beata_1984
01.06.11, 09:17
Witam:)
Wiem, że były juz takie wątki na forum, ale z moim synkiem jest coraz gorzej. Dziś kończy 11 miesięcy, cały czas jest karmiony piersią. Problemy ze spaniem zaczęły się gdy Mateusz skończył trzy miesiące. Budził się co godzinę, z zegarkiem w ręku. Przystawiałam do piersi, efektywnie ssał. Z czasem jednak tylko zaczął ciumkać i bawić się piersią. Za radami innych mam z tego forum pozwalałam mu na to, bo w dzień sam zaczął mniej się dopominać o karmienia, ładnie je stałe pokarmy i chętnie próbuje nowych.
Gdyby cały czas było tak, jak opisałam, to dla mnie żaden problem. Ale ostatnio moje dziecko przechodzi samo siebie. Praktycznie całą noc nie śpi, tylko płacze. Nie pomaga tulenie, kołysanie, śpiewanie, ani przeze mnie ani przez tatę. Dzisiejszej nocy nawet piersi nie chciał. Dwie godziny płacze, a czasami nawet wyje, a prześpi raptem niecałą godzinę. W dzień jest żywym, radosnym dzieckiem, śpi dwa razy po godzinie, spokojnie bez płaczu.
nie mam już siły, nie wiem co mam robić.