Dodaj do ulubionych

tak bardzo walczylam

25.07.11, 19:01
Tak bardzo walczylam o karmienie piersia i ponioslam czesciowa porazke. Mialam wrazenie, ze mam dosc mleka, moja 3 tygodniowa corcia ssie jak nalezy, tylko,ze ssalaby caly dzien od rana do wieczora. Proba odstawienia jej od piersi chocby na godzine konczy sie godzina wrzasku. Okazalo sie, ze pomimo, ze karmie ja nieustannie mala prawie nie przybiera na wadze. Dzis pielegniarka srodowiskowa zaproponowala, ze trzeba ja sztucznie dokarmiac, bo mala usi rosnac. Ja sie poplakalam.
Czy to mozliwie, ze moje mleko jest niepelnowartosciowe i nie starcza mojej corci do prawidlowego rozwoju. Raczej nie jest to kwestia ilosci, bo mam wrazenie, ze jest odpowienia ilosc. A zreszta moze sie myle. Tak mi szkoda, tyle walki o karmienie piersia i pojawila sie butelka.
Obserwuj wątek
    • joaska7 Re: tak bardzo walczylam 25.07.11, 20:31
      Ej, spokojnie, myślę, że możesz jeszcze powalczyć :) Najlepiej by było jednak udać się do doradcy laktacyjnego, żeby ktoś popatrzył jak przystawiasz dziecko, nie pielęgniarka środowiskowa, bo one niestety się nie znają, tylko doradca z prawdziwego zdarzenia. Pewnie szwankuje technika, ale to jest do wypracowania. Tylko wymaga cierpliwości i konsekwencji. A dolkarmiać wtedy trzeba strzykawką lub pipetą. Zwykle robi się tak, że po podaniu jednej i drugiej piersi dopiero się dokarmia.
      A jak z tą wagą od urodzenia? Podaj najniższą spadkową i ile teraz waży, może nie jest tak źle. A to że takiemaleństwo wisi non stop na piersi jest normą w tym wieku, hipotez dla takiego malucha nie tylko służy do jedzenia ale również do usypiamia i rozwoju :)
      A skoczka używacie? Bo jak tak, to go lepiej wywalić.


      • fil.ona Re: tak bardzo walczylam 25.07.11, 21:29
        Mój na początku też na wadze nie przybierał .Lekarka pediatra kazała dokarmiać ale jak wybrałam sie do poradni laktacjnej okazało się,że dzidzia ma super przyrosty
    • basiak36 Re: tak bardzo walczylam 25.07.11, 21:41
      Jezeli ssie duzo i nie przybiera, to nie znaczy ze z pokarmem cos nie tak, tylko dziecko ma problem ze ssaniem.
      Napisz jakie byly te przyrosty od dnia narodzin, oraz najnizsza waga po narodzinach, i potem do teraz.
      Czy dziecko jest dopajane, czy ssie smoczka?
    • migotka2604 Re: tak bardzo walczylam 25.07.11, 22:56
      u mojego synka waga po 3 tygodniach od narodzin tez by słaba, poszła w górę, ale ledwo o te minimum tj. 120/tydzień, położna "kazała" odciągać mleko i podawać z butli, ja jednak wybrałam się do doradcy laktacyjnego to raz, a dwa wyluzowałam (bo wcześniej ciągle mi wmawiano, że mam mało mleka lub coś w stylu "małokaloryczne" w związku z czym należy podać butle z mm najlepiej) a ja przystawiałam, przystawiałam i przystawiałam małego do piersi-waga ruszyła z kopyta i do tej pory średnio 200 g/tydzień a karmię małego już ponad 5 miesięcy.
      u nas problem był taki:
      1)smoczek-dziecko ssie inaczej smoczek a inaczej pierś (ponoć niektóre dzieci sobie radzą-mój akurat nie o czym przekonałam się na własnej skórze-to jak chwytał pierś i dziwnie układał usteczka było widać odrazu, po odstawieniu smoczka popracowaliśmy nad techniką-pilnowałam by dobrze łapał pierś, wywijałam usteczka i po jakimś-niedługim-czasie wszystko wróciło do normy).nie wiem jak jest u ciebie, czy używasz smoczka, ale bez tego naprawde da się żyć, takiemu maleństwu wystarczy pierś, aby zaspokoić odruch ssania, a większy brzdąc zupełnie obejdzie się bez smoka.
      2)mój synuś dłuuugo spał-za długo-o czym nie wiedziałam, od początku nawet w szpitalu ciężko go było dobudzić do jedzenia, w domu robił to samo, więc wszyscy (w tym wlaśnie położna) mówili niech śpi, (bo jak to budzić dziecko), a jednak powinno się budzić takiego malca co 3 h-chyba, że waga idealna to raczej nie, ale jeśli coś szwankuje to budzić, bo maluchy, które nie dojadają często śpią gdyż jest to tzw. tryb oszczędzania energii i tu robi się błędne koło, bo jak śpi to mniej je a jak mniej je to więcej śpi...
      na szczęście jakoś po 4 tygodniach mój śpiący królewicz się obudził i okazało się, że jest wielkim amatorem piersi-wisiał przy biuście od zmierzchu do świtu praktycznie przez 3 miesiące-wtedy wydawało mi się, że to straaaaaaaszne;) teraz mile wspominam te chwile:)
      3)mały nie był ważony przez 3 tygodnie po wyjściu ze szpitala-a myślę, że gdybym wrzuciła go na wagę raz w tygodniu to problem szybciej ujrzałby światło dzienne i można wtedy szybciej zareagować-także kontrola wagi też jest ważna-bynajmniej na początku, bo jak jest wszystko ok to nie ma sensu tak często maleństwa ważyć-wystarczy raz w miesiącu.


      więc jeśli chcesz nadal karmić piersią, to radze poradzić się jeszcze kogoś innego oprócz położnej środowiskowej (doradca, pediatra), ale pamiętać, o zdrowym rozsądku i trzymaniu ręki na pulsie-bo zdrowie maleństwa najważniejsze, a powodów braku przyrostu wagi lub niskich przyrostów może być wiele i niekoniecznie jest to problem pokarmu, lecz np. infekcji dlatego warto sprawdzić i wykluczyć wszystkie opcje, zaczynając od najprostszych.na forum dziewczyny mogą doradzić, podpowiedzieć co i jak, ale nikt dziecka nie widzi, a tym samym trudno zdiagnozować problem, dlatego wizyta u specjalisty to priorytet.

      trzymam kciuki za Was i pozdrawiam
    • 1mzeta Re: tak bardzo walczylam 25.07.11, 23:10
      To,że ssałaby cały czas to normalne w tym wieku- nic dziwnego.
      Co do przyrostów masy ciała- napisz wagę urodzeniową, spadkową i potem jak przyrosty wyglądały to będzie wiadomo bo czasami tak jest, że dziecko przybiera w granicach normy,a lekarze/ pielęgniarki twierdzą,że trzeba dokarmiać.......
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka