toya666
16.04.12, 07:05
Witam, moj malutki synek od poczatku mial problem z ssaniem piersi.
Po pierwsze nie otwieral buzi wystarczajaco szeroko (mam dosc spore sutki, moze to dlatego :D). Po drugie ustawia jezyczek na przeciwko sutka, zamiast pod sutkiem, prez co wypycha piers podczas ssania.
Polozne w szpitalu probowaly nam pomagac, czasem sie udawalo na chwile, ale maly sie nie najadal. Wiec w szpitalu sie nie cackano, doradzili odciaganie mleka i podawanie butelka (no w sumie lepsze to niz glodujacy i zestresowany ssaczek).
Prez kilka dni tylko sciagalam pokarm ipodawalam butelka, bo nie mialam sumienia patrzec jak sie maly stresuje i placze z glodu. W 7. dobie malucha poszlismy do pediatry, aby go obejrzal i ewentualnie skierowal na rehabilitacje, bo bardzo zalezy mi na karmieniu piersia. Lekarz uznal, ze maly jest zdrowy jak ryba, nic mu nie dolega, po prostu musi sie nauczyc przyssawac. Kazal podkarmiac butelka 10-20 ml na poczatku dla zabicia glodu, potem do piersi. Faktycznie z jednej piersi juz sie nauczyl troche ssac - po kilku probach wreszcie sie zasysa. Druga piers na razie mu nie idzie (zassal sie prawidlowo tylko 2 razy w pozycji 'pod gorke'). Nie wiem czy wynika to z roznego ksztaltu brodawek (nie sa identyczne, ta 'nielubiana' jest troszke bardziej plaska) czy z preferencji co do ulozenia czy preferowania jednej strony.
Poradzcie prosze jak uczyc malucha przystawiania, szczegolnie do tej nielubianej piersi. Zalezy mi na kp, docelowo chce zrezygnowac z laktatora, bo czuje sie jak dojna krowa... W nocy na razie karmie go butelka, bo nie mam sily walczyc z glodnym dzieckiem, kiedy chce mi sie spac. W dzien doszlismy do tego, ze zdecydowana wiekszosc karmien jest z piersi. Zdarza sie jednak tak, ze maly dlugo spi, mi piersi pekaja w szwach, wiec lece odciagnac, a kiedy skoncze maly sie budzi a piersi puste, wiec dostaje butelke ze swiezym pokarmem. Chyba musimy sie jeszcze zgrac i dopasowac...
Druga rzecz jest taka, ze maly czesto po 2-3 min ssania zasypia snem kamiennym, nie sposob go dobudzic, a za 20 min budzi sie na jedzenie, bo znow glodny (bo przeciez nic nie zjadl, ledwo sie napil samej 'wody'). Wasze tez tak maja? Przy butelce tak nie zasypia, ciagnie do konca.
Doradzcie, bom zielona w kwestii kp...