Dodaj do ulubionych

problem nie-sutków

03.11.10, 10:50
Witam, potrzebuję fachowej porady doświadczonych mam.
Jestem w 5m-cu ciąży. Mam spory biust 65GG i problem z nieobecnymi sutkami, praktycznie są płaskie. Moja mama i siostra też tak mają i obie miały duże problemy z karmieniem. Czy jest na to jakiś sposób? Co mogę zrobić? Czytałam że w ostatnich m-cach nie powinno się drażnić sutków aby nie wywołać porodu. Zatem może teraz warto coś zmienić.
Będę wdzięczna za porady.
Obserwuj wątek
    • basiak36 Re: problem nie-sutków 03.11.10, 11:35
      Sutki mogą być takie jakie są, płaskie, etc Dziecko ssajac piers nie ssie brodawki tylko piers.
      Dopóki nie dostanie czegoś wystajacego typu smoczek, kapturki, będzie ssalo z takimi brodawkami jakie są. Ważne zeby od początku pilnować techniki ssania.
      Być może u mamy i siostry własnie smoczki były w uzyciu i brak pomocy w karmieniu.

      Ja sama miałam płaskie i w ogóle się nie zastanawialam nad ich kształtem, dziecko dostało piers i musiało z niej ssac. Jakby brodawke złapali i chciało brodawke ssac, ból byłby nie do opisania :-)
      • comic Re: problem nie-sutków 04.11.10, 11:57
        Nie zrozumiałam - "prawidłowa technika ssania"? I tego, że dziecko ssie pierś a nie brodawki.
        Hm? Czy dobrze rozumiem,że smoczek jest szkodliwy gdy się ma takie nie-sutki? tzn. utrudni malcowi naukę ssania?
        Jestem kompletną świeżynką w temacie stąd pytania. Może niecałkiem składne :)
        • basiak36 Re: problem nie-sutków 04.11.10, 12:20
          comic napisała:

          > Nie zrozumiałam - "prawidłowa technika ssania"? I tego, że dziecko ssie pierś a
          > nie brodawki.

          No wlasnie tak jest:) Wielu z nas ssanie piersi kojarzy sie ze ssaniem butelki i smoczka, i przez to wydaje sie ze piers musi miec cos wystajacego zeby dziecko moglo 'zlapac'. Nic bardziej blednego. Dziecko nie ssie piersi. Dziecko lapie piers szeroko otwarta buzia, i jezykiem masuje zatoki mlekowe na otoczce piersi i to masowanie wlasnie wyzwala splyw pokarmu. Brodawka sama sluzy jako transport, bo z brodawki wyplywa pokarm. Ale sama brodawka laduje daleko w buzi dziecka i jej ksztalt nie ma znaczenia.
          Porownaj sobie probujac ssac wlasny kciuk a potem wlasne przedramie:)

          Czy dobrze rozumiem,że smoczek jest szkodliwy gdy się ma takie nie-sutki? t
          > zn. utrudni malcowi naukę ssania?
          Tak bo dziecko zobaczy ze dostaje mleko przez cos wystajacego, i potem wlasnie moze miec problem ze zlapaniem piersi, bo bedzie szukalo takiego samego wystajacego konca. Dlatego wazne jest zeby obojetnie czy jest to porod sn czy cc, aby dziecko moglo ssac od razu, nie dostawalo smoczkow, kapturkow etc. A jesli z jakichs powodow medycznych dokarmic trzeba, to robi sie to z uzyciem np kroplomierza.
    • katriel Re: problem nie-sutków 04.11.10, 00:34
      Zapewniam, że dziecko jest w stanie przyssać się do płaskiego kawałka ciała.
      Mojemu synowi kilkakrotnie zdarzyło się "chybić" - zamiast we własciwym miejscu
      przyssać się kilka centymetrów w bok. Brak jakiejkolwiek brodawki w ssanym punkcie
      kompletnie mu nie przeszkadzał, sama musiałam interweniować.
      • comic Re: problem nie-sutków 16.11.10, 15:55
        Znalazłam wkładki formujące sutki firmy Medela - właśnie kupiłam. Pierwszego dnia nosi się 1 godzinę potem zwiększa czas noszenia. Dam znać czy zadziałały. Są przeznaczone do płaskich lub wklęsłych sutków.
        • basiak36 Re: problem nie-sutków 16.11.10, 21:33
          Dam znać czy zadziałały. Są
          > przeznaczone do płaskich lub wklęsłych sutków.

          Jesli dziecko bedzie mialo problem ze ssaniem, np przez smoczki czy kapturki, nawet najbardziej wystajace brodawki nie pomoga. Tak samo jesli sie przypilnuje zeby dziecko dobrze przystawiac, bez smoczkow i kapturkow, ksztalt brodawek bedzie bez znaczenia.
          Koniec koncow, takie zabiegi przy normie jaka sa plaskie brodawki, sa zbedne (no chyba ze bardzo chcesz:)), o wiele lepiej doedukowac sie w kwesti przystawiania,byc moze przed porodem miec namiar na konsultantke laktacyjna etc.
    • turzyca Re: problem nie-sutków 16.11.10, 16:50
      Wiesz, pierwszy odcinek poradnika "co trapi matke polke karmicielke" jest napisany jakby specjalnie dla Ciebie. :) Masz: www.nowamatkapolka.pl/plugins/_newsedit/news/28/index.php?lang=pl , poczytaj, mysle, ze to bardzo szczegolowa odpowiedz na Twoje pytanie i rozwieje wszelkie watpliwosci. Pozostale odcinki tez sa warte uwagi i serdecznie je polecam. :)
      • comic Re: problem nie-sutków 14.02.11, 16:33
        Mam namiar na położną laktacyjną - skontaktuję się z nią przed porodem. Wkładki medela są ok :) noszę już kilka godzin dziennie i powoli powoli zaczyna się formować sutek :)
        Turzyca, dziękuję za link
        Na szkole rodzenie również mnie uspokojono - ważna technika ssania i właściwe przystawianie Pozdrawiam :)
        • pompi-dompi Re: problem nie-sutków 14.02.11, 16:58
          Hej!
          Pamiętaj jeszcze o jednej rzeczy. Nawet jeśli w czasie ciąży kobieta ma wystające brodawki, to po porodzie, kiedy piersi zaczynają produkować mleko, może się zdarzyć, że piersi zmieniają się w okrągłe piłeczki bez żadnych wystających części - brodawki robią się całkiem płaskie.
          Tak było u mnie. To co należy robić to nie panikować, mocno wierzyć, że płaskość nie ma dla dziecka żandego znaczenia, a jak położna zaproponouje kapturek, to grzecznie podziękować, obejrzeć i schować głęboko w szufladzie. A na późniejsze pytania odpowiadać: "tak, próbowałam, ale bez jest mi lepiej". I to naprawdę działa.

          Pozdrawiam,
          p-d
          • comic Re: problem nie-sutków 15.02.11, 15:46
            Dziękuję za podtrzymywanie na duchu. Staram się hartować sutki, bo orginalnie to ja mam takie nieistniejące ;)
            Opiszę jak było po porodzie :)
            • pompi-dompi Re: problem nie-sutków 16.02.11, 15:49
              Hej!
              Trochę myślałam o tym co napisałaś. I aż zajrzałam pod swoją koszulkę :) Moje piersi w ogóle nie przypominają smoczka. Otoczka (to ciemniejsze) jest nieduża, a brodawka (to wystające) wystaje "w stanie spoczynku" może na milimetr? I to nawet teraz, gdy przy drugiej piersi leży dziecko i ssie. Przy dotyku albo na zimnie zaczyna wystawać na jakieś 4-5 mm. Trochę dłuższa jest tuż po zakończeniu karmienia. Więc może Ty masz nie tylko odpowiednie dla dziecka piersi, ale i całkiem normalne? O, zobacz, moje piersi zwykle wyglądają z profilu tak jak na tym schemacie. Karmię wyłącznie piersią "już" 4 miesiące, córka rośnie zdrowo, jest żywa, pogodna i coraz cięższa :)

              Ja szłam do szpitala z głębokim przekonaniem, że moje piersi są w porządku i rzeczywiście z tym akurat żadnych problemów nie miałam. Więc może niepotrzebnie się martwisz? Poczytaj tylko o prawidłowym przystawianiu, potrzebach noworodka, zagrożeniach związanych z podaniem smoczka/butelki/mm itd.
            • malwina.okrzesik Re: problem nie-sutków 27.02.11, 20:22
              Dzieci mają fantastyczną zdolność dopasowywania się do różnych kształtów brodawek. I całe szczęście, bo co by to było, gdyby je zaprogramować na jeden rodzaj, "właściwy"- większość mam nie nadawałaby się na karmicielki :-). Nie można wyrokować o powodzeniu karmienia piersią oglądając sutki przed porodem.
              Podaję kilka faktów, które pozwolą zrozumieć co robić:
              1. Ciało kobiety na skutek hormonów staje się bardziej elastyczne przed porodem i to dotyczy również piersi: otoczka będzie bardziej elastyczna
              2. Nie udowodniono korzystnego działania wkładek formujących czy ćwiczeń brodawek wykonywanych przed porodem na powodzenie w karmieniu piersią
              3. Dziecko ssie otoczkę, nie brodawkę, to fakt. To co ma największe znaczenie dla dobrego zlapania piersi przez dziecko to nie kształt brodawki, ale rozciągliwość skóry wokół czyli otoczki
              4. dużo zależy od temperamentu malucha, od tego jak szeroko otwiera buzię itp. widziałam na własne oczy bardzo zdeterminowane dzieciaki, które tak szeroko otwierały paszczę i były cierpliwe przy ssaniu, że łapały sutek bez widocznej brodawki i bardzo twardą otoczką. Malutkie dzieciak, senny może sobie wtedy gorzej poradzić.
              5. Pierwszy kontakt po porodzie: jak najszybciej!
              6. Technika, technika karmienia!!!! Dziecko dobrze ułożone, blisko mamy, dobra będzie pozycja 'spod pachy". Gdy piersi są duże, włożyć po pierś zwiniętą pieluszkę, aby pierś podniosła się trochę.
              7. przygotowanie brodawki przed przystawieniem (odciągacz, odwrócona strzykawka, wkładki formujące)
              8. Smoczek stanowi bardzo silny bodziec oralny, więc szczególnie przy płaskich brodawkach pierwszych dniach nie stosować, bo dziecko nie będzie chciało łapać piersi, która jest miękka i słabiej stymuluje podniebienie, gdzie znajdują się receptory odpowiedzialne za ssanie.
              9. W czasie przystawiania do piersi uchwycić brodawkę u podstawy dwoma palcami aby brodawka trochę się wysunęła (tzw. chwyt filiżankowy- teacup hold) i przytrzymać tak uformowaną brodawkę dopóki dziecko nie zacznie ssać. Z mojej praktyki wiem, że od sposobu przytrzymania piersi i brodawki zależy najwięcej!
              10. Gdy będą kłopoty od początku z łapaniem piersi, zacząć regularnie odciągać mleko i podawać je najlepiej kieliszkiem. Gdy laktacja się rozkręci można zastosować kapturek: dobrze dobrany do wielkości buzi dziecka i piersi, z miękkiego silikonu. Ważne- nie stosować kapturka od początku, tylko jak już będzie dużo pokarmu!!!
              9. Jeszcze w ciaży znaleźć namiary na doradcę/konsultanta laktacyjnego .
              10. Jak już wszystko totalnie zawiedzie, zawsze mozna karmic odciąganym pokarmem.. To oczywiście ostateczność, ale zawsze to lepiej niż mieszanka.


              Czyli na razie: spokojnie czekać, zdobyć trochę wiedzy, pozytywnie się nastawić, bo mnóstwo rzeczy można zrobić, aby mogła Pani cieszyć się karmieniem z piersi. Życzę powodzenia!
    • comic Re: problem nie-sutków 07.04.11, 16:07
      13 marca urodziłam synka przez cc - problemy z rozwarciem.
      W 3 dobie po porodzie miałam nawał - co przy płaskich sutkach wygladało kiepsko. Dopiero jak z domu mąż przywiózł muszelki (nakładki medeli z otworem w środku) powoli zaczęłam karmić. Używam ich stale - sutki bardzo dobrze wypychają do przodu. A gdy maluch za mocno złapie i zaboli to sutek dzięki muszelce szybciej się goi - bo niczym nie jest przyciskany.
      Uważam że to był jeden z najlepszych zakupów w ciąży :)
      pozdrawiam
      • malwina.okrzesik Re: problem nie-sutków 10.04.11, 17:41
        Gratulacje, życzę długiego karmienia piersią. W razie kłopotów zapraszam jeszcze na forum :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka