dagmara-k
09.03.11, 21:03
pewnie jestem juz nudna z tym gledzeniem na wlasne dziecie, ale potrzebuje zebyscie mi troche powiedzialy do sluchu i cos dobrego.
padam...
wrocilam do pracy i ledwo tam mysle. mloda moja ma 11m. spi do 22-1 w nocy u siebie a potem z nami, cyca tylko w nocy - co godzine-dwie. okolo 3-4 rano ma sesje godzinna z gryzieniem, ciaganiem, szczypaniem, memlaniem bez ssania i najgorsze - rozcieraniem skory piersi miedzy palcem wskazujacym a kciukiem... takie sobie cwiczenie zrobila...
pomijam fakt totalnego niewyspania, bo ona tak czesto je od sierpnia. miala okresy kiedy jadla co 2-3h w nocy i to byla taryfa ulgowa gdzies kolo listopada, raz pol grudnia i raz po nowym roku przez kilka nocek. ogolnie wymiekam... ale to szczypanie - wrrrr....!!!!!
no gdyby nie to ze dopiero wrocilam do pracy to bym odstawila mala szczypawe, bo bez sensu jest - piers daje, a krzycze na nia:( juz chyba lepiej nie karmic i nie robic z siebie takiej "dobrej mamy" co nie odbiera piersi wraz z pojsciem do pracy.
sama nie wiem jakiegho wsparcia od was chce, ale cos chce, cos potrzebuje.