Dodaj do ulubionych

Wczesne wstawanie: dylemat

04.08.11, 12:18
Padam na pysk z niewyspania. Chciałam wychowawczo nie brać córki do siebie nad ranem, ale poległam.

Wstaje skubana o 5-6, w nocy tez ze 3 razy. Ma 7 miesięcy, duża, zdrowa i mimo, że TEORETYCZNIE powinna spać całe noce, to budzi się na pierś.

Podkarmiam i zasypia w swoim łóżeczku, ale nad ranem robi się jasno i już jest wyspana, wiec chce się bawić. Jak ją wezmę do siebie i poprzytulam i podkarmię na leżąco, to śpimy nawet do 8.30-9.

Mam dylemat: twardo odkładać i wstawać o 6, czy brać do siebie nad ranem? Zepsuję ją?
Dodam, że tata pracuje, ja jestem z małą cały dzień i noc, czyli standard. Jak wstajemy o 6 to dzień się robi STRAAAAAAAAASZNIE długi a ja niewyspana.

Poza tym w dzień śpi po 30 minut, hehe, więc nie pośpię z nią. Nie ma bata.
Dzieki za odpowiedzi

Wątek wklejam też na forum KP
Obserwuj wątek
    • dominikanj1 Re: Wczesne wstawanie: dylemat 04.08.11, 12:59
      po co sobie życie utrudniać?
      zadaj sobie pytanie-co jest dla Ciebie dobre, bo dziecka na razie nie rozpieścisz braniem do łóżka ani nie skrzywdzisz odkładając do łóżeczka.
      ja jestem mega leniwcem, dlatego karmie piersią :), dlatego dziecko śpi z nami w łóżku.
      zawsze lubiłam długo spać i męką było dla mnie wstanie prędzej niż 8-9.
      dziecko zmienia wszystko.
      na początku (po narodzinach synka) wychodziliśmy z łóżka nie wcześniej niż 10-11, czyli moja norma.
      rzadko kiedy kładę się przed północą, do tego chwila przed zaśnięciem na lekturę.
      mam szczelne rolety inaczej też byśmy spokojnie nie pospali.
      z biegiem czasu godzina wstawania się zmieniała i teraz wstajemy 8-9, ale oboje jesteśmy wyspani i zadowoleni, a ja nie robię sobie wyrzutów.
      nie ma sensu robić czegoś na siłę dla zasady i sztucznie stwarzać sobie problemy tam gdzie nie musi ich być.
    • diuszesa Re: Wczesne wstawanie: dylemat 04.08.11, 13:34
      pogoda.w.kratke napisała:


      >
      > Mam dylemat: twardo odkładać i wstawać o 6, czy brać do siebie nad ranem? Zepsu
      > ję ją?

      A tam, zepsujesz. Gadanie, że się dziecko się do bliskości przyzwyczai, to bzdury, nie mające poparcia w badaniach neuropsychologicznych nad mózgiem dziecka. Im więcej bezpieczeństwa i bliskości dasz dziecku, tym bardziej ono będzie się stawać samodzielne, dorastać spokojnie, bez nerwów i stresu. Im większą ostoję będzie miała w bliskości rodziców, tym stres dorastania mniejszy, tym reakcje na sytuacje stresowe bardziej zrównoważone. Wolisz, żeby się przyzwyczaiła do samotności, do tego, że nie reaguje się na jej potrzeby?
      Rób nie tak, jak każą mądre, nowoczesne podręczniki, tylko tak, jak podpowiada Ci Twój instynkt macierzyński. To będzie najlepsze dla Ciebie i Twojego dziecka. Nie utrudniaj sobie życia - jest możliwość lepszego wyspania się, to korzystaj.
      >
      > Poza tym w dzień śpi po 30 minut, hehe, więc nie pośpię z nią. Nie ma bata.
      > Dzieki za odpowiedzi
      >
      > Wątek wklejam też na forum KP
    • xxxtabxxx Re: Wczesne wstawanie: dylemat 04.08.11, 14:25
      Przeczytałam gdzieś takie zdanie, że ludzie to jedyne ssaki, które odkładają swoje młode do spania osobno - wszystkie pozostałe śpią ze swoimi dziećmi :) My śpimy razem. Głosy poradników na ten temat są teraz podzielone, vide niedawno wydana książka: Śpimy z dzieckiem
    • pogoda.w.kratke Re: Wczesne wstawanie: dylemat 04.08.11, 14:27
      Wątek wklejony też na forum Niemowlę, nie KP, oczywiscie
      • pogoda.w.kratke Re: Wczesne wstawanie: dylemat 04.08.11, 14:30
        instynkt śpiocha mi podpowiada,żeby ją brać i tulić. Ale słyszę opowieści strasznej treści o tym jak to potem lata całe zajmuje, żeby się dziecia pozbyć z małżeńskiego łoża...
        • mrs.t Re: Wczesne wstawanie: dylemat 04.08.11, 14:45


          > instynkt śpiocha mi podpowiada,żeby ją brać i tulić. Ale słyszę opowieści stras
          > znej treści o tym jak to potem lata całe zajmuje, żeby się dziecia

          to nie sluchaj.

          moze potem nie odlozysz dziecka w wieku 2 czy 4 czy 6mcy (a moze i tak;) nikt nie zna TWOJEGO dziecka) . W kazdym razie moj synek sam z siebie w wieku 2 latek wybral WLASNE LOZCZKO , i takich histori mam ktore spaly (PODKRESLAM: SPALY) z dziecmi jest wiecej.
          przynajmniej na starosc, kiedy dzieci nawet przytulic sie do nas nie beda chcialy, bedziemy miec piekne wspomnienia, malego pachnacego dzieciatka w ramionach.
          tak chciala natura, wiec nie sluchaj glosow wielce mi cywilizowanych Ciotek Dobra Rada
          Przeczytaj tez ;www.ekorodzice.pl/ekorodzicielstwo-kontra-ciotka-dobra-rada,40,94,836.html
          i dolacz do nas na forum.gazeta.pl/forum/f,97998,Rodzicielstwo_Bliskosci.html

          i ciesz sie macierzynstwem TAKim jak podpowiada ci serce i natura.


          • anku1982 Re: Wczesne wstawanie: dylemat 08.08.11, 22:49
            popieram koleżankę, syn karmiony, tulony, spaliśmy, teraz czasem też śpimy, przesypia całe noce, zaczął tak się zachowywać jak miał 20 miesięcy, dzisiaj też (a ma 23 miesiące) sam poszedł spać do łóżeczka, ja tam jestem z tych "leniwych" w kwestii spania, każdy śpi jak mu wygodnie, jeżeli mojemu dziecku wygodnie z nami to ok, mamy na tyle duże łóżko że się wszyscy mieścimy:) (względem koleżanek, póki co, mam dziecko spokojniejsze i generalnie nie rzucające się na glebę)
    • mia_siochi Re: Wczesne wstawanie: dylemat 04.08.11, 18:25
      A może zaradź temu, że robi się jasno?
      U mnie pomogły grube, ciemnie kotary w oknach.
      Moje dziecko jest jak papuga :) Z pobudki 5 rano zrobiła się 7, a potem jeszcze dosypiamy do 10 :)
      • pogoda.w.kratke Re: Wczesne wstawanie: dylemat 04.08.11, 18:42
        mamy zaciemnienie jak na wojnie, ale i tak o 6 jest widniej juz, nie ma rady, chyba ze okna zamuruje.

    • luliluli Re: Wczesne wstawanie: dylemat 04.08.11, 20:31
      My z tego powodu zaczęliśmy spać z synem, odkąd miał jakieś 2 miesiące.
      Wybór czy brać do łóżka i spać do 7.30 czy wstawać o 5 jest dla mnie oczywisty;)
    • jul-kaa Re: Wczesne wstawanie: dylemat 04.08.11, 21:12
      Dla mnie to też żaden dylemat, nie wierzę w opowieści, że można w ten sposób zepsuć dziecko. Śpimy z symen od kilkunastu miesięcy i bardzo nam z tym dobrze :) Gdyby z nami nie spał, na pewno brałabym go na "dosypianie".

      Pozdrawiam i życzę dłuuugich przespanych poranków :)
    • zawsze_zielona Re: Wczesne wstawanie: dylemat 04.08.11, 21:51
      Ja mam maly staz spania z dzieckiem, bo Celina ma dopiero 11 tygodni i spi z nami od urodzenia. Spimy razem glownie dla mojej wygody, bo nie chce mi sie do niej wstawac. Moja tez sie budzi o 5 rano, ale daje jej jesc i udaje mi sie ja przetrzymac do 8.
      Zgadzam sie dziewczynami, rob to, co jest dobre dla Ciebie i Twojego dziecka a nie to, co pisza w ksiazkach. W koncu to Ty, a nie ten madry psycholog ma podudke o 5 rano;)
    • vienx Re: Wczesne wstawanie: dylemat 08.08.11, 23:33
      To pozbądź się dylematu. Tak naprawdę wiesz, czego chcesz :-D u nas jest dokładnie tak samo. Próbowałam na początku i trochę później przez kilka nocy odkładać synka do łożeczka. Efekt był taki, że była 3-4 nad ranem, on się biedny wydzierał, ja byłam nieprzytomna, a mąż zasypiał do pracy. Jak synek śpi z nami- wszyscy jesteśmy zadowoleni i szczęśliwi. I wyspani! I wyprzytulani! Uwielbiam spać i pobudka o 5-6 to dla mnie dramat :-) długo spaliśmy z Małym do ok.10.30, potem 9, ostatnio budzi się już przed 8, ale mnie to już też łatwiej przychodzi. Zwłaszcza, że za tydzień wracam do pracy...
      Jak dziecię będzie gotowe, to pójdzie do swojego łóżeczka.
      P.S. Dobrze wiedzieć, że tyle Forumek myśli podobnie, bo czasami czuję się jednak trochę dziwnie, jak komuś mówię, że śpimy z dzieckiem. Ale co kogo to! :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka