czarny_dol
23.08.13, 21:51
Wątek refleksyjny.
Teść mój szanowny, podczas sprzątania garażu, odnalazł broszurkę "Odżywianie i pielęgnowanie niemowlęcia w I półroczu życia" wydany przez ww Instytut w roku 1976. Zajrzałam z ciekawości i co me piękne oczy widzą?! Poniżej co lepsze cytaty:
"Od trzeciego TYGODNIA życia podawaj soki z owoców i warzyw rozpoczynając od 1 łyżeczki dziennie"
"Odżywanie niemowlęcia w drugim miesiącu życia. Sześć razy dziennie pokarm matki - o godz. 6, 9, 12, 15, 18, 21-22. Przestrzegaj w karmieniu niemowlęcia 9-GODZINNEJ przerwy nocnej."
"Pierś przed karmieniem obmyj przegotowaną wodą"
Jest też mini książka kucharska. Każdy, absolutnie każdy przepis, posiada w swoim spisie składników cukier, a zupy również sól. Cukier jest nawet w sokach owocowych zalecanych do podania w pierwszym miesiącu życia.
Akurat mam na stanie dwumiesięczne niemowlę - jakbym go nie karmiła przez 9 godzin toby oznaczało, że by wył przez 4 godz, bo max ile przesypia w nocy to 5.
I tak się zastanawiam - taka szacowna instytucja... Nic dziwnego, że nasze matki, teściowe (w większości przypadków) mają taką a nie inną wiedzę o żywieniu niemowląt. To nie jakieś wiejskie zabobony tylko wiedza propagowana przez ekspertów :)