Dodaj do ulubionych

jestem żywym smoczkiem - pomocy !

21.09.09, 13:35
Witam serdecznie

Maja ma 10 miesięcy,od początku silna pokarmówka stwierdzona metoda prób i
błędów,na piersi na żądanie.
Dziewczyny !Pani Moniko ! życia nie mam.Dzień do spania cyc,w nocy cyc,ciąg;e
cyc ! Cyc sposobem na ból brzucha,zły humor,działa nasennie itd ! nie mam juz
siły ! Maja jak za śnie a śpi w dzień w sumie dwie godziny,przebudza się non
stop i domaga się piersi żeby ponownie zasnąc, w nocy to samo.chodze po domu
na golasa bo nie warto sie ubierac bo latam do niej w kółko. Smoczek rzuca na
taaaka odległośc i wrzeszczy jak jej odmawiam, drze się tak ze szkoda pisac.
Co ja mam robić ? musze jakos to zmienic,bo sie wykończę, do tego jestem na
diecie kilkuskładnikowej ( nawiasem martwię się o jakośc pokarmu )wiec nie
jem, nie spie, zycia nie mam, w domu za mną raczkuje wszędzie... co robić ???
wiem, ze sama sobie na to zapracowałam ale ona do dzis ma kłopoty z trawieniem
i wzdęciami i na te wszystkie bolączki cyc ... tak się przyzwyczaiła, że teraz
już zakrawa to na terror,a wychodzi charakterek już,oj wychodzi.
Proszę o pomoc,od czego zacząć,żeby ja oduczyć tych przyzwyczajeń.Bo na prawdę
Maja już nadwyręża wszystkie mogę przekonania na temat karmienia piersią.. ale
nie mogę być misiem do spania,karmicielką itd.. bo ruszyć się nie mogę
dosłownie na krok ! szkoda że piersi nie są odczepiane ... próbowałam podać w
nocy wodę w butli ale wrzask jest taki że nie idzie wytrzymać, a ja nie chcę
robić jej krzywdy stosując metody wstrząsowe tylko jakoś tak łagodnie
przyzwyczaić do zasypiania bez piersi w buzi... Maja jak zaśnie tylko ciągnie
i ciągnie ... i trzyma mnie za rękę a druga ciągnie mnie za " nieużywany "
sutek.... Kochane, wychodzę z siebie... od czego zacząć ????? jakieś małe
kroczki,żeby nie stresować małej ... jestem więźniem własnego biustu, na
prawdę ....

p.s. moze metody Tracy Hogg ? proszę o pomoc bo tak bardzo się boję... da się
tego dokonać ? bez wrzasków ? i czy warto ? uwierzcie mi ,wisi na piersi non
stop !
Obserwuj wątek
    • gos85 Re: jestem żywym smoczkiem - pomocy ! 21.09.09, 14:03
      są dwa sposoby..mozesz pozostac smoczkiem, usypiaczem itd do konca karmienia piersią;) albo mozesz nauczyc Maję samodzielnego zasypiania.. ale ostrzegam,że bez krzyków się nie obędzie..

      nie wiem jaki dokladnie sposob zaleca Tracy Hogg, ja przeczytalam ksiazke "kazde dziecko moze nauczyc sie spac" i zastosowalismy ta wlasnie metode..pierwszy wieczor byl ciezki, ale z dnia na dzien bylo coraz lepiej, a dzisiaj Szymek zasypia juz sam w swoim lozeczku i nie potrzebuje do tego cycka..
      od razu podkreslam ze jest na piersi na zadanie od urodzenia i tak pozostanie conajmniej rok mam nadzieje;)
      wczesniej usypianie trwalo ponad godzine wieczorem(cycek w ustach, pobudki co 2 godziny albo i czesciej bo czul ze cycek znikl z ust!) a w dzien spal tylko w bujajacym sie wozku, wszystko go budzilo, nie mogl sie wyspac..
      aha, w nocy karmie nadal, ale Szymek juz sie nie budzi za kazdym razem z placzem, tylko czasem po prostu zasypia sam to nocne karmienie nie jest takie męczące, a chce zeby zostalo. lubie karmic piersią;)

      mysle ze cyc jako uspokajacz przy bolu brzucha czy zlym humorze to naturalna rzecz i nie bedzie Ci tak to dokuczalo kiedy dziecko nauczy sie samo spac..

      po prostu wiedz o tym, ze wiele Mam jest w podobnej sytuacji, mozna sobie z tym poradzic. co bys nie zdecydowala, trzymam kciuki. moge wyslac mailem ksiazke jesli chcesz. powodzenia!
      • celcia.5 Re: jestem żywym smoczkiem - pomocy ! 21.09.09, 14:15
        Kochana !

        Bardzo dziękuję za krzepiące słowa ! Faktycznie cycuś jako oparcie w stanach
        bólu itp jak najbardziej, ale Maja - jestem pewna - nadwyręża tego przywileju.
        Będe wdzięczna za wskazówki opisane w książce celinkapasko@o2.pl. Tracy Hogg
        zaleca odkładać sto razy aż uśnie samo ale najpierw pisze,żeby odzwyczaić od
        zasypiania z piersią w buzi w taki sposób,żeby proponować smoczek ( też do
        skutku,aż dziecko załapie że albo smok albo nic ) a potem będąc przy łózeczku
        sto raz kłaść, małe wstaje,więc znów kłaśc itd
        dwieście razy ;-)
        Kochana gos ( iu ? :-) jak znieśc te krzyki ? ( melisa ? może coś na uspokojenie
        dla mamy ? ;-) żeby się nie złamać ?
        cieszę się że Szymcio i rodzice już się wysypiają !!!! może i jak bede taka
        dzielna i konsekwentna, zależy mi żeby Majka tez w końcu sie wyspała a nie tylko
        szukała piersi, głupia ja, że ja tak nauczyłam dla własnej wygody teraz bez
        cyca małe sie nie wyspi ani spokojnie nie uśnie ....

        ciężka sprawa bycie mamą ( myślałam,że intuicja więcej mi będzie podpowiadała a
        tu klops, człowiek głupieje im więcej myśli )
        • gos85 Re: jestem żywym smoczkiem - pomocy ! 21.09.09, 14:21
          Bycie Mamą to faktycznie nie taka prosta sprawa, ale z drugiej strony też nie aż taka trudna;)

          nie martw się i nie zadręczaj że przyzwyczaiłaśMajkędo piersi, bo to jest coś czego dziecku nie ma co odmawiać;)
          w kwestii spania to pomysł tracy hogg ze smoczkiem..hm, dziwny:)

          wysyłam Ci książkę na maila.
          Pozdrawiam! Gosia;)
          • magda_myself Re: jestem żywym smoczkiem - pomocy ! 24.09.09, 22:40
            witaj!bardzo prosze o przeslanie mi te ksiazki rowniez na emaila..mam podobny
            problem!bede bardzo wdzieczna.
            magda.myself@wp.pl
      • annak.72 Re: jestem żywym smoczkiem - pomocy ! 21.09.09, 14:32
        Ja miałam tak samo mały ma teraz prawie 11 mies.,to był horror... Po takich
        przejściach w ciagu dnia,że nigdzie nawet odetchnąć nie mogłam wyjść,przestałam
        karmić w dzień.Byłam wkurzona,bo i noce to pobudki po 6-8 razy, a ostatnio kiedy
        w nocy i 12 razy sie budził,bo piersi nie czuł- powiedziałam -KONIEC!!! W dzień
        podawałam kanapkę,kaszkę,serek,banana,jabłka,kisiel,a wieczorem i w nocy
        pierś.jakoś nie protestował kiedy tak raptownie przestałam karmić,dużo
        spacerowaliśmy, miał bardzo aktywny dzień-starszy syn miał za zadanie go
        wymęczyć zabawą(miewa bardzo dzikie pomysły do zabawy,ale małemu bardzo to się
        podoba)-ganiali się pod krzesłami,ciągał go w pudełku(mały był przysypany do
        połowy miśkami i innymi zabawkami) po całym mieszkaniu.Chyba nie miał czasu
        mysleć o piersi. Na szybkiego coś wcisnęłam,potem zasnął i tak do wieczora.
        Teraz odstawiam od karmienia w nocy-dzisiaj była pierwsza noc-zrobiłam mleko w
        butelce i herbatkę i oszukiwałam go tym mlekiem jak zapłakał-nie bardzo chciał
        pić,pokręcił się i zasypiał.Było dużo spokojniej w nocy.Wcześniej pobudki co pół
        godz to był koszmar,ledwo żyłam w ciągu dnia.Zobaczę jak będzie dzisiaj.Jestem
        gotowa nie ustąpić. Zauważyłam,że zaczął się terror i wymuszanie płaczem. To nie
        jest normalne aby dziecko prawie przez całą noc nie spało,tylko płakało,chwila
        przerwy na karmienie i znowu płacz przechodzący w histerię,jak nie dostanie
        szybko piersi,a ja zamroczona z niewyspania od kilku miesięcy nie zawsze szybko
        zareaguję,mimo że śpimy razem.

        Co ciekawe-mały od początku dostawał 2 razy dziennie mleko z butelki i
        smoczek,żeby mi było łatwiej odstawić po 6 mies.Nie chciałam długo karmić.Kiedy
        w 4 mies. zaczęły wychodzić zęby był 2 dni tylko na piersi i odrzucił butelkę i
        smoczek,nie dało się już go namówić. Teraz ma 8 zębów i dodatkowo potrafi gryźć
        ze złością.Gdyby mały nie budził się tyle razy w nocy ,to pewnie jakoś bym go
        karmiła jeszcze do ponad roku,ale to na dłuższą metę było już za bardzo
        uciążliwe dla wszystkich.
        • midla Re: jestem żywym smoczkiem - pomocy ! 21.09.09, 14:37
          A dlaczego terror i wymuszanie płaczem widzisz tylko u swojego
          dziecka? Czy to przypadkiem ty nie zaczęłaś pierwsza, i to nie ty
          wymuszasz na nim zmiany? Łatwo jest przykrajać wolę dziecka do
          własnych oczekiwań, co?
          • annak.72 Re: jestem żywym smoczkiem - pomocy ! 21.09.09, 14:45
            Jeśli to było do mnie-to odpowiem,ale nie chciałabym ,żeby znowu była jakoś
            nagonka ,że ktoś jednak nie chce karmić piersią.
            To wiszenie na cycu kilkanaście razy w ciagu dnia i tyle samo w nocy spowodowało
            że nie chcę żeby tak dalej trwało.Mam jeszcze dwoje dzieci i brak snu jest
            bardzo uciązliwy. Mały w dzień jest dużo spokojniejszy,nie myśli o piersi. Jeśli
            w nocy karmiłabym tak jak większość mam 4-6 razy,nawet 8 byłoby ok. Ale tak nie
            jest. Od prawie miesiąca mam spokój w dzień.
            • midla Re: jestem żywym smoczkiem - pomocy ! 21.09.09, 15:21
              Tak, to było do Ciebie, ale nie dotyczyło bezpośrednio karmienia,
              tylko sposobu, w jaki traktujemy własne dzieci, wymuszając na nich
              pewne zachowania i jeszcze oskarżając je o to, że one stosują
              terror. Kwestia semantyki, można powiedzieć.
              Zwykle nie zabieram głosu w tak ostry sposób, ale jak słyszę o
              terrorze i wymuszaniu, to nóż mi się otwiera w kieszeni. Spójrzmy na
              to z punktu widzenia dziecka, któremu zabiera się coś, na czym mu
              zależy i które nie jest w stanie inaczej tego wyartykułować, jak
              tylko płaczem. Wtedy na pewno znajdziemy sposób osiągnięcia celu,
              który będzie dla zaakceptowania również dla dziecka.
        • annak.72 Re: jestem żywym smoczkiem - pomocy ! 21.09.09, 14:38
          Gdybym mogła też dostać na meila tą książkę,to byłabym bardzo wdzięczna :) Bo
          urwis nauczony spać z nami i w łóżeczku to tylko po pół godz. śpi,dopóki ja już
          nie idę spać,to wtedy jest ze mną i cycem ;) A właściwie ja to chyba jako
          dodatek do tego cyca :)
      • kathleen80 Re: do gos85 22.09.09, 10:56
        Do Gosi: Czy mogę prosić książkę o usypianiu na
        kathleen2880@gmail.com? z góry dzięki ... od kilku miesięcy
        przechodzę to samo co wy dziewczyny, z tym że moja Mała ma dopiero 7
        miesięcy, wolę już teraz ukrócić jej złe nawyki zanim będzie jeszcze
        gorzej:(
    • mruwa9 Re: jestem żywym smoczkiem - pomocy ! 21.09.09, 16:11
      a jestes samotna mama czy masz partnera? bo najprostsze, co mi
      przychodzi do glowy, to jak najwiecej angazowac tatusia do opieki nd
      dzieckiem. To nie jest tak, ze 10-miesieczne dziecko MUSI miec piers
      na kazde stekniecie, z poczatku , we wczesnym niemowlectwie tak bywa
      wygodnie, dac piers, zamiast poglowkowac, czego dziecko chce i
      sprobowac udspokoic bez wyciagania biustu na kazde zawolanie. jesli
      teraz zaczniesz wprowadzac metody T.Hogg czy z ksiazki Kazde dziecko
      moze nauczyc sie spac, bedzie bolalo..wszystkich domownikow, a
      dziecko najbardziej, ktoremu nagle zawali sie calutki porzadek
      swiata, nagle i niezrozumiale. A efekt moze byc przeciwny do
      zamierzonego, bo zamiast budowac stabilna baze, zeby dziecko czulo
      sie bezpiecznie i samo domagali sie coraz wiekszej samodzielnosci,
      zachwiejesz cala diotychczasowa stabilizacja. Odradzam taki pomysl.
      Zamiast tego angazuj bardziej partnera, niech zabiera dziecko na
      spacer (musi sobie wowczas poradzic bez piersi), zostawiaj ich
      samych w domu,a sama wypruwaj na pare godzin, zeby zlapac oddech,
      probuj, zanim podasz piers, innych metod uspokajania, odwacania
      uwagi, wyciszania, na rekach,w wozku, w lozku na lezaco, bez
      piersi, ale jesli dziecko chce piersi zdecydowanie - nie odmawiaj.
      zostawianie dziecka samego w cierpieniu niczemu ani nikomu nie
      sluzy.
    • monika_staszewska Re: jestem żywym smoczkiem - pomocy ! 21.09.09, 16:38
      Nie powiem w sumie nic nowego. Wyjścia są w istocie dwa, albo
      zostawić sytuacje jaka jest, albo powolutku odkleić ciut Maję od
      piersi. Tyle, że od razu powiem, że jestem zwolennikiem metody:
      - ustalam jakieś zasady na przykład mogę Cię karmić ale nie częściej
      niż co dwie godziny,
      - nastawiam się, że dziecku się zmiana nie spodoba, ale moja rolą
      jest pomóc maluchowi przejść przez ten trudny okres
      - wprowadzam zmiany w życie, jednocześnie będąc przy Ludziku
      pozwalając mu wypłakać się i wyzłościć w moich ramionach.
      pozdrawiam :)
      monika staszewska
      • kaskali Re: jestem żywym smoczkiem - pomocy ! 18.08.16, 21:29
        A jeśli roczne dziecko już nie chce jeść i chodzi mu tylko i wyłącznie o to żeby ten cycek mieć w buźce, to jak sobie z tym poradzić?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka