Dodaj do ulubionych

urodzę... i co dalej?

15.02.11, 14:07
Starszego synka karmiłam 11 miesięcy, aż dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Ale to karmienie sobie wywalczyłam, bo szpital zrobił wszystko, bym nie mogła karmić piersią. Teraz jestem tuz przed porodem i właściwie nie wiem, co zrobić, żeby nie przechodzić tej walki od nowa. Kiedy i jak trzeba jednak podać sztuczne mleko, by noworodek nie był głodny, co zrobić, by pokarm pojawił się szybko? Oczywiście wiem, ze pierwsze karminie na sali porodowej, ale jeśli to nie wystarczy? Ile mleka potrzebuje noworodek w 1-2-3 dobie? Dodam, że przez 11 m-cy karmienia rzadko czułam, ze mam mleko, ze mi wypływa, że krople płyną z drugiej piersi itd, a mały rósł jak na drożdżach (zwłaszcza gdy był tylko na mleku) - więc nie mogę zdać się na własne odczucia.
Obserwuj wątek
    • mamablue Urodzisz i będzie super;-D 15.02.11, 14:20
      Masz już doświadczenie, wiesz, na czym polega kp, więc ... po prostu karm swojego dzidziusia. Karm tak często, jak tylko się da, nawet jeśli oznaczać to będzie wiszenie dziecka 24h/doba przy piersi. Nie słuchaj żadnych dobrych porad innych położnic na porodówce, nie słuchaj pielęgniarek, teściowej, itp., słuchaj tylko siebie i swojego dziecka. Nie ściągaj pokarmu, nie mierz jego ilości, nie kupuj laktatora, butelki ani smoczka "na wszelki wypadek", nie poddawaj się żadnym schizom i naciskom. I po prostu karm. Bo pokarm jest od razu.
      Wiadomo, że będzie cię męczył lekki niepokój o to, czy dziecię się najada, szczególnie gdy z pierwszym były kłopoty. Ale teraz masz doświadczenie!
      A noworodkowi wystarcza naprawdę odrobina - moje pierwsze dokarmiono jakiś czas po porodzie, bo się darło i nie było wiadomo dlaczego. Wypiło ze strzykawki.... 2ml ;-)
      Będzie dobrze, mówię to jako mama karmiąca obecnie drugie dziecko.
      Acha, i czytaj to forum, dziewczyny na pewno wesprą cię w trudniejszych chwilach.
      • mamablazeja Re: Urodzisz i będzie super;-D 15.02.11, 14:27
        Pokarm jest od razu? Na pewno? W razie czego zwykłą strzykawką?
        Poza tym - dzięki za wsparcie :)
        • mruwa9 Re: Urodzisz i będzie super;-D 15.02.11, 14:34
          gdyby ta koniecznosc dokarmiania byla tak powszechna, jak opisujesz, to ludzkosc dawno by z glodu wymarla.
          prosta sprawa- rodzisz dziecko, przystawiasz do piersi i gotowe. Nie dajesz smoczkow, nie pozwalasz dokarmiac personelowi, do szpitalnej torby pakujesz obowiazkowo zatyczki do uszu i pozostajesz glucha na wszelkie madrosci , ktorymi bedzie cie raczyl personel, na temat glodzenia, wielkosci piersi, ksztaltu brodawek itd itp.
          Po prostu nie pozwalasz sie rozdzielac z dzieckiem i dajesz mu piers na zadanie, tak czesto, jak chce. To wszystko.
        • monzdr Re: Urodzisz i będzie super;-D 16.02.11, 10:59
          Urodziłam przez cc i nie wiedziałam,że "powinnam" nie mieć pokarmu od razu.A miałam.Położne nie oferowały żadnej pomocy,jedynie pediatra zapewniła,że dziecko może wisieć długo przy piersi.Dopiero po wyjściu ze szpitala zaczęła się moja obsesja pt:"za mało pokarmu",bo ciągle o tym słyszałam od teścia,pediatry itd.Było mi z tym bardzo ciężko,ale nie chciałam podawać mm.I przez 6 miesięcy karmiłam wyłącznie piersią.Karmię nadal,już ponad 20 miesięcy.W ogromnej mierze dzięki temu forum,bo TYLKO tu znalazłam wartościowe porady.I dzięki wsparciu męża,który dopiero teraz coś przebąkuje,że synek taki duży,a jeszcze woła cycy.Po prostu karm,bądź z dzieckiem,wyluzuj się i nie słuchaj bzdur.Będzie dobrze:)
    • karigi Re: urodzę... i co dalej? 15.02.11, 14:23
      Kochanie, nie martw się.
      Po pierwsze: w pierwszej dobie mały śmiało może korzystac z zapasów, które otrzymał od ciebie przez łożysko, i nie potrzebuje mleka
      Po drugie: na początku będziesz mieć tylko parę kropli siary, którą możesz zobaczyć dopiero po solidnym naciśnięciu piersi, a czasem. I to właśnie jest dla dzieciątka wystarczająca ilość - na początku pierwsze karmienia to 5-10 ml.
      Po trzecie: Warunek szybkiego pojawienia się pokarmu? PRZYSTAWIAĆ, PRZYSTAWIAĆ, PRZYSTAWIAĆ! Niech dzieciątko wisi na cycu ile tylko się da. Jemu będzie z tym dobrze, będzie spokojne, a jeśli jeszcze do tego ty będziesz spokojna i pewna siebie - to nie powinno być żadnych problemów.
      Po czwarte: nie jest powiedziane, że mleko z piersi ma tryskać, a piersi mają pękać od jego nadmiaru. Sama mówisz, że mały rósł jak na drożdzach:) a nie czułaś "produkcji" dlatego, że po unormowaniu laktacji mleko w największej części wytwarza się w czasie karmienia, a dziecko doskonale potrafi dostosować sobie "produkcję" twoich piersi do własnych potrzeb :)

      Poza tym z Twojego opisu wynika, że nie masz problemów z laktacją - i w szpitalu też prawdopodobnie ich nie miałaś, tylko d*py dał jak zwykle personel szpitalny...
      Radzę jeszcze skorzystać z wyszukiwarki (wpisać sobie np. "karmić w szpitalu", albo "pierwsze dni" itp.)na tym forum i poczytać szczegółowo, jak wygląda laktacja przez pierwsze dni, a uspokoisz się na pewno. A jak będziesz spokojna, to już 90% sukcesu:)
      • turzyca 5-10 ml 15.02.11, 17:24
        Wczoraj dokonalam szokujacego odkrycia - odmierzalam sobie 5 ml dentoseptu do zrobienia malej porcji roztworu i uswiadomilam sobie, jak to strasznie malo, ot, pare kropel i juz miarka byla pelna. I zrozumialam, jak latwo jest to przegapic podczas karmienia i nic dziwnego, ze wydaje sie, ze nic tam nie bylo, ledwie pare kropel i oczekuje sie jakiejs sensownej ilosci mleka, a to byla juz cala porcja, spokojnie dziecku wystarczajaca.

        Moze warto, zeby mamy, ktore z racji zawodu nie odmierzaja malych ilosci plynow, testowo przed porodem odmierzyly sobie 5 i 10 ml? Tak zeby miec swiadomosc jaka mikroporcja to jest. :)
        • pompi-dompi Re: 5-10 ml 15.02.11, 17:39
          Szpital, w którym rodziłam nie był może idealny, ale na moje nieśmiałe wątpliwości, że nie widzę, żeby mi cokolwiek leciało, pielęgniarka odpowiedziała: "Noworodek przez pierwszy dzień ma żołądek wielkości orzeszka ziemnego. Tyle mleka na pewno jest."
        • karigi Re: 5-10 ml 15.02.11, 18:29
          Dobry pomysł. W moim szpitalu poskąpiono mi tej wiedzy (a może położne nie mogły sie ze mna tym podzielić, bo same jej nie posiadały?) i w 3 dobie roztrzęsiona podawałam MM... na szczęście trafiłam na to forum zaraz po powrocie ze szpitala. Młody i cycek stanowią obecnie idealną symbiozę:)
    • monia76 Re: urodzę... i co dalej? 15.02.11, 14:24
      jeśli masz obsesje i nie chcesz zdać się na odczucia, zdaj się na rozsądek i własne dziecko :-) i uwierz, że absolutnie nie trzeba podawać noworodkowi mm w żadnym momencie. przystawiaj malucha do piersi, kiedy tylko zapragnie i pozwól mu ssać tak często i tak długo jak potrzebuje. i nie myść o tym kiedy pojawi się pokarm, w jakich ilościach i czy dobrej jakości. zaufaj dziecku, odpoczywaj i ciesz się chwilą.
    • mamablazeja Re: urodzę... i co dalej? 15.02.11, 14:31
      Wielkie dzięki za te błyskawiczne, wspierające odpowiedzi...
    • pompi-dompi Re: urodzę... i co dalej? 15.02.11, 14:40
      No i lektura obowiązkowa: forum.gazeta.pl/forum/w,570,71686792,,Najwieksze_Glupoty_o_karmieniu_piersia_Best_Of.html?s=0

      Jak trafisz na kiepski personel, to chociaż będziesz mogła się dopisać ku przestrodze :)
      • meg303 Re: urodzę... i co dalej? 15.02.11, 14:49
        Dodam jeszcze, ze oprocz zatyczek do uszu na dobre rady personelu w szpitalu, potrzebne Ci bedą zatyczki na dobre rady teściowej, sąsiadek teściowej, koleżanek i wszelkiej maści specjalistek od karmienia, zwłaszcza tych, ktore same karmiły butelką:)
        • aajjaa Re: urodzę... i co dalej? 15.02.11, 20:41
          A moze by tak przyszpilic ten watek.. wspaniale krociotkie podsumowanie :)
          Po prostu karmic i nie sluchac innych, tylko siebie i dziecka :)
    • justkawb Re: urodzę... i co dalej? 16.02.11, 10:43
      Jak juz wyzej dziewczyny napisaly, noworodek ma malenki zoladek. Siara zwykle wyplywa w malutkich ilosciach, ale jest tak napakowana przeciwcialami i innymi skladnikami odzywczymi, ze w zupelnosci wystarcza. Poza tym taki noworodek musi pocwiczyc koordynacje ssania i polykania i siara sie do tego fantastycznie nadaje. A mleko z reguly pojawia sie w trzeciej, czwartej dobie (czasem i pozniej, jesli np byl trudniejszy porod). I to wcale nie znaczy, ze noworodek gloduje. Tak samo jak czeste ssanie nie jest oznaka braku pokarmu. Noworodki ssa bardzo czesto (10-12 razy na dobe, a czasami i czesciej) i jest to potrzebne do rozkrecenia laktacji.
    • mamablazeja Re: urodzę... i co dalej? 16.02.11, 13:40
      Wielkie dzięki. Postaram się nie myśleć, że płacze, bo jest głodna, tylko będę sobie z nią i tyle.
      Wybrałam inny szpital, bo w poprzednim właśnie rozdzielano mnie z dzieckiem, karmiono jak płakał (zamiast przynieść do mnie), wyznaczano mi pory karmienia, kiedy mogłam pójść do synka, ale personel nie przekazywał sobie tych informacji i jak przychodziłam, to już był najedzony, ważono przed i po moim karmieniu (przyrost 0), wkładano smoczek (w życiu nikogo tak nie opieprzyłam), po porodzie nawet nie było mowy o próbach karmienia.
      Po 3,5 doby w szpitalu wyszliśmy na wolność i mój syn 3 miesiące spędził przy piersi. W dzień i w nocy, na ławkach w parku, u lekarza, w sklepach itd. Spał też tylko na rękach...
      Przez pierwszy tydzień w nocy nastawiałam budzik na co 1,5 godz. i odciągałam mleko laktatorem, żeby pobudzić laktację. Wiem, że to sztuczne, i buczało dziadostwo, a ja wyczerpana, ale to chyba pomogło. Bo synek budził się w nocy 2 razy i od razu przy piersi zasypiał. Tak go wyszkolili tymi smoczkami w szpitalu.
      A potem zaczął go interesować świat i jadł krócej, tak by sobie jeszcze pooglądać, gdzie jest. A jak było bardzo ciekawie na świecie, to czekał aż wrócimy do domu i w swoim stałym miejscu zje spokojnie...
      A potem wróciłam do pracy i nic nie pił, czekał, aż wrócę z mleczkiem...
      Fajnie było :) Pięknie:) Myślę, że jak będzie widział ssącą siostrę, to zechce spróbować ponownie :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka