annika23
25.07.12, 19:58
Od 1,5 tygodnia rozszerzam Filipkowi dietę. We wrześniu wracam do pracy i zależy mi na tym, aby pod moją obecność mały ładnie zjadał obiadek i kaszkę z owocami, a jak wrócę dostawał już tylko pierś. Tymczasem mój cwaniak na cyca zupełnie się obraził. Wszystko inne co mu daję bardzo mu smakuje (no może oprócz dyni) niezależnie czy to jest słoiczek czy babcina marchewka z ogródka. Siłą rzeczy wypadły mi już dwa karmienia, ale mały teraz cyca nie chce w ogóle. Zjada jedynie tak przez max. 4 min jak śpi, inaczej nie ma mowy. Dziś musiałam ściągnąć mleko, bo przepełniona pierś mnie bolała (i nadal boli- siedzę obłożona kapustą). I co ja mam teraz robić? Przystawiać na siłę? Ściągać i dawać w butli? Boję się,że jak teraz się poddam, to potem o cycu już nie będzie mowy, a ja chciałam go pokarmić do roku. Identyczną sytuację miałam ze starszakiem, tyle,że wtedy on odrzucił pierś po podaniu butli jak byłam w pracy, ten pije z niekapka i butli praktycznie nie zna(sporadycznie ktoś mu dawał jak musiałam wyjść). Jestem załamana:(