myaka
18.01.14, 11:17
Witam serdecznie.
Od 2 miesiecy jestem mama i karmie piersia. Karmienie przebiega juz (na poczatku male problemy mielismy) bezproblemowo. Dziecko pieknie, chetnie ssie, przybiera ladnie na wadze.
Ale mam maly problem. Otoz moje dziecko lubi sobie w nocy pospac ;) Czego niestety moj biust nie akceptuje.
Co noc budze sie z bolem, pieczeniem piersi i z wybawieniem czekam, az malenstwo sie obudzi. W tym czasie rozgrzewam bolace miejsca termoforem, masuje, po karmieniu przykladam zimne oklady. Jesli bol jest bardzo silny i dziecko nadal trawdo spi sciagam odrobine laktatorem - do momentu poczucia lekkiej ulgi. Pomaga.
Ale to troche bez sensu. Dziecko spi, a ja kombinuje albo z termoforem, albo laktatorem.
Dziecka budzic nie chce - dla zasady, ze nikt budzony byc nie lubi (zreszta obudzone dziecko pije niechetnie, nieefektywnie).
Mam polozna, ktora jest takze doradca laktacyjnym (bez niej moje kp pewnie by nie istnialo) i ona uwaza, ze technika przystawiania, ssania jest idealna - ufam jej i jej wiedzy wiec tu na pewno nie lezy problem.
Staniki tez mam porzadne, delikatne, miekkie, nic mnie w nich nie uwiera.
Problemem wiec jest zapewne odstep miedzy karmieniami - w ciagu dnia dziecko pije co 2-3 godz., pod wieczor czesciej, a w nocy ponad 6 godz. albo i lepiej, pic nie chce...
Czy mozna jakos przygotowywac piersi na taka przerwe? Czy mozna sprawic, ze nie bede co noc budzic sie z bolem?
Polozna twierdzi, ze piersi zalapia rytm dziecka, ze to minie - ale mam jednak wrazenie, ze zamiast lepiej, to coraz gorzej jest.
No i kurcze chcialabym delektowac sie tym, iz mam dziecko z bonusem, ktore prawie cala noc przesypia (szczegolnie, ze nie wiem jak dlugo taki stan jeszcze potrwa ;) )
Czy jest to mozliwe?
Z gory dziekuje!