marbi820220
07.10.10, 20:27
Witam
Jetem mamą niespełna 2 misięcznego bąka :) Karmimi się tylko piersią ale od jakiegoś czasu te nasze karmienia są męczące i stresujące zarówno dla mnie i jak i mojego synka. Na początku wszystko było ok, mały ssał co 3 a nawet 4 godziny i sobie smacznie spał, a teraz ani ssać nie chce ani za bardzo spać, a może ja za duzo wymagam? ale raczej nie. Robuś od 3 tygodnia ma kolki więc jest bardzo placzliwym dzieckiem, przed każdym karmieniem dostaje Infacol, no i dostaje też smoczek uspokajacz przez te kolki. Mały od niedawna w dzień co chwilę chce jeść, karmię go co godzinę a czasem i co pół godziny, ale wygląda to tak że ssie on pierś tylko przez kilka minut 3 do 5, po czym zaczyna się strasznie denerwować, odgina się do tyłu, ciągnie mnie za sutka i płacze aż się zanosi. Muszę podać mu wtedy uspokajacza a potem wyciągam no i znowu podaję pierś i tak w kółko trwa to parę minut. Myślałam że skoro ssie cycusia co godzinę to oznaka że się nie najada ale dziś kupiłam mleko modyfikowane no i podałam mu po wieczornej kąpieli ale efekt był taki sam jak przy karmieniu z piersi. Skończyło się to długim płaczem mojego synka. Dostał smoczka i poszedł spać, bo tylko tak zasypia, szkoda że nie przy piersi. Ale jak ten smoczek mu wypadnie to znowu jest wielki krzyk, choć jak już dobrze zaśnie to śpi przez około 4-5 godzin i tylko 2 razy budzi sie w nocy na jedzenie, je wtedy z piersi. Ale co mam zrobić z tymi karmieniami w ciągu dnia? Proszę was o dobre rady!!!
Pozdrawiam
Gosia