bianna
30.03.11, 22:46
Coś mnie tknęło i poszłam dzisiaj z małą do przychodni aby ją zważyć. Dziś kończy 10tyg, waży 4130 (najniższa 2720). Przez ostatnie 4 tygodnie przybrała 200 gram! Jest poniżej 3go centyla. Jestem całkowicie załamana. Je 8-10 razy na dobę (prowadzę zapiski), kupy strzela aż miło, a tu taka przykra niespodzianka. Za dwa tygodnie mamy szczepienie, przez ten czas mam obserwować.
Tośka nadal ulewa, do tego podejrzewam refluks, ale największą winą obarczam smoczek. Ciągnie go od ok. 4 tygodni, juz po kilku dniach zaczęła łapać źle pierś, ale ładnie opróżniała (tak mi się wydawało przynajmniej , bo zostawiała pustą). Teraz często zadowala się tym co idzie lekko, po to kaloryczne mleko nawet nie sięga.
Niestety byłam chora, trafiłam do szpitala i mamę zastąpili smokiem, efekt jak widać.
Czy jest szansa na to, by przywrócić prawidłowy odruch ssania? Mała łapie tylko czubek piersi, jak ją narzucam, zaczyna się krztusić i nie zasysa.
Od kilku dni piersi mam miękkie, obawiam się, że laktacja staje.
Planuję zrobić maraton z piersią, ale co to da, skoro mi jej nie chce dobrze złapać?