze czesto i po A4 w Polsce i po innych i co by nie mowic wolę jechac z Monachium do Hamburga, z tym wszytkim co mnie tam spotyka niz np. z Wrocławia do Warszawy czy Białegostoku, czy Szczecina. Jedzie sie bardzie komfortowo i szybiciej i tyle bez jakies wiekszych dywagacji. Podobnie jak niemiecka koleja, co by o niej nie mowic i nie narzekac i tak wole DB w Niemczech niz jakakolwiek wyprawę z jednego końca Polski na drugi i tak samo wole przejachac całe Niemcy " beznadziejnymi, zakorkowanymi" niemieckimi autostradami niz np. z Gdanska do Rzeszowa, czy z Lublina do Szczecina.
            • Gość: klok Re: Fakty i mity o niemieckich autostradach IP: 178.155.184.* 06.07.11, 12:42
              Pełna zgoda. Ja porównywałem jazdę po autostradach li tylko.
              • Gość: as Na niemieckich A jest pełno buraków IP: *.e-plan.pl 06.07.11, 22:41
                wpada taki na jakimś prowincjonalnym węźle, przyspiesza do 180 i spycha wszystkie samochody na środkowy pas po czym zajeżdża drogę tym na środkowym pasie i demonstracyjnie zjeżdża na prawy pas, jak zobaczy kolejny samochód na środkowym lub lewym pasie znowu przyspiesza i zaczyna zabawę od nowa. Jeżdzi jak pijany zając od prawego pasa do lewego i jest bardzo dumny bo to podobno zgodne z przepisami. Zbliżająć się do wjazdu na autostradę demonstruje uprzejmość względem włączającego się do ruchu zmieniająć gwałtownie pas na lewy lub środkowy stwarzająć czasami spore zagrożenie dla innych.
                • Gość: Gosc Re: Na niemieckich A jest pełno buraków IP: *.speed.planet.nl 07.07.11, 01:17
                  Moze to Polacy?
                • Gość: BAY Re: Na niemieckich A jest pełno buraków IP: 212.114.201.* 07.07.11, 02:00
                  "as" bardzo wiarygodny komentarz:

                  "przyspiesza do 180 i spycha wszystkie samochody "
          • porshe Re: Fakty i mity o niemieckich autostradach 06.07.11, 12:46
            Gość portalu: klok napisał(a):

            > Taa, zwłaszcza wyskakiwanie z prawego pasa na lewy - bez kierunkowskazu tuż pod
            > nadjeżdżające auto. Na Polskich Autostradach jeździ się dobrze, lepiej niż na
            > Niemieckich. Gorzej na obszarze zabudowanym. O wiele gorzej.

            typowy polaczek,
            kultura jazdy określa rownież, aby 'nie razić nadmiernie' wielkim żółtymi migającym światłem osób z tyłu, dlatego POWSZECHNĄ praktyją jest jedno krótkie mignięcie (za dnia również).
            Jest napisane, że jadąc lewym pasem należy zachować odstęp między samochodami na jeden samochód (typowa jazda na zamek). Ty natomiast WIEŚNIAKU chcesz jechać komuś na zderzaku i ludzi, którzy są przyzwyczajeni do eleganckich zmian pasa zaraz za zderzakiem samochodu niepotrzebnie stresujesz. Dzięki temu mamy opinię najgorzej radzących sobie na autostradach kierowców w europie, a na pierwszym miejscu wytyka się nam brak doświadczenia.

            Wiesz, ja też zaczynałem od zera na niemieckich autostradach. nie było nikogo, kto by mi powiedział, jaki obowiązuje kodeks czy niepisana umowa między kierowcami. Ale bardzo szybko, w przeciągu trzech tygodni załapałem podstawy, potem przyszedł czas na kolejne lekcje. Wiem, kiedy muszę włączyć sikorki, dlaczego ludzie to robią. Wiem, że zmiana pasa na 2 km przed moim zjazdem jest dużo lepszym pomysłem niż robienie tego 'na ostatnią chwilę' ok 500 metrów przed zjazdem. Wiem, że jak autostrada ma 3 pasy a ja mam zamiar jechać zaledwie 130 km/h to lepiej będę siedział na skrajnym prawym i tylko od czasu do czasu wskakiwał na środkowy aby wyprzedzić zamiast ciągłej jazdy środkowym pasem (bo przecież mogą mnie wyminąć pasem wewnętrznym, nie?).

            Ty tego nie wiesz i nie rozumiesz, nie umiesz jeździć i anwet nie zdajesz sobie sprawy z własnej ignoracji. Za szczyt polskiego buractwa w niemczech, belgii i holandii uważa się polaka w starym aucie (marka do wyboru), który usiądzie na tyłku i będzie gorączkowo migał światłami, choć osoba przed nim nie zagapiła się ani nie wykonała żadnego 'dziwnego' manewru. Pasujesz mi do osoby, która robi tak nagminnie. Podobnie jak jazda skrajnym pasem wewnętrznym z włączonym lewym kierunkowskazem i niech wszyscy uciekają... takie rzeczy można uprawiać albo na motorze jadąc pasem wewnętrznym blisko barierek a nie środka jezdni (chodzi o to, aby się autka delikatnie odsunęły i zrobiły miejsce dla motoru), albo dopiero przy 4 pasach w jedną stronę (często na wlotach wielkich miast - robisz tak, aby dotrzeć do zjazdu, który cię interesuje szybciej i mniej kolizyjnie niż 'stanie w korkach') -jeśli nie zjedziesz i pojedziesz do końca korka, do dróg wlotowych albo co gorsza na ring - powinno się ciebie strąbić, bo takie zachowanie nie do tego służy. Niemcy bardzo dobrze i przewidywalnie zachowują się na autostradach, dlatego mogą rozwijać prędkości takie, jakie chcą. Polacy natomiast na ich autostradach zachowują się pospolite bydło, które o zwyczajach na niemieckich drogach nie ma zielonego pojęcia.
            • Gość: klok. Re: Fakty i mity o niemieckich autostradach IP: 178.155.184.* 06.07.11, 12:53
              No cóż powtórzę:

              "wyskakiwanie z prawego pasa na lewy - bez kierunkowskazu tuż pod nadjeżdżające auto"

              To nie jest przejaw bezpiecznego zachowania na drodze przy prędkościach powyżej 100 km/h.

              Pozdrawiam i życzę miłego dnia :-)
              • Gość: szmatan Re: Fakty i mity o niemieckich autostradach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.11, 13:00
                kiedyś mnie o mało nie zabił jakiś niemiecki emeryt na A4 - właśnie poprzez wyskoczenie zza motorka co pyrczał sobie spokojnie 100 km/h - podjechał do motoru na jakieś 0,5m po czym bez ostrzeżenia wyskoczył na lewy pas (ja zacząłem wyprzedzać jakieś parę sekund wcześniej)
                • 1410_tenrok skoro jechałeś bezmyślnie, czyli po polsku, 06.07.11, 15:05
                  to nie nadajesz sie na cywilizowane autostrady! Nie rozumiesz panującego tam systemu
                  • bachczysaraj Zakompleksieni palanci w twoim rodzaju są doprawdy 06.07.11, 18:02
                    irytujący. Zdumiewające na jakiej podstawie zakładasz, że Niemiec w definicji miał rację i nie popełnił błędu. Często jeżdżę po niemieckich autostradach i zapewniam, że bezmyslne zachowania miejscowych kierowców są na porządku dziennym. W tym wyjeżdżanie na lewy pas bez sladu ostrzeżenia.
                    • 1410_tenrok mio grande 06.07.11, 18:05
                      cretino!!!
                      Mieszkałem w owym kraju 15 lat!!! I dlatego wal sie!!!

                      PS
                      Skoro jesteś typowym idiotą i nie pojmujesz sensu autostrady, to zostań lepiej w domu (chlewiku)
                      • Gość: im kompleksy IP: 82.113.99.* 06.07.11, 18:49
                        kompleksy z Ciebie wychodzą wszystkimi otworami. Po prostu się mylisz, a że mieszkałeś ileś lat, to co z tego? Pozdrawiam :)
                        • 1410_tenrok kompleksy 06.07.11, 22:27
                          a z jakiego powodu mam mieć kompleksy?
                  • Gość: tja Re: skoro jechałeś bezmyślnie, czyli po polsku, IP: *.play-internet.pl 06.07.11, 19:54
                    wiesz co zastanów się jeszcze raz co piszesz bo same bzdury
                    po pierwsze droga A4 - polska droga, polskie przepisy.
                    Po drugie ten dziadek nie zachował bezpiecznej odległości oraz nie zasygnalizował chęci wyprzedzania.
                    Czy mam pytać o zaglądnięcie w lusterko w momencie rozpoczęcia manewru? bo mam wrażenie, ze zapomniało mu się...

                    i chyba mi nie powiesz, że "cywilizowana" autostrada to taka bez przestrzegania podstawowych przepisów na drodze? I A4 ma 2 pasy więc wypadało by zachować się jak należy bo uciec takiemu "cywilizowanemu" nie ma gdzie.
                    • 1410_tenrok a4 dwa pasy................. 06.07.11, 22:30
                      wiekszość autostrad ma dwa pasy i co z tego? Skoro nie zachowałeś bezpiecznej odległości, to twój problem. Tobie pewien siedem pasów byłoby za mało!
                      Ja piszę, że większoć ruch odbywa się na drogach lokalnych, a nie na autostradach. Wystarczy pojechać choćby do Włoch i spróbować tam pojeździć............
                • Gość: czcijswoją Re: Fakty i mity o niemieckich autostradach IP: *.dip.t-dialin.net 06.07.11, 22:44
                  Gość portalu: szmatan napisał(a): >...kiedyś jakiś niemiecki emeryt na A4...<

                  A kiedyś jakaś polska dama puściła bąka w tramwaju...
              • Gość: moxi Re: Fakty i mity, etc. IP: 173.233.198.* 06.07.11, 19:38
                Po autostradach (i nie tylko autostradach) w USA jezdzi sporo kierowcow, ktorzy praktycznie NIGDY nie uzywaja czegos takiego jak kierunkowskazy. Po jakims czasie mozna sie do tego przyzwyczaic...
                • Gość: tja Re: Fakty i mity, etc. IP: *.play-internet.pl 06.07.11, 19:58
                  no wiesz tam w USA różne dziwne rzeczy robią... no i mają autostrady z większą ilością pasów niż 2 bez pasa awaryjnego.
                  • Gość: moxi Re: Fakty i mity, etc. IP: 173.233.198.* 06.07.11, 20:48
                    "... no i mają autostrady z większą ilością pasów niż 2 bez pasa awaryjnego."

                    W wiekszych miastach i w ich poblizu to moze nawet byc 5 - 6 pasow ale wiekszosc autostrad w USA to (jednak) 2 pasy ruchu w jedna strone...
                    • Gość: Loki Re: Fakty i mity, etc. IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 07.07.11, 05:42
                      dokladnie jest masa interstate highways z dwoma pasami
            • michu300 Re: Fakty i mity o niemieckich autostradach 06.07.11, 13:19
              Uważaj kolego, żebyś się nie opluł. Co ty volksdeutsch jesteś? Też jeżdżę po niemieckich i polskich autostradach i nie zauważyłem większej różnicy pomiędzy jazdą Polaków i Niemców. Jedni i drudzy robią błędy.
              • Gość: Rozbawiony wpadnij na Skyscrapercity IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 06.07.11, 19:33
                michu300 napisał:

                > Uważaj kolego, żebyś się nie opluł. Co ty volksdeutsch jesteś? Też jeżdżę po ni
                > emieckich i polskich autostradach i nie zauważyłem większej różnicy pomiędzy ja
                > zdą Polaków i Niemców. Jedni i drudzy robią błędy.

                Tam policja i tzw wymiar niesprawiedliwości (pemacieje, inne 625)upiera się, że w Polsce, panie dzieju, łobuzeria!, pędzom!, piratujom! A w Niemczech ani trochę. ;-)
                • Gość: Admiral Re: wpadnij na Skyscrapercity IP: *.dynamic.chello.pl 06.07.11, 22:21
                  Wymieniłeś akurat dwóch głównych folksdojczów z tego forum więc co się dziwić.
                  Neofici są zawsze najgorsi;-)
                  • 1410_tenrok czy ci sie to podoba, czy nie - nie ważne 06.07.11, 22:40
                    wiekszość Polaków za kierownicą to inteligetni inaczej. Tamtejsza policja jest sensowna, a kara są skuteczne.
                    I nie ma znaczenia, czy ktos jest VD czy nie!
                  • Gość: 625 Re: wpadnij na Skyscrapercity IP: *.aster.pl 08.07.11, 15:23
                    masz bana lamusie
                    • Gość: as SSC-niemiecka V kolumna w Polsce IP: *.e-plan.pl 08.07.11, 20:49
                      625 to jeden z gorliwszych czynowników. Modli się codziennie do wszystkiego co niemieckie.
                • Gość: as Popieram to wylęgarnia folksdojczów IP: *.e-plan.pl 06.07.11, 23:03
                  Jak się komuś nie podoba w RFN to jest skreślony z SSC. A Polaków można tam obsmarować g...em. W rzeczywistości niemcy jeżdżą bardzo przeciętnie jak na stan swoich dróg a często są chamscy i złośliwi. Moje odczucie jest takie, że Polacy na tych nielicznych prawdziwych autostradach w kraju jeżdżą może nawet lepiej.
                  • Gość: BAY Re: Popieram to wylęgarnia folksdojczów IP: 212.114.201.* 07.07.11, 02:11
                    "as" drugi smieszny komentarz,
                    no i malo rzeczowy. Jak Niemcy jezdza mozna porownac. Ilosc wypadkow, ilosc zabitych na 1000 wypadkow, sa dane. Polska wypada najgorzej w Europie, to jest powszechnie znane.
                    Tylko nie pisz, ze drogi i drzewa sa winne wypadkom.
                    • Gość: as Re: Popieram to wylęgarnia folksdojczów IP: *.e-plan.pl 07.07.11, 13:38
                      Porównaj liczbe wypadków na polskich i niemieckich autostradach a wtedy pogadamy.
                      • tom.gorecki Re: Popieram to wylęgarnia folksdojczów 08.07.11, 08:31
                        Gość portalu: as napisał(a):

                        > Porównaj liczbe wypadków na polskich i niemieckich autostradach a wtedy pogadam
                        > y.

                        ZTCP w Niemczech jest wypadków i kolizji więcej nawet licząc wg liczby mieszkańców. Co oznacza, że ratują ich nowsze auta (rzadko jeżdżą spawakami z 4 pojazdów) i lepsze drogi.

                        Trochę jeżdżę po "enerdefenie", także na drogach bocznych, małych miatseczkach i z tego, co widzę, to jest lepiej niż u nas, ale ...
                        - zależy od regionu (są miejsca w Polsce, gdzie przez TZ jedzie grzecznie sznur aut, nie wyprzedza)
                        - zależy od pory dnia (mnie z kolei Niemcy wyprzedzali en masse jak jechałem 50/50 w TZ)
                        - ogólnie jest to kwestia skali - w Niemczech wariat jadący 100/50 to rzadkość, częściej 70/50 a 60/50 to już raczej norma, jak u nas

                        Mitologizowanie Niemiec to norma i tych panów: albo to duma narodowa (w tych czasach?) albo kompleksy.
                        • Gość: Zbylut Re: Popieram to wylęgarnia folksdojczów IP: *.dynamic.chello.pl 08.07.11, 10:38
                          > ZTCP w Niemczech jest wypadków i kolizji więcej nawet licząc wg liczby mieszkań
                          > ców. Co oznacza, że ratują ich nowsze auta (rzadko jeżdżą spawakami z 4 pojazdó
                          > w) i lepsze drogi.

                          Jak zwykle g. wiesz.
                          Niemiecka kwalifikacja zdarzenia drogowego jako wypadku to udzielenie pomocy przez sluzby. Nie ma zadnej mowy o hospotalizacji itp. W Polsce wypadek jest wtedy gdy uczestnik zdarzenia drogowego spedzi w szpitalu >7 dni.
                          • tom.gorecki Re: Popieram to wylęgarnia folksdojczów 08.07.11, 18:12
                            Gość portalu: Zbylut napisał(a):


                            > Jak zwykle g. wiesz.

                            Jak zwykle pięknie się przedstawiłeś milionom słuchaczy.

                            > Niemiecka kwalifikacja zdarzenia drogowego jako wypadku to udzielenie pomocy pr
                            > zez sluzby. Nie ma zadnej mowy o hospotalizacji itp. W Polsce wypadek jest wted
                            > y gdy uczestnik zdarzenia drogowego spedzi w szpitalu >7 dni.

                            I co z tego wynika? Nie ma statystyk, które to uwzględniają? Są? Coś twój post wniósł oprócz pokazu buractwa?

                            Tu:
                            www.eurorap.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=84%3Astatystyki-wypadkow-drogowych-w-europie&catid=47%3Adla-kierowcow&Itemid=86
                            wychodzi, że w Polsce ofiar śmiertelnych jest o 1000 mniej, niż w Niemczech, to niewielka różnica biorąc pod uwagę lepsze drogi i samochody

                            i ich mityczną jakość jazdy
                            • Gość: Jan Re: Popieram to wylęgarnia folksdojczów IP: *.unitymediagroup.de 09.07.11, 00:39
                              W Polsce ginie na drogach wiecej ludzi niz w Niemczech.Mimo ze w Niemczech zageszczenie samochodow jest 2 razy wyzsze.Czyli smiertelno0sc Polaka w wypadkach jest prawie 4 razy wyzsza niz w Niemczech.Lepsze drogi i nowoczesniejsze auto w Niemczech to za malo by sie tak roznic od Polakow.Jedyne wyjasnienie - Polak jest na drodze idiota.
                              • tom.gorecki Re: Popieram to wylęgarnia folksdojczów 10.07.11, 17:14
                                Gość portalu: Jan napisał(a):

                                > Niemczech to za malo by sie tak roznic od Polakow.Jedyne wyjasnienie - Polak je
                                > st na drodze idiota.

                                Spoko Hans - będzie szansa wytępić te polskie bydlęta. Tylko jak się nie uda, zostanie po twojej ojczyźnie radioaktywna dziura.

                                Więc proszę przystopuj z folksdojczowaniem.
            • Gość: bbb Re: Fakty i mity o niemieckich autostradach IP: 77.222.246.* 06.07.11, 19:03
              Wróciłem właśnie z trasy Warszawa-Kolonia-Warszawa, po drodze zahaczyłem też o okolice Goslaru. Nadmieniam, że nie był to mój pierwszy wyjazd za polską granicę ;-)

              Wniosek mam jeden: kultura jazdy może faktycznie jest, ale tylko dlatego, że warunki pozwalają. Kilkanaście razy musiałem ostro uciekać lub hamować, bo auta na niemieckich rejestracjach jechały prawym pasem i właśnie tuż przed tylnym zderzakiem kolejnego auta decydowały się na nagłą zmianę pasa. Bez kierunku ani spojrzenia w lewe lusterko. O ile pas wewnętrzny jest wolny, nie ma problemu - ale przy sporym natężeniu ruchu sprawa się komplikuje.

              Nie wiem jakimi zasadami można tłumaczyć taką jazdę - dla mnie tylko swoistym "rozpuszczeniem" kierowców.

              Ale oczywiście jakość dróg i ich bezkolizyjność to skok cywilizacyjny, co by nie mówić o korkach czy ograniczeniach. Średnia prędkość ok. 100 km/h (środkowe Niemcy - Kolonia) to normalna sprawa i nie trzeba wcale pruć 150 na godzinę.
              • Gość: Gosc987 Re: Fakty i mity o niemieckich autostradach IP: *.pools.arcor-ip.net 07.07.11, 08:07
                Gość portalu: bbb napisał(a):
                Bez kierunku ani spojrzenia w lewe lusterko.
                ---------------------------------
                Patrz dalej w lewe lusterko na pewno będziesz długo bezkkkkolizyjnie jeździł. Kto dał ci albo lepiej za jaka sumę łapówy dostałeś prawo jazdy?
                • Gość: bbb Re: Fakty i mity o niemieckich autostradach IP: *.itsa.net.pl 07.07.11, 11:10
                  Rozwiń swoją głęboką myśl, bo nie nadążam :)

                  Jeśli według Ciebie manewr zmiany pasa z prawego na lewy wykonuje się bez m.in. sprawdzenia w lewym lusterku, czy coś za Tobą nie jedzie - to faktycznie kto inny uczył nas jeździć.
                  • 1410_tenrok a wiesz jakie tam przepisy obowiązują? 07.07.11, 12:44
                    że tak trujesz?
                    • tom.gorecki Re: a wiesz jakie tam przepisy obowiązują? 08.07.11, 18:29
                      1410_tenrok napisał:

                      > że tak trujesz?

                      Mniemasz, że w BRD nie trzeba patrzeć w lusterko czy tylko włączać kierunkowskazu zmieniając pas?
            • Gość: as Re: Fakty i mity o niemieckich autostradach IP: *.e-plan.pl 07.07.11, 13:41
              Mnie to nie przekonuje, połowa niemców to debile gdy siedzą za kierownicą. A do kultury i uprzejmości to im bardzo daleko.
          • Gość: im dokładnie IP: 82.113.99.* 06.07.11, 18:45
            kultura o wiele niższa niż na A4
    • Gość: Tu i tam bylec Re: Fakty i mity o niemieckich autostradach IP: *.pool.mediaWays.net 06.07.11, 09:58
      Widocznie to Twoje "czesto" to raczej przypadki sporadyczne. Po autostradzie w Niemczech pojezdzisz w spokoju tylko w weekend lub w nocy. Najwieksza plaga niemieckich autostrad sa stada ciezarowek (konwoje i wyprzedzanie miedzy ciezarowkami). Codziennie przejezdzam 300 kilometrow miedzy Hamburgiem, Brema i Hanowerem ... i jest to horror (uwzgledniam oczywiscie tzw. europejskie warunki drogowe a nie polskie). Nie wiem co Chcesz zarzucic autorowi przeciez ma racje z tymi 130 kilometrami ... sprobuj spowodowac wypadek przy predkosci ponad 130 km/h to Zobaczysz jak z Toba zatancza sady i ubezpieczalnie :) Jedna z podstawowych regul poruszania sie po autostradach w RFN jest '''ZALECANA PREDKOSC MAKSYMALNA 130 km/h''' (po niem. RICHTGESCHWINDIGKEIT 130 km/h). A teraz Zastanow sie raz jeszcze co oznacza "ograniczenie predkosci do X km/h" i co oznacza "zalecana predkosc maksymalna". Oczywiscie autostrady o najwiekszym natezeniu sa ciagle remontowane tak wiec nie ma sie czemu dziwic ze w dzien roboczy z Hamburga do Bremy (110 km) potrzeba 90!!! minut po autostradzie :). I to jest wlasnie ten mit o ktorym pisal "MT" (chyba Michal Tusk). Jak Chcesz sobie w Niemczech po autostradzie "pogazowac" to przed 5 rano albo w weekend (gdy przejada kamperzy i holenderscy kampingowcy). Dla wyrobienia sobie prawdziwej opinii o niemieckich autostradach zapraszam Cie serdecznie na A1 i A7 w dni robocze od (poniedzialku do piatku) miedzy godzinami 5:30 i 10:00 oraz 13:30 i 18:00 ... nie Zapomnij uzbroic sie w nerwy :)
      • Gość: kmrp Święte słowa. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.11, 10:51
        Polacy mają kompleks niemieckich autostrad i tym kompleksem próbują sobie wytłumaczyć własny stosunek do polskich przepisów i przepisów w ogóle. Że niby niemieckie drogi to jakieś miejsca zaczarowane: "nie ma ograniczeń" (BZDURA!), a "wypadków mniej" (NIESTETY PRAWDA!). I że w Polsce to wina Tuska (Donalda, nie Michała), że jest "jakby" mniej bezpiecznie niż u Helmutów.
        • Gość: podatnik Re: Święte słowa. IP: *.uznam.net.pl 06.07.11, 17:57
          Wypadków w Niemczech jest sześć ray więcej niż w Polsce. Proszę, przestudiuj temat zanim się odezwiesz.
          • Gość: Gosc Re: Święte słowa. IP: *.speed.planet.nl 07.07.11, 01:35
            Wziales pod uwage:
            - liczbe ludnosci
            - liczbe przejezdzanych kilometrow?
            I, co najwazniejsze:
            - liczbe ofiar smiertelnych?
            • Gość: nicelus to jest fakt. IP: *.dip.t-dialin.net 07.07.11, 08:42
              Gosc napisał(a):

              > Wziales pod uwage:
              > - liczbe ludnosci

              biorąc pod uwagę liczbę ludności, to we wspólnocie europejskiej największe zagęszczenie sieci autostrad jest na cyprze, tj. 38,6 km na 100.000 mieszkańców.

          • Gość: BAY Re: Święte słowa. IP: 212.114.201.* 07.07.11, 02:15
            Podaj dane: ilosc zabitych na 1000 wypadkow.
            Podaj ogolna liczbe zabitych.
        • Gość: ja Re: Święte słowa. IP: *.play-internet.pl 06.07.11, 20:06
          z miłą chęcią przejadę się po 3 pasmowej autostradzie, równej z pasem awaryjnym, możliwością zjazdu co parę kilometrów i bez ograniczenia 110km/h...

          imo nie mam kompleksów na tym punkcie, tylko właśnie żal jak budują nową autostradę, która jest diabelnie droga a już z góry jest ona na poziomie drogi ekspresowej :/
          I jeszcze każą nam za niedługo słono płacić za każdy przejechany kilometr tej "spapranej" autostrady.
          • Gość: klok Re: Święte słowa. IP: 178.155.184.* 07.07.11, 12:31
            a gdzie masz taką drogę z ograniczeniami do 110 km/h?
      • von_seydlitz Fakty autostradach: Niemieckie są.... 06.07.11, 12:12
        A naszych, mimo pięknej gęby Tuska - ni ma.....
      • emikal10 Re: Fakty i mity o niemieckich autostradach 06.07.11, 21:42
        Potwierdzam słowa przedmówcy, też sporo jeżdżę po północnych Niemczech i niestety nie jest tak wesoło jak się niektórym wydaje. Wspomnę tylko takie miejsca jak wiecznie remontowany i zakorkowany tunel pod Łabą w Hamburgu w ciągu A7 czy odcinek HH - Lubeka (A1) z którego sami Niemcy się śmieją, że jak go kończą remontować na jednym końcu to zaczynają na drugim i tak w kółko albo dziurawy jak szwajcarski ser odcinek A24 na terenie Szlezwiku-Holsztynu. Przykłady można by mnożyć. Trzeba oczywiście powiedzieć, że Niemcy wyprzedzają Polaków w infrastrukturze drogowej o wiele lat, ale niektóre rozwiązania drogowe są nowocześniejsze na nowych polskich drogach niż na autostradach w Niemczech, które projektowano jeszcze za Hitlera.
      • Gość: czcijswoją Re: Fakty i mity o niemieckich autostradach IP: *.dip.t-dialin.net 06.07.11, 22:54
        Gość portalu: Tu i tam bylec napisał(a): >Dla wyrobienia sobie prawdziwej opinii o niemieckich autostradach zapraszam Cie serdecznie na A1 i A7 w dni robocze od (poniedzialku do piatku) miedzy godzinami 5:30 i 10:00 oraz 13:30 i 18:00 ...<
        Z moich doświadczeń wynika, że najgorzej jest między 5:47 a 9:16 oraz 13:14 i 17:56 !
      • Gość: szafir Re: Fakty i mity o niemieckich autostradach IP: *.unitymediagroup.de 07.07.11, 15:05
        Za bardzo uogólniasz, autostrady niemieckie to nie jest wyłącznie odcinek A1 i A7 w okolicah HB HH i H. To tylko nie wiecej jak 2% ich sumarycznej długości.
    • lecimytupolewem Michałqu, powiedz ojcu, żeby do roboty się wziął 06.07.11, 10:32
      a nie tylko nad niewykrywalnością peowskich przekrętów czuwał, to może autostrady chociaż trochę będą podobne do niemieckich.

      te, Michał, przecież wiesz, że jako redaktor jesteś do dupy i działasz tylko na zasadzie wtyki swego niewydarzonego ojca.
    • Gość: pink Fakty i mity o niemieckich autostradach IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.07.11, 10:39
      co za baznadziejny artykul po niczym. mozna byłoby jeszcze w konkluzji napisac, ze w sumie jak by pozmieniac nazwenictwo to w polsce jest tak samo. A czy niemieckie autostrady sa autosradami czy maja ograniczenia itp bez znaczenia, bo chyba kazdy kto wjeżdza to Polski od zachodu, mijajac znak Polska, wie ze miła, kulturalna jazda, w miare szybka własnie sie skonczyla. Ale janse dla poprway wlasnego samopoczucia, zamiast równaę w górę to darmowej sieci przyzwoitych dróg, można wymyślac jakies bzdury i mity , a by udowodnic, ze w Polsce nie jest tak źle. Tylko, ze Niemcy w kryzysie i w z najwiekszymi utrudnieniami na drogach, maja obiektywnie wyższy poziom wszytkiego i lepsze drogi niz Polska w czasie prosperity i obecnego "boomu" autostradowego, ale propaganda musi isc, show must go on- jest dobrze, jest dobrze wiec o co ci chodzi- tak chyba w jakims kawałku Tlove było :)
      • Gość: kmrp "Miła i kulturalna jazda" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.11, 10:57
        to sprawa tych co budują autostrady, czy może NAS SAMYCH?
        • Gość: Mirwisz Re: "Miła i kulturalna jazda" IP: *.dsl.bell.ca 06.07.11, 20:58
          Niedawno jakiś gostek z kumplem rozbili w Stolycy używane Ferrari przy prędkości w mieście ok. 200 kph! Na dodatek jeden z nich był jakimś dziabongiem telewizyjnym od samochodów - porażka.
    • Gość: kmrp Co do jazdy prawym pasem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.11, 10:43
      to jest to kwestia kultury kierujących i mentalności, a nie sposobu odgórnej organizacji ruchu. Powiedzmy, że nagle całą niemiecką sieć przenosimy do Polski. Co się zmienia? Czy znikają nasi "miszczowie kerownicy" w klepanych golfach III? A co by się zmieniło, gdyby nagle na polskich drogach zmienić kierowców na niemieckich? Oj, chyba dość dużo.
      Polską wiochę dresową można siać i na niemieckich autostradach.
      • Gość: klok Re: Co do jazdy prawym pasem - to mit IP: 178.155.184.* 06.07.11, 11:54
        Jeżdżę co kilka tygodni autostradą pomiędzy Hamburgiem a Berlinem(a także A4 Zgorzelec - Wrocław) i widzę, że większą kulturą wykazują się kierowcy w Polsce. Szybciej zjeżdżają i nie blokują pasa na wyprzedzenie kilku aut z prędkością niewiele większą od ich.

        Niemcy nie jeżdżą już tak kulturalnie, normalny obrazek, to sznurek aut na lewym pasie podczas gdy prawy jest wolny.
        Takie są moje spostrzeżenia.
        • Gość: Tomek Re: Co do jazdy prawym pasem - to mit IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 06.07.11, 16:25
          Kolejny, któremu wydaje się, że autostrada powinna być pusta tylko dla niego, a jeżeli już jakiś przybłęda się tam przypałętał, to powinien szybko dawać po heblach i chować się za ciężarówkę, żeby jaśnie panu zrobić miejsce.
          • Gość: no Re: Co do jazdy prawym pasem - to mit IP: *.play-internet.pl 06.07.11, 20:15
            a co widzisz złego w jak najszybszym ustąpieniu pasa kierowcy chcącemu jechać szybciej od ciebie? W polsce to norma i ja się nawet dostosowuję wyprzedzając kolumnę tirów z prędkością powyżej "przelotowej" dla mnie by nie tamować ruchu.
            Cóż widać jestem nie normalny? Może jestem chamem?!
            Cóż następnym razem jak zobaczę niemiecką rejestrację to będę dalej jechał swoje 125km/h nie zważając czy mruga na mnie światłami czy nie bo przecież u nich to normalne, że każdy jedzie jak mu się podoba? Mylę się? Czego to człowiek się nie nauczy od rodaków za wschodnią granicą.
            Dzięki za ucywywilizowującego tipsa.
        • zdzisiek66 Nie znam Niemiec, ale w Austrii 06.07.11, 16:26
          kilka tysiaków przejechałem i nie spotkałem się w ogóle z sytuacją blokowania lewego pasa. Jeśli zasygnalizuję chęć zmiany pasa, kierowca na sąsiednim na pewno mi ustąpi (chyba, że to Polak). Nie ma w ogóle chamskiego wjeżdżania na zderzak. Jeśli jadę przez wieś przepisowe 50, to nikt z tyłu się nie wścieka i nie podjeżdża na włos od mojego zderzaka.
      • Gość: sa Re: Co do jazdy prawym pasem IP: *.gdynia.asseco.pl 06.07.11, 12:21
        Jak w środku nocy natrafiam na jadącego środkowym pasem 120k-130km/h po niemieckiej autostradzie, to na 99% jest to "nasz". Nie działa na niego, że niemieccy kierowcy po wyprzedzeniu go lewym pasem zjeżdżają na prawy skrajny - to taka forma dyscyplinowania, bo nikt tam nie podjeżdża pod zderzak, nie trąbi i nie błyska światłami. Nie rozumie taki delikwent, wyprzedzający go pojazd nie ma pola manewru i w razie potrzeby nie może uciec na skrajnie lewy pas, bo na lewo od niego już tylko barierki. Zachowania kształtują postawy (z czasem) , a zachowania można wymuszać tyle, że nasza policja koncentruje się na łapaniu na prędkość, a jazda prawym pasem traktowana jest jako "zalecenie" a nie wymóg. Mimo wszytko mam wrażenie, że bardzo powoli sytuacja się poprawia.
        • zdzisiek66 Re: Co do jazdy prawym pasem 06.07.11, 17:00
          Akurat w Polsce jazda lewym pasem ma swoje uzasadnienie. Po prostu lewy pas jest przeważnie w lepszym stanie - mniej dziur i płytsze koleiny. Sam często jadę lewym pasem, oczywiście pod warunkiem, że za mną jest pusto.
        • Gość: as Jazda prawym pasem to o 100% IP: *.e-plan.pl 06.07.11, 22:54
          lub więcej wzrost prawdopodobieństwa wypadku, gdy sie jedzie 500-1000 km w ciągu dnia. Wzrasta dwu lub trzykrotnie liczba wykonywanych manewrów, hamowań, przyspieszeń, zmian pasa, większy kontakt z nieobliczalnymi tirami lub samochodami mającymi awarię. Przepisy są ok ale logiczne myślenie na drodze tez zobowiązuje. Jak są trzy pasy to preferuję dosyć szybką jazdę środkowym, najkrótszy czas przejazdu, najmniejsze zużycie paliwa i najbezpieczniej.
    • Gość: mcozio jedno co jest wazne,, IP: *.ip.netia.com.pl 06.07.11, 10:50
      ze maja autostrady / drogi ekspresowe..czyli droga 2 pasmowa (czasami 3) w JEDNA strone, pobocze i jeszcze do tego w zdecydowanej mierze bezkolizyjne rozwiązania oraz siec obwodnic miast.


      przyklad...droga Gdynia - Kolonia (Koeln) okolo 1050-1100 km, w tym 350 do Granicy 5h i kolejne 5-6h reszta trasy - widac róznice, poziom zmęczenia i komfort jazdy (owym Golfem 3, SDI 1,9D przy 110-130 spadalnie 4-4,5l/100) Do tego dobre oznkowanie - nie potrzeba mapy o ile czlowiek troche zna uklad miast i wie dokad chce dojechac..

      U nas autosrady to mity, albo yeti..wszyscy mowia, snuja plany a nigdy ich nikt nie widzial...

      nie chodzi o to aby pruc 150-200 km/h ale zeby jechalc spokojnie, bez korkow, wjezdzania w miasto aby przejechac dalej..etc...
    • Gość: Zbylut Obwodnica Elblaga autostrada ? IP: *.dynamic.chello.pl 06.07.11, 10:58
      Niech sie autorzyna artykulu przejedzie wspomniana droga. Znajdzie na niej taki "kruczek" jak skrzyzowanie z sygnalizacja swietlna w jednym poziomie.
      A teraz niech autorzyna znajdzie choc jedno takie skrzyzowanie na dowolnej autostradzie u naszego zachodniego sasiada.
      • Gość: mcozio obawiam, sie ze IP: *.ip.netia.com.pl 06.07.11, 11:09
        ów kawałek to szczyt mozliwosci techniczej nasyzch inzynierow...niestety..cos takeigo jak bezkolizyjne skrzyżowania to jest u nas abstrakcja..poza tym obwonica elb to tylk o jakies 6-10 km i kwaelek eksporesow a reszta drogi do wawy do nadal syf....

        to samo przecie na odcinki plonsk -wawa ? co pare km swiatla zalozone 1,5 roku temu..czemu ma to sluzyc ? a gdzie mosty, estakaday, bezkolizyjne trasy...marzenie scietej glowy
      • Gość: Aaa Re: Obwodnica Elblaga autostrada ? IP: *.dynamic.chello.pl 06.07.11, 11:13
        Może redaktorzyna i jechał tą elbląska "autostradą" i może wie o tym skrzyżowaniu ale chodzi o to ,że jest prezydencja ,jest dobrze a nawet bardzo dobrze. Tym bardziej ,że u innych jest tak naprawdę tak sobie. I o to chodzi, tak to działa a nazywa się PR. Celuje w tym zwłaszcza tzw. gazeta wybiórcza a szczególnie jej północna placówka. Kto tego nie widzi to leming.
        • Gość: D.R. Re: Obwodnica Elblaga autostrada ? IP: *.dip.t-dialin.net 06.07.11, 12:04
          >Znak E-20 z symbolem i nazwą węzła< !!!
          W niemczech i innych krajach europejskich oznacza się tym symbolem węzeł autostradowy a więc takie miejsce, gdzie krzyżują się lub rozwidlają AUTOSTRADY (liczba mnoga!). W PL ten znak stoi na A i S przed prawie każdym zjazdem i wprowadza w błąd !
    • forumowiecgwna Re: Fakty i mity o niemieckich autostradach 06.07.11, 12:02
      Naprawde ktos napisal taki artykul?????? Porownuje nasze PLATNE autostrady do niemieckiej sieci bezplatnych autrostrad??????????????????????

      Matko boska.
      Owszem, nie dalej jak w zime dowiedzielismy sie ze nasza PKP jest lepsza od niemieckiej kolei, bo nasza kolej poradzila sobie dobrze z zima.
      Owszem, jakis czas temu dowiedzielismy sie ze my sie rozwijamy a niemcy sa na minusie.

      Ale zeby probowac porownywac nasze drogi do ,nawet i zapchanych i dziurawych, autostrad w DE to juz nawet nie dziennikarstwo...
      • Gość: Zbylut Re: Fakty i mity o niemieckich autostradach IP: *.dynamic.chello.pl 06.07.11, 12:24
        > Naprawde ktos napisal taki artykul?????? Porownuje nasze PLATNE autostrady do
        > niemieckiej sieci bezplatnych autrostrad??????????????????????

        Miszczu. Niemieckie autostrady sa bezplatne jedynie dla obcokrajowcow jezdzycych tam osobowkami.
        Podobnie dzieje sie w Holandii czy Danii.
        Ale podatek drogowy od sredniej wielkosci diesla w Holandii to 1500 euro ROCZNIE.
        Jak bedziesz placil po 6 kawalkow rocznie podatku drogowego to rowniez bedziesz mial "bezplatne" autostrady.
        • 1410_tenrok a skąd wiesz, czy nie płaci tyle podatku drogowego 06.07.11, 15:12
          od 15 lat podatek dorgowy jest w paliwie!!!!

          A artykuł jest pisany przez inteligentnego inaczej, skoro pisz, że A4 to nie autostrada. Powinien wybrać sie na wycieczkę do Niemiec i nie oglądać wielkich twórów typu Aneun czy Adrei. winien pojeździć po lokalnych autostradach, wówczas pojmie, że nasze ekspresówki to również autostrady...................
          Ponadto, ciągłe bzdurzenie o tym, jak te autostrady są i jakie nie są. A przecież to nie wina autostrad. ponieważ w każdym kraju europejskim większość ruchu lokalnego to drogi lokalne........... Polski problem to posadzenie kilku milionów inteligentnych inaczej za kierownicą............ Problemem Polski nie są drogi, ale właśnie kretyni za kierownicą!!!!
          • wlodekzpoznania do 2025 koniec darmowych autostrad 06.07.11, 17:21
            1410_tenrok napisał:

            > od 15 lat podatek dorgowy jest w paliwie!!!!

            To policz ile to wychodzi średnio na samochód.

            10,5% z akcyzy to jest ok. 3 mld dawnego podatku drogowego. Ile mamy samochodów? 14 mln. 3.000 mln / 14 mln = ?


            > A artykuł jest pisany przez inteligentnego inaczej, skoro pisz, że A4 to nie au
            > tostrada. Powinien wybrać sie na wycieczkę do Niemiec i nie oglądać wielkich tw
            > órów typu Aneun czy Adrei. winien pojeździć po lokalnych autostradach, wówczas
            > pojmie, że nasze ekspresówki to również autostrady...................
            > Ponadto, ciągłe bzdurzenie o tym, jak te autostrady są i jakie nie są. A przeci
            > eż to nie wina autostrad. ponieważ w każdym kraju europejskim większość ruchu l
            > okalnego to drogi lokalne........... Polski problem to posadzenie kilku milionó
            > w inteligentnych inaczej za kierownicą............ Problemem Polski nie są drog
            > i, ale właśnie kretyni za kierownicą!!!!

            Z tym akapitem w pełni się zgadzam.

            Ale bezpłatne autostrady w EU i USA znikną. W EU szacuje się, że do 2025, a systemy winietowe zostaną zastąpione płatnością "używasz-płacisz".

            ec.europa.eu/transport/strategies/2011_white_paper_en.htm
            biznes.interia.pl/prasa/news/do-2050-r-samochody-maja-zniknac-z-miast,1662584
            • Gość: moxi Re: do 2025 koniec darmowych autostrad? IP: 173.233.198.* 06.07.11, 19:51
              "Ale bezpłatne autostrady w EU i USA znikną" ?

              Nigdy nie slyszalem o jakimkolwiek projekcie wprowadzenia oplat w sieci amerykanskich (USA) autostrad (dla precyzji - mowie tu o sieci drog oznaczonych litera "I", od wyrazu "interstate")...
            • 1410_tenrok drogi Włodku oto rzeczywiste koszty benzynki 07.07.11, 16:36
              i może przyjmiesz je do wiadomości.............. www.eioba.pl/a/3201/ile-podatkow-i-oplat-jest-w-cenie-benzyny

              nieźle, co????
        • Gość: robercik zbylut IP: *.dynamic.chello.pl 06.07.11, 19:16
          "Miszczu. Niemieckie autostrady sa bezplatne jedynie dla obcokrajowcow jezdzycych tam osobowkami.
          Podobnie dzieje sie w Holandii czy Danii. "

          czyli za przejazd płaca tylko ciężarówki
          w Polsce nawet za jazdę dziurawa droga krajowa tiry tez płaca.
          wiec?

          "Ale podatek drogowy od średniej wielkości diesla w Holandii to 1500 euro ROCZNIE."

          nie wiem ile Holendrzy płaca podatku ale bylem w Holandii i zauważyłem ze ich Diesel nie dość ze lepszy bo mniej rozwodniony to kosztował tyle damo


          "Jak bedziesz placil po 6 kawalkow rocznie podatku drogowego to rowniez bedziesz
          > mial "bezplatne" autostrady.

          jak będę zarabiał 8 kawałków miesięcznie (czyli tyle ile zarabia przeciętny holender) to moge płacić te 6 kawałków na rok
        • Gość: Forfiter Re: Fakty i mity o niemieckich autostradach IP: *.play-internet.pl 07.07.11, 09:24
          > > Naprawde ktos napisal taki artykul?????? Porownuje nasze PLATNE autostrad
          > y do
          > > niemieckiej sieci bezplatnych autrostrad??????????????????????
          >
          > Miszczu. Niemieckie autostrady sa bezplatne jedynie dla obcokrajowcow jezdzycyc
          > h tam osobowkami.
          > Podobnie dzieje sie w Holandii czy Danii.
          > Ale podatek drogowy od sredniej wielkosci diesla w Holandii to 1500 euro ROCZNI
          > E.
          > Jak bedziesz placil po 6 kawalkow rocznie podatku drogowego to rowniez bedziesz
          > mial "bezplatne" autostrady.

          Miszczu !
          Podatek drogowy to jest już w paliwie.
          Jak będę zarabiał tyle co Niemiec czy Holender to mogę płacić owe 6 tys rocznie.
          Artykuł to pewnie jakiś rządowy PR.
          Pewnie, że w Niemczech może nie zawsze jest ok, ale generalnie to my nawet porównywać nie mamy czego. Nasza sieć autostrad nie istnieje.
          Co do kultury jazdy to wystarczy przypomnieć tych cymbałów, którzy uważają, że autostrada jest tylko dla nich i potrafią siedzieć na dupie nawet przy 150 km/h, w momencie kiedy wyprzedzasz konwój ciężarówek i nie masz gdzie zjechać. Podobni miszczowie mrugają światłami jak jedziesz podajrze 70 przez wieś, o 50 nawet nie wspomnę.
          Takim powinno zabierać się prawo jazdy, dożywotnio.
    • szatek100 Re: Fakty i mity o niemieckich autostradach 06.07.11, 12:07
      Fakty są takie, że Niemcy mają ponad 14 tysięcy kilometrów autostrad/dróg ekspresowych a my (jeśli uda się nadrobić opóźnienia na kilku odcinkach) z trudem przekroczymy 3 tysiące kilometrów. To by było na tyle...
      • Gość: moxi Re: Fakty i mity o niemieckich autostradach IP: 173.233.198.* 06.07.11, 19:57
        "Fakty są takie, że Niemcy mają ponad 14 tysięcy kilometrów autostrad/dróg ekspresowych a my (jeśli uda się nadrobić opóźnienia na kilku odcinkach) z trudem przekroczymy 3 tysiące kilometrów. To by było na tyle..."

        Tylko i wylacznie dla porownania, w USA siec autostrad (drog oznaczonych jako "interstate") wynosi obecnie ponad 75000 kilometrow...
        • Gość: BAY Re: Fakty i mity o niemieckich autostradach IP: 212.114.201.* 07.07.11, 02:23
          Co tylko 75000 km? Przy takim obszarze? ponad 9 000 000 km²
      • Gość: as Re: Fakty i mity o niemieckich autostradach IP: *.e-plan.pl 07.07.11, 16:38
        14 000 autostrad to mają Hiszpanie i znaczna część, chyba większośc jest bezpłatna. Francuzi i niemcy maja coś około 12 000 km, ale Francja trochę więcej.
        • Gość: Jan Re: Fakty i mity o niemieckich autostradach IP: *.unitymediagroup.de 07.07.11, 17:09
          en.wikipedia.org/wiki/German_autobahns
          Niemcy maja 12.800 km autostrad.
          Zabojady maja ponad 11 000 km autostrad z tego ok 9000 km PLATNE!!!!
          pl.wikipedia.org/wiki/Autostrady_we_Francji
    • Gość: Magda "jeśli jechaliśmy szybciej" - litości... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.11, 12:10
      W przypadku kolizji bardzo trudno udowodnić swoją niewinność, jeśli jechaliśmy szybciej.

      Jakie "my"? Co to za bezsensowna moda? Jeśli jechało się szybciej - i tyle.
      • Gość: kolo Re: "jeśli jechaliśmy szybciej" - litości... IP: 193.36.183.* 06.07.11, 12:41
        Ja rozumiem kwestię zalecanej prędkości w ten sposób, że krótko mówiąc - jedzie się tyle ile można jechać. Niby masło maślane, ale: jeśli masz przed sobą wolny pas, to nie ma przeszkód żebyś pojechał 150-180, jeśli natężenie ruchu jest większe, zwalniasz do takiej prędkości, żeby zachować bezpieczny odstęp od innych pojazdów i dać sobie czas na reakcję. Czasem taka prędkość to 110 czasem 80 (jeśli np. trafisz na dwie wyprzedzające się ciężarówki a za chwilę jest rozjazd...). Chodzi o to że przy rozsądnej jeździe i INFRASTRUKTURZE (bezkolizyjne skrzyżowania!, schludne parkingi, awaryjne zatoczki, dobre oznaczenia) prawdopodobieństwo wypadku jest minimalne. Jest po prostu realna możliwość pociśnięcia znacznie powyżej 130 bez szarżowania - czego nie da się powiedzieć o większości dróg w Polsce. Autostrady i drogi ekspersowe to jedno, ale nawet droga przez jakieś dziury dechami zabite jest równa jak blat - nie wspominając o ścieżkach rowerowych. A kultura? Myślę że jest rzeczywiście generalnie wyższa w Niemczech - ale po części wynika to z tego że powyższe rozwiązania (na dzień dzisiejszy - nieporównywalnie wyższa jakość dróg) pozwalają na sprawną jazdę w znacznie większym stopniu. Tak samo jazda na autostradach i korzystanie z np. 3 pasów, to coś czego trzeba się nauczyć - w Polsce nie bardzo jest gdzie. Uważam że w Polsce jest więcej cwaniaczków na drogach, ale większość, jeśli będzie miała dobre drogi - będzie jeździć porównywalnie jak w Niemczech.
        • Gość: ale Re: "jeśli jechaliśmy szybciej" - litości... IP: *.play-internet.pl 06.07.11, 20:24
          on się przyczepił do błędu stylistycznego/logiczneg i jakiejś dziwnej maniery pisania przez odmienioną formę "ja" czy "my" ;)
    • Gość: ed autor proszę o ścisłość IP: *.dynamic.mm.pl 06.07.11, 12:28
      Piszesz: " autostrada A4 nie spełnia nawet wymogów dla drogi ekspresowej". Napisz dokładnie który odcinek masz na myśli bo chyba nie całe 300 km?.
      • asperamanka Re: autor proszę o ścisłość 06.07.11, 15:16
        Podejrzewam, że chodzi o poniemiecki odcinek od Wrocławia na zachód, dawniej "najdłuższe schody nowoczesnej Europy", na którym w ramach przebudowy jakieś 10 lat temu nie wykonano nawet pasów awaryjnych; są dwie jezdnie po dwa pasy i barierki.
    • ulanzalasem Fakty i mity o niemieckich autostradach 06.07.11, 12:39
      15 linijek (o szerokości 5 cm) bez podania nazwiska?! - (spodziewałem się danych, 2-3 stron, i eksperta z Niemiec) nowa jakość na GW :>
    • benelton Fakty i mity o niemieckich autostradach 06.07.11, 12:52
      Podobnie jest na Litwie. Też tam bezkolizyjne drogi nazywają autostradami. Jechałem taką autostradą, faktycznie, pomiędzy skrzyżowaniami droga była bezkolizyjna :) Przed skrzyżowaniem stał znak "koniec autostrady" i ograniczenie do 100km/h, a za skrzyżowaniem "początek autostrady" :D Może to jest pomysł na rozwiązanie problemów z autostradami w Polsce...
    • Gość: san Fakty i mity o niemieckich autostradach IP: 91.198.118.* 06.07.11, 12:57
      Jak miały być mity to ja tu jeden wstawię i obalę:

      Niemieckie autostrady są najdłuższe w Europie 12.000km - nieprawda

      Więcej mają Francuzi, a już w ogóle najwięcej Hiszpanie aż 16.000 i często znacznie lepszej jakości niż niemieckie, do tego wysoki kozst budowy, bo wiadukty i tunele. Warto jednak zaznaczyć że niemeickie są wszystkie darmowe a w Hiszpanii i Francji tak nie jest.

      Na marginiesie długością sieci Hiszpania ustępuje na świecie tylko USA i Chinom.
      • Gość: Zbylut Re: Fakty i mity o niemieckich autostradach IP: *.dynamic.chello.pl 06.07.11, 13:19
        > warto jednak zaznaczyć że niemeickie są wszystkie darmowe a w Hiszpan
        > ii i Francji tak nie jest.

        Warto zaznaczyc zebys nie powtarzal bzdur.
        Niemieckie, holenderskie czy dunskie autostrady NIE SA BEZPLATNE.
        Placa za poruszanie sie nimi kierowcy w bardzo wysokim podatku drogowym.
        Np. w Holandii wysokosc takiego podatku od sredniej wielkosci samochodu (passat diesel) wynosi ponad 1500 euro rocznie. Do tego nalezy dodac duzo wyzsza akcyze w paliwie niz u nas - vide strona z cenami paliw w Europie :
        www.e-petrol.pl/index.php/notowania/rynki-zagraniczne/stacje-paliw-europa
        Jesli polscy kierowcy beda placili po 6 tysiecy zlotych podatku drogowego rocznie moga sie spodziewac takich samych "bezplatnych" autostrad.
        • Gość: fahrzeugführer Re: Fakty i mity o niemieckich autostradach IP: *.vdr.de 06.07.11, 13:32
          Do "Zbylut" : moj podatek drogowy (silnik 2.0 TD, E60) wynosi ca. 230 €.
          Autostrada A4 - odcinek Boleslawiec-Wroclaw - to jest horror: 2 pasy bez pasa awaryjnego - wyprzedzanie z prawej strony - To spotkalo mnie tylko w Polsce - przepraszam w Niemczech tez : odcinek Greifswald -Berlin, niedziela wieczor, dziesiatki aut z polska rejestracja jadacych znad polskiego morza do Wroclawia tranzytem przez Berlin i muszacych udowodnic , ze beda szybciej niz szwagier po polskich drogach
          • Gość: Zbylut Re: Fakty i mity o niemieckich autostradach IP: *.dynamic.chello.pl 06.07.11, 13:37
            > Do "Zbylut" : moj podatek drogowy (silnik 2.0 TD, E60) wynosi ca. 230 €.

            Podatek drogowy w Holandii - sprawdzone na wlasnej skorze : Peugeot 407 2.0HDi (diesel) €370 kwartalnie, Renault Laguna II 1.9dCi €312 kwartalnie, co daje odpowiednio 1480 i 1248 euro rocznie.
            Link do kalkulatora :
            www.autobelastingen.nl/berekenmrb.php
            • Gość: no Re: Fakty i mity o niemieckich autostradach IP: *.play-internet.pl 06.07.11, 20:31
              i dobra a jak to się ma w przełożeniu na jakość dróg i zarobki?
              Czy tak sobie szastamy ojro/złotym bo ładniej wygląda?
              wysil się trochę chłopie i napisz coś porównywalnego a nie tekst oderwany od rzeczywistości.

              ps. dla twojej informacji z akcyzy i podatku drogowego niestety nie budują nowych dróg - przesuwają pieniądze na inne cele, tak samo jest w holandii?
              • Gość: Zbylut Re: Fakty i mity o niemieckich autostradach IP: *.dynamic.chello.pl 08.07.11, 10:32
                > i dobra a jak to się ma w przełożeniu na jakość dróg i zarobki?
                > Czy tak sobie szastamy ojro/złotym bo ładniej wygląda?
                > wysil się trochę chłopie i napisz coś porównywalnego a nie tekst oderwany od rz
                > eczywistości.

                Dlaczego mam porownywac w przeliczeniu na zarobki ?
                W Polsce buduje sie drogi o takich samych parametrach technicznych z takich samych materialow jak w Niemczech czy Holandii. Dlaczego zatem mialyby one byc proporcjonalnie tansze w stosunku do naszych zarobkow ?

                > ps. dla twojej informacji z akcyzy i podatku drogowego niestety nie budują nowy
                > ch dróg - przesuwają pieniądze na inne cele, tak samo jest w holandii?

                Oczywiscie ze akcyza czy to w Holandii czy w Niemczech czy w Polsce nie sluzy budowie drog. To zwykla forma lupienia podatkami, podobna jak akcyza w alkoholach, perfumach.
          • Gość: tt Re: Fakty i mity o niemieckich autostradach IP: *.uddi.cable.virginmedia.com 06.07.11, 18:28
            bo polacy to zlodzieje i pijacy
      • Gość: Jan Re: Fakty i mity o niemieckich autostradach IP: *.unitymediagroup.de 06.07.11, 20:33
        nieprawda.Hiszpania liczy do autostrad takze drogi szybkiego ruchu tzw Autovía und Autopista
        Razem maja ok 14 000 km.Hiszpanie maja klopoty z autostradami,firmy je prowadzace bankrutuja.Budowalo sie szalenczo za unijna forse i kazalo sie kierowcom za to slono placic ma sie teraz problemy..a Niemcy sie ciesza darmowa jazda..he,he...
        Niemcy maja 12.813 km autostrad,Francuzi ok 11.500 km
        pl.wikipedia.org/wiki/Autostrady_we_Francji
      • Gość: szafir Głupoty piszesz IP: *.unitymediagroup.de 07.07.11, 15:42
        W Hiszpanii łączna sieć autostrad (Autopistas) i dróg ekspresowych (Autovías) również jednojezdniowych to niecałe 15 000 km. Z tego autostrady to raptem ok 3400 km z czego prawie 3000 km jest płatna.
        Niemiecka sieć autostrad przekroczy w tym roku 13 000km do tego odpowiednik dróg ekspresowych jedno i dwujezdniowych to ponad drugie tyle.
    • Gość: koborlovag Re: Fakty i mity o niemieckich autostradach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.11, 13:14
      Co do najważniejszej kwestii, to warto zauważyć, że tego nie zapewni żaden rząd, urząd, policjant, budowniczy. To jest kwestia kultury, tak jak jazda na suwak. Kwestia mentalności, dobrego wychowania, ostatecznie również zdrowego rozsądku. Można tylko poprawiać sytuację edukacją, kampaniami społecznymi, dawaniem przykładu. Ale to to potrwa dziesięciolecia.
      • Gość: znafca Re:Polacy nigdy nie dorownaja Niemcom, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.11, 14:36
        nie sa w stanie w niczym dorownac.Mysle ,ze to sprawa genow. PrACOWALEM W nIEMCZECH ponad 30 lat, jako rewizor gospodarczy.Z tego tytulu jezdzilem bardzo czesto sluzbowo miedzy wszystkimi miastami-stolicami Landow. Jak czytam tutaj te niektore brednie niektorych zakompleksionych Polakow, wiem ,ze to lumpy z pochodzenia.Chcieliby koniecznie.Chcieliby,by wszystko w tej Polsce bylo lepsze niz w Niemczech.TEGO SIE PO PROSTU NIE DOCZEKACIE. Z powodu tych genow wlasnie. Moze sie zblizycie do nich,ale na to musi upynac 20-30lat.Ca do Autobahn -paru tutaj ma pojecie o tym jak bardzo in plus roznia sie od polskich tzw.autostrad.Reszta po prostu bredzi.Pozdrawiam tych paru.
        • Gość: ano Re:Polacy nigdy nie dorownaja Niemcom, IP: *.play-internet.pl 06.07.11, 20:35
          jak dostaniemy po 3 pasy w każdą stronę, bezkolizyjne skrzyżowania i zniesienie bzdurnych ograniczeń to śmiem twierdzić, że nawet kulturą przewyższymy niemców.
          A geny mamy całkiem niezłe, trochę ułańskie :) ale niemieckie wcale takie "barankowe" też nie są więc widać przez szybkę chyba te niemcy oglądałeś przez 30 lat.
        • Gość: Eljot Re:Polacy nigdy nie dorownaja Niemcom, IP: *.dynamic.chello.pl 06.07.11, 20:46
          Masz rację, Niemcy są po prostu narodem cywilizowanym.Na każdym kroku widzę różnicę w sposobie bycia.Wyraża się ona przede wszystkim w szacunku dla współobywatela, współpracownika czy choćby współużytkownika drogi.
          • Gość: Forfiter Re:Polacy nigdy nie dorownaja Niemcom, IP: *.play-internet.pl 07.07.11, 13:30
            Tja.
            Podczas wojny pokazywali tą cywilizacje.
            • Gość: as Polacy bija na głowe Niemców IP: *.e-plan.pl 07.07.11, 16:35
              gdy mają bazę materialną taką samą
              • caesar_pl Re: Polacy bija na głowe Niemców 09.07.11, 15:57
                chyba nie bo Niemcy uwazaja Polakow za nierobow od setek lat.
    • Gość: insmy Fakty i mity o niemieckich autostradach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.11, 14:04
      Autor tego artykułu nie jechał nigdy niemieckimi autostradami! Pisze bzdury! Wyjątkową przyjemność sprawia poruszanie się wspaniale opisanymi drogami. Jadąc z południa Polski do Szczecina, nadrabiam drogi i jadę przez Niemcy. Jestem prawie dwa razy szybciej, aniżeli jadąc polskimi "ścieżkami" ... i nie spotykam pijanego polskiego motłochu.
    • Gość: Zenek Fakty i mity o niemieckich autostradach IP: 80.149.179.* 06.07.11, 15:11
      "Niemcy wszystkie całkowicie bezkolizyjne drogi oznaczają jako autostrady".
      Brednie Autora !
      Autor nie wie, ze jeszcze istnieja tzw. Bundesstrassen jak np. B10, B14, B27, B2 itd.
      Te drogi tez sa na wielu odcinkach wielopasmowe ale maja ograniczona predkosc jazdy.
      Autor chyba nigdy nie byl na Bundesstrasse w Niemczech.
    • Gość: seboc Nie to co u nas IP: *.ip.netia.com.pl 06.07.11, 15:40
      Ale brednie w tym artykule. Tusk z Grabarczykiem to gó... zamówili?
      S.
      • Gość: Gosc987 Re: Nie to co u nas IP: *.pools.arcor-ip.net 07.07.11, 08:39
        Gość portalu: seboc napisał(a):

        > Ale brednie w tym artykule. Tusk z Grabarczykiem to gó... zamówili?
        > S.
        ----------------------------------------------
        Typowa polska cywilizacja, oskarżać wszystkich dookoła tylko nie siebie.
    • Gość: slawek Nie ma porównania IP: *.kampsys.3s.pl 06.07.11, 16:16
      Nie bardzo rozumiem porównywanie polskich kierowców do niemieckich...
      Po prostu Polacy sa narodem w większości bez kultury, szacunku dla innych itd.
      A ci, którzy maja prawo jazdy pokazuja "cechy narodowe" na ulicy...
      • Gość: smutne Re: Nie ma porównania IP: *.play-internet.pl 06.07.11, 20:37
        słyszeć coś takiego od kierującego tylko rowerem lub bojącego się jeździć autem.

        trudno nie każdy musi ale komentować coś o czym się nie ma pojęcia też nie powinien.
    • Gość: bartii Fakty i mity o niemieckich autostradach IP: *.dynamic.chello.pl 06.07.11, 16:49
      autostrady niemieckie sa super, szczegolnie organizacja remontow tam jest nieporownywalnie lepsza niz w polskich autostradach. Na dzien dzisiejszy jakos polskich autostrad sie polepszyla i sa juz odcinku ktore nie odbiegaja od niemieckich, ale nadal w brak kultruy jazdy, tam niespotykana jest sytuacja, gdy ktos blokuje lewy pas
      • Gość: ano Re: Fakty i mity o niemieckich autostradach IP: *.play-internet.pl 06.07.11, 20:41
        kultura jest jak najbardziej na polskich drogach i nikt nie tarasuje trasy. No chyba, że masz na myśli tiry jeden jadący 85km/h a drugi 87/kmh. Cóż realia 2 pasmowych autostrad w polsce i wszystkich wad z tym związanych.
        Też bym sobie życzył 3 pasy na autostradzie ale w polsce na to przyjdzie długo poczekać bo mentalność ministra infrastruktury jest niskich lotów.
    • Gość: kierowca Re: Fakty i mity o niemieckich autostradach IP: *.multimo.pl 06.07.11, 17:44
      Ale denny ten artykuł. Treść nie ma się nijak do tytułu.
    • Gość: drajwer Fakty i mity o niemieckich autostradach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.11, 18:34
      Ślązacy i Krakowiacy,
      Mam uprzejmą prośbę, chcę tylko życzliwie zrozumieć, nikogo nie potępiam. Wyjaśnijcie mi czym kieruje się kierowca jadący środkowym pasem na 3-pasmowej autostradzie podczas gdy prawy pas jest pusty aż po horyzont. Dlaczego nie zjeżdża na prawy pas? Co mu przeszkadza lub czego się boi? Pytam na podstawie własnych obserwacji podczas podróży A4 między Gliwicami i Katowicami oraz kawałkiem obwodnicy Krakowa.
      • Gość: yhy Re: Fakty i mity o niemieckich autostradach IP: *.play-internet.pl 06.07.11, 20:43
        może to, że jednak jest bezpieczniej na środku drogi niż na jego skraju? pomyślałeś o tym, a zawsze jak ktoś ze chce wyprzedzić może to zrobić bez problemu?
        • Gość: Autor Re: Fakty i mity o niemieckich autostradach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.11, 00:47
          nie pamiętam teraz konkretów, ale czytałem o jakimś badaniu neurologów (czy psychologów) który dowodzili, że człowiek 'na środku' czuje się najbezpieczniej i to jest jego naturalne miejsce na drodze... co oczywiste przecież jest :-)
        • Gość: drajwer Re: Fakty i mity o niemieckich autostradach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.11, 13:09
          Dzięki, nie pomyślałem o tym.
          Szkoda, że kosztem zwiększenia komfortu psychicznego u kierowcy jadącego bez względu na okoliczności wyłącznie środkowym pasem, traci płynność ruchu innych uczestników autostrady. Np klasyczny obrazek, jedzie sobie autko 90 km/h środkowym pasem, prawy pas oczywiście wolny, za nim jedzie środkowym pasem inne autko 92 km/h. Autko szybsze zaczyna lewym pasem wyprzedzać i będzie to robić przez następne 10 minut. Co ma zrobić kierowca jadący przepisowe 140 km/h gdy zobaczy przed sobą takich "lubiących bezpieczeństwo" kierowców? Jechać 10 minut lewym pasem aż panowie się wyprzedzą czy wyprzedzić ich obu prawym pasem? Czy nie lepiej dla wszystkich byłoby gdyby jednak podstawowym pasem ruchu był prawy pas?
          Po co w takim razie prawy pas skoro nikt nim nie jeździ.... zwłaszcza w weekend kiedy ciężarówki mają zakaz ruchu.
        • Gość: drajwer Re: Fakty i mity o niemieckich autostradach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.11, 15:30
          A jakie niebezpieczeństwo czyha na prawym pasie, że tak większość się go boi?
          Jeśli nie jest nim stan nawierzchni bo na A4 póki co nawierzchnia jest jednakowa na wszystkich pasach...
    • Gość: im nie zgadzam się IP: 82.113.99.* 06.07.11, 18:44
      też często jestem w Niemczech, ale po lewym pasie jadą jak chcą, o wiele gorzej mi się tu jeździ niż A4 Wrocław-Katowice. dodatkowo mają w zwyczaju nagle zmieniać pas i wymuszać hamowanie. Niemcy wcale nie jeżdżą jakoś specjalnie wyjątkowo. poza autostradami często trąbią na siebie wzajemnie i przejeżdżają na czerwonym. a może to wszystko robią imigranci?
    • Gość: bbb Fakty i mity o niemieckich autostradach IP: 77.222.246.* 06.07.11, 19:09
      I jeszcze jedno... tak jak ktoś wcześniej napisał - w miastach ograniczenie prędkości nie jest martwym przepisem, tylko ściśle przestrzeganą zasadą. Widok sportowego samochodu turlającego się 30 km/h po ulicy jest na porządku dziennym, faktycznie nikt nie trąbi, nie wyprzedza.

      Efekt? Dzieci bawiące się na podwórkach przylegających do niemałych wcale ulic.
      • Gość: no Re: Fakty i mity o niemieckich autostradach IP: *.play-internet.pl 06.07.11, 20:48
        dobra przestrzegają tam przepisów w miastach to wszyscy wiedzą. Może też świadomość pieszych/rowerzystów/motocyklistów jest wyższa?
        Nie miał bym nic przeciwko jeździe 50km/h po mieście jeśli zagwarantujesz mi, że nie uświadczę korków na drodze? Co? jednak uświadczę, to jednak wolę jechać 70-80 i nie stać w nich albo jak najkrócej - dla dobra wszystkich. Ja szybciej opuszczę drogę to inni będą mieli lżej. Ciężkie do pojęcia.
        A droga nie jest miejscem dla pieszego/dziecka!
        • Gość: Autor Re: Fakty i mity o niemieckich autostradach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.11, 00:49
          jak bym między Krakowem i Warszawą miał autostradę, po której bym mógł jechać 'ile fabryka dała' i aby nikogo nie zabić, to wtedy po zjeździe z autostrady i 10km do celu też bym się turlał zgodnie z ograniczeniem, bo te 5 minut by mi różnicy nie zrobiło... a teraz, jakby chcieć jechać zgodnie z graniczeniami to się będzie jechało 2x dłużej...
          • Gość: Gosc Re: Fakty i mity o niemieckich autostradach IP: *.speed.planet.nl 07.07.11, 01:31
            Nie widzicie korelacji miedzy takim stylem jazdy i liczba zabitych na polskich drogach?
        • Gość: bbb Re: Fakty i mity o niemieckich autostradach IP: *.itsa.net.pl 07.07.11, 11:15
          Jak mam Ci to zagwarantować? Przepustowość dróg w centrum takiej Kolonii pewnie nie zmieniła się specjalnie przez ostatnie kilkanaście lat, aut po prostu przybyło. Co do świadomości pieszych / rowerzystów / motocyklistów trudno mi się wypowiadać, na pewno rowery są integralną i równorzędną częścią ruchu miejskiego.

          Częścią drogi są również skrzyżowania z ciągami pieszymi, potocznie zwane przejściami dla pieszych. I tam jak najbardziej ma znaczenie, czy zdążysz zahamować.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka