Brak kupy

01.11.09, 01:10
Na początku Młoda robiła kupę kilkanaście razy dziennie, przy każdej
zmianie pieluszki obowiązkowo mokre bączki. Jakiś czas temu przeszła
na oddawanie 3-4 stolców głównie nocą. A od czwartku w nocy w ogóle
się nie wypróżnia, mimo że bezśladowe gazy dość często łatwo oddaje.
Brzuch ma chyba miękki, ale nie mam wprawy w ocenianiu.

Oczywiście wiercę sobie dziurę w brzuchu tym, że akurat w czwartek
zaczęłam wprowadzać surowiznę do diety - w czwartek pół jabłka, w
piątek pół pomidora i kilka winogron, dzisiaj znów pół jabłka i
marchewka. Spodziewałam się raczej rozwolnienia i boleści, jak przy
pierwszych doświadczeniach z surowizną w pierwszym tygodniu, a tu
odwrotnie! Poza tym jem i zachowuję się normalnie;)

Martwić się? Czym to może być spowodowane? Wiem, że zdrowe dzieci na
piersi mogą się wypróżniać raz na 2 dni, ale u nas właśnie kończy
się druga doba i nic! U pediatry będziemy dopiero we wtorek rano i
nie wiem, czy organizować coś wcześniej.
    • ph78 PS Dzidzia kończy 7 tydzień n/t 01.11.09, 01:11
    • niebioska Re: Brak kupy 01.11.09, 07:11
      >Wiem, że zdrowe dzieci na
      > piersi mogą się wypróżniać raz na 2 dni

      raz na 2 dni?? mogą i raz na 2 tygodnie :). poczekaj jeszcze spokojnie. jak
      zacznie puszczać baaardzo smrodliwe bąki, to będzie znak, że kupa nadchodzi :).
    • basiak36 Re: Brak kupy 01.11.09, 09:29
      >
      > Martwić się? Czym to może być spowodowane? Wiem, że zdrowe dzieci na
      > piersi mogą się wypróżniać raz na 2 dni, ale u nas właśnie kończy
      > się druga doba i nic! U pediatry będziemy dopiero we wtorek rano i
      > nie wiem, czy organizować coś wcześniej.

      Moga tez raz na tydzien. Kwestia bezresztkowego trawienia, bo z czasem tak
      dobrze pokarm wchlaniaja ze niewiele zostaje do wydalenia.
      Jesli brzuszek miekki a dziecko ma sie dobrze, nic z tym nie rob.
      I nie martw sie dieta:)
    • nini6 Re: Brak kupy 01.11.09, 11:22
      Mój młodszy syn też w wieku ok 7 tyg przeszedł z systemu Kupa W Każdej Pieluszce
      na Kupa Raz Dziennie a dwa tygodnie później na Kupa Raz W Tygodniu i w nim już
      pozostał. Regularnie, w piątek rano jest potworna ilość miękkiej, musztardowej
      kupki, żadna pielucha nie daje rady :)
      Od środy puszcza straszliwe smrodliwce, kupkę robi bez wysiłku.
      Ma 3,5 miesiąca.
      • tonika80 Re: Brak kupy 01.11.09, 20:39
        :-) uśmiałam się :-)
    • kj-78 Re: Brak kupy 01.11.09, 15:01
      Do 10 dni, ew 2 tygodni to calkiem nomalne, mleko matki trawi sie
      podobno bezresztkowo :) Moja raz nie robila bardzo dlugo. Pediatra,
      do ktorej zadzwonilam 15tego dnia nie kazala nic robic, tylko
      czekac, jesli dziecka nic nie boli i zachowuje sie normalnie. I po
      18 dniach pojawila sie wreszcie kupa :)Teraz jest srednio raz w
      tygodniu
      • mama.zagatka Re: Brak kupy 01.11.09, 18:30
        Wow, 18 dni, nie zazdroszczę zapachów:)
        A na serio mój najdłużej nie robił 4 dni. I o ile wcześniej wysilał
        się, prężył przy kupach (jak robił kilka razy dziennie), to teraz
        gdyby nie płacz po zrobieniu kupy, nie zauważyłabym nawet, że się
        wypróżnia. Dla mnie to znak, że gładko mu poszło.
        Nie martw się nic.
    • kaeira Re: Brak kupy 01.11.09, 18:43
      Oto wypowiedz eksperta forum:

      "Dzieci karmione wyłącznie maminym mlekiem (zdrowe, dobrze się rozwijające i
      przybierające na wadze) mają prawo począwszy od trzeciego tygodnia życia robić
      kupki raz na kilka czy kilkanaście dni. Nieraz pisałam tu na forum o krajowym
      rekordziście - kupa raz na trzy tygodnie - który naprawdę miał się świetnie.
      W każdym razie jeśli kupka nie jest twarda, zbita i jak już się pojawia jest
      naprawdę duża ( i bez większego wysiłku) to można sprawą się nie zajmować. Choć
      pojawiające się w miedzy czasie dosyć śmierdzące bąki (też norma) mogą nie
      pozwolić zupełnie o sprawie zapomnieć.
      pozdrawiam monika staszewska"
      • mamusia_bablusia Re: Brak kupy 06.11.09, 23:25
        Mój syn ma 5 miesięcy i 2 tygodnie. Od około 2 miesięcy robi kupki coraz
        rzadziej. Jak robił raz na tydzień, ale sam i żółte to jeszcze nie byłam aż taka
        zmartwiona, ale ostatnio robił tylko po czopkach glicerynowych raz na tydzień
        jak mu zaaplikowałam ten czopek. Kupy są brązowe, twarde i potwornie śmierdzące.
        To chyba nie jest normalne u niemowlaka? Maluszek okropnie się męczy i płacze.
        Karmię go piersią, ale wprowadziłam kaszki mleczno-ryżowe, które bardzo lubi.
        Czy to może mieć negatywny wpływ na jego trawienie? OD 2 dni zamiast kaszek
        maluch dostaje kilka razy dziennie deserki ze słoiczków, które mają rozluźniać
        stolce oraz herbatki ułatwiające trawienie. Dziś zrobił co prawda 3 kupki, ale
        bardzo maleńkie i wciąż brązowe, twarde i śmierdzące. Czym to może być
        spowodowane? Pomocy!
    • budzik11 Re: Brak kupy 01.11.09, 19:44
      Moim dzieciom zdarzało się robić kupę co tydzień, rekord to było 11 dni.
      Oczywiście nic z tym nie robiłam. I również oczywiście zaczynały, jak każdy
      noworodek od kilku(nastu) kup dziennie. A potem, im dzieci starsze, tym kupy
      rzadziej. To normalne.
    • ph78 Jest kupa! 05.11.09, 19:54
      Nie sądziłam, że kiedyś dołączę do do subkultury Matek Jarających
      Się Kupkami Swego Dziecka ;) Ale tak właśnie się stało - po tygodniu
      przerwy i życia w paranoicznych scenariuszach powikłań trawiennych,
      mój dzieciak wreszcie zrobił kupę! I to właśnie taką, jak
      prorokowałyście - mega wielką i nieco bardziej zwartą, jak
      niezastygły budyń. Zaparcie bynajmniej to nie jest, więc żadne
      dopajanie wodą ni innym wynalazkiem na rozrzedzenie masy kałowej nie
      jest faktycznie potrzebne!
      Dobrze, że mam wytłumaczenie z mierzeniem temperatury po
      szczepionce, bo miałabym wyrzuty sumienia za gmeranie w pupci
      termometrem! Metodom z lat 70. mówię stanowcze: NIE! Szkoda tylko,
      że nasza pediatra poparła tę sugestię?!?!!! Nie wiem teraz, co
      myśleć o jej poglądach, zasiało to we mnie niepokój i dystans. A
      miałam nadzieję na rozsądną, nowoczesną lekarkę. Podobno sama ma
      roczne dziecko.

      Dziękuję za wyjaśnienia, tłumaczenia i wsparcie!
      Oby do następnej kupy - kiedykolwiek nadejdzie;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja