Dodaj do ulubionych

znowu o Calmie

06.01.12, 16:36
dostałam gratis smoczek calma z laktatorem. nie wiedziałam, czy wogóle próbować, bo napisane było, że jest dla niemowląt ssących wyłącznie pierś 6-8n tygodni. ale dałam Młodemu przy dokarmieniu i ku mojemu zdziwieniu zassał od razu (zestawu smoczka nie mógł załapać - albo ja nie mogłam). wypił 60 ml w kilkanaście sekund, co mnie zdziwiło. normalnie z nuka z szerokim smoczkiem zajmuje mu to dłużej, nawet jak jest bardzo głodny.
niestety z połowę co najmniej ulał z powrotem :/
i teraz się zastanawiam o co chodzi. czy to możliwe, żebym coś źle zmontowała? wykorzystałam wszystkie elementy.
czy któraś z Was miała podobne doświadczenie - wiem, że wiele z Was narzekało, że dziecko nie załapało i nie chciało ssać.
Obserwuj wątek
    • m.aggie Re: znowu o Calmie 06.01.12, 17:37
      Mieliśmy przygodę z Calmą, kiedy synek skończył 4 miesiące. Chcieliśmy go przyuczyć przed pójściem do żłobka, więc karmienie wtedy przejął tato. Było dużo płaczu i na dodatek dziecię łykało dużo powietrza - trzeba było go odbijać co 30-40 ml. Ale szło rzeczywiście szybko - jak już ssak się przyssał, to potrafił naprawdę szybko wychłeptać swoje.
    • malwina.okrzesik Re: znowu o Calmie 06.01.12, 18:43
      Chyba trochę za szybko jadł, stąd ulewanie. Proponuje zrobić przerwę w trakcie ssania, odbić i podać znów Calmę.
      • klarci Re: znowu o Calmie 06.01.12, 20:15
        nie bardzo da się mu zabrać ;), nawet jak nie jest szczególnie głodny, to wpada w histerię momentalnie.

        Pani Malwino, czy warto karmić tą Calmą, czy w takim razie lepiej nukiem. kupiłam też zestaw łyżeczki, ale czekam na koniec kolek - nie chcę dodatkowo napowietrzać Małego.
        próbowałam tez drenów (sns odpuściłam, bo to chyba podobna zasada) i na piersi i na palcu i nie wyszło.

        przepraszam, że tak wałkuję temat co chwila ;), ale co trochę poprawiałam laktację, to albo wyjazd, albo moje wyjście (konieczne) psuły to. raz zeszłam do 2x50 z dobrymi perspektywami na odstawienie butli, bo widziałam, że chciał ją bardziej z przyzwyczajenia, niż głodu. jedno wyjście na kilka godzin i mało się nie odstawił od piersi :/ teraz znowu jest nieźle. i mam wrażenie, że je bardziej z przyzwyczajenia te butle. dlatego miałam nadzieję, że ta Calma będzie na tyle wymagała od niego wysiłku, że sam będzie odpuszczał - dlatego jestem zdziwiona, że tak szybko z niej wypił.
        • sunrajzzz Re: znowu o Calmie 07.01.12, 08:20
          a u nas zupełnie odwrotnie - młody czasem dostaje z butelki moje mleko, jak muszę gdzieś wyjść, używamy calmy i wypicie 150 ml zajmuje mu sporo czasu; przysysa się i nie puszcza dopóki nie opróżni całej butelki, jak mąż mu chce zabrać to podobno jest mega ryk;
          • brown_sugar Re: znowu o Calmie 07.01.12, 19:01
            U nas Calmą dokarmia tata i niania. Idzie dobrze bardzo dobrze, mała nie ulewa i chętnie ssie cycusia. Przyzwyczajanie do butelki trochę trwało. Mnie nigdy nie ma w zasięgu wzroku dziecka kiedy jest karmione z Calmy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka