Dodaj do ulubionych

PORANIONE BRODAWKI !!!!!

16.02.04, 17:34
Witam !!!
Moja 4 dniowa corcia tak mi poranila brodawki przy probach karmienia , ze
teraz musze zrobic przerwe na kilaka dni.Czy potem mala bedzie chciala znowu
ssac piers,czy moze to za dluga przerwa ? teraz podaje jej NAN ! i ma po nim
zadkie jasno zolte kupki, czy to normalne ?????
Prosze o pomoc.Boje sie ze nie bede umiala, i mogla karmic malej piersia....
Obserwuj wątek
    • brunusia Re: PORANIONE BRODAWKI !!!!! 16.02.04, 22:54
      Bardzo Ci współczuję, tez przez to przeszłam.
      Moje maleństwo ma 3 mce. Pierwsze dwa dni były po prostu koszmarem podczas
      karmienia. Brodawki po prostu są wystawiane na ciężką próbę, tkanka jest
      rozciągana pod wpływem wsysania i pęka, stad rany. Ponadto dzidzius może zbyt
      płytko chwytać pierś. Techniki podania piersi przez Ciebie i ssania przez
      maleństwo musicie sie nauczyc przy kolejnych karmieniach. Wszystko przyjdzie z
      czasem. Ja z kolei aż skurczałam nogi i sciskałam zęby tak mnie bolały podczas
      karmienia. Ranki goją sie po tygodniu od pierwszego karmienia.

      Szkoda, że przeszłaś na sztuczne karmienie. Radzę powrócić do piersi, wiem, że
      to trudne chwile, ale wiedz, że nie jesteś jedyną mamą w tych bólach. Sa do
      nabycia specjalne osłonki, kapturki - silikonowe smoczki, które pomagaja w
      takich sytuacjach. Jeśli nawet przy użyciu kapturka ból będzie silny mozna
      wspomóc sie środkiem przeciwbólowym - paracetamolem, a w najgorszym wypadku
      postaraj sie chociaż ściągnąć mleczko ręcznie lub laktatorem i podac maleństwu
      specjalna łyzeczką dla noworodków firmy Medela. Wszystko dla zachowania
      naturalnego odruchu ssania.

      Polecam Ci książkę Magdaleny Nehring Gugulskiej poleconą mi przez szkołę
      rodzenia "Warto karmic piersią". Jesli powyzsze rady nie zdadza się na nic po
      prostu zgłoś się do przyszpitalnej poradni laktacyjnej.

      Każda mama potrafi karmić, to jest w naszej naturze.

      Monika

      • kristine1 Re: PORANIONE BRODAWKI !!!!! 17.02.04, 12:35
        Dziekuje serdecznie za rady i slowa pocieszenia.....
        bede probowac dalej, moze sie uda.
        • wiki41 Re: PORANIONE BRODAWKI !!!!! 17.02.04, 13:55
          Kristine, podpisuję się pod tym, co napisała przedmówczyni. Mój synek ma teraz
          4,5 m-ca, też bolało na poczatku, próbowałam kapturków, odciągałam mleko,
          kilkakrotnie wzięłam paracetamol przd karmieniem. A dziś nawet nie pamiętam, że
          bolało, chciaż mały czasem nieźle ugryzie;) Brodawki się z czasem
          przyzwyczajają, naprawdę!

          Ponadto szybko pomaga i goi maść Purelan 100, czysta lanolina, nie trzeba
          zmywać przed karmieniem.

          Jeśli chcesz nadal karmić, to może nie podawaj NANa, tylko właśnie odciągnięty
          własny pokarm - strzykawką lub wspomnianą łyżeczką.

          Karmienie z czasem jest coraz przyjemniejsze:)

          Życzę wytrwałości i satysfakcji,
          Wiki
        • dollores1 Re: PORANIONE BRODAWKI !!!!! 17.02.04, 22:30
          Przyłączam się do opinii dziewczyn. Moja córcia ma teraz 2,5 m-ca i karmię ja
          piersią.
          Pierwsze 2 tygodnie karmienia wspominam jako horror. Najpierw mała nie chciała
          złapać piersi a jak się już nauczyła to nie chciała się od niej oderwać :)
          Efektem były poranione brodawki. Musiałam odstawić małą od piersi bo nie byłam
          w stanie wytrzymać bólu - brodawki były popękane, potem tworzyły się strupy
          uniemożliwiające wypływ mleka, a przy próbie odciągania (aby nie zrobił się
          zastój) z brodawek leciała krew.
          Trwało dosyc długo zanim brodawki się wyleczyły i uodporniły, ale teraz obie -
          ja i maluch lubimy karmienie piersią.
          Ja podawłam dziecku swoje mleko z piersi odciągnięte laktatorem. Używałam do
          tego celu butelek Avent, ponieważ mają tak wyprofilowane smoczki że nie
          oduczają dziecko od ssania piersi. Jest to dużo łatwiejszy i szybszy sposób niż
          karmienie łyżeczką, ale nie wolno przeciągać takiego sposobu karmienia, bo
          dziecku łatwiej pić z butelki niż z piersi i rozleniwia się - potem będą
          problemy z ponownym przystawieniem.
          Moja córka też nie chciała wrócic do picia z piersi ale za radą jednej z mam
          wzięlismy ją na przetrzymanie i mimo jej wrzasków i protestów odstawiliśmy
          butelkę i przystawiałam do piersi do skutku - aż się poddała.

          Nie załamuj się. Daj znać czy się udało.
          Pozdowienia

          ---
          A to jest moja córeczka
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10578017
    • ulam77 Re: PORANIONE BRODAWKI !!!!! 18.02.04, 10:36
      Hej!
      Mi pomógł Bepanthen. Też nie trzeba zmywać przed karmieniem, a ulga prawie
      natychmiastowa. Warto odwiedzić poradnię laktacyjną.
      Głowa do góry, już niedługo będzie lepiej i karmienie maluszka będzie
      przyjemnością.
      Dużo zdrówka!
      • speni Re: PORANIONE BRODAWKI !!!!! 18.02.04, 17:34
        Mnie też pomógł Bepanthen, jest rewelacyjny.
        Nie poddawaj się głowa do góry, z czasem zapomnisz jak to było na początku.
    • marcin-kaminski Re: PORANIONE BRODAWKI !!!!! 09.03.04, 13:35
      Pamiętam te łzy i zaciskanie zębów przy karmieniu. Pierwsze trzy tygodnie to
      była masakra. Strupy, niesamowity ból, ogromny napływ pokarmu. Ale cały czas
      powtarzałam sobie: WSZYSTKO MINIE, WYTRZYMAM! I wytrzymałam, brodawki się
      zagoiły (dzięki Bepanthenowi), ilość pokarmu się ustabilizowała.... a teraz
      powoli przygotowuje się do odstawienia piersi (12 m-c). Koniec karmienia wydaje
      mi się trudniejszy niż początek:)
      Pozdrawiam i życzę wytrwałości
      Monika
      • ulala72 Re: PORANIONE BRODAWKI !!!!! 10.03.04, 21:17
        Podpisuję się pod głosami odradzającymi przerwę w karmieniu. Nie masz,
        niestety, żadnej gwaqrancji, że nawet jeśli brodawki sie podgoją, ból nie
        zacznie sie od nowa - może nawet być większy, bo dziecko zaburzy sobie technikę
        ssania od smoczka, a Ty się będziesz spinać na myśl o bólu i mleko będzie
        wolniej wypływać.
        Osobiście polecam Purelane - rewelacja (niewykorzystaną resztę zużyłam na
        szorskie łokcie - super sprawa).
        Myślę, że za tydziń lub dwa ból minie, dogracie się w sprawie dobrego ssania.
        Życzę powodzenia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka