basca_basca
02.12.10, 11:45
Witam:),
Chyba setny raz jeszcze o nocnym spaniu. Moja córka ma 18miesięcy i od noworodka nie przespała nocy - budzi się na karmienie piersią. Od września próbowałam ograniczyć to nocne karmienie. Karmiłam ja o 20 jak zasypiała, o 23, a potem starałam się przetrzymać do ok 4 w nocy nie karmiąc. Oczywiście strasznie płakała, ale jakoś dałam radę. Potem zaczął spać z nią w pokoju mój mąż od 11 do 4, tak żebym mogła się zregenerować. Moja córka często się przebudzała, ale w sumie szybko zasypiała po podaniu smoczka. Ostatnio jednak znowu coraz wcześniej się budzi i znowu woła mnie do karmienia i bardzo płacze. Postanowiłam powrócić do spania z nią i sama próbować ją uspokoić nie karmiąc. Niestety, nie płacze tak bardzo jak z tatą, ale całkiem się wybudza i 1,5 godziny mam z głowy.
Już trochę tracę nadzieje że kiedykolwiek nocne budzenie się zakończy się. Miałam nadzieje, że parę nocy mogę pocierpieć, ale że to przyniesie skutek. Teraz jednak nie wierzę, żeby miało przynieść to skutek. I właściwie nie wiem co dalej robić...